Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Morderstwo na plebanii - Agatha Christie

Kiedy proboszcz St Mary Meade znalazł w swym gabinecie zwłoki pułkownika Protheroe, w miasteczku zawrzało od plotek. Kiedy zaś aż dwie osoby przyznały się jednocześnie do zastrzelenia pułkownika, prowadząca śledztwo policja zupełnie już nie wiedziała, co myśleć. Nawet panna Marple, miejscowy detektyw w spódnicy, miała aż siedmioro podejrzanych. Przedstawiła jednak w końcu właściwe rozwiązanie zagadki, wprawiając w zdumienie pastora i naczelnika policji oraz ratując życie pewnemu nieszczęśliwemu młodzieńcowi, którego tajemnicę również rozgryzła. Przed panną Marple bowiem, jak uznali pastorostwo, nic się nie ukryje. Ale w gruncie rzeczy jest przemiła...



 Jadąc na urlop wiedziałam, że jeśli tylko pogoda dopisze oddam się kijaszkowaniu, które jakoś ostatnio poszło w odstawkę. Ponieważ też nie haftuję, to nie mam pretekstu do słuchania książek w wersji audio. Owszem sporo spacerowałam i jeździłam rowerem, ale nie sama, więc nie wypadało mi władować słuchawek na uszy. Pogoda mi dopisała(z wyjątkiem jednego dnia) i trochę pochodziłam, na wyjazd wzięłam dwa audiobooki, ale słuchałam tylko jednego. Niestety nie nagrałam całości i zakończenie powieści poznałam dopiero po powrocie. Ostatnio bowiem dokańczałam książkę w drodze z i do pracy.

Moim zdaniem powieści Christie są doskonałe do słuchania… nie są długie, akcja nie jest bardzo dynamiczna, więc nie da się zgubić. Można spokojnie słuchać i kontemplować naturę.

Tym razem sięgnęłam po pierwszą powieść z serii o Pannie Marple. Słyszałąm sporo głosów sceptycznych o tej serii, że jest nieporównywalnie słabsza niż te książki z Poirotem. Mimo wszystko ciekawość zwyciężyła i w ten sposób inauguruję czytanie o przygodach panny Marple.

W małej miejscowości, na plebanii znaleziono zwłoki  pułkownika Protheroe, ów dżentelmen był znaczną postacią, ale bynajmniej, nie oznacza to iż cieszył się ogólną sympatią. Przeciwnie, wydaje się, że nie lubił go nikt, a sporo osób go nienawidziło. Sprawa wydaje się jasna, gdy ktoś do morderstwa się przyznaje, później przyznaje się ktoś inny, później mamy jeszcze jedno wyznanie, a na jaw wychodzą nowe sekrety i nieścisłości. Policja wpada w rozpacz, proboszcz chodzi zafrasowany, ale pogody ducha nie traci stara panna, która wie wszystko o wszystkich – panna Marple, która lubi zajmować się ogrodem(więc ciągle jest na zewnątrz) i pasjami podgląda ptaki(stąd na jej szyi często dynda lornetka). Sprawa nie zostałaby rozwiązana bez udziału starszej panny, to pewne.

spacerując po dolinach...


Po pierwsze muszę Wam wyznać, że prawie rzuciłam telefonem z irytacji. Pierwszy raz spotkałam się z tym by lektor aż tak się wczuwał, odgrywał desperacko teatr jednego aktora, zaciągał, zmieniał akcent, nie widziałam tekstu, ale chyba wyczytywał między wersami didaskalia i za punkt honoru postawił sobie właściwe oddanie wszystkich onomatopei . Było to strasznie irytujące, gdy uparcie chrząkał naśladując inspektora policji, po pieciu minutach bolała mnie głowa i czułam się jak na oddziale gruźlików. Naśladując Mary zaciągał tak dziwnie, że nie mogłam skupić się na treści, zaś nonszalancja Denisa i… eh mogłabym tak długo, zdecydowanie doprowadzało mnie to do szału. Oczywiście nie wymagam, aby audiobooki były czytane monotonnie, ale tutaj naprawdę było to przesadzone. Muszę uważać na tego lektora.
 
...i po górkach - słuchając Christie
Co zaś do konkretnej książki… zdecydowanie nie jest to klasa powieści z Poirotem(ale zobaczymy jak będzie dalej). Panna Marple jest na uboczu, właściwie na dobre wkracza w scenie w której przedstawia swój scenariusz, nie ma tego dochodzenia, dedukcji, pracy szarych komórek, które tak kochaliśmy u Poirota.  W tej powieści panna Marple krąży gdzieś, po marginesach powieści, przedstawiana jako wścibska i zdziwaczała… mam nadzieję, że poznam ją bliżej w kolejnych powieściach. 
Ogólnie powieść oceniam jako powyżej przeciętnej, jest ciekawa, bardzo w stylu Christie, doskonała do spacerów.
Mama nadzieję, że będzie tylko lepiej 

czwartek, 6 lutego 2014

"Powtórka z morderstwa" - Monika Szwaja

Powtórka z morderstwa" to kryminał czy raczej kryminałek jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest trochę niepoważny (o ile morderstwo może być niepoważne!). Autorka twierdzi że wszystko zaczęło się od momentu, kiedy zobaczyła swojego telewizyjnego kolegę taszczącego przez studio wielkie pudło z reflektorami i zaczęła się zastanawiać, co by było gdyby kolega zamiast świateł znalazł w pudle nieboszczyka... W efekcie powstał zabawny kryminał, którego akcja toczy się w środowisku telewizyjnym i gdzie spotykają się postaci z wszystkich dotychczas wydanych książek Moniki Szwai.


 Lubię od czasu do czasu użyć komputera wyłącznie w celach rozrywkowych, ot na ten przykład pograć sobie w jakąś grę. Nawet wtedy jednak nie chcę marnować czasu, więc często gęsto zapuszczam audiobooka. Tak się złożyło, że dorwałam swego czasu powieść, której nie znałam, a której byłam bardzo ciekawa. Monika Szwaja napisała kryminał. Podobno z przymrużeniem oka.  Ta książka była wydana, gdy ja akurat przeżywałam wielki kryzys, związany z twórczością MS. I po prostu szkoda mi było i czasu i pieniędzy na książkę, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa miała mnie wkurzyć.

Bohaterowie dotychczasowych książek MS w jednym miejscu i Lalka i Wika i Agata de domo Czupik i Ewelina Paproszkowa. A na pierwszy plan wysuwa się wspominana we wcześniejszych powieściach wielbicielka szybkiej jazdy Ilonka Karambol.  Ci którzy czytali „Artystkę Wędrowną” zapewne wiedzą, jak szczeciński oddział TVP został niesamowicie uszczęśliwiony, dostał nową szefową, która porzuciła piękne Podkarpacie, na rzecz Ziem Odzyskanych. Nowa dyrektorka jest wredną babą, która jako szef jest wrzodem na miejscu gdzie plecy tracą szlachetne to i owo. Pewnego pięknego dnia wyprowadza swoich podwładnych z równowagi tak, że Ci spontanicznie postanawiają złożyć się na wynajęcie osiłków z jednej z postradzieckich republik i rozwiązać w ten sposób problem. O ironio Szefowa zostaje znaleziona martwa. Policja wszczyna śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności tego mordu. Niestety sprawca nie zostaje schwytany, a na dodatek szczecińska telewizja znowu staje się miejscem zbrodni.  Okazuje się, że w TVP pracują osoby, które minęły się z powołaniem, ale instynkt śledczy w nich silny i nie spoczną póki nie wyjaśnią tajemnicy, angażując w sprawę pół Szczecina. Znając sentyment autorki do Joanny Chmielewskiej, sądzę, że ta książka miała być w stylu polskiej królowej kryminałów. Czy się udało musieliby znawcy powiedzieć, Chmielewskiej czytałam „Lesia” i jego kontynuację, nie zachwyciłam się, toteż się nie znam.

