Książka Napastnik nie zrobiła na mnie wielkiego i pozytywnego wrażenia, ale imperatyw, by czytać serie nadal jest zbyt silny. Dodatkowo naprawdę ciężko było mi się zdecydować na jakiś audiobook, jeden zaczęłam, ale lektorka czytała z taką emfazą, że to było dla mnie za wiele w poniedziałek o poranku. Zatem w sukurs przyszła Huang, ale ona naprawdę nie powinna pisać o piłce nożnej, a osoba która była konsultantką od tych tematów… no mnie by było wstyd… To może detal, ale w meczu piłki nożnej nie przegrywa się dwoma punktami. Dwoma punktami można prowadzić w tabeli, ale nie w meczu. Może teraz, po mundialu w USA(bojkotuję) wiedza o podstawowych zasadach nieco się poprawi.
Musi przestrzegać zasad…ale dla niej złamałby wszystkie.VINCENT DuBOIS to kapitan klubu piłkarskiego Blackcastle i jeden z najlepiej opłacanych sportowców. Powinien czuć się niczym zdobywca świata.Jednak gdy sława przynosi niebezpieczeństwo, jego życie zamienia się w koszmar. Potajemnie dzieli mieszkanie z córką trenera, świadom, że jest ona pokusą, której nie potrafi się oprzeć…Codzienne życie pod jednym dachem zamienia się w nieoczekiwany zakład, który coraz bardziej łączy współlokatorów. Vincent odkrywa wówczas, że jego kłopoty są znacznie poważniejsze, niż przypuszczał.Zawsze grał, aby wygrać. Ale to dla niej jest gotów zaryzykować wszystko.BROOKLYN ARMSTRONG to dietetyczka sportowa i córka legendarnego trenera Blackcastle. Przywykła do kontaktów z topowymi sportowcami.Ale żaden z piłkarzy nie działa jej na nerwy tak, jak Vincent – irytująco zarozumiały (i przystojny) brat jej najlepszej przyjaciółki.Brooklyn opuściła Kalifornię, szukając nowego początku. Tymczasem on stał się dla niej rozrywką, której wolałaby unikać. Teraz śpi w pokoju obok, podczas gdy jej kariera stoi pod znakiem zapytania, a mechanizmy obronne szwankują.Bez względu jednak na to, ile iskier między nimi przeskakuje, związek między kapitanem a córką trenera nie może się udać… Prawda?
Brat
Scarlett z pierwszego tomu – Vincent, obrońca najlepszej drużyny w Premier
League, z Brooklyn darzą się taką niechęcią, która sprawia, że ciągle się
spierają, przekomarzają. Klasyka kto się lubi, ten się czubi. Jest problem bo
Vincent ma prześladowcę, który coraz śmielej sobie poczyna, z tego powodu
Vincent musi opuścić swoje mieszkanie, chwilę mieszka u siostry, ale jej karesy
z partnerem sprawiają, że rozpoczyna maraton po kolegach z drużyny, aż w końcu
po kolejnej wtopie, pada pomysł by wprowadził się do Brooklin. Nie wiem
dlaczego, bo jest ona córką trenera, ale sprowokowana dziewczyna zgadza się.
Kogoś to zaskakuje? Oczywiście chemia pomiędzy bohaterami narasta, chociaż
zasady w klubie tego zabraniają. Naturalnie ukrywają się przed trenerem. Co
ponadto? Vincenta prześladuje ten stalker, a policja tak jakby ma to w nosie, a
Brooklyn ma problemy w pracy, gdzie nie jest należycie doceniana. Te różne
perturbacje zbliżają ich do siebie. Nie byłoby takiej książki, gdyby nie
toksyczny rodzic, jakaś tajemnica i piekielne przyciąganie. W książce nie ma grama zaskoczenia, a sam styl
jest dosyć przeciętny, a nawet sporo poniżej przeciętnej.
W
posłowiu mamy informację, że planowany jest tom trzeci. Proszę, uderzcie mnie w
potylicę, jeśli po niego sięgnę. Ta seria nie udała się autorce. Nie chodzi o
niezrozumienie realiów świata piłki nożnej, chociaż tego też nie rozumiem, po
czorta pisać o czymś o czym nie ma się pojęcia? Chemia pomiędzy bohaterami jest
wyjątkowo niewyczuwalna, muszę wierzyć autorce na słowo, że widok odkurzającego
bez koszulki Vincenta sprawia, że Brooklyn traci rozum. Sam ten motyw hate-love
jest sztuczny i niewiarygodny. Wątkiem, który podobał mi się, a przynajmniej
miał ogromny potencjał, był motyw toksycznej matki, ale też został zmarnowany.
Wszystko w tej książce jest jednowymiarowe, sztuczne. No nie polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.