Moja Mama uwielbia powieść Chłopi, wiele osób w jej wieku ceni Reymonta. Moja polonistka w gimnazjum też ceniła tę powieść, więc w gimnazjum czytałam dwa razy. Później raz w liceum i byłam spokojna przed maturą, mnie tak odwołania do Chłopów nie były straszne(a moja Mama nie uznawała, czytania jednego tomu, skoro powieść liczy cztery, każdy jest ważny, każdy wartościowy, i jak to tak, jeden??). Później jakoś się nie zanosiło na powtórkę, może chodziła mi po głowie, ale w sumie nie miałam motywacji. Dopiero zwiastun nowej wersji sprawił, że poczułam imperatyw powtórki.
Już trzynastego idę do
kina. Ach co za ekscytacja.