Monika Szwaja leci schematem, te powieści są wyjęte jakby spod jednego szablonu, nie do końca kupuję wyjaśnienie, że zaczęła pisać tak późno, że nie ma czasu na szukanie swojego stylu. Pisanie w kółko jednej i tej samej historii, nie jest dla czytelnika dobre. Tutaj postanowiła wrzucić wątek kryminalny i to był strzał w dziesiątkę. Czarna komedia jest napisana w naprawdę interesujący sposób, wprawdzie elementy dodatkowe są tak szwajowate, że momentami uszami to wychodzi, bo i schemat miłosny i atmosfera telewizyjna i styl, język – wtórne, wtórne i odgrzewane. Ale pomysł na lekki kryminał, taką zabawę z gatunkiem naprawdę niezłe. Oderwane od realiów totalnie. Właściwie ja nie wiem, dlaczego Autorka na początku dziękuje za konsultacje specjalistom, skoro i tak sadzi błędy rzeczowe. Mniejsza o to.
Dlatego, z powodu tego oderwania uważam, ze to taka zabawa, figlowanie z gatunkiem. Skądinąd moim zdaniem udane, spełnia funkcję ludyczną całkiem sprawnie, zabawia czytelnika, nie wymaga myślenia ani o akcji, ani o problemach egzystencjalnych. Ot dobra powieść do puszczenia podczas sprzątania, zmywania, gotowania.  Kiedy chcemy dać istocie szarej odpocząć.

Powieść dla tych co umieją przymrużyć oko i umieją podchodzić do powieści z dystansem. Nie uważam tego czasu za stracony. 

wtorek, 31 grudnia 2013

"Inferno" - Dan Brown

Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić. W towarzystwie młodej lekarki Sienny Brooks Langdon opuszcza w pośpiechu szpital. Ścigany przez nieznanych wrogów przemierza uliczki Florencji, próbując odkryć powody niespodziewanego pościgu. Podąża śladem tajemniczych wskazówek ukrytych w słynnym poemacie Dantego… Czy jego wiedza o tajemnych sekretach, które skrywa historyczna fasada miasta wystarczy, by umknąć nieznanym oprawcom? Czy zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem?





Rok, który zaczęłam recenzją super książki kończę opisując wrażenia po książce słabej i marnej.
Zapraszam Was na przeczytanie tekstu: „ Boska komedia, androny i drony”

Moja przygoda z Danem Brownem, tak jak wielu, wielu innych zaczęła się od lektury głośnej i kontrowersyjnej powieści „Kod Leonarda da Vinci”, byłam w LO, Mama sprezentowała mi tę książkę, a ja połknęłam ją w jedno popołudnie. Później przeczytała to połowa mojej klasy. Ba! Nawet mój Brat się skusił na powieści Browna. Później były „Anioły i demony”, a później – dzięki turebskiej bibliotece – wszystkie inne powieści.  Których treść zlewa mi się w jedno.
Premiera „Inferno” była jednym z głośniejszych literackich wydarzeń, a okładka tej powieści stała na wszystkich wystawach księgarni. Nie dało się tego przegapić. Szczerze – było mi szkoda pieniędzy na tę książkę. Dobrze bawiłam się na dwóch pierwszych powieściach. Później schematyczność, powtarzalność po prostu mnie nudziły. Uznałam, że przy całym sentymencie jaki mam do Dantego, nie wydam  pieniędzy na Browna. Przeczytam przy okazji. I mam swoją okazję. Dostałam audiobooka i kręcąc mak, ser i zagniatając ciasto „umilałam” sobie czas słuchając „Inferno” później spacerowałam z tym audiobookiem i robiłam na drutach. Wreszcie! Skończyłam I to najlepsze w tej książce i we wszystkim na świecie, że ma swój kres.

„Ty który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją”

Robert Langdon, wybitny znawca symboli, profesor Harvardu budzi się w szpitalu z amnezją, nie wie jak znalazł się we Florencji. Nie wie po co tu jest. Nie ma za dużo czasu, aby się nad tym zastanawiać, bo dosyć szybko okazuje się, że ktoś na niego poluje. Dzięki pomocy lekarki Sienny Brooks udaje mu się zbiec ze szpitala. Zaszyty w marynarce tajemniczy walec, rzuca nieco światła na aferę w którą znów się wplątał. Tajemnica ta ma wiele wspólnego z czarną śmiercią, a kluczem do rozwiązania zagadki jest „Boska komedia” a konkretnie dantejskie piekło. Langdon musi się skoncentrować i użyć całej swojej wiedzy by ocalić świat(kto bogatemu zabroni) przed śmiercionośnym wirusem.

Obraz Botticellego
Wydaje mi się, że pomysł na powieść był świetny i gdyby kto inny to napisał wyszłaby z tego świetna książka sensacyjna, lub gdyby Brown złamał swój schemat. A tak wyszła nudna dłużyzna, którą gdy słuchałam w łóżku sprawiała, że usypiałam niezależnie od pory. Ba! Nawet chodząc z kijami prawie zasypiałam. Nie dlatego, że dzieje się mało, jak zwykle Brown serwuje nam jazdę kolejką górską, miejsca, fakty, poszukiwania, niebezpieczeństwo i tykający zegar, ale ponieważ wszystko to u niego już było, jest to tak przewidywalne, że aż nudne.
Przez czas jaki upłynął od dnia gdy przeczytałam „Kod” nabyłam nieco wiedzy i straciłam nieco naiwności, więc na treść, którą sprzedawał autor w książce patrzyłam krytycznie, nie brałam wszystkiego jako pewnik. Sporo informacji mogłam, ja taki laik, wyśmiać i obalić. Nie wspomnę też o tym, że postać Langdona nieco straciła w moich oczach. Nie jest już współczesnym Indiana Jonesem, ale facetem tak idealizowanym przez autora, że to aż boli. Że nie wspomnę o tym, że początek książki to głównie płacz Langdona za utraconym zegarkiem. Pal sześć utratę pamięci, ale nie ma zegarka. No litości. Jak na tak wybitnego profesora Langdon wie niewiele a rozwiązanie zagadek jest zasługa raczej jego znajomych, bo zna oczywiście wybitnych naukowców WSZĘDZIE.

Tak jak w poprzednich książkach wokół Da Vinci, czy Berniniego tutaj akcja toczy się wokół Boskiej Komedii, nawiązania do tego dzieła spotkamy na każdym kroku. Tak jak w poprzednich powieściach Langdonowi towarzyszyć będzie piękna i inteligentna kobieta. Tak jak wcześniej rozwiązanie ma być szokiem i niespodzianką. Moim zdaniem nie jest.

Cieszę się, że mam tę książkę za sobą. Nie zostanie ona na długo w pamięci. Zmarnowany potencjał.  Ot i tyle : /

Co do strony technicznej audiobooka nie mam zastrzeżeń. Czytał Jacek Rozenek, wczuwał się w rolę, starał się oddać emocje, które targają bohaterami. Głos ma przyjemny, dobrze się słuchało!

wtorek, 6 sierpnia 2013

"Harry Potter i Więzień Azkabanu" - Joanne Kathleen Rowling

Z pilnie strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca. Kim jest? Co łączy go z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką? W trzecim tomie przygód Harry'ego Pottera poznamy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, zobaczymy Hagrida w nowej roli oraz dowiemy się więcej o przeszłości profesora Snape'a. Wyprawimy się również wraz z trzecioklasistami do obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej wioski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów.



Ponieważ nie poszłam na pielgrzymkę, albowiem jestem już starą kobieta z bardzo kontuzjowaną stopą.  Wpędziło mnie to w otchłań rozpaczy, aby się nie dać depresji(oprócz nabycia ze dwóch książek :/) staram się codziennie(wyjątkiem jest niedziela – bo to święty dzień i wówczas gniję na ogrodzie z książką), wsiadać na rower(kijki znowu odpadają, chcę się wybrać w czwartek do Lublina, do biblioteki i wolałabym nie płakać z bólu w połowie dnia). Wsiadam na rower więc(nos alkoholika już mam :D ) i jadę sobie w trasę. Może w mojej okolicy ze ścieżkami rowerowymi szału nie ma, ale jest multum bocznych dróg po których można bezpiecznie, dla sportu raczej – niż dla widoków, oddawać się pasji. Aby czasu nie tracić słucham audiobooków. Nie minął tydzień a wysłuchałam „Wieźnia Azkabanu”.

Kolejny tom w świetnej interpretacji Piotra Fronczewskiego, który wykonuje kawał dobrej roboty głosem. Sposób w jaki odgrywa Severusa, jest cudowny, chociaż do Alana mu wiele brakuje. „Czarę Ognia” za którą planuję się zabrać czyta Wiktor Zborowski(z tego co kojarzę) jego głos też lubię. Spokojnie mogę powiedzieć, że te audiobooki są bardzo rzetelnie zrobione.

