wtorek, 29 marca 2011

"Pod gwiazdami Smoka" - Maureen Jennings


Latem 1895 roku w zapuszczonym mieszkaniu znaleziono zwłoki Dolly Merishaw. Początkowo Wiliam Murdoch podejrzewa nieszczęśliwy wypadek. Jednak nowy koroner, piękna Julia Ogden, dowodzi, że kobieta została zamordowana. Murdoch odkrywa, że stara Dolly była akuszerką i dyskretnie pomagała wielu kobietom pozbyć się ich kłopotu. Co wiedziała Dolly i komu mogło zależeć na jej śmierci?
„Pod gwiazdami Smoka” to druga z serii siedmiu książek o kanadyjskim detektywie, ukazujących wiernie realia Toronto z końca XIX wieku. Obdarzony dużą wiedzą i intuicją detektyw Murdoch jest niezwykle oddany swej pracy i wykorzystuje w niej najnowsze zdobycze kryminalistyki. Ten nieśmiały, samotny i doświadczony przez los miłośnik jazdy na rowerze musi się wykazywać stanowczością i odwagą, kiedy śledztwa prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki ludzkich dusz, skrytych pod pozorem konwenansów


Jeszcze nie okrzepły moje pozytywne uczucia po lekturze pierwszej książce o dedektywie Murdochu a zabrałam się za drugą.
Druga część ma konstrukcję podobną do pierwszej części, nie jest przez to nudna czy przewidywalna. Skądże! Łagodnie jesteśmy wprowadzani w całą historię, poznajemy potencjalnych sprawców, jednocześnie obserwujemy codzienne życie Murdocha jego troski, nadzieje.
Zdaję sobie sprawę, że to kwestia gustu, ale mnie ta książka autentycznie wciągnęła. Próbowałam zgadnąć, kto jest mordercą. Nie udało mi się, miałam podejrzenie pewne, ale za słabe, żeby napisać. Tak jest zgadłam.
Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, mimo że jest to kryminał historyczny, jednak wszystko jest bardzo przystępne dla współczesnego czytelnika, który będąc obznajomiony z współczesnymi technikami może uśmiechnie się pod nosem słysząc o rodzącej się i świeżej daktyloskopii.
Czekam niecierpliwie na kolejną książkę z serii.



A za książkę dziękuję wydawnictwu Oficynka.

poniedziałek, 28 marca 2011

"Detektyw Murdoch. Ostatnia noc jej życia" - Maureen Jennings


Śmierć w śnieżnym Toronto. Detektyw Murdoch rozpoczyna śledztwo.
Zimą 1895 roku na opuszczonej uliczce znaleziono zamarznięte ciało młodej służącej. Detektyw William Murdoch odkrywa wkrótce, że wiele osób znających dziewczynę ma coś do ukrycia.
Ostatnia noc jej życia to pierwsza z serii siedmiu książek o kanadyjskim detektywie, ukazujących wiernie realia Toronto z końca XIX wieku. Obdarzony dużą wiedzą i intuicją detektyw Murdoch jest niezwykle oddany swej pracy i wykorzystuje w niej najnowsze zdobycze kryminalistyki. Ten nieśmiały, samotny i doświadczony przez los miłośnik jazdy na rowerze musi się wykazywać stanowczością i odwagą, kiedy śledztwa prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki ludzkich dusz, skrytych pod pozorem konwenansów.

Maureen Jennings - pisarka, psycholożka i terapeutka. Urodziła się w Birmingham, ale od dłuższego czasu mieszka i pracuje w Kanadzie. Od 1997 roku publikuje powieści o detektywie Murdochu, które zyskały międzynarodową sławę, są tłumaczone na wiele języków i ekranizowane. Opublikowała również kryminalną serię o Christine Morris oraz wiele innych książek, w tym również niebeletrystycznych. Jej pasją jest oprowadzanie miłośników Murdocha po Toronto w strojach z epoki.


Nie jestem wielką wielbicielką kryminałów, albo nie mogę się skupić, albo za szybko je rozgryzam. Ale kiedy kilka osób, które znasz i wiesz, że mają dobry gust mówi tyle dobrego o jednej książce zaczynasz się zastanawiać czy jest coś na rzeczy. Było!
Książkę kupiłam na urodziny Mamie(wielbicielka gatunku), tak się złożyło że i ja po nią sięgnęłam. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Akcja jest wartka, nie usypia, ale też nie wprawia nas kręciołka od nadmiaru zdarzeń, nazwisk. Bardzo to wyważone jest wszystko.
Towarzyszymy detektywowi Murdochowi w rozwiązaniu zagadki. Poznajemy wątki poboczne jak i osobę detektywa człowieka prawego, ale szalenie samotnego.
Książka mnie zaciekawiła, nie nudziła, ba wciąż się zastanawiałam KTO ZABIŁ, jednak o nie było to proste.
Jeśli lubicie kryminały to książka dla Was!


Jest świetna do kubka goracej herbaty na mily wieczór w ciepłym łóżku.

sobota, 26 marca 2011

"Stefan Wyszyński Myśl historyczna jako element walki z totalitaryzmem w działalności prymasa" - Mirosław Łukomski


Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński tuż po swojej śmierci w maju 1981 roku został nazwany przez współczesnych prymasem tysiąclecia.

Ten tytuł bez wątpienia zawdzięczał prymas swej długiej bo ponad trzydziestoletniej posłudze arcybiskupiej dla narodu polskiego w niezwykle dramatycznych okolicznościach historycznych .Ksiądz prymas Stefan Wyszyński jest postacią wyjątkową i nietuzinkową, jednak jego działalność publiczna dla społeczeństwa mimo ukazania się wielu monografii na jego temat nadal jest słabo znana i posiada spore luki.

Niniejsza pozycja stara się wypełnić jedną z takich mniej znanych i opracowanych przez badaczy istotnych fragmentów działalności prymasa.

Kardynał Wyszyński jest w moim domu ważną postacią. Mimo, że nie jesteśmy zgromadzeniem dewotów, to jednak Wyszyński ma swoje miejsce w panteonie zasłużonych za patriotyzm. Niedawna sprawa z pierścieniem odbiła się w moim domu echem. Rodzice byli oburzeni a ja oczywiście nie wiedziałam co się dzieje, bo TV nie oglądam.
Ale do rzeczy. Książkę dostałam od serwisu
nakapanie.pl
za co bardzo dziękuję. Tematyka mnie intrygowała. Ciemne lata naszej narodowej historii okiem Koscioła. Właściwie jest to studium myśli politycznej. Walka Kardynała o polskośc. Skłamałabym, gdybym napisała, że książkę czytało się bajecznie i prosto. Skądże! Lektura jest trudna i wymaga skupienia, wczytywania się i rozważania zdań, jeśli ma być jakąś nauką a nie tylko kolejną odhaczoną książką.
Jest ciekawa, dająca do myślenia i serwująca solidną porcję wiedzy. Jeśli ktoś jest ciekawy historii PRL-u oraz historii Kościoła w Polsce pozycja na pewno obowiązkowa. Pozycja ważna też dla wierzącego Polaka, a także tego, który psioczy na Kościół i pyta po co On nam na co się przydał. To może pomóc w odpowiedzi.

"Dwa oblicza zdrady. Między NKWD a SS" - Aron Shneyer


Dwa oblicza zdrady to jakby spowiedź prawdziwego radzieckiego Stirlitza. Radziecki agent NKWD działał w Hiszpanii i Niemczech hitlerowskich, aby przeniknąć do struktur SS i Gestapo. Aron Shneyer, izraelski naukowiec z Instytutu Yad Vashem, przeprowadził, już na łożu śmierci, wiele rozmów z sowieckim szpiegiem, który koniec życia spędził w Jerozolimie. Wyłania się z tych zapisków fascynujący obraz wojny radziecko-niemieckiej, widziany oczyma człowieka, który był jednocześnie zaangażowany po obu stronach konfliktu.

