Październikowy stos z wrześniowymi książkami.
Ja nabyłam "Sagę Sigurn" reszta to dary od wydawnictw. "Lawendowe pola" już wszak zrecenzowane. A "Biała jak mleko, czerwona jak krew" własnie została przeczytana i staram się ułożyć swoje wrażenia w recenzję.
Naprawdę idę na odwyk :D
coś ta piosenka za mną chodzi!
Wspaniałe książki , sama bym parę przeczytała z chęcią. Życzę ci więc dużo wrażeń podczas czytania.
OdpowiedzUsuńStosik jak zwykle super, większości książek nie miałam okazji czytać, więc tym bardziej zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńImponujący stos :)
OdpowiedzUsuńE tam, odwyk. Szczególnie jak tyle dostajesz od wydawnictw ;) Czytanie książek do powód do dumy, a nie zrywania z nałogiem! ;D
OdpowiedzUsuńStosik bardzo ciekawy. Stosiki zawsze wywołują u mnie nutkę zazdrości:):)
OdpowiedzUsuńZaczęłaś już może "Rodzinę Wenclów"??
OdpowiedzUsuńCzas spędzony na lekturze zawsze jest miłym, zwłaszcza przy tej pogodzie.
OdpowiedzUsuń@ Natalia po Twojej opinii "Rodzina Wenclów" tak mnie intryguje, że zaraz zrobię sobie herbatkę(truskawka i rabarbar) i biorę się za lekturę :P
Ciekawa jestem, czy będziesz podobnego zdania do mojego;]
OdpowiedzUsuńo wow :)
OdpowiedzUsuńBiałej królowej Ci bardzo zazdroszczę :)
jak masz chęć zapraszam na moje małe rozdanie :)
http://konkursyngrodyiinnepodniety.blogspot.com/2011/10/rozdanie-na-miy-poczatek.html
miłe dla oka nabytki :)
OdpowiedzUsuńwypatruje recenzji "Białej jak mleko"... czytałam jedną bardzo pochlebną, ciekawe jak Tobie przypadła do gustu :)