Uwielbiam
serię wydawniczą Prawdziwe historie
ze Znaku. Kiedy zobaczyłam, że wśród nowości pojawiła się nowa pozycja, a
mianowicie Żona wyklęta i to jeszcze
z taką klimatyczną okładką, to wiedziałam, że będę chciała przeczytać.
Żołnierze wyklęci, to ostatnio temat modny i wiele publikacji się pojawia, a
tytuł wprost do tego wątku nawiązywał.
Pytaliście mnie o czym ta książka, a ja nie wiedziałam, bo nie czytałam,
a nie czytałam opisu wydawniczego, żeby się nie sugerować. Powiem Wam, że
zaczęłam ją w poniedziałek wieczorem i
przeżywałam każdą stronę. Koniec okupiłam łzami. Ot takie moje czytanie, ale
chyba nie da się inaczej. Jak nie zapłakać nad tymi co na śmierć szli po kolei.
Kochała niezłomnego. Aby ocalić tę miłość, sama musiała stać się niezłomna Gdy jego walka się skończyła, ona rozpoczęła swojąHistoria plutonowego Władysława Grudzińskiego „Pilota”, żołnierza z oddziału „Roja”, nie wyszła na światło dzienne przez 70 lat. Opowieść jego ukochanej pozwala spojrzeć na losy wyklętych inaczej. Oczami młodej dziewczyny, Anastazji.
Nie mogę ślubować ci miłości oficjalnie, ale mogę to zrobić przed tym obrazem Panny Maryi oraz w obecności świadków – mówił on. Władzę ludową zdradziłaś. Z bandytą się zadawałaś! Uparta suka. Weź ją w obroty! – krzyczeli oprawcy.Zabiją cię, jeśli się dowiedzą. Celowo pobiją mnie tak, żebym ciebie poroniła. Lepiej nic nie mówić, może przetrwamy – szeptała swojemu nienarodzonemu dziecku w katowni UB.
To opowieść o miłości do żołnierza wyklętego, o sile wiary w najczarniejszych czasach stalinizmu. O poczuciu obowiązku wobec Ojczyzny tych, którzy nie zgadzali się na zniewolenie. To historia dwojga ludzi toczących walkę, za którą nikt im nie dziękował i której długo nikt nie docenił.
Żona wyklęta
to opowieść o związku partyzanta z dziewczyną. Oboje są młodzi, widzieli wojnę
i jej koniec miał być dla nich początkiem życia i beztroskiej młodości. On
chciał być pilotem, czemu zawdzięczał będzie swój pseudonim, nawet latał,
szkolił się, ale uciekł z wyjazdu do Sowietów, bo nie wiedział czego się tam
spodziewać. Ona była zwykłą dziewczyną ze wsi. Ładną, ale nie wyróżniała się
ani wielkim patriotyzmem, ani szczególnymi cechami. Do czasu. Trafił w nich
grom uczucia, gdy „Pilot” przyszedł z partyzantami do jej ojca na kwaterę. Spotykają
się ukradkiem, ale to wystarczy, by życzliwe oko donosiciela dostrzegło i
doniosło gdzie trzeba. Ona będzie patrzyła jak on umiera, później trafi do
więzienia i przejdzie piekło. Historia jakich wiele z czasów stalinizmu. A
jednak opowiedziana z pierwszej ręki, robi wrażenie.
Historię
opowiada żona wnuka bohaterki Anastazji, ukochanej Pilota. Ta książka jest przerażającym świadectwem
okrutnych czasów. Teraz jesteśmy świadkami eksplozji entuzjazmu. Żołnierze
Wyklęci są czczeni, urządzane są marsze i upamiętnienia, a wielu się wydaje, że
to była zabawa w lasach z karabinami. Ci ludzie byli zaszczuci przez służby
bezpieczeństwa, a każda ich pomoc była mszczona metodami stalinowskimi,
najlepiej spaleniem do gołej ziemi. Wyrok dostawało się za samą wiedzę i brak
odpowiedniej reakcji, czyli brak donosu.
Gdy
patrzymy na ich losy, brak szans na wygraną, życie w ciągłej konspiracji, w
lesie, w biegu, nie można ich nie podziwiać, za umiłowanie honoru i Niepodległej
ponad wszystko. A jednak byli ludźmi, kochali, chociaż to pociągało jeszcze
większe zagrożenie.
Na
mnie chyba największe wrażenie zrobiły opisy stalinowskiego więzienia, tego jak
traktowano podejrzanych. Straszne, straszne czasy, oby nigdy nie wróciły.
Ta
książka jest naprawdę sprawnie napisana, autorka stara się wiernie
zrelacjonować fakty, pisze o swojej rodzinie, przez co książka nabiera
osobistego wydźwięku. Naprawdę bardzo polecam.
Piekny fragment przytoczylas i napisalas tak zachecajaco, ze musze ja kupic, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńFakt, fragment wstrząsający, i ja chętnie sięgnę po tę lekturę, pozdrawiam !
OdpowiedzUsuń