Kiedy wspominam swoje dzieciństwo, to myślę o tym, że nie znałam aktualnych postaci z popkultury, ale wiedziałam, że Cyrankiewicz był łysy, Gomułka lubił jeremiady, a Gierek nas zadłużył. W starych filmach bez problemu określałam czas akcji po portretach pierwszych sekretarzy. Książkę o Gierku kupiłam, bo mamy w domu książki o innych notablach PRLu, a ponadto oglądałam film o Gierku(fatalny, nie róbcie sobie tego). Sprawdziłam, książkę kupiłam dwa lata temu, dziwne byłam pewna, że wcześniej, niemniej trafiła do słoika z trupami i padło na nią pod koniec września, ale jest naprawdę wymagająca i męczyłam ją dłużej niż zakładałam.