Co zaś do treści książki… wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych części sagi o Potterze. Ciężko mi powiedzieć dlaczego, czy to Severus, czy Lupin, czy Syriusz, czy hipogryfy, tryumf w quidditchu, czy ani magowie, zmieniacze czasu. Nie wiem… Kocham ten tom za całokształt. Po pierwsze Harry nie jest już takim infantylnym idiotą, wprawdzie do rozsądku mu nieco brakuje, a ten jego mesjanizm, nieraz się objawia i objawi, ale dzięki uwypukleniu antagonizmów na linii Ron-Hermiona, narcyzm Harrego nieco przygasa. Cała ucieczka Syriusza z Azkabanu, jest świetnie uknutą intrygą, chociaż na upartego oczywiście możemy mieć zarzuty, że to grubymi nićmi szyte, że Rowling znowu wymyśliła coś po łebkach. Tak można się czepiać, ot chociażby dlaczego nie użyto eliksiru prawdy, byłoby po kłopocie, czy to dwanaście lat temu, czy teraz… trudno. W „Więźniu Azkabanu” mamy w obfitości bohaterów, których lubię Severusa(próba odczytania Mapy : D ), Lupin(miłość od pierwszego zaczytania) , Syriusz(zadziorny chłopak, nawet ja od czasu do czasu takich lubię).
Wyprawy do Hogsmead, coraz intensywniejsze poznawanie czarodziejskiego świata, bohaterowie, którzy stają się coraz bardziej złożeni. No i mistrzowski koniec, wyścig z czasem i nadzieja, że szczur nie ucieknie. Za każdym razem mam taką nadzieję. Wiem – jestem naiwna, bezgranicznie.
Piekąc muf finy oglądałam ekranizację – uwielbiam, uwielbiam. Ach, żadne słowa nie oddadzą mego zachwytu nad trzecim tomem.  : ) a może lubię go tak bardzo, bo tak ciężko było go zdobyć ; )

Jutro jak pójdę pojeździć wezmę się za „Czarę Ognia”, bo na wieczór, na noc w sumie – to się boję ; ]

zwykle jeżdżę wieczorami - bo chłodniej...

...i podziwiam moje ukochane zachody Słonca

środa, 31 lipca 2013

"Harry Potter i Komnata Tajemnic" - Joanne Kathleen Rowling

Kontynuacja tomu Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Jedenastoletniemu Harry'emu udało się pokonać czarnoksiężnika, teraz musi zmierzyć się z przerażającym potworem z Komnaty Tajemnic na zamku Hogwart. W dodatku jeden z jego najbliższych przyjaciół znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.Świat oszalał na punkcie baśniowej historii o Harrym Potterze i to nie tylko dlatego, że pojawiła się, gdy krytycy ogłosili koniec gatunku literatury młodzieżowej. Sukces książki obalił ten pogląd.


Ubiegły tydzień był piękny, zachęcał do wieczornych spacerów z kijami, lub jazdy rowerem. Zapewne nie musielibyście czekać tyle na kolejną recenzję audiobooka, gdyby nie fakt, że przez ubiegły tydzień mordowałam się ze skutkami wyrwania tak zwanej „ósemki”(nie dajcie się na to namówić!! – nigdy). Nie jeździłam, nie chodziłam. Leżałam w łóżku i miałam wrażenie, że czaszkę ściska mi imadło. Haftować mi się nie chciało, czytałam i spałam :P
Ale już jest lepiej no i zawsze jakiś fragmencik tej książki mówionej, w genialnej interpretacji Piotra Fronczewskiego wysłuchałam. Moim zdaniem audiobook jest zrobiony po prostu genialnie i nie mam mu nic do zarzucenia, cena wg Empiku to około 45 złotych, za nagranie trwające ponad dziesięć godzin, na ośmiu płytach CD. 45 złotych to dosyć sporo… ale  pewnie jeszcze do zniesienia. Fronczewskiego uwielbiam, świetnie oddaje charaktery osób w imieniu których w danej chwili mówi, jego dykcja jest nienaganna. Coś pięknego, raduje się ucho me.

Dosyć o technicznej stronie audiobooka, w Internecie jest sporo fragmentów, można samemu ocenić, czy taka wersja odpowiada. : ) Skupię się na książce, gdyż dawno nie powtarzałam Komnaty Tajemnic w wersji książkowej, filmowo – też nie przepadam(pająki – i to wszystko co mam do powiedzenia), najprawdopodobniej czytałam ten tom, od czasu gdy z wielką radością powitałam go w moim domu, a było to jakąś dekadę temu. Być może niszczący upływ czasu sprawił, że zupełnie inaczej odbieram tę książkę. Kiedyś nie  przepadałam za nią, nie należała do moich ulubienic, nie darzyłam jej sentymentem.  Teraz już wiem, że mnie po prostu irytuje. Ale zacznijmy tradycyjnie, od fabuły.

Harry Potter, chłopiec który przeżył spędza wakacje u wujostwa. Bardzo samotne wakacje, przyjaciele nie piszą, a Harry jest pomiatany przez ciotkę i wujka. Wydaje się, że rok w Hogwarcie owocny w zdarzenia i przyjaźnie był snem. Bo Harry znalazł się w punkcie wyjścia.  Do pewnego momentu. Okazuje się, że sprawcą alienacji Harrego jest domowy skrzat – Zgredek. Zgredek chce w ten sposób powstrzymać Harrego przed powrotem do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, ponieważ źli ludzie uknuli plan i mają zamiar zniszczyć szkołę, bez ofiar się nie obędzie. Domowy Skrzat chce chronić Pottera. Chroniąc go wyrządza więcej szkody niż pożytku i to raczej z tego powodu życie Pottera jest zagrożone. W Hogwarcie zaiste zaczynają dziać się dziwne rzeczy, atmosfera byłaby fatalna, gdyby nie promienista postać nowego nauczyciela Obrony przed czarną magią. Nim ten tom dobiegnie końca, doświadczymy całej gamy uczuć i spotkamy się oko w oko ze stworami, których na żywo nigdy nie chcielibyśmy spotkać.

Fabuła drugiego tomu zapowiada naprawdę fajną przygodę. Zaiste przygoda jest fajna, ale Harry jest tak irytujący, że mnie bolały zęby. W tym tomie objawia się najbardziej irytująca cecha Harrego, jego mesjanizm i przekonanie, że jeśli on to nikt. Strasznie denerwowało mnie to, jak zatajał różne informacje i wszystko chciał robić po swojemu, na własną rękę. Oczywiście rozumiem jego lęki, jego obawy, ale to wszystko mogło się skończyć tragicznie. Podłączę się do zdania Severusa, która kilkakrotnie w ciągu całej sagi wypowiadał się o dezynwolturze Pottera. Prawda przemawiała przez Mistrza Eliksirów. Moim zdaniem w tym tomie o wiele lepiej Rowling wykreowała nauczycieli, Minerwa jest bezbłędna, Snape ocieka cynizmem i sarkazmem, a Gilderoy rozkłada na łopatki. Podobają mi się bardzo bliźniacy z ich radością życia, humorem i zamieszaniem, które nieustannie wywołują. Cud, miód.
Widzę, że podczas „lektury” towarzyszyły mi zupełnie inne emocje, na inne rzeczy zwracałam uwagę, dlatego właśnie lubię wracać do książek, bo za drugim, trzecim, czwartym razem dopiero w pełni odbieram daną książkę, chociaż są przecież lektury, które czytam dziesiątki razy i wciąż odkrywam coś nowego : )

Teraz będę słuchała mojej ulubionej, jednej z ulubionej części potterowskiej sagi. „Harry Potter i Więzień Azkabanu”.
  

środa, 24 lipca 2013

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - Joanne Kathleen Rowling

Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...



 Nie mogę powiedzieć, że wychowałam się na książkach o Harrym Potterze, chyba piętnastoletnia dziewoja jest już wychowana, a mi brakowało tygodnia do piętnastych urodzin, gdy w swe ręce dostałam pierwszy tom. Pamiętam to jak dziś. Trzecia gimnazjum, urodziny koleżanki, już wtedy byłam aspołeczna i gdy znudziła mnie impreza po prostu pożyczyłam od niej książkę i zaczęłam czytać. Koleżanka miała I i IV tom, nikt na wsi nie miał tomu II i III. Po błyskawicznym przeczytaniu tomu pierwszego, zaczęłam żebraninę u Rodziców, którzy w końcu się zlitowali i kupili mi dwa kolejne tomy(już wtedy nie lubiłam spojlerów). Tom czwarty kupiłam tuż po bierzmowaniu, a tom pierwszy posiadłam na własność jakoś pod koniec trzeciej klasy. Na kolejne tomy musiałam czekać… Ale zdecydowanie nie wychowywałam się z Harrym, może dorastałam, ale jak byłam niewychowana, tak jestem ; )

Lubię wracać do książek, które czytałam pierwszy raz jako piękne, pełne ideałów i marzeń dziewczę, ponieważ z tego dziewczątka niewiele zostało(nawet kropka w „i” wyblakła już), chciałam powrócić do czasów gdy miałam piętnaście lat, a świat stał przede mną otworem. Tylko brakuje mi czasu na powroty do ukochanych książek. Zwłaszcza teraz gdy chcę trenować do Pielgrzymki, powyszywać, jest na to lekarstwo – audiobooki. Mogę ze słuchawkami w uszach zdobywać świat zaprawiając nogi w marszu, mogę sobie haftować słuchając książki, a i Mama którą końmi do Pottera nie jestem w stanie namówić(kilka tomów przeczytała) słucha i jest zachwycona. Dziś skończyłyśmy słuchać, książkę czyta jeden z naszych ulubionych aktorów – Piotr Fronczewski. Uwielbiam tego Pana, ma niesamowity, ciepły głos. Dzięki temu najgorsze godziny po wyrwaniu zęba przeszły prawie niezauważalnie. Słuchałam sobie audiobooka i relaksowałam się. Pan Piotr fenomenalnie intonuje zdania, dopasowuje ton głosu do osoby, której kwestie właśnie czyta. To jeden z najlepszych lektorów jakich miałam okazję czytać. Lepszy byłby chyba tylko Alan Rickman.