Kolejna książka, której treści nie mogę przedstawić. Przeczytacie sami. Jeśli interesuje Was historia. Zwłaszcza II wojny światowej.
Zaczęłam czytać i się nie mogłam oderwać. Właściwie o książkę była mała wojna bo każdy chciał czytać w tym samym czasie(nie licząc okazyjnie Mamy, która woli czytanie w godzinach wściekla rannych). Kto zaczął nie mógł odłożyć.
Trzymająca w napięciu niesamowicie.
Fenomenalne jest uczucie kiedy czytasz i zastanawiasz się czy to jeszcze prawda, czy to może po prostu fantazja autora.
Nie jestem obiektywna bo książki historyczne kocham! Ta była dla mnie wisienką na torcie, jednak zbiera dobre recenzje nie tylko od ludzi związanych z historią tak wiec polecam 


Za książkę dziękuję wysawnictwu Erica

środa, 23 marca 2011

"Obsesja" - Erica Spindler


Na życiu Skye Dearborn od dawna kładzie się cieniem niewyjaśniona, mroczna przeszłość. Udało jej się skutecznie wyprzeć z pamięci przerażające wspomnienia. Jednak nieokreślony lęk powracał, kiedy widziała strach w oczach matki śniącej stale ten sam sen. Na długo zapadła w jej pamięci wizja krwi rozlanej na lśniącej posadzce i przerażającego krzyku. Kiedy coraz częściej zaczęła pytać o przeszłość, niespodziewanie los rozdzielił ją z matką.

Minęły lata. Skye zostawiła za sobą przeszłość i zaczęła z nadzieją patrzeć w przyszłość. Wydawało się, że szczęście wreszcie uśmiechnęło się do niej. Jednak przekorny los prowadzi ją znowu w ramiona niebezpieczeństwa, z powrotem do koszmaru z dzieciństwa. Zło, które przeczuwała, ma ludzką postać - człowieka opętanego obsesją na jej punkcie od chwili, kiedy tylko ją zobaczył. Człowieka, który jako jedyny wie, kim naprawdę jest Skye Dearborn…


Przeczytałam ja i Mama. Obie jesteśmy zgodne. Obowiązkowa pozycja dla miłośników literatury współczesnej. Trzyma w napięciu i wciąga. Nie jest to książka pogodna, może są pozycje bardziej w klimacie grozy, ale ta ma świetne zwroty akcji, zaskakujące zakończenie.
Historia jest wciągająca, bardzo się wczuwałam i przeżywała, równie gorąco dyskutowałyśmy o niej z Mami. Napisana w sposób bardzo dobry. Akcja intrygująca, wartka. Nie mogę za dużo napisać bo nie chcę zaspojlerować.
Moja rada – przeczytać. Naprawdę warto!
Przyznam szczerze, ze nie spodziewałam się, ze mi się spodoba. Cieszę się, ze się pozytywnie zaskoczyłam


Za książkę dziękuję wydawnictwu Harlequin

wtorek, 22 marca 2011

"Wschodzący księżyc" - " Keri Arthur"


Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne, skrywa niezwykłą tajemnicę. Jest rzadko spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, ale jej wilcza natura dominuje.
Nie chce być Strażnikiem, jak jej brat bliźniak, Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Jednak nie zawsze okoliczności sprzyjają naszym planom, czasem życie decyduje za nas…
Zbliża się pełnia, która wilczą część Riley bierze w posiadanie i doprowadza do burzy zmysłów. Gdy Rhoan znika w trakcie misji, a tajemniczy, nagi i niezmiernie pociągający wampir staje na progu jej mieszkania, Riley wie, że zbliżają się kłopoty. Aby odszukać brata, angażuje się w sprawę tajemniczej śmierci Strażników Departamentu. Jakby tego było mało, pojawia się niebezpieczny szaleniec ogarnięty obsesyjną myślą stworzenia doskonałej istoty powstałej z połączenia kilku genów nieludzi…
„Wschodzący księżyc” jest pierwszą z serii dziewięciu książek o Riley Jenson.
Daj porwać się księżycowej gorączce i wejdź do świata, gdzie wilcza namiętność budzi do życia nawet nieumarłych…


Pewnie większość Was ze sceptycyzmem, lub wręcz z irytacją widzi kolejną książkę o wampirach, towarzyszy temu coś w rodzaju „o znowu popłuczyny po Zmierzchu” do tej pory reagowałam raczej tak samo. Do tej książki. Okładka mnie zaintrygowała. Ma to do siebie, że przyciąga uwagę, pobudza wyobraźnię. Książki z taką okładką nie odkłada się tak o na półkę, nie przechodzi obojętnie.
Moją ciekawość podsyciły recenzje blogowiczów. Zastanawiałam się czy tym razem się wyłamię, czy może przeciwnie, dołączę do chóru zachwytów.
Muszę Was rozczarować. Nie będzie recenzji z pojazdem. Książka mnie oczarowała! Wciągnęła od początku. Czytałam wręcz z wypiekami na twarzy. Pomna przestróg nie zabierałam jej do środków komunikacji miejskiej. Czytywałam wieczorkami w łóżeczku. Fakt jest spora ilość erotyki, brutalnego seksu, co sprawia, że książka zostaje odłożona na wysoką półkę, żeby nie dostała się w łapki nieletniej Siostrzenicy, która wprawdzie prawie nie czyta, ale licho nie śpi ;)
Nie wiem co pisać, co jeszcze nie zostało napisane o tej książce. Jest wciągająca, trzyma w napięciu. Autorka stworzyła bardzo składką fabułę, zajmuje się nie tylko postaciami pierwszoplanowymi, ale trzyma pieczę nad tymi pobocznymi również. Dużo dobrej akcji.
Polecam i nie zrażajcie się tym, że po lekturze „Zmierzchu” wampiry są nie dla Was ;)

Za książkę dziękuję wydawnictwu Erica.

Zajac ty mnie slyszysz?

Slyszu, slyszu.



Koleżanka podesłała mi wzór na zająca na drutach(lub szydełku) robionego.
Nie myślałam długo siadłam i wydziergałam
S. Terytorialny się zwie. Jest prototypem, ale kochanym.
Polecam robi się szybko i jest radość.

Uszy ma bardziej czubate i ładniejsze niż na fotce... ale oklapnięte, bo smutny :P

poniedziałek, 21 marca 2011

"Nagi sad" - Wiesław Myśliwski


Debiut literacki wielkiego pisarza

"Nagi sad" to przejmująca opowieść o miłości ojca i syna. To miłość wyrażana w milczeniu, domysłach, drobnych gestach i nieustannym poszukiwaniu siebie nawzajem. To relacja najbliższych sobie osób, w której syn próbuje sprostać marzeniom ojca.

Bohater wykształcony w mieście, a pochodzący ze wsi usiłuje na powrót się odnaleźć w świecie swojego dzieciństwa i młodości. W świecie najbliższym natury, a zarazem najprostszych i najgłębszych związków między ludźmi.

Na motywach powieści powstał nagradzany i popularny film pt. "Przez dziewięć mostów", który otrzymał m.in. „Złotą Pragę” (Grand Prix na festiwalu telewizyjnym w Pradze) w 1972 roku. Scenariusz filmu napisał sam Wiesław Myśliwski.

„Tom prozy Wiesława Myśliwskiego przykuł mnie od pierwszych zdań do swego tekstu, gęstego od znaczeń; oderwać się od niego nie można. Nie znaczy to, że Nagi sad jest powieścią sensacyjną czy „przygodową”, wręcz przeciwnie: to rzecz nie dla tych, którzy szukają tylko interesującej anegdoty. (...) Wiesław Myśliwski pokazał w swojej pierwszej książce wielorakie umiejętności powieściopisarskie. Objawił się nowy talent”. (Julian Przyboś, Niezwyczajny debiut, „Życie Warszawy” 1968)

Swego czasu czytałam „Traktat o łuskaniu fasoli” nie była to opowiastka wesoła i zabawna. Dająca do myślenia za to. Lubię takie książki, dlatego z oczekiwałam „Nagiego sadu” i od pierwszego zdania weszłam w tą historię. Książka opowiada chaotyczną historię mężczyzny i jego rodziców, nie ma tu chronologii jest opowieść z dygresjami.
Jednym z pierwszych filmów jakie pamiętam a oglądając go miałam ze dwa latka była historia kobiety niosącej swoje dziecko przez dziewięć mostów, jakie było moje zdziwienie gdy znalazłam tą historię w tej książce i wyszukałam w Internecie, że ten fragment posłużył za bazę filmu, który nawet zdobywał nagrody a scenariusz napisał sam PT Autor.

