Odzyskałam w ubiegłym tygodniu auto i wróciłam do mojej rutyny czyli spacerów z psiakami, a co za tym idzie do słuchania audiobooków i słuchania w aucie. Przeglądałam półkę na Legimi i zdecydowałam się na książkę Focus Love czyli opowieść o dziewczynie, która była gruba i to ją zdefiniowało, chociaż schudła, to nadal jest mentalną grubaską, nadal pamięta jak była prześladowana przez brata i jego kumpli. Ponieważ sama jestem gruba, byłam ciekawa jak zostanie poprowadzona fabuła. No cóż. Do tej pory miałam szczęście do audiobooków i trafiały mi się książki, których dobrze się słuchało i fabuła aż tak mnie nie irytowała. Ta książka to zmieniła.
Hazel przez większość życia borykała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników. Nie oszczędzał jej nawet brat, który nazywał ją pączkiem.Caleb to starszy, małomówny przyjaciel brata dziewczyny. Przez swój sposób bycia uchodził za nieprzyjemnego gbura, ale jako jedyny nigdy jej nie obraził. Pod powłoką mrocznego i nieprzystępnego skrywał prawdziwe uczucia, których istnienie uświadomił sobie dopiero wtedy, kiedy Hazel wyjechała na studia.Czy po kilku latach będą wciąż tak samo żywe?Czy całkowicie odmieniona dziewczyna uwierzy, że Caleb nie jest taki jak ci, którzy niszczyli ją przez lata?Historia przepełniona tajemnicami, emocjami, a także ogromnym ciepłem. Ukazuje, że nie wszystko to, co widzimy, jest prawdą.Poruszony wątek ostracyzmu z powodu wyglądu oraz jego konsekwencje mogą być przestrogą i skłonić do głębszych refleksji.
Hazel po trzech latach wraca do
domu rodzinnego. Wyjechała z niego jako gruba dziewczyna upokarzana i
wyśmiewana przez brata i bandę jego okrutnych kumpli. Gdy pojawia się w domu
jako szczupła i atrakcyjna, oni zachowują się jak stado pierwotnych samców
troglodytów. Prócz Caleba, który zawsze od nich odstawał – spojler – Caleb kumplował
się z bratem Hazel bo był w niej zakochany. Niestety Hazel jest bardzo
poraniona psychicznie, lata przemocy psychicznej i fizycznej, lata upokorzeń
sprawiły, że jest bardzo zamknięta w sobie, nieufna, w każdym miłym odruchu
wietrzy podstęp. Przez te lata zdobyła tylko jedną przyjaciółkę. I chociaż po powrocie
coś ją ciągnie do Caleba to jednak jest kolega jej wrednego brata, chociaż on
nie był dla niej niedobry, to jednak zaczyna żałować powrotu. A gdy dowiaduje
się, że Caleb ma dziewczynę, to Hazel czuje niezrozumiałą złość. Caleb pracuje
w komputerach, niby jest specem od systemów bezpieczeństwa, ale naprawdę jest
świetnym hakerem i od lat śledzi poczynania Hazel, czyżby to była drama na
którą czekać będziemy pod koniec książki? Zobaczycie, ale nie nastawiajcie się
na coś niesamowitego, może i ta książka miała potencjał, ale nie pykło.
No cóż nie jest to dobra książka,
autorka idzie na skróty w każdym możliwym aspekcie. Mogą być spojlery, ale w
sumie żaden z wielkich sekretów nie ma tu w sumie znaczenia. Tu w sumie nic się
nie klei. Niby Caleb śledzi Hazel w sieci, ale w sumie śledzi jej konwersacje,
bo nie wie o jej chorobach, rodzinie, nie wie nic. Dlaczego nic nie zrobił
wcześniej żeby się do niej zbliżyć? Nie wiemy. Dopiero jak staje na progu taka
olśniewająca, to bach, przeskakuje iskra. Oczywiście Hazel pod wpływem
komplementów Caleba zaczyna czuć się piękna, leczy swoje traumy, bo on jest
idealny, przystojny i zamożny. Na końcu brakuje tylko galopujących jednorożców.
Mnie Caleb nie oczarował, może zniesmaczyła mnie scena gdy puka swoją
dziewczynę, wyobrażając sobie Hazel i oczywiście ta dziewczyna(abyśmy nie czuli
dysonansu) jest pusta, chciwa i go zdradza. Wszystkie tandetne chwyty, które
możecie sobie wyobrazić, są tutaj. Szkoda, bo potencjał zakompleksionej
grubaski dawał duże pole do popisu. Szkoda, że nie został wykorzystany.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.