Sierpień jest słaby jeśli chodzi o ilość czytanych książek, bardzo słaby. Ma to związek z mniejszą częstotliwością spacerów z psami, a jednak spacerując mogę przesłuchać audiobook w dwa dnia, dystans jaki pokonuję dojeżdżając do pracy znacznie zaniża średnią. Co mogę przesłuchać w pół godziny dziennie? Jedno wielkie nic. Dawno na tapecie nie było żadnego porno romansu o kowbojach. Nie byłam jakoś bardzo ciekawa tej książki, dodałam ją do biblioteki siłą rozpędu, no ale jak już miałam pobraną, to uznałam, że raz kozie śmierć. Zwłaszcza, że mój ulubieniec spacerowy, narzuca niezłe tempo i nie mogę słuchać nic ambitniejszego niż porno-romanse, bo muszę pilnować, żeby nogi mi się nie zaplątały i bym nie runęła w dół wału.
Lata chłodnych relacji z ojcem sprawiły, że Mollie nie oczekuje od niego żadnego wsparcia. Jednak po jego śmierci to właśnie ona dziedziczy ogromne ranczo w Teksasie. To dla niej niespodzianka – tym większa, że jej firma jest na skraju upadku i Mollie pilnie potrzebuje pieniędzy. Ale by otrzymać spadek, musi przez rok pracować na rodzinnym ranczu.Ten warunek jest szokujący nie tylko dla niej. Cash Rivers, przystojny zarządca rancza Lucky, był dla ojca Mollie jak syn. Garrett obiecał mu nawet, że kiedyś przekaże mu cały majątek. Dlaczego więc Cash dostał w spadku jedynie pudełko starych zdjęć?Dla Mollie Cash to nadęty burak. Dla Casha Mollie to rozpuszczona królewna, która w życiu nie przepracowała ani jednego dnia. Oboje są przekonani, że im szybciej każde z nich wróci do swojego normalnego życia, tym lepiej. Wystarczy jednak kilka dni spędzonych w siodle, by granica między wrogością a pożądaniem zaczęła się zacierać. Choć dzieli ich niemal wszystko, gdy w grę wchodzi prawdziwe uczucie, gotowi są porzucić najbardziej osobiste plany.
Mollie wychowuje się w Dallas, w
rozbitej rodzinie, gdy była kilkulatką jej matka odeszła od jej ojca, bo nie
mogła wytrzymać życia na ranczu. Od tamtej pory Mollie nigdy nie wróciła do
domu ojca, a z nim samym spotykała się sporadycznie i korzystała z jego
wsparcia finansowego. No i ojciec nagle umiera, dziewczyna liczy na pokaźny
spadek, dzięki której będzie mogła rozwinąć swoją firmę projektującą i
produkującą buty. Niestety po przyjeździe do miasteczka, okazuje się, że tatuś
w testamencie zastrzegł, że dostanie te pieniądze jeśli na dłuższy czas
zamieszka na ranczu i zaangażuje się w jego prowadzenie. To jest dla niej
szokiem. Szok przeżywa Cash, sąsiad ojca Mollie, który miał obiecane ranczo.
Ojciec Mollie zajął się nim i jego rodzeństwem po śmierci rodziców Casha, od
tamtej pory ranczo Luck było jego domem a teraz pojawia się miastowa dziewucha
i ma im to sprzątnąć sprzed nosa. A przecież nie zasługuje na ranczo którego
nie chciała poznać, tylko ciągnęła od niego hajs. Konflikt zaczyna narastać,
ale Mollie swoim nastawieniem prędko zjednuje rodzinę Casha, a i on zaczyna się
do niej przekonywać.
Co my mamy w tej książce. Klasyczne
romansidło zaczynające się od niechęci. Ona go nie lubi, bo wyczuwa jego
niechęć, wręcz pogardę, a on czuje się oszukany. Miał dostać ranczo, które
kocha i chce rozwijać, a durna miastowa nie ma o niczym pojęcia, On niby się na
nią wkurza, ale momentalnie wyczuwalne staje się erotyczne zainteresowanie
które przejawia, zresztą z wzajemnością. Zatem kwestią czasu jest kiedy zaczną
się bzykać, jak rozwścieczony rój pszczół. Nam pozostaje czekać na dramę i
tutaj mam zawód, niby coś się pojawia, mały zalążek, ale para idzie w gwizdek,
bo oczywiście Cash jest idealny i tak wspaniały, że poziom cukru przyprawia
niemalże o śpiączkę glikemiczną jeszcze
miałam nadzieję, że mamusia da czadu, ale nie do końca tak było. Jeśli chodzi
zatem o ogólny odbiór, to jest to czytadło w przeciętnym stylu, bliżej mu wręcz
do niskiego poziomu stanów średnich. Nie będę przechowywała tej książki w
pamięci zbyt długo. Sądzę, że zapomnę o fabule maksymalnie za trzy dni. W moim
wieku nie warto deponować takich książek w umyśle.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.