Książkę polecam bo jest świetną okazją do refleksji, do uświadomienia sobie pewnych prawd. Poza tym książki tego autora wywołują przynajmniej we mnie uczucie trudne do nazwania, jakieś takiej melancholii tęsknoty.
Rzadko spotykana bardzo, bardzo dobra wysoka i przystępna literatura współczesna polska.


Za książkę dziękuję wydawnictwu ZNAK

niedziela, 20 marca 2011

Stos pt. "Listonosz mnie kocha"


Listonosz mnie chyba kocha. Albo znienawidzi od tachania tego wszystkiego. Zwłaszcza, ze uliczka była dopiero co rozkopana i nikt o zdrowych zmysłach(poza nami i sąsiadami) autem tu nie podjedzie. Więc bidak troszkę się obiega.

Moje nabytki: (od dołu)
- "Rosyjska konkubina" - prezent
- "Jak zostać królem" - nabyte już recenzowany.
- "Stefan Wyszyński Myśl historyczna jako element walki z totalitaryzmem w działalności prymasa" - od serwisu nakanapie.pl
- "Pod gwiazdami smoka" - od Oficynki, co mnie raduje bo pierwsza cześć już czeka na czytanie.
-"Nie zawrócę" - od Prószyńskiego. Czy widzieliscie tak cudowną wiosennie klimatyczna okładkę?
- "Między imperium a świętą Rosją" - hhistoryk we mnie siedzi
- " Warna" - jw. chociaż powieść
- "Korsarze Czarnej Róży" - wszystko co ma w opisie Hiszpanię jest mile widziane. te trzy od wydawnictwa Nova Res.

Bardzo dziękuję!!

Moje życie toczy się teraz wokół pracy magisterskiej i czytania, sporadyczne życie towarzyskie, coś ogladnę.
I jestem rada!

"Wyzwanie. Szczeniaki" - Mario Vargas Llosa


Czym jest honor dla macho?
Czasami ma posmak śmierci. Zwyciężasz albo giniesz.

Bohaterowie Vargasa Llosy żyją w świecie, który jest wyzwaniem rzuconym życiu, przeznaczeniu i społeczeństwu. Każda niewinna sytuacja staje się niebezpieczną grą, w której przegrana oznacza utratę wszystkiego i tylko zwycięstwo zapewnia przetrwanie.

Wyzwanie i Szczeniaki to też wyzwanie rzucone czytelnikowi, który musi odnaleźć się w małej formie, mistrzowsko poprowadzonej przez Vargasa Llosę. Obie historie są arcydziełami sztuki pisarskiej. Głównym motywem opowiadań jest przemoc. Tylko świadoma siebie siła, przewodzenie gromadzie, panowanie nad kobietą, nienaruszony honor własny lub honor bliskich mogą w pełni usatysfakcjonować mężczyznę. A jeśli znajdzie się coś, co zachwieje status quo, należy natychmiast podjąć walkę.

W obu tekstach Llosa odmalowuje problem machismo, pokazuje, jak funkcjonuje on w świadomości społecznej, podkreśla imperatywy - honor, kobieta, opinia - uwypuklając często ich irracjonalność i bezsensowność, ale bez ostatecznego potępienia. W Szczeniakach kompromituje bezlitośnie idee machisto, nadając cechy macho kastratowi Cuellarowi. Wyzwanie jest debiutem prozatorskim Noblisty.


Moją życiową ambicją jest przeczytanie książek wszystkich noblistów. Nie każdej książki, ale przynajmniej jednej.
Wczoraj wieczorem miałam okazję uczynić kolejny krok. Przeczytałam zbiór opowiadań Llosy traktujących głównie o przemocy sensu largo.
Nie jest to książka łatwa i przyjemna. Czyta się ją wprawdzie szybko. Ale żeby ją odpowiednio smakować i się w nią wgryźć trzeba Więcej niż jeden wieczór.
Książka jest zbiorkiem opowiadań, mimo że co do zasady za taką formą nie przepadam, bo ledwo zdążę się wczytać już następuje koniec, tutaj jednak to nie przeszkadza. Czyta się dobrze i płynnie, jak rzekłam, przeczytałam szybko i łapczywie, żeby w pełni docenić lekturę będę musiała do niej wrócić. Więc i Wy nie zrażajcie się od razu…


Za książkę dziękuję wydawnictwu ZNAK

sobota, 19 marca 2011

"Ostatnie królestwo" - Bernard Cornwell


Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii.
Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku mieczy, pod czułą opieką śmiertelnych wrogów.
Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami Wikingów, w głębi duszy pozostaje synem Brytanii.
Na jego oczach upadają kolejne królestwa, dokonują się zdrady, przewroty i krwawe rzezie… Pewnego dnia będzie musiał podjąć decyzję, kim jest i któremu panu będzie służył.
Los zwiąże go z Alfredem, władcą ostatniego opierającego się Wikingom królestwa, i da sposobność, by stawił czoła legendarnym wikińskim wojom, przed którymi drży cała średniowieczna Europa. Spętany więzami honoru, lojalności i miłości, Uther stanie się tym, od którego zależeć będą losy całej Brytanii.
Cornwell zanurza czytelnika w okrutnym świecie Ragnara, Ubby i innych legendarnych wikińskich wojów, przed którymi drży cała Europa.
Kolejnym tomem w cyklu jest Zwiastun burzy

Przeczytałam Trylogię Arturiańską i wydawało mi się, że wiem już wszystko o tym jak pisze Bernard Cornwell. Jakże się myliłam! Książka otwierający nowy cykl o walkach z wikingami.
Książka ma wiele więcej humoru niż poważna Trylogia, autor często puszcza do nas oko.
Autor wprowadza nas w brutalny świat, który jest ciężki do zrozumienia dla współczesnego człowieka, okrutny, bezlitosny ociekający krwią, nad którym świeci łuna wojny. Poznajemy ten świat oczami chłopca, którego okoliczności zmuszają do bardzo szybkiego wejścia w dorosłość. Jego świat w wieku niespełna dziesięciu lat zmienia się o 180 stopni i już nigdy nie będzie taki sam. Od tej pory będzie mu towarzyszyła śmierć i rozdarcie apatryda. Przyjaźń, miłośc, lojalność i zemsta wszystko to jest świetnie opisane na ponad 500 stronach książki, która ani przez chwilę nie nudzi wręcz przeciwnie zabiera sen i grozi przejechaniem właściwego przystanka
Ruszcie wraz z Utherem w ogień wojny.

Co ja mogę powiedzieć o książce, to Cornwell, porywający, wciągający, napisany świetnym stylem trzymającym w napięciu i zmuszającym do przeżywania każdego wydarzenia.
Mi pozostaje czekać na kolejny tom z niecierpliwością!


