Moim skromnym zdaniem, chociaż wiem że gusta są różne. Tylko możliwość powrotu do ukochanych książek czyni czytanie wspaniałym. Gdyby nie świadomość, że w każdej chwili mogę wrócić do swiata, który już uwielbiam, to po co mieć regały pełne książek. To z taką nadzieją, zaczynam nową książkę, z nadzieją, że oto będzie kolejny wielki zachwyt, do którego będę wracać latami. Ostatnio jest mniej książek nowych, do których chcę wracać, ale nadal wracam do klasyków. Kupiłam niedawno Błękitny zamek, zapytacie po co, skoro mam stare wydanie a obiecałam, że nie kolekcjonuję wydań… to wszystko prawda, ale słyszałam, że są dwa tłumaczenia tej powieści, że stare wydanie jest nieco pocięte, zatem, no rozumiecie.
