Na forum niezastąpionym dowiedziałam się o fenomenalnym wyzwaniu, aby w 2012 przeczytać tyle ksiażek ile sie ma wzrostu. Ktoś pomyśli, ale bzdura. Nonsens! Chodzi o to, aby książki przeczytane ustawione w stosiku utworzyły wieżę Naszego wzrostu.
Oto strona wyzwania
Ja przeczytałam książek na 54 centymetry. Zdjęcie bez miarki, ale potrzebna mi osoba trzecia do obfotografowania bo mam tylko dwie ręce.
Ale oto stos porównany do mojej nogi.
Na szczycie widać Zbrodnię i karę, ale tylko dlatego, że dwie książki czytałam z biblioteki i już oddałam, sprawdziłam na LC i wybrałam książki niemalże identyczne stronowo.
centymetry w dłoń i do dzieła :D