Wypłata była tydzień temu, więc to naturalne, że książki od biedy do bogactwa, szczególnie ze mną rezonują. Praca prócz bycia źródłem dochodu, może być też źródłem książkowych inspiracji. Razem z koleżanką mamy taki mini klub miłośniczek porno-romansów i niedawno żaliłam się, że szukam romansidła w stylu Cory Reily a ona poleciła mi właśnie Przysięgę kłamstwa. Audiobook ma nieco ponad osiem godzin, czyli dwa wieczory haftowania, plus dojazd do pracy. Gdy zaczęłam słuchac miałam ochotę koleżankę obsztorcować, bo ta książka jest bardzo odległa od tego co lubię u Cory, ale jak w syndromie sztokholmskim nie mogłam przestać. No a zakończenie… zaczęłam już drugi tom, nie tylko dlatego, że mam naprawdę dobrą fazę na haft.
Rina Kent w Polsce!Winter Cavanaugh, oprócz wspomnień, nie ma praktycznie nic. Ani dachu nad głową, ani godności. Kiedy może stracić również wolność, z pomocą przychodzi jej pewien gangster, najbardziej niebezpieczny i okryty złą sławą mafioso w mieście, Adrian Volkov.Mężczyzna składa jej bardzo dziwną ofertę. Chce, żeby udawała jego zmarłą żonę. Wszystko wydaje się irracjonalne: jego propozycja, próba szantażu, postawienie dziewczyny w sytuacji bez wyjścia.Winter nie rozumie, dlaczego Adrian Volkov wybrał właśnie ją.Kobieta szybko orientuje się, że tak samo jak na ulicy, również w domu męża będzie musiała walczyć o przetrwanie. Mężczyzna traktuje ją przedmiotowo, nie pozwalając jej się odzywać. Chce, żeby bez słowa wykonywała polecenia, aż w końcu stanie się jego zmarłą Lią.Winter zaczyna rozumieć, że w tej sytuacji pobyt w więzieniu byłby nie najgorszą opcją.
Winnter jest bezdomną, jedną z wielu
tysięcy na ulicach Nowego Jorku, pewnego dnia spod kół ciężarówki ratuje ją
facet ociekający surowością i władzą. Gdy zmuszona przez zimno, głód przełamuje
niechęć do schroniska kierowanego przez faceta, który się do niej przystawiał
jednak tam się udaje, okazuje się, że kierownik został zamordowany, a ona
widziała go jako ostatnia. Winter ucieka i postanawia się ukrywać, ale na
parkingu dopada ją Adrian. Ten sam nieznajomy, który uratował ją od wypadku.
Składa jej propozycję, aby udawała jego żonę, która wyglądała jak jej sobowtór.
Mówi, że żona zmarła i właściwie tyle, daje jej ultimatum, albo będzie udawać
jego żonę, albo on wyda ją policji i zgnije w więzieniu. Życie Winter zmienia
się diametralnie, umyta i ubrana, zostaje zawieziona do luksusowej rezydencji,
jak się okazało bardzo wysoko postawionego członka rosyjskiej mafii. Jeśli ktoś
oczekuje bezdusznego mafiosa zakochującego się i mięknącego pod wpływem
uczucia, to bardzo się rozczaruje. Adrian jest bezlitosnym bucem, który bezlitośnie
trenuje Winter jak nieposłusznego szczeniaka, a ją zaczynają dręczyć koszmary.
Zaczyna podejrzewać, że jest częścią jakiejś mrocznej i niebezpiecznej gry.
Uwielbiam książki Cory, za to że
chociaż niby pisze o mafii, to tworzy naprawdę motylkowe opowieści, naiwne i sztampowe
i tak mega porno, że wszystko splata się w harmonijną całość. Ta książka taka
nie jest. Jest mroczna, ma trochę klimatu i wątku z Jane Eyre. Lektorka bardzo się
stara i niekiedy jest zbyt afektowana, nie lubię też audiobooków w których
lektorzy próbują wcielać się w głos dzieci. No i zdecydowanie wolę, gdy
książki, które mają rozdziały pisane z podziałem na mężczyznę i kobietę są
czytane przez dwóch lektorach. Pewnie, gdyby nie zakończenie, które wbiło mnie
w fotel, nie sięgnęłabym po drugi tom a książka miałaby słabą ocenę, bo styl
jest przeciętny, bohaterowie z gatunku tych w których ciężko uwierzyć, ale
okazuje się, że fabuła jest wciągająca, intrygująca, a clifhanger, jest wow. Musze
się dowiedzieć, co będzie dalej!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.