Wiem, że wielu Was nie interesuje się piłką nożną.
Chyba dałam się poznać jako kibol, a jako taki osobnik wczoraj rozpoczęły się dla mnie dni świąteczne, będę mogła do oporu kontemplować piękną grę, napawać się emocjami i kibicować...
W kibicowaniu ważne jest aby na początku się wczuć... mecz ogląda się w calości, od wyjścia na murawę, hymnu, grę, przerwę, aż do ostatniego gwizdka....
A jeszcze wcześniej zaczyna się malowanie paznokci w barwy flagi, u mnie tylko Polska i Hiszpania
Tak się przygotowywałam do wczorajszego meczu, który wyjątkowo oglądałam z Siostrą bo tam można wypić i zakląć szpetnie z emocji, niestety w moim przyzwoitym domu rodzinnym oba zachowania są piętnowane....
A tak kibicowałyśmy
Niestety obok wymienionych zalet kibicowania u Siostry, jest jedna spora wada, z mojej Siostry żaden kibic i ona naprawdę się nie zna, obce są dla niej konsekwencje czerwonej kartki, rzutu karnego, faulu spalonego i innych piłkarskich "zawiłości"
O taktyce i stylu gry nie ma co nawet rozmawiać....
Co nie zmienia faktu, że bawiłyśmy się przednio
Ale mecz Hiszpanów na pewno oglądnę już u siebie na swoich śmieciach, chyba na pewno...
paznokcie - wersja próbna już była robiona
Teraz kawka, śniadanko książka(bo dziś "Dziewczynę z sąsiedztwa" muszę skończyć i mecze.... nie wiem czy do siostry znowu nie pójdę....
Chociaż Ona kibicując I raz chyba w swym życiu, no może drugi, srodze się zawiodła....