Fabuły Harrego Pottera chyba nikomu nie trzeba streszczać. Oto chłopieć, który mając roczek traci rodziców, zostaje podrzucony na próg siostry swojej matki i jej męża. Przez  kolejną dekadę, żyje jak popychadło, taki Kopciuszek. W jedenaste urodziny okazuje się, że chłopiec jest czarodziejem, po wakacjach ma pójść do Hogwartu – szkoły dla czarodziejów, zamiast publicznego gimnazjum.  Okazuje się również, że jego rodzice nie zginęli, jak wmawiało mu wujostwo, w wypadku samochodowym, ale zostali zabici przez Voldemorta, najpotężniejszego czarnoksiężnika wszechczasów, który chciał zabić również Harrego, ale zaklęcie odbiło się od chłopca i ugodziło w Sami-Wiecie-Kogo. To spowodowało, że Harry jest sławny na cały czarodziejski świat. Harry wkracza w zupełnie nieznany dla siebie świat, wreszcie zacznie żyć, przeżyje wiele przygód, będzie ryzykował życie, znajdzie przyjaźń, w końcu nie będzie sam oraz dowie się jakie tajemnice skrywa jego przeszłość.

O Potterze słyszał chyba każdy, jeśli nie czytał, to pewnie widział film. Nie należę do grona osób,   które uważają, że te książki można tylko kochać. Nie mam problemu z negatywną opinią, może dlatego, że w domu mam taką rozpiętość gustów czytelniczych, że od najmłodszych lat wiem, ze nie wszyscy lubią wszystko? Walczę natomiast z automatycznym potępianiem tych książek. Krew się we mnie gotuje, gdy słyszę „Nie czytałem i nie będę bo WIEM, że to satanistyczna książka”. Powiem Wam, że jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, ale nie mam problemu z rozróżnieniem fikcji od prawdy(naprawdę nie próbuję latać na miotle, ani się teleportować), czytałam kilkukrotnie każdy tom i nie dostrzegłam tam treści afirmujących zło. Gdybym miała dzieci, nie miałabym nic przeciwko, aby czytały Pottera, oczywiście w odpowiednim wieku, uważam, że od IV tomu książki robią się nieco mroczne.

Według mnie te książki, oprócz interesującej, naprawdę ciekawej fabuły posiadają również walor dydaktyczny. Mają morał, zło jest karane, dobro tryumfuje, afirmują przyjaźń, lojalność, pomoc słabszym i wiele innych pozytywnych cech. Nie wiem – może się nie znam, ale gdy ja byłam dzieckiem książki przekazujące takie treści były pożądane.

Dodatkową zaletą są fajnie skonstruowani bohaterowie, już w I tomie wybija się postać Severusa – jednego z moich najukochańszych bohaterów. Ociekający sarkazmem, cyniczny, złośliwy, chamski i bezczelny Severus to przykład człowieka, którego – oceniając po pozorach- nie da się lubić. Ja jestem nienormalna i go kocham :D

Pierwszy tom jest naiwny, tak jak naiwną i lekką może być powieść o jedenastolatku, ale – co znamienne – ta książka mnie nie wkurza, nie irytuje. Ba czytając ją kolejny raz odkrywam za każdym razem jakąś perełkę. Zapewne to nie moje ostatnie spotkanie z I tomem.

Wy zaś szykujcie się na opis moich impresji z tomu II.
A w nagrodę dla tych co wytrwali, równo ¼ haftu. Jeszcze dużo książek wysłucham nim skończę : P

niedziela, 28 kwietnia 2013

"Entliczek pentliczek" - Agata Christie

Co mają wspólnego tak różne przedmioty jak wieczorowy pantofelek, stetoskop, stare flanelowe spodnie, plecak, kwas borny, sól do kąpieli i książka kucharska? I co łączy je z trzema niewyjaśnionymi morderstwami, popełnionymi w bardzo przyzwoitym pensjonacie dla studentów w Londynie? Rozwiązanie tej zagadki wskaże zabójcę. Tylko Herkules Poirot mógłby je znaleźć, ale mały detektyw idzie błędnym tropem.




Wyszywam wciąż, po „Kobietach Habsburgów” włączyłam tym razem kryminał, bo łatwiej się skupić, bo nie trzeba notować faktów, wystarczy podzielność uwagi, którą dzięki Bogu mam. Ucieszyłam się, że znalazłam książkę „Entliczek pentliczek” w wersji audio, bo w księgarniach jej brak, a po zawodach jakich doznałam na kilku książkach Christie, już mniej chętnie inwestuję w jej Herkulesowe powieści. Uznałam, że te dobre powieści już przeczytałam. Teraz doczytuję marniznę.

A jednak nie. Zaczyna się  od Herkulesa Poirota czytającego list, jego niezawodna, bezbłędna sekretarka – panna Lemon popełnia błąd, w przepisywaniu listów. Ta aberracja budzi zdziwienie Herkulesa Poirota, który  indaguje pracownicę o przyczynę nietypowego zachowania. Dowiaduje się, że siostra panny Lemon, owdowiawszy, porzuciła Singapur i osiadła w Londynie, aby nie dać się bezczynności i samotności podjęła pracę w domu studenckim. Chociaż praca ta nie jest bardzo opłacalna finansowo, ale to nie o pieniądze chodzi, a o towarzystwo i brak nudy. Zaiste, w tym domu nie można narzekać na nudę, zaczynają ginąć różne przedmioty, niektóre są tak bezwartościowe, że dziw, iż ktoś się pokusił o ich zabranie, mają  miejsce różne – złośliwe- psikusy. Herkules Poirot po wysłuchaniu całej historii czuje się zaintrygowany, udaje się do tego domu i gdy wszystko zdaje się być wyjaśnione, a na cały dom i jego mieszkańców spływa atmosfera, odzyskanego spokoju, pada pierwszy trup.

Błaha sprawa, okazuje się taką, tylko z pozoru, na pierwszy rzut oka. W istocie to misternie, może nawet perfekcyjna uknuta intryga, zaplanowana w pewnych punktach z zimną krwią, ale została odkryta, przez zbytnią pewność siebie i tak zwane „przeszarżowanie” no i oczywiście dzięki szarym komórkom Herkulesa.

Jestem szczerze zdziwiona tą książką, gdy już myślałam, ze wszystkie dobre, mam za sobą, trafia do mnie ta – trzyma w napięciu do ostatniej chwili, a moment gdy Herkules podaje wyjaśnienie – oczywiście perfekcyjna i świetna. Naturalnie nie zgadłam kto jest sprawcą, chociaż kilka, zagadek cząstkowych trafnie odgadłam.
Jak ktoś będzie miał okazję – polecam!

sobota, 27 kwietnia 2013

"Kobiety Habsburgów" - Hellmut Andics

Dzieje habsburskich cesarzy, królów i książąt oraz ich żon, sióstr, córek i kochanek. Opowieść o domu habsburskim, historia budząca dreszcze i romansowe przygody.


 Haftuję sobie, to to, to tamto i zachciało mi się audiobooków posłuchać. Włączyłam „Kobiety Habsburgów” niestety jest to książka, której na dłuższą metę nie da się słuchać, z powodu dat i powiązanych faktów, wielu nazwisk. Postanowiłam, że książkę kupię, ale wysłucham fragmentów.