Za książkę dziękuję wydawnictwu ERICA

piątek, 18 marca 2011

"Porzucone sutanny. Opowieści byłych księży" - Piotr Dzedzej


Jest to zbiór ponad dwudziestu rozmów przeprowadzonych przez księdza, który pewnego dnia poczuł, że nie może zamykać oczu na losy ludzi odsądzanych przez jego własne środowisko od czci i wiary: byłych księży i zakonników. Z trudem docierał do kolejnych mężczyzn, których życie niejednokrotnie okazywało się przedziwną drogą w poszukiwaniu własnego powołania, drogą krętą, czasem mroczną i rzadko kończącą się wyjściem na otwartą przestrzeń, nie zawsze prowadzącą do spełnienia. Wywiady z nimi nie miały na celu zdobycia materiału do sensacyjnej książki, lecz zwrócenie uwagi na miejsce, jakie w społeczeństwie i Kościele zajmują ci, którzy porzucili kapłaństwo. Te poruszające, czasem wręcz wstrząsające historie pokazują, że większość takich osób nie odnajduje się w życiu, nie odnosi sukcesu, z trudem wraca do życia w świeckim społeczeństwie. Są jednak także przykłady krzepiące, będące dowodem na to, że także po odejściu z kapłaństwa życie w zgodzie z Bogiem, samym sobą, Kościołem i bezpośrednim otoczeniem jest możliwe.
Jednym z kluczowych wątków wracających nieuchronnie w każdej rozmowie jest kwestia celibatu. Dlatego wywiady księdza Dzedzeja są także głosem w toczącej się w Kościele i społeczeństwie debacie o bezżenności duchownych. Dzięki temu, że mężczyźni, wypowiadają się w nich zupełnie szczerze (ośmiela ich anonimowy charakter wypowiedzi i rozmówca, który jest księdzem), jest to głos niezwykle ważny. Ale nie jest on wcale aż tak jednoznaczny, jak można by się spodziewać: przeżywanie samotności, płciowości, pragnienia ojcostwa może być bowiem bardzo różne.
Książka wciąga, jej lektura zaś z pewnością pomoże czytelnikowi mocno zrewidować obiegowy pogląd na temat tego, czym jest zdrada powołania, a czym wierność wobec niego. Albo przynajmniej zastanowić się nad losem tych, którzy dokonali w swym życiu wyboru zmieniającego dosłownie wszystko i to dokonali go co najmniej dwukrotnie.

Na książkę trafiłam dzięki Natalii, tematyka wydała mi się bardzo interesująca. Zaczęłam czytać od razu i poleciało piorunem. Książka wciąga od pierwszej strony i od pierwszej historii porusza. Nie jest to dobre poruszenie, książka bowiem ukazuje nam Kościół jakiego raczej nie znamy, ewentualnie się domyślamy. Kościół jako zbiór ludzi niekoniecznie z powołaniem, uduchowiony, będących dobrymi pasterzami, tylko niekiedy … ii tu można sobie wstawić jakiś obelżywy zwrot. Czytałam i się przejmowałam, przeżywałam, chodziłam pół dnia rozważając, oceniając, myśląc. Nie jest to książka na odstersowanie się, bo emocje, przynajmniej u mnie tak było, buzują.
Oj czasami zastanawiałam sie dlaczego księza zrzucaja sutanne, nie miałam do czynienia z takim czlowiekiem, może nieświadomie tak, ale wiedząc o tym - nie, dlatego tym chętniej sięgnełam po książkę...

Polecam jednak, bo może warto zobaczyć Kościół od tej drugiej strony, skrywanej za zasłoną milczenia. Księża renegaci mogą nam wiele i ciekawych rzeczy opowiedzieć.

czwartek, 17 marca 2011

"Excalibur" - Bernard Cornwell


Rebelia Lancelota zostaje stłumiona, a małżeństwo Artura chyli się ku upadkowi. Kolejną plagą nękającą Brytów, zwłaszcza tych, którzy nie chcą rezygnować z dawnych wierzeń, jest szerzące się niczym zaraza chrześcijaństwo. Wydaje się, że przejście starzejącego się Artura na nową wiarę jest tylko kwestią czasu?Nic już nie jest w stanie ochronić Brytanii przed zalewem wrogów. Merlin, Największy z Druidów, orzekł, że bogowie opuścili Królestwo, a Saksońscy władcy nie mogą zostać pokonani bez ich pomocy. Po raz trzeci Bernard Cornwell przenosi czytelnika w niespokojne czasy Brytanii, rządzonej przez magię i starożytnych bogów, którym zagraża nowa wiara.


Excalibur to ostatnia część trylogii arturiańskiej.
Historia zmierza ku końcowi. Ponieważ czytelnik poznaje całą historię jako retrospekcję, domyśla się jaki będzie koniec, ale uwierzcie mi i tak akcja i zakończenie były dla mnie totalnym zaskoczeniem, po prostu szczęka mi opadła. Książka trzyma w napięciu od pierwszej strony do ostatniej powieści. Zastanawiam się co napisać o tej książce, coś co wyróżnia ją od dwóch poprzednich, na pewno większy dramatyzm, więcej, więcej zwrotów akcji o 180 stopni. Wszystko poszło w kąt. Musiałam skończyć czytać. Niesamowicie autor stworzył klimat, mroczny i ponury…
Moim zdaniem ukoronowanie trylogii.
Nie mogę napisać więcej, bo zdradziłabym zakonczenie, opisała to co się dzieje w trakcie a zaskoczenie jest waznym elementem książki.


Za ksiązkę dziękuję wydawnictwu Erica

środa, 16 marca 2011

"Jak zostać królem" - Mark Logue, Peter Conradi


Prawdziwa opowieść z życia brytyjskiej rodziny królewskiej. Jest rok 1936. Edward VIII abdykuje, by związać się z ukochaną Amerykanką, panią Simpson. Królem – Jerzym VI – zostaje niespodziewanie jego brat. Nowy monarcha ma jednak wielki problem: jąka się. Do wystąpień publicznych przygotowuje go australijski terapeuta mowy Lionel Logue. Zawiązują niezwykłą przyjaźń… Książka, oparta na pamiętnikach Logue’a, odsłania kulisy życia osobistego i rodzinnego Jerzego VI, ojca obecnej królowej Elżbiety II. Frapujące!

O filmie „Jak zostać królem” było głośno, zbierał bardzo dobre recenzję. Przyznam się, że byłam pełna obaw gdy usłyszałam, że wychodzi książka o tym samym tytule. Bałam się, że będzie to film przeniesiony na karty książki, coś przeciętnego i książka nie wniesie nic nowego. Nie byłabym sobą gdybym się jednak nie napaliła na książkę… raz udało mi się zwalczyć pokusę, później chodziłam z kąta w kąt aż się złamałam.
Spodziewałam się kiepskiego czytadła.
A tu… totalne zaskoczenie. Książka zawiedzie tych, którzy szukać będą filmowych scen, autor książki, wnuk owego Lionela pisze książkę o dziadku, którego praktycznie nie znał, korzysta z obszernego domowego archiwum, jest to opowieść o dziadku, rodzinie księciu Yorku, a później Królu Wielkiej Brytanii i o czasach a jakich żyli. Bo wydarzenia historyczne miały ogromny wpływ na życie króla i nauczyciela. Książka to kronika lat w trakcie których miała miejsce owa słynna i owocna współpraca, poznajemy wydarzenia historyczne z perspektywy dworu, kulisy życia rodziny królewskiej. Poznajemy szczególną więź jaka łączyła władcę potężnego imperium z emigrantem. Może dalekim nietaktem byłoby nazywanie togo przyjaźnią, bo czy król wtedy mógł mieć przyjaciół z gminu? W każdym razem wzajemne dowody przywiązania są poruszające.
Z wielką przyjemnością czytałam „Jak zostać królem”, co jeszcze lepsze wcale się nie zawiodłam, dostałam swoiste uzupełnienie filmu, który miał swoje do pokazania i nic ponadto, książka uzupełnia białe plamy dopowiada wiele rzeczy.

Wszystkim, którym film się podobał oraz tym którzy lubią takie historyczno -obyczajowe pozycje polecam!

wtorek, 15 marca 2011

"Prawa człowieka i ich granice" -Wiktor Osiatyński


Niezwykła - kompletna i wyczerpująca, a zarazem pełna obrazowych przykładów - książka światowej sławy prawnika profesora Wiktora Osiatyńskiego pozwala na nowo odnaleźć sens sformułowania „prawa człowieka”. Autor żywo opisuje historię powstawania tej idei. Ciekawie konfrontuje zachodnią tradycję prawną z globalizującym się światem i jego wielokulturowością. Prawa człowieka i ich granice są też ważnym głosem w debacie o tym, czy można wymagać ich przestrzegania od krajów takich jak na przykład Chiny czy Białoruś.


