Chyba już zawsze seria W krainie Amiszów będzie mi się kojarzyła z początkiem pandemii, gdy tuż po zdiagnozowaniu pierwszego przypadku w Polsce, też byłam chora i znalazłam chwilę na książkę po którą sięgnęłam przypadkiem. Złamałam wtedy mój zwyczaj by nie czytać serii jednym tchem, nie umiałam z tego świata wyjść. Niestety pandemia i ogólny kryzys sprawił, że Wydawnictwo wstrzymało premierę finałowego tomu. Po kilku tygodniach ten trzeci tom w końcu został wydany, a u mnie w domu nie leżał nawet tygodnia. Bardzo tęskniłam i miałam ogromne oczekiwania. Wprawdzie weekend też nie dał mi takiej ilości czasu na czytanie, bo jednak przy garach się dostałam, ale w końcu ta książka jest za mną.