Głównie skupiłam się na tych niewiastach, które znam. Posłuchałam o Zofii z Wittelsbachów – matce Franciszka Józefa, oczywiście o Elżbiecie – Sisi, o Karolinie – żonie Maksymiliana, o Zofii – zamordowanej w Sarajewie i o ostatniej cesarzowej Zycie z Burbonów Parmeńskich.

Na samym wstępie muszę powiedzieć, że był świetny lektor, sama zaś książka jest napisana w świetnym stylu, miło się słuchało a nie gorzej będzie czytać.  Do tłumaczenia także nie mam zastrzeżeń, chociaż nie znałam żony Maksa jako Karoliny, znałam ją jako Charlottę. No, ale może są różne wersje tego imienia.

Taka książka jest idealna dla wszystkich, którzy lubią biografie. W tej książce mamy skumulowane żywoty osób, które miały wpływ na historię, gdyby nie to, że słuchałam jej w wersji audio pewnie bym się popłakała. Ja zwykle płaczę gdy czytam o Franciszku Józefie, nie ma chyba drugiej postaci historycznej, której życie tak by mnie doprowadzało do łez. Żal mi „dobrotliwego staruszka” z całego serca.  Zapytacie, jakim cudem miałam okazję popłakać nad dolą cesarza, skoro książka miała być o kobietach… ano  różnie z tym jest, a może to mężczyźni tak piszą biografie kobiet? Wszak biografia Sisi była o niej, a nie o jej państwie i mężu, tymczasem tutaj pretekstem do opowiedzenia o historii są kobiety.
Słuchało mi się bardzo dobrze, ale jednak nie tego oczekiwałam, może sporo się dowiedziałam o matce Cesarza, ale o Sisi dowiedziałam się z nowości tego, że biła fryzjerki lusterkiem po twarzy. Niewielu rzeczy dowiedziałam się o Zofii von Chotek, nie wiem jaką była kobietą, wiem za to że jej mąż był dewotem i był w złych stosunkach z Cesarzem i był przygotowany na śmierć, wiedział że jego dni są policzone. Nieco więcej dowiedziałam się o Zycie, ale widzę wiele braków, wydaje mi się, że te biografie były  bardzo stronnicze. To raczej szkice biografii, bardziej książka poświęcona historii Austrii.

Pozostał mi niedosyt, nie wiem skąd wezmę książki, które nasycą mój głód wiedzy.

wtorek, 8 stycznia 2013

Audeo - promocja

Napisano do mnie z pytaniem, czy nie udostępniłabym tej informacji. 

portal Audeo udostępnił za free audiobooka "Sherlock Holmes. Pies Baskervillów".
To fajny pomysł, zeby spróbowac, czy audiobooki to coś dla Was, ja jestem ich zwolenniczką. Zaraz z pól godziny posłucham Hobbita do wyszywania.

Macie teraz okazję, aby za darmo, pobrać legalnego audiobooka :)

https://www.facebook.com/audeo.polska/posts/527432560608701


Już ponad 200 osób skorzystało. Pora na CIEBIE :D

środa, 17 października 2012

"Śmierć w chmurach" - Agata Christie

Dla pasażerów samolotu lecącego z Paryża do Croydon zwykła podróż okazuje się koszmarem - w trakcie lotu popełniono bowiem morderstwo. Winny jest któryś z pasażerów. Ale kto? Żaden z nich, nawet Herkules Poirot, nie jest wolny od podejrzeń. Słynny detektyw musi rozwikłać tę zagadkę, chociażby po to, by oczyścić samego siebie.


 Moje zaaudiobookowanie trwa w najlepsze. Herkulesomania również. Wciąż morduję krzyżykowy portret Madame Jesiennej, jako że czasu tracić po prostu nie lubię słucham sobie audiobooków. Wprawdzie najwięcej przy wyszywaniu słuchałam książki „Rodzina Curie” ale akurat jakoś zaczęła mnie nudzić, więc poleciałam kilkoma filmami i wróciłam do audiobooka. Musiałam się w końcu dowiedzieć kto zabił.

Oczywiście lecę wciąż powieściami z Herkulesem Piorotem. Książka o której Wam opowiem jest niesamowicie Agatowata. Mamy zamkniętą przestrzeń, każdy z uczestników lotu mógł zabić, i mógł to zrobić TYLKO ktoś lecący na pokładzie.  Zabójca zdaje się być zbyt brawurowy, rzuca poważny cień podejrzenia na Herkulesa Poirota, podrzuca mu Corpus delicji i korzysta z ksenofobii członków ławy przysięgłych. Nie wie tylko, że to dodatkowo zmotywuje Herkulesa do odkrycia prawdy i zdemaskowania zuchwałego mordercy.

Książka trochę w stylu morderstwa w Orient Expressie. Ów słynny pociąg również zresztą był wspomniany w treści, ale bez zdradzania rozwiązania. Zamożna lichwiarka ginie w samolocie, według wstępnego przesłuchania, nikt jej nie znał, więc mamy samolot pełen ludzi którzy denatkę widzą pierwszy raz. Oczywiście przeciętnej inteligencji czytelnik zorientuje się, że to bujda. Czy jednak osoba która kłamie w tej sprawie okaże się zabójcą? To nie takie proste, sam Herkules Poirot będzie sądził, że dał się wpuścić w maliny. Tylko czy to możliwe?

Mogą Was nudzić moje ciagłe zachwyty Agatą Christie, nic na to nie poradzę, chyba nikt nie pisze tak doskonałych kryminałów, trzymających w napięciu i zaskakujących zakończeniem. W tej książce też mamy ogromny element zaskoczenia, wprawdzie kilka razy po głowie tłukła mi się myśl, że to właśnie ta osoba, ale nie umiałam powiązać faktów i podążyć dokładnie ścieżką Herkulesa Poirota. To chyba niewykonalne. A gdy mi się uda zrobić coś takiego… to chyba będę musiała porzucić tą autorkę.

Niesamowite połączenie stylu, te książki tchną spokojem, chociaż aura tajemnicy wokół sprawcy podnosi adrenalinę. Autorka w niesamowicie subtelny sposób tka intrygę nie mamy wrażenia przekombinowania, wymuszonego rozwiązania. Tylko wszystko jest takie naturalne. Gdy Herkules zaczyna mowić,  jakby wszystkie elementy wskakiwały na swoje miejsce.

środa, 10 października 2012

"Czarna kawa" - Agata Christie

Sir Claud Amory, światowej sławy naukowiec, opracowuje wzór na nowy, śmiercionośny materiał wybuchowy. Przekonany, że ktoś z domowników próbuje wykraść ten wzór, wzywa na pomoc Herkulesa Poirota. Niestety, słynny detektyw przybywa za późno: koperta ze wzorem ginie, a sir Claud zostaje otruty... Jedną z podejrzanych jest synowa zmarłego, młoda i piękna Lucia, z pochodzenia Włoszka. Czy ona okaże się drugą Lukrecją Borgią?


 W ubiegłym tygodniu wysłuchałam kolejnego audiobooka do haftowania. Tym razem była to „Czarna kawa” sztuka napisana przez Agatę Christię, przerobiona na powieść. Audiobook zaskakująco szybko się skończył, zwykle książki Agaty nie są długie, ale ta starczyła na jedno popołudnie.
To kolejna opowieść z Herkulesem Piorotem, tym razem nieco nietypowo, bowiem słynny detektyw zostaje wezwany przed morderstwem, nie zostaje wezwany dlatego że ktoś dybie na życie zleceniodawcy. Zleceniodawca Claud Amory jest znanym naukowcem, który dokonał istotnego odkrycia, niestety obawia się, że ktoś z domowników chce wykraść wzór, który w niepowołanych rękach może zmienić losy historii, dlatego wzywa Belga. Niestety ułamki sekund przed przybyciem Jajogłowca Amory pada martwy. Okoliczności w których popełniono morderstwo znacząco zawężają krąg podejrzanych. To idealna okazja dla czytelnika aby zabawić się w detektywa. Jako że pierwotnie książka była sztuką, oznacza to, że mamy podsunięte, bardzo namacalnie, wyraźnie obrazy, jakby stop-klatki z filmu. Widzimy wszystko przed oczami duszy swojej.

Powiem Wam szczerze, ze książka jest dosyć bezbarwna, autorka Nas sprytnie zwodzi, ale czyni to zbyt jawnie co każe nam oczywiście odrzucać tak oczywisty ślad. Opowieść jakich wiele. Moim zdaniem nie pozostanie długo w mej pamięci, bo już po tygodniu niewiele pamiętam. Oczywiści słuchało się dobrze, Agata Christie mimo wszystko zawsze trzyma pewien poziom, ale naprawdę tym razem bez rewelacji.

