Mitenki chodziły za mną długo. Zabrałam się za robione na drutach... wyszło srednio. Jak na pierwszyznę nieźle.
Ale nie dałam spokoju sobie, ani Mamie, kupilam szydełka dwa do włóczki i Mama zaczęła... Wyszła Jej za wąska, więc na tej przeznaczonej do prucia poprosiłam Mamę o pokazanie. Jeden słupek i d rugi i proszę są.
Moja pierwsza robótka na szydełku
http://eva.boo.pl/?p=55
korzystałam z tego wzoru modyfikując nieco. Bo kilku rzeczy nie rozumiałam, wiec zrobiłam na oko po swojemu według wyobraźni.
Świruję przez te rękawiczki i nie zdejmuję ich z rąk.
Polecam każdemu szydełko nie ryje tak opuszków i nie drapie lakieru.
Zaczynam produkcję mitenek. Niech tylko kupię kordonek, będą wersje letnio-wiosenne.
Bo Damę poznaje się po dloniach!
A ja póki co coraz bardziej uzależniam się od czytania;p
OdpowiedzUsuńAle ja bardziej na nałogi poddatna jestem :P
OdpowiedzUsuń