Gdy tylko zobaczyłam okładkę najnowszej powieści z Wydawnictwa Albatros, poczułam chemię, chciałam ją przeczytać, bo miała mi dać wszystko to, co uwielbiam w literaturze. Inny świat, inne perspektywy i inny czas. Oczywiście, bardzo dokładnie opisu nie czytałam, bo okazałoby się, że ta powieść po wielokroć wpasowuje się w moje gusta. Zmierzch Austor-Węgier, sztuka, bohema artystyczna i wiele kryzysów.