Książka Wiktora Osiatyńskiego jak wszystkie prace traktujące o sprawach ważnych, nie jest pozycją łatwą. Nie da się jej czytać w autobusie, czy przy kawie z rana, jednym okiem w książce, drugim zerkając na telewizję śniadaniową. Jest to książka wymagająca od czytelnika pełnej uwagi. Prawa człowieka to temat często poruszany, już dzieci coraz częściej zasłaniają się prawami człowieka, jednak ilu z nas ludzi bez powiedzmy prawniczego wykształcenia potrafi powiedzieć coś więcej i ogólnie, bez wchodzenia na temat, który naszym zdaniem godzi w nasze, jakieś konkretne prawo? Ta książka jest okazją, żeby poszerzyć wiedzę o elementarnym temacie, będącym fundamentem systemu prawnego w którym żyjemy. Zaczynając zajęcia z jakiejkolwiek dziedziny prawa, zawsze rozpoczynaliśmy od praw człowieka, na których oparta jest Konstytucja, a więc fundament polskiego prawa. Czułam głód wiedzy mimo wszystko, bo nie sposób poznać praw człowieka, tak obfitego zagadnienia na jednych czy dwóch zajęciach, potrzeba na to czasu. Osiatyński dał mi okazję, poświęcając swoje wieczory mogłam przysiąść i się wgłębić w temat. Okazało się, że to co wiem jest wierzchołkiem góry lodowej.
Mam smutne przeczucie, że ta książka nie trafi na listę bestsellerów, bo moje pokolenie nie wie co to regularnie łamane prawa człowieka, te podstawowe, zaś pokolenia starsze niekoniecznie chcą wracać do przykrych wspomnień. Ja jednak namawiam, nie trzeba przecież czytać na jednym wdechu, może warto poświęcić chwilę na chociażby rozdział dziennie., żeby zapoznać się z naszym dziedzictwem. Autor bowiem, mimo że napisał pracę stricte naukową, uczynił to w sposób przystępny. Zaczął od historii, genezy praw człowieka, ewolucji tychże. Następnie przeszedł do problematyki praw człowieka w poszczególnych kontekstach, dziedzinach życia człowieka w społeczeństwie.
Po co czytać? Po to by być świadomym, jak pisze autor w liście, zamiast zakończenia.

Serdecznie polecam, dla mnie to była bardzo ważna nauka!


za ksiażkę dziekuję wydawnictu Znak

poniedziałek, 14 marca 2011

"Ksiądz Rafał" - Maciej Grabski


Ksiądz Rafał przywraca wiarę. W dobrych ludzi, w nas samych i w dobre zakończenia.

Gródek to wieś pachnąca rozgrzanymi przez słońce ziołami. Miejsce małych radości i niewielkich smutków, spokojne i harmonijne, gdzie czas odmierzają msze w kościele i wieczorne dysputy w barze. Ludzie żyją z dnia na dzień, a ksiądz może więcej niż wójt. Ten trwający od lat porządek burzy śmierć starego proboszcza. Do Gródka musi przyjść ktoś nowy! Gdy na plebanii pojawia się ksiądz Rafał, cała wieś huczy od plotek. Młody i przystojny proboszcz to w Gródku prawdziwa sensacja! Zdania parafian są podzielone, a na biurku biskupa ląduje coraz więcej donosów. Jednak mieszkańcy z zaskoczeniem zauważają, że od przybycia księdza Rafała coś się zmienia. Godzą się wrogowie, ludzie uznawani za przegranych odzyskują sens życia. Gdy dodać do tego nabożeństwo w intencji Elvisa Presleya - wniosek jest jasny. Nastają nowe czasy, które nie każdemu mogą się podobać.

Rzadko trafia mi się taka książka… Taka na której śmieję się w głos i płaczę jak bóbr.
Księdza Rafała kupiłam przez przypadek. Zupełnie, absolutnie przypadkowo. Owszem mam pewien dawny sentyment do tego imienia, śliczna zielona okładka też nie była bez znaczenia, ale mimo wszystko przypadek, lub przeznaczenie. Zaczęła czytać Mama i śmiejąc się w głos mnie zachęciła. Wydarłam Jej tedy książkę i zimnej niedzieli zakopałam się pod kocyk z książką. Jeden dzień i było po niej.
Książka opowiada o perypetiach księdza Rafała, młodego księdza, który awansuje na proboszcza i trafia na wieś. Zamknięte środowisko żyjące własnym rytmem, o poglądach bardziej konserwatywnych niż papież z połową kurii rzymskiej ma, żyjące tradycjami, w rytmie wyznaczanym przez naturę. Z pozoru sielanka, jednak wcale nie jest łatwo. Co jako mieszkanka wsi, mimo, że nie tak konserwatywnej i w innych czasach potwierdzam.
Nie mam słów żeby zachęcić Was do tej książki, moim zdaniem jest świetna, do śmiechu, do wzruszeń, do ponownego uwierzenia w dobro tlące się w każdym człowieku, nową szansę.
Przy okazji mamy studium kapłaństwa, życia Kościoła od podszewki, drugą stronę medalu bo z perspektywy księdza, co jest ciekawym pomysłem i warto poczytać, żeby się dowiedzieć czegoś nowego.
Przez pierwszą połowę śmiałam się w głos, coś a`la Ranczo, komedia ludzka napisana lekko i przyjemnie, później gdy komplikacje zaczęły rosnąć, płakałam jak bobr… ze wzruszenia. Często zdarza mi się zasmucić, ale popłakać udało mi się przy niewielu w sumie książkach. A tu łzy ciekły mi strumieniami….


Polecam z całego serca

"Nieprzyjaciel boga" - Bernard Cornwell


„A teraz brońcie się sami” – tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Saksonów, Anglów, Jutów i Fryzów.
Brytania, na przełomie V i VI wieku po Chrystusie, najmroczniejszy czas w dziejach wyspy. Rzymianie odeszli, pogańscy bogowie ustępują nowej wierze – święte ognie gasną – nadchodzi era chrześcijaństwa…
Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą królestwa Brytania z trudem opiera się saksońskiej inwazji. Starzejący się władca, Uther, nie ma dziedzica w odpowiednim wieku – jedynym człowiekiem, który może sięgnąć po koronę i zjednoczyć kraj, jest podopieczny czarownika Merlina i nieślubny syn Uthera – Artur.
Uzbrojony w odwagę i honor, zdeterminowany, by ocalić Brytanie przed ostateczną klęską, musi stanąć do nierównej walki nie tylko ze zbrojną potęgą wroga, ale również z siłami, których nie sposób zrozumieć…
Kochany i zdradzany, wielbiony i znienawidzony, Artur jest nie tylko symbolem honorowej walki o ginący świat – jest przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości


Drugi tom rewelacyjnie zapowiadającej się Trylogii Arturiańskiej. „Nieprzyjaciel boga” opisuje wydarzenia bezpośrednio po trwających w „Zimowym monarsze”. Artur jest bliżej upragnionego pokoju, wszystko zaczyna się układać. Pozornie.
Historię poznajemy, jak w pierwszym tomie, z opowieści przyjaciela Artura – Derfla, opowiada o tym co widział, co przeżył, prostuje to co było wymyślone, dopowiada szczegóły, odsłania kulisy zdarzeń. Jest świetnym gawędziarzem bo czyta się wspaniale. Mimo wielu, pojawiających się postaci, wszystko przedstawione jest w stopniu, który uniemożliwia pogubienie się.
Ze strony na stronę historia wciąga coraz bardziej. Wraz z Arturem i Derflem przeżyjemy sukcesy i porażki, radości i smutki. Nie piszę tego, tak o, naprawdę prawdziwie przeżywałam książkę, strach, irytacja, uśmiech wszystko to mi towarzyszyło.
A jak mimo całej sympatii klęłam nieraz głupotę i naiwność Artura…
Chyba o to chodzi dobrej książce, żeby czytając przeżywać, a nie tylko ślizgać się oczami po tekście…
Mimo ogromnego zmęczenia po wczorajszym dniu czytałam uparcie do drugiej w nocy nie wyobrażając sobie snu bez wiedzy, jak się kończy… przynajmniej ten tom.
Myślę, że jeśli ktoś przeczytał tom pierwszy nie trzeba namawiać na drugi. Tych którzy nie zaczęli pierwszego gorąco namawiam:)


Za ksiażke dziękuję wydawnictwu Erica

niedziela, 13 marca 2011

"Przestań całować żaby" - Madeleine Lowe


Jeśli chcesz znaleźć swojego księcia, przestań włóczyć się dookoła stawu!

