Oto wkraczam prężnie w epokę audiobooków, okazuje się że spacery zajmują mi tak dużo czasu, że słucham bardzo wielu podcastów, ale słuchanie o zmroku o tajemniczych zaginięciach i brutalnych morderstwach bardzo działa na psychikę, a dodatkowo czytam zdecydowanie mniej książek, no i postanowiłam poszerzyć subskrypcję na Legimi o opcję z audiobookami. Jako pierwsza na tapet wleciała książka Vi Keeland, którą bardzo lubię i wiem, że tematyka jest na tyle lekka, że nie będę musiała aż tak się skupiać i będę mogła kontemplować naturę.