Jest to zaiste bardzo lakoniczna opinia, ale książka ze względu na objętość, formę nie daje pola do szerszej wypowiedzi.
Nie wycofuję się naturalnie z planu poznania wszystkich opowieści z Herkulesem Poirotem

wtorek, 2 października 2012

"Kot wśród gołębi" - Agata Christie

W pawilonie sportowym ekskluzywnej szkoły dla dziewcząt zostaje zamordowana nauczycielka gimnastyki. Wkrótce potem w tym samym miejscu ginie następna osoba. Ktoś najwyraźniej szuka czegoś w szafkach ze sprzętem sportowym. Sprawą zajmuje się wywiad wojskowy, podejrzewa się bowiem, że tym czymś, czego poszukuje zbrodniarz, są klejnoty szejka pewnego islamskiego państwa, który zginął w podejrzanych okolicznościach. A jego kuzynka i niedoszła małżonka jest uczennicą szkoły w Meadowbank... Klejnoty odnajduje czternastoletnia Julia i bardzo rozsądnie zwraca się o pomoc do Herkulesa Poirota. Tymczasem pada następny trup, a księżniczka Shaista zostaje porwana...


 Ludzie mnie pytają. Dziewczyno, czytasz, haftujesz, spotykasz się z ludźmi, pracujesz i robisz jeszcze sto różnych innych rzecz. Pytanie – kiedy??! – już odpowiadam. Opanowałam sztukę robienia kilku rzeczy jednocześnie. Dlatego coraz bardziej doceniam robótki ręczne  w trakcie słuchania audiobooków. Dziś opowiem Wam o kolejnej książce Christie, którą słuchałam kończąc jedną robótkę i zaczynając kolejną. Już widzę, ze moja aktualna będzie BARDZO pracochłonna i wielu książek zdążę wysłuchać.

Przedostatnio słuchałam książki pod tytułem „Kot wsród gołębi”. Jak widzicie nadal lecę listą książek z Herkulesem Poirotem w roli głównej. Dobrze mi idzie, zabawa jest przednia. Chociaż przy tej książce zaczynałam się obawiać czy ktoś się nie „walnął” przy wpisywaniu tego tytułu na listę książek z Belgiem w roli głównej. A to dlatego, że zanim pojawi się Jajogłowiec, czas mija, mija i nikt nie myśli o wzywaniu zadufanego w sobie detektywa.  Inna sprawa, że nim padnie trup też mija sporo czasu, czy ten czas się dłuży? Nie! Słuchałam z zainteresowaniem leniwie snutej opowieści,  bo cała opowieść jest taka niespieszna, mimo emocji, wątpliwości, nie wyczuwa się tej szybkiej akcji, która czytelnikowi przyspiesza oddech. Dla niektórych to pewnie będzie wada. Dla mnie to akurat zaleta, że nie dostaję zapalenia zojdek od samego czytania, tylko mogę się rozkoszować lekturą i próbować odgadnąć kto właściwie zabił.
Akcja powieści zaczyna się w fikcyjnym kraju w którym panują nastroje rewolucyjne. Szejk postanawia ujść z tego kraju, aby ratować swoje życie, ma zamiar uciec samolotem ze swoim przyjacielem i pilotem, przed lotem daje mu klejnoty, majątek rodzinny, aby ten go gdzieś ukrył, w razie lotniczej katastrofy której się obawia nie chce by klejnoty znajdowały się przy nich. Pilot idzie do pokoju hotelowego swojej siostry, mam zamiar powierzyć jej drogocenne kamienie, ale jej nie zastaje. Wie że jest śledzony, wie że po wyjściu z pokoju siostry, pomieszczenie zostanie dokładnie przeszukane. Ma niewiele czasu na myślenie, rewolucja to może kwestia dni, a może godzin…
Okazało się, ze rewolucja była kwestią chwil, szejk wraz z pilotem giną w katastrofie samolotu, tuż po wybuchu rewolucji. Kraj ogarnia chaos.
Tymczasem w Anglii w prestiżowej szkole Meadowbank rozpoczyna się trymestr, nowe nauczycielki, nowe uczennice. Sama śmietanka i błękitna krew. Jedno niepokojące zdarzenie może zwiastować problemy, ale czy ktoś by się spodziewał, że w niedługim czasie w pawilonie sportowym zostaną znalezione zwłoki nauczycielki gimnastyki? Co się stało tej nocy, dlaczego pawilon sportowy?
Mówi się,  że w swoich powieściach Agata Christie podaje czytelnikowi wszystkie e informacje potrzebne do rozwiązania zagadki. To jest jedna z tych książek w której moim zdaniem(poprawcie mnie jeśli się mylę) nie ma szans na wskazanie sprawcy, nie chodzi mi o pewne zawiłości, ale czytelnik po prostu nie ma dostępu do wszystkich przesłanek, na podstawie których Herkules Poirot znajduje sprawcę. To że morderstwo ma związek z klejnotami jest proste, ba! Nawet miejsce ukrycia kamieni jest do odkrycia, w sumie wpadłam na to dużo wcześniej, ale to tak banalne, że nie przynosi mi to zaszczytu. Ale zgadnąć kto zabił? Zwłaszcza, że trup nauczycielki gimnastyki nie będzie jedynym…..
To nie takie proste.

Podejmujecie wyzwanie? ; )

środa, 19 września 2012

"Wielki Gatsby" - Francis Scott Fitzgerald

Świetnie napisany, klasyczny thriller z 1925 roku. Akcja rozpoczyna się na początku XX wieku. Jest czas prohibicji. Rodzi się zorganizowana przestępczość… Po wojnie następuje wielki kryzys. Podział na ofiary i beneficjentów krachu gospodarczego staje bardzo wyraźny. Główny bohater Jay Gatsby jest oficerem zasłużonym w czasie wojny. Jego nie jasna przeszłość staje głównym wątkiem powieści. Akcja nabiera tempa i następuje kilka nieoczekiwanych zwrotów…

Książkę czyta sprawdzony w tej roli aktor Antoni Rot. Jego interpretacje są zawsze wciągające i ciekawe, a głos jakby stworzony do tekstów "z dreszczykiem". Specjalnie skomponowana muzyka, stylizowana na okres narodzin jazzu, dodaje całości odpowiednią atmosferę.


 Audiobooki wróciły do mych łask drodzy Państwo. Jeśli mól książkowy jest jednocześnie człowiekiem renesansu, to nie ma wyjścia. Audiobooki to jedyne wyjście, można haftować, gotować, piec, uprawiać nornic walking, rób zwykły rowering i jednocześnie na moment nie porzucać lektury. Książka „Wielki Gatsby” chodziła za mną długo, słyszałam że to znana książka, ale z braku tej książki na półce odkładałam lekturę na wieczne „jutro”. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności trafił w me łapki audiobook. I niezwłocznie załączyłam. Słuchałam haftując, łażąc po okolicy oraz usypiając.

Przenosimy się do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, dwudziestolecie międzywojenne, czasy prohibicji a więc okres podczas którego powstanie wiele fortun, zaroi się od nuworyszów, jednak autor daje jasne przesłanie „pieniądze szczęścia nie dają”.

Losy Johna Gatsby`ego poznajemy z relacji jego sąsiada i jak się okazuje jedynego przyjaciela.  Gatsby – weteran z czasów wojny w tajemniczy sposób doszedł do ogromnej fortuny, jest odpowiednikiem dzisiejszego celebryty, ma ogromny, luksusowy dom, wyprawia w nim regularnie gigantyczne przyjęcia na których wydaje się bawić całe miasto, lepsza jego część – na pewno. Ma własny samolot, luksusowe auto oraz ogromną bibliotekę. Jest jeden problem, po mieście krążą sprzeczne plotki na jego temat, opowiada się nawet jakoby zabił człowieka. Tymczasem Gatsby przybył do miasta w jednym celu, aby odzyskać miłość swojego życia, kobietę dla której zgromadził takie bogactwo, chce być jej godzien. Tylko, że ta kobieta ma już męża, ma dziecko, czy z tego może wyjść coś dobrego?

Książka nie jest jakoś szalenie emocjonująca, jest niespieszna, narracja jest prowadzona leniwie, jakby po okropnościach wojny, codziennych emocjach Autor nie chciał dodatkowo czytelnika stresować. Książka MOŻE sprawiać wrażenie nudnej, ale moim zdaniem broni się ciekawą fabułą, nie musi to znaczyć, że na każdej stronie pada trup a czytelnik przeżywa każdą stronę. Podobał mi się niesamowicie opis miłości Gatsby`ego i Daisy, tym bardziej że patrzymy tym razem z męskiej perspektywy. Niesamowicie to motylkowe….