Jak to możliwe, że tyle mądrych, atrakcyjnych dziewczyn umawia się z takimi beznadziejnymi facetami? Ile żab musisz pocałować, żeby w końcu odnaleźć księcia? A może trzeba się pogodzić z tym, że książęta występują tylko w bajkach, i pozwolić się poprowadzić do ołtarza komuś kto wydaje się „nie aż taki zły”?
Madeleine Lowe, autorka błyskotliwego poradnika Przestań całować żaby, udowadnia, że szczęśliwe zakończenia naprawdę się zdarzają. Wystarczy tylko nieco zmienić strategię...
Na świecie są tysiące fantastycznych facetów do wzięcia, ale nam, dziewczynom, najwyraźniej udaje się ich przegapić. Bardzo dobrze za to wiemy, gdzie szukać Pana Pomyłki. Znajdujemy go za każdym razem – bez pudła. Kłamca. Maminsynek. Domowy Terrorysta. Pasożyt… Brzmi znajomo? Czas rozejrzeć się za Księciem z Bajki!

Niebanalny poradnik Madeleine Lowe w dowcipny sposób porusza kwestie dla wielu kobiet bardzo istotną. Dlaczego, szukając mężczyzny swoich marzeń, nieustannie decydują się związać z kimś będącym jego absolutnym przeciwieństwem? Autorka w bajkowej, zabawnej formie odkrywa sekrety psychologii związku, uczy rozpoznawać ukryte motywacje damskich i męskich wyborów oraz podpowiada, jak mądrze (i wcale nie wbrew uczuciom!) szukać drugiej połówki.

Przestań całować żaby to oryginalny, zabawny i odważnie napisany poradnik randkowania – prawdziwy zastrzyk pozytywnej energii, którego każda z nas potrzebuje.

Poradniki jakie są większość z Was Wie…
Ja nie wiedziałam bo nigdy nie kupowałam. Nigdy nie miałam potrzeby szukania uniwersalnej recepty na szczęście. Trafiła się okazja, miałam Zrecenzować poradnik dla singielek. Uradowałam się bo stwierdziłam, że może czegoś się dowiem.
Wiele bajkowych wyrażeń weszło do słownika, szukamy księcia, liczymy na „żyli długo i szczęśliwie” autorka tego poradnika jest tego świadoma, co jest plusem, ma również świadomość, że sama lektura jej książki na nic się zda, jeśli nie zmienimy sposobu myślenia. Łatwo powiedzieć prawda? Mówić zawsze łatwo. Autorka opisuje swoje doświadczenia, przytacza przypadki kobiet, które na własnej skórze odczuły zgubne działanie „ropuch”, ma nadzieję nie tyle na radykalny przewrót w stosunkach damsko-męskich co na więcej myślenia ze strony Pań.
Podzielona na rozdziały poświecone blokom problemowym, od rozpoznania patologicznego gatunku, przez rady praktyczne, po owo „żyli długo i szczęśliwie”
Napisana przystępnym językiem i czyta się bardzo szybko. Niby zbiór banałów, ale pewne rzeczy warto sobie uświadomić. Ja sobie kilka uświadomiłam i przemyślałam.
Komu bym polecała… w sumie większości kobiet, bo większość z nas ma siebie, przyjaciółkę, siostrę z problemami notorycznymi w związkach. Nie liczę na to, że będzie rewolucja. Na pewno nie. Liczę że dokona się powolna zmiana sposobu myślenia, lub nastąpi uświadomienie sobie pewnych spraw.
Książka do przeczytania w jeden wieczór i nic się nie traci, a można zyskać 


Książke dostałam od wydawnictwa Esprit za co bardzo dziękuję

sobota, 12 marca 2011

"Mój Madryt" - Conrado Moreno


To kolejny - po "Mojej Toskanii" i "Moich Dolomitach" Witolda Casettiego i Agaty Jakóbczak oraz "Moim Paryżu" Elisabeth Dudy - subiektywny przewodnik po najpopularniejszych regionach turystycznych, napisany przez osobę publiczną i popularną. Conrado Moreno, Polak i Hiszpan jednocześnie, pisze wiele o specyfice miasta i okolicy, jego położeniu i ukształtowaniu, krajobrazach, historii, sztuce, smakach i zapachach, tradycyjnych potrawach i zwyczajach, magicznych zaułkach, wydarzeniach kulturalnych... Opisy popularnych miejsc turystycznych przeplata opowieściami o takich, które nie goszczą zwykle na stronach przewodników. Przewodnikowe informacje urozmaica anegdotami, wspomnieniami z dzieciństwa, świeżo zanotowanymi obserwacjami nastrojowymi opisami, dzięki czemu Madryt przedstawiony jest zarówno z perspektywy mieszkańca, jak i turysty. Conrado Moreno we wstępie pisze: Jeśli kochacie Barcelonę, z pewnością pokochacie Madryt. Jeśli chcecie poznać Hiszpanię, nie możecie ominąć stolicy. Madryt to niepowtarzalny styl życia, bogata kultura, niezliczona ilość barów i restauracji, uśmiechnięci ludzie, no i najlepsze muzea i wystawy na świecie. Madryt żyje dniem i nocą, a odpoczywa jedynie w upalne letnie popołudnie. W wieku dwunastu lat zamieszkałem w Polsce. Od tamtego czasu w stolicy Hiszpanii bywam regularnie, to mój dom, moje miasto. Miejsce, do którego wracam, by spotkać moją babcię - abuela - Carmen, siostrę Sisię oraz przyjaciół. W Madrycie odpoczywam, odkrywam na nowo siebie - i tę niezwykłą metropolię. Tutaj mój wzrok ma punkt zaczepienia, bo na horyzoncie zawsze widać otaczające stolicę pasmo Sierra de Guadarrama. Widok gór mnie uspokaja, ich trwałość daje ukojenie. Conrado Moreno Konferansjer, uczestnik programów Europa da się lubić, Taniec z gwiazdami oraz Gwiazdy tańczą na lodzie.

Większość Was wie, lub domyśla się mojej hiszpańskiej manii. Jestem takim klientem, który instynktownie wybiera książki o tematyce nawiązującej nawet tylko do Hiszpnii. A Madryt. To dopiero. Najchętniej w dziale przewodników siedziałabym i poprawiała różne nieścisłości.
Jednak czytanie przewodnika należy do mało przyjemnych zajęć, wszystko tak sucho, tak bezosobowo ten zabytek taki a ten inny. No średnia zabawa.
Dlatego będąc w księgarni i oglądając półkę z literaturą podróżniczą czyniłam to sceptycznie, bo te ładne wydania ze zdjęciami, albo drogie, albo niedostępne. Nagle oko moje z morza tytułów wyłoniło nazwę Madryt, żaróweczka się zapalił, pasjonat doszedł do głosu. Krótka lektura okładki i książka została zaadoptowana.

Autor znany i chyba lubiany Conrado Moreno, który w zamierzchłych czasach rozszerzał moją wiedzę o Iberach w programie „Europa da się lubić”. Urodzony w Madrycie pół-Polak pół-Hiszpan, zabiera nas w wycieczkę po Madrycie, wycieczkę osobistą, pełną ciekawostek, wspomnień, jedzenia : D i napojów.
Owszem rozczarowałam się, że tak mało jest o piłkarskim życiu stolicy, ale o tym mogę poczytać w innych miejscach. Conrado pokazuje nam życie w stolicy Hiszpanii, zabiera nas do miejsc wartych zobaczenia oraz takich, które trzeba zobaczyć KONIECZNIE opisuje historie, anegdotki, ciekawostki.

Za oknem jaka jest pogoda każdy widzi, ja proponuję kubek gorącej herbaty, lub lubianej przez mieszkańców Madrytu kawy z mlekiem(polecam gorąco) książka na kolanka i czytając przenosimy się do miasta które ogłasza stan klęski żywiołowej gdy na jezdni leży parę cm. Śniegu.

