Mam obsesję na punkcie epidemii opioidowej w USA od ponad roku. Po raz pierwszy wyłożono mi to zagadnienie w Podkaście Amerykańskim, później oglądałam seriale na ten temat, a potem wpisałam Imperium bólu na listę trupów do przeczytania w 2026. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak doszło do tego, że w Ameryce jest tyle ludzi zombie, a także jak bezwzględni są ludzie w swojej chęci zysku to jest to książka idealna. A zaczyna się od rodziny żydowskich imigrantów, matka pochodzi z Polski. Książka to jednocześnie saga rodzinna, a z drugiej strony opowieść o tym jak zbudować fortunę niszcząc ludzi i jak nie ponosić konsekwencji.



















