Rzadko coś wstrząsa rynkiem biograficznym. Biografie to taki gatunek, że większość ciekawych postaci zostało opisane. Mamy kultowe biografie, czasami ktoś chce zmienić sposób postrzegania danej postaci i jest sensacja. A tutaj Wydawnictwo Marginesy zaskoczyło nas informacją, że przygotowuje biografię trzech tłumaczek. Wtedy pomyślała, faktycznie ja chcę poznać bliżej te kobiety. Najmniej kojarzyłam Joannę Guze, ale to dlatego, że rzadko sięgam po literaturę francuską. Postaci Marii Skibniewskiej i Przedpełskiej-Trzeciakowskej są absolutnie kultowe i dały nam arcydzieła, bez których nasza kultura byłaby uboższa. Jedna przełożyła nam Jane Austen, druga Tolkiena. Kim były?