Spotkałam się raczej ze sceptycznymi opiniami dotyczącymi tej książki. Ja osobiście uważam, że jest ciekawie napisana, może za dużo o knajpach i jedzeniu, ale nie można żyć tylko zabytkami. Ciekawe przepisy, które mam zamiar wypróbować. I co najważniejsze opisane, przez kogoś kto nie jest „przelotem” ale zna miasto jak zły szeląg od pokoleń.
W tekście fotografie czarno-białe, ale jest też wklejka z ładnymi kolorowymi.

piątek, 11 marca 2011

Stosik z kawą w tle


Mówcie co chcecie, goździki i rajstopy swoją drogą, ale mi do szczęścia wystarczy taki widok.
Nazbierało się toteż się chwalę.
Jak dumna matka z dzieci ^^
[zdjęcie po kliknięciu się powiększa i można podziwiać szczątkowo kubek studenta, dar dniukobietowy]


Od boku
Bo nie wyobrażam sobie zacząć nie od Mistrza Tolkiena, upolowanego okazyjnie na allegro. "Dzieci Hurina" i "Niedokończone opowieści", cieszą oko pięknym wydaniem i cieszą portfel okazyjną ceną dwa za w sumie jedną.
I od dołu
"Prawa człowieka i ich granice" autorstwa Wiktora Osiatyńskiego, zainteresowały mnie tematyką, bo prawa czlowieka, ich ewolucja zawsze są tematem ciekawym i ważnym chociaż często lekceważonym,
"Wyzwanie Szczeniaki" - to oczywiście Llosa, którego jestem ciekawa, bo opinie czytałam różne,
"Nagi sad", pamiętam wzruszenie po przeczytaniu "Traktatu.." ciekawość mnie pali. Wszystkie trzy dostałam od Wydawnictwa Znak, za co dziękuję :)
"Obsesja" jest prezentem od wydawnictwa Harlequin, dzięki temu będe mogła przeczytać książke z gatunku tych które czytam rzadko, bo jestem strachliwa. Temat obsesji jest mi jako tako znany ;)
"Ostatnia noc jej życia" to pierwsza książka opowiadajaca o poczynaniach dedektywa Murdocha. Słyszałam mase pozytywnych recenzji od koleżanek z forum, więc Mama lubiąca kryminały, dostała taki prezent urodzinowy( z okazji dnia wczorajszego :) )
"merde! Rok w Paryżu" szukałam ksiażki do kupienia jak narkoman dzialki, a w tym mieście przed 9 nic nie kupisz normalnego, więc w Rossmanie przeczytałam opis okładki roześmiałam się(a to prawie niemożliwe przed 9 rano) i kupiłam.
Tu się zaczynają hojne dary od wydawnictwa Erica, ktroe sprawiły, że chodziłam jak na fazie.(są dla nas odwyki?)
"Dwa oblicza zdrady" coś co będzie miało okazję podsycić manię kolejną, historyczną.
"Zimowy Monarcha"(już recenzowany), "Nieprzyjaciel boga", "Excalibur" - czyli trylogia arturiańska, ktora mnie zachwyciła od pierwszego tomu.
"Ostatnie królestwo" przekonamy się czy autor piszę wszystko tak dobrze jak swoja arturiańską trylogię.
"Wschodzący księżyc" - okładka jest intrygująca. Wampiry i wilkołaki. Fantastyka dla nie-fanatyków.
"Ksiądz Rafał" - mój spontaniczny zakup.
"Mój Madryt" - tym razem hiszpanska obsesja.

To idę czytać :)

czwartek, 10 marca 2011

Prośba


Moja prywatna, ale gorąca prośba, jeśli ktoś nie wie co zrobić z 1% proszę o przekazanie na leczenie Asi Zakolskiej.

Osobiście nie jestem z Nią związana, więc nie jest to jakaś agitacja z ktorej będę miała jakieś korzyści, to po prostu dobry człowiek, ktorego dotknęło zło.

I każda złotówka jest na wagę złota, pomaga Asi wygrać walkę o normalne życie.


Dziękuję z góry

sobota, 5 marca 2011

"S@motnośc w sieci" - Janusz L Wiśniewski


Witold Adamek -scenarzysta, reżyser i operator filmu S@motność w Sieci, przygotowując filmową adaptację bestsellerowej powieści Janusza L. Wiśniewskiego, wykonał siedem tysięcy zdjęć plenerów i obiektów... Okazało się, że te piękne fotografie są nie tylko dokumentem owych poszukiwań, ale także zapisem nieuchwytnych, niemal magicznych emocji i nastrojów. Młodzi graficy , Dorota Jędrkiewicz i Robert Trojanowski ,wybrali najciekawsze z tych obrazów, dopełnili świetnymi fotosami Renaty Pajchel, rysunkami ze storyboardu, fragmentami scenariusza, cytatami z powieści, komponując album o filmie. Daje on pojęcie o pięknie tej filmowej adaptacji, a zarazem emanuje autentyzmem uczuć, które wypełniają stronice powieści Janusza L. Wiśniewskiego, kadry z filmu Witolda Adamka, a przede wszystkim serca setek tysięcy czytelników, którzy odnaleźli samych siebie w tej współczesnej opowieści o pragnieniu miłości.


Nie planowałam lektury „Samotności” dziś, szczerze mówiąc nie planowałam jej wcale. Książka stała wciśnięta w drugim rzędzie, przysłonięta czymś innym. Przecież czytałam dawno, byłam na premierze w kinie. Wszystko jasne.
Ale nie ma tak łatwo Futbolowa swoją notką mnie pchnęła do lektury. Wygrzebałam książkę i wsiąkłam.
Ciekawa, czy absolwentka LO miała inne refleksje niż prawie absolwentka studiów.
I wzruszyłam się głupia idiotka. Wzruszyłam się jak może tylko się wzruszyć sentymentalna kobieta słuchająca jazzu i głaskająca kota śpiącego na łóżku.

Z ręką na sercu, która z Was nie chciałaby takiego mężczyzny, takiego Jakuba, mądrego, delikatnego, czułego, kochającego Was każda komórką ciała.

Gdybym miała polecić tą książkę. Napisałabym, że czytając ją historia ta przenika Cie od stóp do głów czujesz motyle, ciepło dające energię. I snujesz marzenia.
Nie tylko wartościowa jest pierwszoplanowa historia Jej i Jego, zwróćcie uwagę ile tam jest historii pobocznych, pięknych często tragicznych. Ot lubię czytać historię ks. Andrzeja i Anastazji.

Miałam dziś zrobić tyle rzeczy… dałam rade upiec ciasteczka i zaraz zabieram się za film na którym byłam kiedyś, dawno we Wrocławiu.
Polecam książkę każdej wrażliwej kobiecie, chociaż książka jest tak smutna, budzi niesamowitą tęsknotę i pragnienie takiej wyjątkowej wspaniałej miłości.


Ide oglądac film

wtorek, 1 marca 2011

"Żar Sahelu" - Agnieszka Podolecka


„Żar Sahelu” Agnieszki Podoleckiej to druga po „Za głosem sangomy” powieść autorki zafascynowanej Afryką. To doskonale osadzona w egzotycznych realiach historia kilku miesięcy życia żony i córki polskiego dyplomaty w niebezpiecznym Mali. W Zachodniej Afryce panuje susza, która zabija ludzi, zwierzęta i wszelką nadzieję. Krajem wstrząsa seria rytualnych morderstw. W atmosferze strachu i niepewności, Anna i Bella przyjeżdżają do Mali, by przeżyć nieoczekiwaną przygodę. W ich życie wkroczą szamani, tajemnice i wielkie namiętności. Co je łączy z tajemniczym ludem Dogonów, czy w wirze dramatycznych wydarzeń odnajdą siebie i prawdziwą miłość?

„Żar Sahelu” to świetnie napisana, trzymająca w napięciu książka z pogranicza przygody, romansu i New Age. Elementy ezoteryczne idealnie łączą się z afrykańską kulturą, z którą muszą skonfrontować się biali bohaterowie. Takiej książki jeszcze w Polsce nie było.


