Do tematu kary śmierci mam sentyment, lubię książki dotyczące tej temat
yki, dlatego, gdy zobaczyłam zapowiedź Dziennika kata to oczy mi się moment zapaliły. Zawód kata obrósł legendą, ludzie najróżniej wyobrażali sobie ludzi parających się tą pracą. Tutaj dostajemy do rąk własnych dziennik, twórczość na wskroś intymną, zapis myśli, codzienności. Oczywiści bardzo subiektywny, łatwy do ocenzurowania, ile w dziennikach prawdy, ile by chęci pokazania się potomnym od przez siebie wybranej strony, to pozostaje nie do oddzielenia.
