Od wielu lat przeżywam głęboką fascynację Hiszpanią, sporo czytam, uczyłam się języka, planowałam wojaże, które od jakiegoś czasu nie są synonimem elitarności. Pamiętam doskonale, gdy Polska weszła do Unii, gdy zaczęliśmy żyć podróżami bez paszportu, świat się skurczył, a wyjazd na drugi koniec kontynentu stał się tylko troszkę bardziej wymagający niż wyjazd na drugi koniec Polski. Hiszpania jest popularną destynacją np. dla Anglików na emeryturze, stąd czytałam sporo o tym kraju z perspektywy przybysza, zresztą przez Hiszpanię biegnie coraz bardziej popularny szlak św. Jakuba, więc Hiszpania na pewno nie jest terra incognita, a jednak ktoś z Polski uznał, że trzeba nam ten kraj przybliżyć. Czemu nie, każdy pretekst by poznać bliżej obiekt naszej fascynacji jest dobry.