Na samym początku serdecznie dziękuję prowincjonalnej nauczycielce za książkę. Dzięki niej mogłam się przenieść w piaski Afryki, poczuć żar pustyni w samym środku zimy.

„Żar Sahelu” to historia silnych kobiet. Dwóch, matki i córki. Los rzucił je obie do Afryki, gdyż maż jednej a ojciec drugiej jest najpierw konsulem a później ambasadorem, wciąż na walizkach, bez swojego miejsca na Ziemi, spętane konwenansami i sztywną dyplomatyczna etykietą. Książka rozpoczyna się w momencie gdy Marek, mąż Anny – ojciec Belli dostaje awans na ambasadora Mali, a tam dzieją się straszne dla białego człowieka rzeczy. Nic więc dziwnego, że Anna i Bella nie są zachwycone kolejnym wyjazdem.

I tu przerwę opisywanie fabuły, bo niespodzianka to dla wielu istotny element książki.
Przejdę może do kwestii technicznej.
Książka jest przepięknie wydania. Naprawdę okładka hipnotyzuje swoim kolorem, intryguje maską umieszczoną na okładce. W środku znajdziemy dosłownie kilka zdjęć, moim zdaniem zdecydowanie za mało, niby jest informacja, ze więcej na stronie autorki się znajduje, ale nawet w dobie wszechobecnego Internetu nie każdy ma do niego dostęp, z drugiej strony nie jest to książka stricte podróżnicza, więc nie pretenduje do roli przewodnika z dziesiątkami zdjęć. A strona autorki, jest jak najbardziej dostępna i można się wybrać w wirtualną podróż po Afryce. Co jest dla mnie najlepszym wyjściem, bo aczkolwiek Afryka mnie intryguje, lubię ciepło, ale nie lubię robactwa i czarny Kontynent niekoniecznie jest miejscem dla mnie.

Byłam oczarowana wycieczką do Afryki, ale przeszkadzał mi styl autorki, oraz jednobarwna konstrukcja bohaterów, na Boga, świat nie dzieli się na czarne i białe, ludzie dobrzy mają swoje rysy, źli swoje zalety. Tutaj jeśli postać jest dobra to do końca… wręcz do idealności. Poza jedną postacią.
Druga sprawa, co do zasady stąpam twardo po ziemi, przekazywanie energii, telepatia i rozmowy z drzewami In tenere do mnie nie trafiają, zdaję sobie sprawę, ze są ludzie, którzy w to wierzą, ich prawo, mnie nic do tego. Ba! Nawet to szanuję i na swój sposób podziwiam

Jeśli pominąć te dwa drobiazgi, to historia, mimo przewidywalności jest interesująca i daje okazję do dowiedzenia się nowych rzeczy, co bardzo sobie chwale i zaliczam na plus.

I jeszcze raz dziękuję za książkę :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Agata Pruchniewska (1) Agatha Christie (16) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (1) Agnieszka Lingas-Łoniewska (10) Agnieszka Wojdowicz (3) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Szarłat (2) Alex Bellos (1) Alice Hoffman (1) Alina Białowąs (2) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Ałbena Grabowska (3) Ałbena Grabowska-Grzyb (4) Amy Hatvany (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Markowski (2) Angele Lieby (1) Angelika Kuźniak (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Bikont (1) Anna Fincer-Ogonowska (1) Anna Gavalda (1) Anna Herbich (3) Anna J. Szepielak (2) Anna Jean Mayhew (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Annabel Pitcher (1) Anne Brontë (2) Anne O'Brien (1) Anne Tyler (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Kozłowska (2) Arael Zurli (1) Arthur Conan Doyle (1) Astrid Lindgren (4) Barbara Mutch (1) Barbara O`Neal (4) Barbara Sęk (1) Barbara Wachowicz (1) Becky Wade (1) Bill Bryson (1) Bolesław Prus (2) Bożena Keff (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brygida Grysiak (1) Carla Montero (1) Carlos Ruiz Zafón (3) Carrie Snyder (1) Cat Patrick (1) Cecelia Ahern (1) Cecilia Samartin (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Dickens (4) Charles Frazier (1) Charlotte Brontë (5) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Christian Jacq (1) Christina Baker-Kline (2) Chufo Llorens (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (1) Colleen Hoover (2) Colleen McCullough (1) Conor Grennan (1) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danielle Steel (1) Danuta Awolusi (1) Danuta Pytlak (1) Dario Fo (1) Debbie Macomber (2) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Diana Gabaldon (7) Diane Chamberlain (12) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Donald Spoto (2) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Gąsiorowska (2) Dorota Golińska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Terakowska (2) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Dörthe Binkert (1) Douglas Smith (1) E. Lockhart (1) Edward Rutherfurd (2) Eileen Goudge (1) Eliza Orzeszkowa (2) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Gaskell (5) Elizabeth Haran (3) Elżbieta Cherezińska (4) Emilia Sokolik (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Donoghue (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Erin Morgenstern (1) Eugen Ruge (1) Eva Weaver (1) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Wróbel (1) Federico Moccia (4) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francine Rivers (3) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gardner Raymond Dozois (1) Gavin Extence (2) George Orwell (1) George R.R. Martin (7) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Giovannino Guareschi (5) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Grzegorz Strzelczyk (1) Håkan Nesser (1) Hanna Cygler (3) Harper Lee (1) Helen Fielding (2) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henning Mankell (2) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Ibn Warraq (1) Igor Sokołowski (3) Ismet Prcić (1) Iwona J. Walczak (3) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Dehnel (2) Jacek Hugo-Bader (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Łoziński (1) Jan Miodek (2) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jane Austen (7) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Cabré (2) Jaume Collel (1) Jean des Cars (2) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Jacques Sempé (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Bralczyk (4) Jerzy Niemczuk (2) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) Joanne Kathleen Rowling (13) Jodi Picoult (22) John Borrell (1) John Boyne (2) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Ronald Reuel Tolkien (7) John Seeney (1) Jojo Moyes (6) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Józef Witko (2) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julian Tuwim (2) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Jürgen Thorwald (6) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Justyna Wydra (2) Ka Hancock (1) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Archimowicz (3) Katarzyna Bonda (6) Katarzyna Kołczewska (2) Katarzyna Kwiatkowska (5) Katarzyna Michalak (14) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (5) Kate Lord Brown (1) Katherine Webb (3) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Kiera Cass (5) Kristina Sabaliauskaitė (1) Krzysztof Sadło (1) Krzysztof Ziemiec (2) ks. Jan Twardowski (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Linda Green (2) Lisa Genova (3) Lisa Kleypas (1) Lisa Scottoline (1) Liv Tyler (1) Louisa May Alcott (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucy Maud Montgomery (8) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magda Gessler (1) Magdalena Grzebałkowska (3) Mag­da­lena Knedler (1) Magdalena Kordel (4) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (4) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Hayles (1) Małgorzata Łukowiak (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Musierowicz (15) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Warda (2) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Marcin Wilk (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Marek Rybarczyk (2) Margaret Dilloway (1) Margaret Mitchell (1) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Maria Ulatowska (3) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Szczygieł (4) Mariusz Urbanek (6) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Marta Kisiel (2) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mhairi McFarlane (2) Michał Heller (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Mitch Albom (3) Monika A. Oleksa (6) Monika Szwaja (10) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Papież Franciszek (2) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Paullina Simons (3) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rachel Hauck (2) Rebecca Johns (1) Regina Brett (5) René Goscinny (1) Richard Paul Evans (6) Richard Phillips Feynman (3) Robert Galbraith (3) Robert J. Woźniak (1) Roma Ligocka (3) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Stephenie Meyer (2) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Hołownia (12) Szymon Sokolik (1) Terry Pratchett (2) Trygve Gulbranssen (4) Tullio Avoledo (1) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) Wiesław Myśliwski (2) Wilkie Collins (2) Yrsa Sigurdardóttir (5) Zośka Papużanka (1)

Pogoda w mojej okolicy