Dodałąm nową kategorię... nie wiem czy potrzebnie, bo w związku ze zbliżającą się sesją mam coraz mniej czasu na cokolwiek a co dopiero na praco i czaso-chłonne hafty.
Ten powstał w czasie jednego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego(prezentowano tak makabryczne zdjęcia że z przyjemnością pochyliłam się nad kanwą) oraz w czasie kilku wykładów gdy nie musiałąm pisać a wystarczyło, że słuchałam, a jak się haftuje to uszy są wolne...
Tak i parę godzin haftowałam w mieszkaniu zamiast się uczyć lub spać.
Obrazek jest dopiero co zdjęty z tamborka(co widać) czeka na swoje pranie i krochmalenie...
Łoooo, cudnie wyszło! :)
OdpowiedzUsuńsuper że dodałaś nową kategorię :) wprawdzie i tak bardzo chętnie regularnie tu zaglądałam a teraz będę jeszcze ciekawa nowych dzieł wyszywanych :) A wyszywanie na wykładzie - niezły motyw - żaden wykładowca się nie burzył??
OdpowiedzUsuńJa jak do tej pory z miejsc publicznych oprócz parku wyszywałam w pociągu :)
siadywałam w ostatnim rzędzie bacząc aby być "kryta" i do dzieła. Nie licząc wykładów zdarzyło mi się wyszywać na przystanku czekając na komunikację miejską... :D
OdpowiedzUsuńmoja droga obudziłaś we mnie skrywaną pasję... już kanwy szukam i mulinki:) bo onegdaj:)) uwielbiałam haft krzyżkowy i do tego mam takie miłe wspomnienia z czasów gdy się go uczyłam dopiero:)
OdpowiedzUsuńa Twoje tulipany urocze:)
za mną chodzi kolejny obrazek do wyhaftowania, ale resztki rozsądku wołają"kobieto masz sesję przed sobą!!"
OdpowiedzUsuńe tam :) sesję zdasz:) a ja cie do złego i tak namawiam : haftuj, haftuj:)
OdpowiedzUsuń