Ta książka wstrząsnęła sumieniami Niemców. Po kilkudziesięciu latach Pola Kinski, córka legendy światowego kina, wielbionego Klausa Kinskiego, znanego zwłaszcza z ról w filmach Wernera Herzoga, postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć o tym, jak ojciec wykorzystywał ją seksualnie jako dziecko i nastolatkę. „Czułam, że muszę o tym napisać, nie tylko ze względu na siebie, ale i innych, którzy doświadczyli tego samego” – wyznała Pola. Napisane prostym, niemal dziecięcym językiem Usteczka są porażającym zapisem historii utraconego, pełnego przemocy dzieciństwa. Jest to zarazem oskarżenie nie tylko przeciw ojcu i matce, która nie obroniła swojej córki, ale i niemieckiemu społeczeństwu, które akceptowało publiczne, jawnie pedofilskie wypowiedzi gwiazdora.
Tytuł trafił na listy bestsellerów i sprzedał się w Niemczech w pięćdziesięciu tysiącach egzemplarzy, a przyrodnia siostra autorki Nastassja Kinski uznała Polę za bohaterkę.
Po książce lekkiej i kojącej
przyszedł czas na tematykę trudniejszą. Książka ta towarzyszyła mi przez kilka
dni. Pomimo – stosunkowo niewielkiej – objętości, jej tematyka sprawiła, że nie
mogła być lekturą na jeden wieczór. Takie książki są trudne. Czyta się je
powoli i stara się wytłumić emocje… wolałabym móc wierzyć, że to fikcja… szkoda
że nie jestem już aż takim dzieckiem.
Pierwsze spotkanie z książką o
pedofilii, molestowaniu przez najbliższych miałam też poprzez książkę pisaną
przez niemieckojęzyczną pisarkę. Coś jest w tym, że gdy Niemka bierze się do
opisywania takich tematów, gdy uporządkowany styl, surowy, zwięzły język i ta
wyczuwalna w tekście dyscyplina, spotyka się z taką problematyką, to czytelnik
może tylko siedzieć porażony. Gdy pierwszy raz czytałam o pedofilii chyba do
końca nie zdawałam sobie sprawy o co tak naprawdę chodzi. Byłam młodziutką
nastolatka, książkę pożyczyłam w bibliotece. Zupełnie inaczej czyta się taką
książkę po latach…
Pola pomimo swojego młodego wieku
dużo widziała, dużo przeżyła. Częste zmiany zamieszkania, skomplikowane życie
rodzinne. Jej ojcem jest znany aktor, za sprawą którego również ona zaczyna
karierę. Wiąże się to z częstymi wyjazdami. Matka Poli znajduje sobie nowego
męża i rodzi mu dziecko, ojciec Poli, także ma nową rodzinę. Chociaż dziadek
dziewczynki jest lekarzem i powinna być oswojona z tajemnicami ludzkiego ciała,
to najprawdopodobniej przez zły kontakt z matką nie ma pojęcia o tym co jest
dobre a co złe. Wpada w klasyczną pułapkę dziecka molestowanego, wierzy w to co
wmawia jej ojciec, że to co z nią robi jest normalne, dobre, że tylko zacofani
ludzie uważają inaczej. Dziewczyna wpada w poczucie winy. Jest wewnętrznie
rozdarta, w domu matki czuje się źle, czuje się zbędna, odtrącona, gdy wyjeżdża
z ojcem ten dobiera się do niej.
„Usteczka” to książka
przerażająca. Opowiedziana z perspektywy dziecka historia molestowania dziecka,
ucieczki z rzeczywistości do świata własnych, ponurych myśli. Czy po takim
dzieciństwie można normalnie żyć? Mieć szacunek do własnego ciała?
Nie umiem znaleźć słów żeby opisać tę książkę.
Jest trudna, trudna i ciężka. Daje do myślenia, właściwie skłania do
postawienia sobie pytania, co muszą mieć w głowie rodzicie pozwalając na
wyrządzanie takiej krzywdy dziecku. Nie wierzę, że matka mogła nie wiedzieć,
nie mogę sobie wyobrazić, że ojciec naprawdę uważał molestowanie za normalne i
słuszne. Jak to możliwe, że nikt nic nie zrobił?
To prawdziwa historia córki
ekscentrycznego artysty, tylko czy jakikolwiek ekscentryzm może tłumaczyć
robienie krzywdy swojemu dziecku?
Książka jest bardzo ważna, trzeba
ją przeczytać, ale nie wydaje mi się, aby dla kogokolwiek była to lekka
lektura. Raczej trzeba na nią przeznaczyć kilka spokojnych wieczorów…
