Kiedy po dziesięciu latach starań Pierwsza Dama stanu Tennessee, Mackenzee London, i jej mąż zostają rodzicami - ich życie rozkwita. Jednak kilka lat później tracą ukochaną córeczkę a w sercu Mackenzie zakorzenia się rozpacz.
W tym trudnym czasie może liczyć na wsparcie starego ogrodnika, który dba o piękny ogród otaczający rezydencję gubernatora. Jeremiasz, przesiąknięty ludową religijnością, swoimi dłońmi pielęgnuje kwiaty a słowami - ludzkie serca.
Kolorowym ptakiem tej powieści jest Eugenia, która pomaga swojej pogrążonej w żałobie córce. Żywiołowa starsza pani i jej równie żywiołowe koleżanki, ich zuchwała radość życia, kąśliwe poczucie humoru a nawet apetyt na flirty - nadają książce lekkości i optymistycznych barw.
Ta współczesna powieść dla kobiet napawa pokojem a fragmenty wzruszające i zabawne przeplatają się ze sobą w sposób harmonijny.
Pierwszy ogrodnik"
Wiem,
że dziś zamiast czytać, powinnam pracować. Od tak dawna jednak, nie mogłam
zapaść się w książkę. Zaczytać się i być ciekawą tego co będzie dalej. Dawno
nic mnie nie zainteresowało. Zresztą z „Pierwszym ogrodnikiem”, też od początku
nie było aż tak rewelacyjnie. Ja bardzo lubię serię Smaki życia, którą wydaje Święty
Wojciech. Jeszcze żadna z tych książek mnie nie zawiodła, nawet gdy akcja
właściwa zawiązuje się powoli, to zawsze okazuje się, że ta lektura spełnia
swój cel. Skłania do przemyśleń. Wypełnia definicję dobrej lektury.
