Swego czasu było bardzo głośno o książce Szeptucha, wszędzie widziałam zachwyty i pochwały, ale jakoś nie było mi z nią po drodze. Moja koleżanka z pracy niedawno kupiła tę książkę, no i relacjonowała mi zarys fabuły. No i pożyczyła mi książkę. Ogólnie to nie prosiłam, ale jak już dostałam, to nie chciało mi się kłócić. No i leżała ta książka pół roku, aż w końcu pomógł mi EmpikGo, bo miałam dosyć tych moich romansów, z patologicznymi rodzicami i pukaniem w drugim rozdziale. Miałam dość zdzierania koronkowych majtek co drugi numerek. Inaczej sobie wyobrażałam fabułę tej książki…
Gosława Brzózka to nowoczesna dziewczyna, która nie lubi obcować z naturą. Święcie wierzy w działanie antybiotyków i panicznie boi się kleszczy. Po ukończeniu studiów lekarskich z wielką niechęcią jedzie na obowiązkowe praktyki u wiejskiej szeptuchy Baby Jagi. Rok na odludziu, w cieniu Łysej Góry, wydaje się Gosi kompletną stratą czasu. Zwłaszcza że dziewczyna nie wierzy w przesądy, demony ani słowiańskich bogów.Nasz kraj nie jest jednak Polską, tylko Królestwem Polskim, gdyż przed wiekami Mieszko I nie przyjął chrztu. Dzięki temu w XXI wieku nadal rządzi dynastia Piastów, a zamiast Wielkanocy obchodzi się Jare Gody.Wkrótce Gosia przekona się na własnej skórze, że szkiełko i oko czasami nie wystarczają. A że przy okazji pozna jeszcze przystojnego ucznia lokalnego kapłana? Podobno miłość można znaleźć wszędzie, nawet w lesie pełnym kleszczy.Bestsellerowy cykl Kwiat paproci osiągnął sprzedaż kilkuset tysięcy egzemplarzy. Ty również daj się przenieść do słowiańskiego, pełnego kolorów świata.
Gosława
kończy studia medyczne, ale musi iść na praktyki do szeptuchy. Bo ważna sprawa,
nie było chrztu Polski. Mieszko nie przyjął chrześcijaństwa i cały kraj jest
nadal monarchią a religią obowiązującą są słowiańskie wierzeń, zatem mamy cały
panteon bogów, ale też stworów w stylu rusałki, wąpierze, utopce i moje
ulubione ubożęta. Gosława jest niewierząca, uważa to za przesądy, nie chce
pracować z szeptuchą, wierzy w medycynę i panicznie boi się kleszczy(co będzie
motywem przewodnim), więc wyjazd w świętokrzyskie dzikie ostępy wydaje się być literalnie
zesłaniem. Akurat przyjaciółka Gosi – Sława, wybiera się z nią(pochodzi z kielecczyzny).
Po przybyciu na miejsce okazuje się jak bardzo jest tu nie na miejscu. Nie
rozumie ludzi, nie czuje misji szeptuchy, jest niedopasowana do miejsca i do
ludzi i tak naprawdę nie chce tego zmieniać, czeka tylko, aż przymusowy staż
się skończy i będzie mogła wrócić do cywilizacji. Jednak bogowie mają inny
plan, bo nie wszystko jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Gosia
będzie musiała wiele swoich założeniem przemyśleć.
Sam
pomysł na alternatywną historię Polski. Ten pomysł, że zamiast Wielkanocy
obchodzimy Jare Gody, mamy tydzień rusałek, a Zielone Świątki nie wiążą się z
dniem Pięćdziesiątnicy. Nie przepadam bardzo za narracją pierwszoosobowa,
ponieważ ona za łatwo nabiera cech infantylnych. No i Gosia jest taka, no
właśnie infantylna, te wtręty o kleszczach, za którymś razem są już nie
zabawne, a żenujące i uwierzcie mi, ja rozumiem fobię, zwłaszcza do insektów,
ale to w pewnym momencie męczy. Bardzo ujął mnie świat słowiańskich wierzeń,
klimat tego lasu, często zapominałam, że akcja dzieje się w XXI. Powieść ma
swój klimat i jestem ciekawa co wydarzy się dalej, jak ta historia się potoczy.
Pewnie zrobię sobie kilka książek przerwy, chociaż akurat pora roku jest bardzo
korzystna do lektury książki o tytule: Noc Kupały. Moim zdaniem ten tom
jest fajny do sprawdzenia, czy to są wasze klimaty. A na empiku jest audiobook,
czytany przez świetną lektorkę. Polecam tę formę!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.