Nie lękajcie się nie żegnam się na bardzo długo, ani na wieczność, jutro z rana wychodzę na Pielgrzymkę Pieszą i półtora miesiąca absencji, komputerowo-internetowej. Planuję zabrać coś do czytania na posttojach. Np Pana Wołodyjowskiego.
ale to się okaże. Trzymajcie kciuki bym doszła :)
I jak ktoś może przygarnijcie Pielgrzyma, jeśli macie możliwość i okazję.
Pozdrawiam. Jedną nogą na szlaku już :D