Łaskawe to fikcyjne wspomnienia byłego oficera SS, Maximiliana Aue, doktora prawa konstytucyjnego, miłośnika muzyki, literatury i filozofii, a jednocześnie nazistowskiego zbrodniarza, któremu po wojnie udało się uniknąć kary i znaleźć bezpieczny azyl za biurkiem dyrektora fabryki koronek na północy Francji. Szokujący autoportret nazisty-estety, który patrząc na pogromy ludności żydowskiej myśli o Platonie i bardziej niż Rosenberga czy Hansa Franka woli cytować Tertuliana.Powieść Jonathana Littella ukazuje kulisy Zagłady i rolę, jaką w jej przygotowaniu odegrali technokraci i eksperci: prawnicy, ekonomiści i świetnie wykwalifikowana kadra administracyjna. To znakomicie udokumentowana powieść historyczna, a zarazem uniwersalna przypowieść o spotkaniu Człowieka ze Złem. Wielowątkowa epopeja zbudowana na wzór suity Johanna Sebastiana Bacha i nasycona pięknie aluzjami do greckiej tragedii o matkobójcy Orestesie oraz ścigających go Eryniach, które w finale dramatu przemieniają się w Boginie Łaskawe... "Łaskawe wpadły na mój trop" – to ostatnie zdanie zapisane przez Maxa Aue.Łaskawe to najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna książka ostatnich lat. Światowy megabestseller – do tej pory sprzedano już ponad milion egzemplarzy powieści.
Być
może nie wiecie, jeśli nie śledzicie na FB mojego bloga Otóż popełniłam dwa
nagrania i wrzuciłam je na YT filmik z czytelniczymi planami. Nazwa na szybko
na Instagramie – Fantastycznie historycznie. Lubię historię, wiecie albo i nie.
Potrzebuję wewnętrznej dyscypliny by za te książki się zabrać. Mama jak
zobaczyła sto, poradziła, żebym zabrała się za najgrubszą. Nie mierzyłam
suwmiarką, ale padło na Łaskawe, chociaż
pewnie Davies byłby bardziej potężny, ale chciałam początku mocnego, ale jednak
do przebrnięcia. Chociaż blurb Łaskawych
też obiecuje ciężką lekturę. Zaczęłam, miałam nie móc się oderwać…