Mimo, że dosyć długo tej książki słuchałam, bo jakoś nie wciągnęła mnie początkowo historia, to jednak mimo wszystko uważam ją za ciekawą wycieczkę do Nowego Świata do sfer pięknych i bogatych ludzi, którzy otrzymali wszelkie możliwe dobra materialne, ale są ubodzy duchem, bezduszni, zimni i sztuczni jak PCV.


Pozwolę sobie kilka słów na temat samej jakości audio wtrącić. To mój czwarty audiobook w życiu i chyba  najlepszy pod względem interpretacji i jakości. Pan Antoni Rot, który jest lektorem, ma nie tylko niesamowitą barwę głosu, ale także sobie świetnie radzi z interpretacją, potrafi oddać wzniosłe emocje, jak również odegrać pustą lalunię, tak że widzimy słodziutką blondyneczkę odzianą w róż. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatnia książka w interpretacji Pana Antoniego z którą będę miała do czynienia.
Dodatkowo audiobook został wyposażony w klimatyczną ścieżkę dźwiękową dzięki której możemy jeszcze intensywniej wczuć się w klimat powieści.


Audiobook można pobrać tutaj, aby w zależności od prędkości łącza dosyć prędko móc zacząć słuchać.

czwartek, 5 kwietnia 2012

"Na fejsie z moim synem" - Janusz Leon Wiśniewski


Powieść zaczyna się od urodzin Hitlera, które właśnie odbywają się w piekle, a później jest już tylko ciekawiej. Znajdziemy tu oryginalne rozważania o pochodzeniu człowieka, o Bogu, sztuce, tajemniczej chemii ludzkich uczuć. Dowiemy się, dlaczego za każdym razem, kiedy jest w Moskwie, Janusz L. Wisniewski odwiedza grob pewnej młodej kobiety... Wiśniewski przedstawia swoją autorską teorie tzw. bogonow, cząsteczek boskich, które współtworzą materie wszechswiata. Wyprowadza traktat o samobojstwie. W magnetyczny sposob opisuje metodę, jaką kochankowie mogą wyekstrahowac z krwi i zobaczyć łączące się łancuchy swoich DNA.

Autor porusza temat swojego życia w Niemczech. "Synuś. Bo Ty Niemcem nigdy nie będziesz, prawda?" - pyta go zza grobu matka. Która, nawiasem mowiżc, w ostatniej chwili nie wsiadła w styczniu 1945 r. na poklad statku Wilhelm Gustloff...

Autor "Bikini" pokazuje tez raczej nieznana do tej pory twarz - krytyka tradycyjnie pojmowanej religijnosci, który zastanawia się czy "nad Bogiem nie istnieje przypadkiem jakiś iBog" i czy "bog nienawidzi kobiet". Wisniewski jest w swojej nowej ksiazce obronca praw kobiet, duze fragmenty "Na fejsie" moglyby z powodzeniem wyjsc spod piora ktorejs z feministek.

Pokazuje tez, jakim cieniem na naszych czasach kłada się reguly koscielne dotyczace zycia seksualnego, przypomina na przykład, ze nie tak dawno "karą za połączenie się męża z małżonką w okresie Wielkiego Postu był cały rok pokutny (chyba że małżonek pijany był, to wtedy o 40 dni karę skracano)". Jednak przede wszystkim, co przyznaje sam pisarz, pytany, skad wziela się ta niezwykle osobista ksiazka, "Na fejsie z moim synem" jest splaceniem dlugu wobec wlasnej matki. Jest zapisem wzajemnej tesknoty, próbą nadrobienia straconego czasu.



Czyżby Wiśniewski pozazdrościł Hołowni i postanowił napisać książkę o sprawach ostatecznych okraszoną informacjami z dziedziny popkultury, zwykłym potocznym językiem. Oraz jak to Wiśniewski ma w zwyczaju zasypując lawiną informacji z genetyki, fizyki, chemii i innych nauk – raczej ścisłych?

Jeśli taki był jego zamysł. To nie wyszedł. Zresztą nie chciałabym przez to porównanie urazić p. Szymona. Który przecież pisze świetnie!

Gdy usłyszałam o tej książce postanowiłam ją przeczytać, zaintrygowała mnie forma. Książka miała być rozmową z matką(nie wiedziałam, że matka jest w piekle). Moi drodzy, być może jestem wypaczona przez naukę języka polskiego i kajam się w tym miejscu, ale uczono mnie, że rozmowa to dialog, rozmawiają minimum dwie osoby. Tymczasem my dostaniemy monolog. Ireana Wiśniewska postanawia napisać do ukochanego syna i powiedzieć mu to czego za życia nie zdążyła(bo jak większość z nas wierzyła, że będzie żyć wiecznie i czasu na takie rozmowy będzie wiele) oraz opowiedzieć to co widziała już po zejściu z tego naszego łez padołu i zakwaterowaniu w piekle.

Nie mogę odmówić autorowi niezłych, rozczulających, wzruszających momentów, które poruszają moje zimne serce. Jednak mam wrażenie, że większość książek autor spisuje po to aby błysnąć wiedzą, jak mawia się w moim środowisku. Dostaniemy wiele tych samych historii o których czytałam w „S@motności”, nieco przerobionych, na pewno to dostrzeżecie i dowiecie się ile z siebie autor dawał bohaterom swoich opowieści. W książce znajdzie się wyobrażenie życia pozagrobowego postaci, które Wiśniewski ceni, lubi, podziwia, których wplatał również w fabułę swoich innych powieści.

Autor stworzył mieszankę, jak się okazuje wybuchową. W tej książce jest wszystko, historia, teologia, podręcznik do nauk którymi autor się zajmuje, biografie ludzi znanych, losy ludzi, którzy po śmierci trafili do piekła(te ziemskie i piekielne). Gdyby autor chociaż minimalnie się ograniczył wtedy książka na pewno byłaby lepsza. W tej formie – w jakiej została wydana sprawia wrażenia książki o wszystkim, ale jednak o niczym.

Wiśniewski ku mojej wielkiej zgrozie idzie w stronę grona autorów, którzy już w książce rozprawiają się z potencjalną krytyką. Jeżeli ktoś śmie krytykować to co pisze, nie dorósł, nie zna się, jest frustratem który sam chce napisać i wydać książkę, ale mu się nie udaje. I ja pisząc te słowa wyładowuję, rzekomo swoje frustracje. Kolejny raz powtórzę nie czuję się niespełnioną pisarką. I nie mam zamiaru chwalić książki, którą pewnie bym rzuciła w kąt, ale że w formie audiobooka przy pracy słuchałam, a i tak osiem godzin miałam co robić, to co szkodziło mi słuchać? Nie podoba mi się, nie mam zamiaru uznać jej za genialne dzieło, nawiązujące do doskonałych surrealistów, którzy malowali absurd farbą, a Wiśniewski czyni to, tylko piórem. Nie lubię absurdu. Nie przepadam za wymyślaniem dziwnych historii, które autora wprawiają w stan nirwany, bo wymyślił coś tak genialnego, czytelników w konsternację bo nie wiedzą(często ) o co chodzi, ale aby nie wyjść na niedouczonych ignorantów przyklaskują i chwalą za nowatorstwo.

Czy przeniesienie zasad współczesnego świata, Europy, Polski do nieba czy piekła jest pomysłem nowym? Nie sądzę. Uwypuklenie tych absurdów również nie jest czymś nowym.

Zresztą czytając – pardon- słuchając – książkę miałam ochotę zakrzyknąć „nihil novi” miałam wrażenie, że o tym wszystkim czytałam, bo chociaż książka miała być czymś nowym „Wiśniewski jakiego nie znacie” to okazała się czymś przeciętnym i oklepanym. Na dodatek z nieuaktualnionymi informacjami ze świata nauki.

Ciężko mi pisać te słowa, bo mimo wszystko z tej książki bije ogromna miłość łącząca syna i matkę, co uczuciem jest szczególnym, świętym i nienaruszalnym. Chociaż Wiśniewski posłużył się postacią Matki(odniosłam takie wrażenie) aby swoje poglądy i teorie przedstawić. Dlatego kobieta bez matury, która cale życie ciężko pracowała(i to nie intelektualnie a fizycznie) posiada wiedzę profesora chemii.

Wielki zawód mi ta książka sprawiła. Chyba wrócę do „Losu powtórzonego” czyli pierwszej książki Wiśniewskiego jakiej czytałam, a w razie niedosytu po „S@motność w sieci” znowu sięgnę, chociaż tam autor wiedzą poszanował.

