Co jakiś czas przeżywam ogromne zdziwienie, skąd u mnie dana książka. Stąd wziął się cykl trupy z półki. Wiem, że niektóre książki czekałyby na stosie hańby jeszcze lata. Pewnie tak byłoby z Małą sądzę, że kupiłam ją z dwa lata temu, kojarzy mi się z pandemią, z szaleństwem na allegro i wycieczkami do paczkomatu, które były wyrwaniem się z zamknięcia. Książka jest biografią Madame Tussaud, chociaż biografia to dużo powiedziane. O ile nazwisko twórczyni kultowej galerii figur woskowych zna każdy, tak sądzę że niewielu jest w stanie umieścić ją na osi czasu, o jej życiu też wiemy niewiele. Laudacja z okładki napisana przez Olgę Tokarczuk brzmi zachęcająco.