Niestety „Na fejsie z moim synem” jest zawodem miesiąca. Książka kiepska, kiepskim językiem napisana, ze zbędnymi powtórzeniami i takimiż samymi wulgaryzmami…

Nie mam za to absolutnie żadnych zarzutów jeśli chodzi o audiobooka, świetna pani lektor doskonale oddawała nastrój książki, miły głos, odpowiednia intonacja, wczuwanie się w treść. Brawa dla Pani, która nie pozwoliła mi zasnąć, ale skupiała moją uwagę, przecież nie lektora wina, ze książka cienka…
Absolutnie nie polecam!

piątek, 9 marca 2012

"Dziesięciu murzynków(I nie było już nikogo)" - Agata Christie


Powieść ta, uważana za jedną z najlepszych w dorobku Agathy Christie, znana była dotąd polskim czytelnikom pod tytułem „Dziesięciu Murzynków”. Na życzenie wnuka pisarki (a zarazem prezesa Agatha Christie Ltd, spółki dysponującej prawami autorskimi) został on zmieniony i dostosowany do zasad poprawności politycznej. Z tego właśnie powodu Murzynków zastępujemy Żołnierzykami.
Dziesięć obcych sobie osób otrzymuje niespodziewanie zaproszenie na odizolowaną od świata Wyspę Żołnierzyków. Na każdego z gości czeka w pokoju tekst starego dziecinnego wierszyka. Niebawem się okaże, że i los czeka ich ten sam, ale kto im go zgotował i czym sobie na to zasłużyli?



Uznawana za jedną z najlepszych książek Królowej Kryminału. Nie mnie oceniać całość dorobku autorki, ale bezsprzecznie jest to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy kryminał jaki czytaliście. Gwarantuję. Doskonale wymieszane emocje, lęk, niepewność, wyrzuty sumienia, panika. Wszystko dzieje się na wyspie. Położonej, niby blisko lądu, ale nawet tak mała odległość uniemożliwia powrót na ląd. Czy jest coś bardziej groźnego niż zamknięty teren? A wróg zdaje się być wszędzie.

Zacznijmy od początku. A poznajemy kolejno, osoby zmierzające na wybrzeże, z którego mają zostać zabrani na owianą sławą Wyspę Murzynków(gdyż kształtem przypomina głowę Murzyna). O wyspie ostatnimi czasy było głośno. Wielkie pieniądze, gwiazdy, tajemnicę, wszystkich pociąga tajemnica. Każdy dostał list, od znajomych, przyjaciół zapraszający do spędzenia jakiegoś czasu w gościnie u państwa Owenów. Zgadzają się wszyscy. 10 osób, ma nadzieję na mile spędzony czas, na imprezy przy suto zastawionym stole, prestiż, spotkanie starych znajomych, lub dorobienie sobie do pensji. Niezależnie od swoich oczekiwań, wszyscy skrywają jakiś sekret. Z tych tajemnic odziera ich głos nagrany na płycie gramofonowej, głos zarzuca każdemu z nich popełnienie przestępstwa i oświadcza, że zostali postawieni w stan oskarżenia.
Po czym następuje jeden zgon, później kolejny…
Co łączy Wyspę Murzynków, z porcelanowymi Murzynkami na stole w jadalni i jaki związek z tym wszystkim ma dziecięca rymowanka?

Dziesięć małych Murzyniątek
Jadło obiad w Murzyniewie,
Wtem się jedno zakrztusiło -
I zostało tylko dziewięć.

Dziewięć małych Murzyniątek
Poszło spać o nocnej rosie,
Ale jedno z nich zaspało -
I zostało tylko osiem.

Rzekło osiem Murzyniątek
Ach, ten Dewon - to jest Eden,
Jedno z nich się osiedliło-
I zostało tylko siedem.

Siedem małych Murzyniątek
Chciało drwa do kuchni znieść,
Jedno się rąbnęło w głowę -
I zostało tylko sześć.

Sześć malutkich Murzyniątek
Na miód słodki miało chęć,
Jedno z nich ukuła pszczółka-
I zostało tylko pięć.

Pięć malutkich Murzyniątek
Adwokackiej chce kariery.
Jedno się odziało w togę-
I zostało tylko cztery.

Cztery małe Murzyniątka
Brzegiem morza sobie szły,
Jedno połknął śledź czerwony,
I zostały tylko trzy.

Trzy malutkie Murzyniątka
Poszły w las pewnego dnia;
Jedno poturbował niedźwiedź -
I zostały tylko dwa.

Dwu malutkim Murzyniątkom
W słońcu minki coraz rzedną...
Jedno zmarło z porażenia -
I zostało tylko jedno.

Jedno małe Murzyniątko
Poszło teraz w cichy kątek,
Gdzie się z żalu powiesiło -
Ot, i koniec Murzyniątek.

A może to wszystko jest jakimś snem szaleńca? Czy może odwrotnie to boża sprawiedliwość? Kto morduje? I dlaczego?! Domyślicie się? Podejmijcie wyzwanie : )

Nie dziwię się, że ta książka zbiera takie wysokie oceny. Zaiste jest przejawem geniuszu. Podobno zbrodnia idealna nie istnieje. A jednak! Agata Christie trzyma nas w napięciu, podsuwa nam wskazówki, ale zmysł poznania, umiejętność odsiewania ziaren od plew są zawodne. Ja nie odgadłam rozwiązania.

Jestem przekonana, że nie pożałujecie sięgnięcia po „Dziesięciu Murzynków”, na początku żałowałam, gdyż chciałam poczytać przede wszystkim, na początku książki z udziałem Poirota, ale jak tylko dałam szansę książkę, a ona ma jakąś magię w sobie, że nie można jej tak o! porzucić!

Książkę poznawałam w formie audiobooka, więc początek, był dla mnie – wzrokowca ciężki, zdecydowanie lepiej przyswajam słowo pisane, to mówione szybciej ulatuje, ale nie uważam, że dużo straciłam, bo nie sądzę, że odgadłabym mordercę.


• Książka oryginalnie nosiła tytuł „Dziesięciu murzynków”, dysponuję audiobookiem z lat sześćdziesiątych i wtedy najwyraźniej słowo murzynek(nawet Bambo) nie miało pejoratywnego wydźwięku, jak się dowiedziałam, tytuł książki zmieniono za sprawą wnuka autorki., najwyraźniej murzynki są tak niepolityczne, że trzeba najlepiej słowo wymazać ze słowników, a murzynka Bambo ochrzcić – Afroamerykaninem Bambo, lub zmienic go w innego dziwaka…

poniedziałek, 5 marca 2012

Wiosna, wiosna ach! to Ty!


Nie samym czytaniem i pracą żyje człowiek.
Zwłaszcza gdy cieplejszy wieje wiatr!! Spędziłam dzisiaj bardzo pracowity roboczy dzień, zagrzebana po uszy w tony papierów, mam pocięte przez papier ręce i momentami wszystko skakało mi przed oczami.

Nie mogłam po powrocie zanurzyć się więc w lekturze bo by oczodoły mi puste zostały, a gałki w liczbie sztuk dwóch porzuciłyby mnie i poszły w świat. Aby do tego nie dopuścić, postanowiłam zainaugurować sezon nordic walkingowy. Wzięłam audiobooka Christie w uszy, kijaszki w dłoń i wyruszyłam na godzinny szybki spacer. Zrobiłam jakieś 5 lub więcej kilometrów.
Jutro oczywiście powtórka!! Na szczęście nie pracuję już w tym miejscu które zwałam obozem pracy, bo moim zdaniem atmosfera była zbliżona, mam normalne godziny pracy i mogę popołudniu normalnie spacerować.
I zadawać kłam stwierdzeniu, że Polacy są gnuśni i się nie ruszają.

Nie lubię stereotypów, może dlatego że kilku zadaję kłam :p czytam, ruszam się i jestem ze wsi a nie uważam się za ciemnogrodzianina. I każdy taki stereotyp mnie drażni!!!


Dzięki kijkom będę miała okazję zapoznać się z audiobookami, bo w domu nie mogę się na słuchaniu skupić. I w ten sposób mam nadzieję nadrobić twórczość Agaty Christie.

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (25) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (24) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (64) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (42) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (6) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (36) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (56) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (108) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (91) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (66) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (174) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (86) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (33) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (122) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (269) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (79) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (159) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (46) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3035) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2002) recenzyjne (1692) religia i duchowość (34) reportaż (96) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (329) saga rodzinna (56) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (37) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Mariusz Szczygieł (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Agnieszka Pajączkowska (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Alice Lugen (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dominika Buczak (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy