wtorek, 25 lutego 2014

"Zorkownia" - Agnieszka Kaluga



Zapis chwil, kilkanaście zdjęć z życia, z umierania, z pokory, cierpienia i nadziei oraz miłości

W hospicjum życie przecina się ze śmiercią. To miejsce rządzi się swoimi prawami i ma jasno określone zasady. Wchodzi się tu tylko raz. Zazwyczaj.

Agnieszka wchodzi tam od czterech lat. Jest wolontariuszką. Spędza czas z tymi, którzy potrzebują kilku ciepłych słów, pomocy przy jedzeniu, napisaniu ostatniego listu, spojrzenia, uśmiechu.

Niewiele, zaledwie bycie z drugim człowiekiem tu i teraz.

Być może dlatego to właśnie tutaj dając siebie, zyskuje się znacznie więcej.

"Zorkownia" to zapis chwil, kilkanaście zdjęć z życia, z umierania, z pokory, cierpienia i nadziei, z miłości tak wielkiej, że nie da się jej zamknąć w słowie.
To przepiękna, wzruszająca opowieść o życiu.

Agnieszka Kaluga bloga zaczęła pisać w roku 2010, żeby zrzucić z siebie ciężar życiowych doświadczeń w hospicjum, gdzie jest wolontariuszką.

Jej jest przede wszystkim zapisem nieustającej walki o życie, o jego sens i najważniejsze wartości.




Znowu bym to zrobiła. Gdyby nie Aga, znowu bym oceniła książkę po okładce. Byłam przekonana,  że „Zorkownia” to kolejna radosna i świetlista książka dla bab, na gorszy dzień. Gdy pół świata i cała Polska zachwyca się „Oskarem i Panią Różą”, jest ryzyko, że polska perełka, książka prawdziwa jak codzienność może przejść niezauważona.
Miłość i śmierć są nierozerwalnie związanie z życiem. Każdy kocha i każdy musi umrzeć. W obliczu śmierci ta miłość nabiera wyrazu, okazuje się, że „pozostanie po nas wszystko to, co uczyniliśmy z miłości”.
Agnieszka Kaluga pisze bloga. Nie słitaśniego blogaska, pisze – jak sama tytułuje – hospicyjną myśloodsiewnię. Autorka w swoim życiu przeżyła wiele, przeżyła to co kobiety załamuje, wpycha je w katatonię, Ona obiecała swojej umierającej córeczce, że się nie podda. Swoje siły poświęciła pomocy innym. Rozpoczęła pracę w hospicjum i opowiada o ludziach, których tam spotyka, o uczuciach, które nią targają.

Opowieść prawdziwa i piękna w swej normalności. Tak o śmierci i umieraniu potrafią pisać ludzie mądrzy. Agnieszka Kaluga nie popada w patos, nie kłóci się z Bogiem, nie dyskutuje o zasadności śmierci, nie szuka też w niej sztucznego sensu na siłę. Opisuje spotkania, rozmowy, gesty, drobne, ale jednocześnie takie, które zatykają gardło i wyciskają łzy.

Każda notatka napisana przez trzy lata(Autorka zaczęła pisać w 2010 roku) to osobna historia. To nie wirtualne byty, to realni ludzie, Marek, Ola, Gosia, Kazimierz… z szacunku dla Ich pamięci powinnam wymienić wszystkich, ale może lepiej gdy poznacie ich osobiście. Nie mogłam zostawić tej książki, a jednocześnie lektura była tak ciężka… tak ciężko było czytać przez łzy…

Do hospicjum trafiają młodzi i starzy, dzieci i dorośli, samotni i tacy, którzy mają zorganizowane życie rodzinne. Tyle ich dzieli, łączy jedno… nie wiem czy to dotyczy tylko mnie, ale po lekturze tej książki poczułam taki lęk o tych, których kocham a jednocześnie ogromną wdzięczność że ich mam.
Ta książka jest tak mądra, mądrością życiową, bo pokazuje realizm,  owszem sączy się z niej smutek, ale to chyba od nas zależy czy damy się mu pokonać, a może powinna zatryumfować miłość i nadzieja.
Polecam!  Trzeba przeczytać!

 To książka z gatunku tych, które nie tylko trzeba przeczytać, ale również z tych po lekturze których ma się książkowego kaca, problem z wyborem kolejnej lektury. Ten natłok myśli... ale to dobre myślenie

poniedziałek, 24 lutego 2014

"Mowy" - Cyceron

Ze Wstępu wydawcy:
(...) Lektura mów Cycerona, nazwanego przez jemu współczesnych „ojcem ojczyzny”, powinna być obowiązkiem każdego polityka, każdego kto chce publicznie zabierać głos. Cyceron uczy bowiem nie tylko jak mówić mądrze, logicznie i pięknie - uczy przede wszystkim jak za słowo odpowiadać: męstwem, honorem i patriotyzmem.(...)
Mowy stanowią, w życiorysie Marka Tuliusza, najbardziej twórczą dziedzinę jego aktywności publicznej. Dzięki zdolnościom retorycznym zrobił karierę polityczną, zyskał miano obrońcy chylącej się ku upadkowi republiki w Rzymie oraz sprawnego i prawego adwokata. Mowy przyniosły mu ponadczasową sławę wielkiego męża stanu, mędrca i obywatela.




Czytam sobie „Zorkownię” łzy mi jak grochy kapią, więc postanowiłam opisać wrażenia z książki, która, jakkolwiek genialna, jest nieco mniej wzruszająca.  Tak mi się dobrze czytało, że postanowiłam jedną mowę dziennie sobie miarkować. Uwielbiam Cycerona!
Zdaję sobie sprawę, że możecie poddać w wątpliwość czy przeczytanie „Mów” powinno się liczyć jako realizacja wyzwania filozoficznego. Otóż moi Mili, nie wiem… bo filozof domorosły tylko ze mnie jest. Wydaje mi się, że „Mowy” są przesiąknięte poglądami Cycerona, ten mąż stanu wygłaszając mowy, broniąc w ten sposób spraw, jego zdaniem słusznych prezentuje ideał stoika.

Moją ukochaną mową, wciąż i niezmiennie jest słynna Pierwsza Mowa przeciwko Katylinie. Cyceron demaskuje spisek godzący w podstawy ustroju państwa i jak może nawołuje współobywateli do przeciwdziałania, przestrzega i piętnuje.
Mogłabym streścić Wam każdą mowę, rozpisać się o treści i o tym co mnie ruszyło. Zajęłoby to multum miejsca, a Wy uznalibyście mnie za dziwaka. Ja jednak zachęcam Was do sięgnięcia po „Mowy”, poglądy Cycerona są, pomimo upływu lat, niesamowicie aktualne. Cenne, wypowiadane tak jak przystoi to stoikowi. Z umiarem, celnie, bez dbania o własny interes, na piedestale stawiając dobro ogółu, matki ojczyzny.

Lektura ta wiele wniosła do mojego życia, zapewniła mi spokojne wieczory pełne przemyśleń, refleksji.
Nie chcę się rozpisywać, bo każda mowa to osobna opowieść. Spróbujcie poczytać, dajcie się uwieść pięknu starożytnej retoryki, zobaczcie w niej sztukę. Czytając Cycerona człowiek rozumie fenomen mówców. Te mowy są tak sugestywne, że byłam tam niemalże, słuchałam i widziałam Cycerona, upominającego, radzącego. Coś pięknego!


 

niedziela, 23 lutego 2014

"Żony astronautów" - Lily Koppel



Za każdym mężczyzną, który poleciał w kosmos, stała kobieta, która bała się o jego życie.
Poznajcie historię żon astronautów.

Żony astronautów – zwykłe gospodynie domowe – niespodziewanie znalazły się na świeczniku, a ich życie zostało wywrócone do góry nogami. Miały być wzorem dla Amerykanek, idealnymi żonami i matkami, za którymi paparazzi chodzili krok w krok. Przed kamerami telewizyjnymi, spokojne i opanowane, oglądały, jak ich mężów wystrzeliwano w przestrzeń kosmiczną, bez gwarancji powrotu.

Bycie żoną astronauty oznaczało perfekcyjny uśmiech na sesjach zdjęciowych i nienaganny strój podczas podwieczorków z Jackie Kennedy, udział w wielkich galach i status gwiazdy.

Jednak przede wszystkim bycie żoną zdobywcy kosmosu oznaczało samotność i lęk.
Tylko inne kobiety, które znalazły się w podobnej sytuacji, wiedziały, jaki to los. Kobieca przyjaźń, solidarność i bliskość przybrały postać klubu żon astronautów.


Gdybym nie musiała jechać do Lublina recenzję tej książki przeczytalibyście w piątek. Niestety stolica Lubelszczyzny ma  to do siebie, że pochłania całą moją uwagę i wysysa resztki sił. Pomimo szaleńczego biegu na pociąg(nie zdążyłam), jestem tym wyjazdem zachwycona. Nowe życie we mnie wstąpiło, nowy etap się zaczął. Jednak nie zapomniałam o "Żonach astronautów" czytałam w każdej wolnej chwili. Bo ta książka taka jest wciąga, jak czarna dziura.

Dziś podbój kosmosu nie budzi emocji, czy współczesny Polak czeka z niecierpliwością na następny lot w kosmos, na odkrywanie nowych planet? Czy kiedyś Polaków to interesowało? Jako, że ostatecznie wyścig wygrali Amerykanie, to w naszym kraju socjalistycznym mogło to nie być w modzie. Nieważne. Czy w Polsce zainteresowanie kosmosem było, czy nie było, w owym czasie cała Ameryka żyła lotami w przestrzeń kosmiczną, astronauci i ich żony przewyższali piłkarzy i ich WAG`s. gospodynie domowe chciały wyglądać jak one, wiedzieć o nich wszystko. To ich mężowi byli gwiazdorami, bohaterami narodowymi a przecież to zasługą ich kobiet było to, że mogli ze spokojną głową trenować, szkolić się i wracać do cichego spokojnego domu. Doceniało to nawet NASA, które dawało szansę lotu tylko astronautom z ustabilizowanym życiem rodzinnym.

Ta książka jest właśnie o niezwykłych kobietach, które zaistniały w świecie, ponieważ ich mężowie zostali wybrani do podboju kosmosu i wyścigu kosmicznego z ZSRR. Zanim zostały astrożonami, były żonami żołnierzy, przywykły do wiecznej nieobecności mężów, do ich wiecznego zagrożenia, do niepewności... przeżyły w strachu II wojnę światową i wojnę w Korei i gdy nastał pokój miały prawo oczekiwać spokoju, nie było im dane... gdy ich chłopcy byli podekscytowani i ucieszeni wizją nowej przygody, kobiety jako jedyne dostrzegały, że za tą wielką przygodą kryje się jeszcze większe ryzyko.

Kto mógł zrozumieć lęk, kobiety, której ukochanego wystrzelą w bombie w nieznnane, jak nie druga kobieta przeżywająca taki sam lęk, z potrzeby wzajemnego wsparcia, solidarności powstał KŻA - Klub Żon Astronautów. Pochodziły z różnych środowisk, miały różne charaktery, różne ambicje i sytuację w domu, łączyło ich jedno pragnienie, aby mąż wrócił z pracy.


Najpierw było ich siedem. Siedem kobiet, których mężów wybrano, spośród najlepszych pilotów Ameryki do programu Mercury, czyli programu lotów załogowych w kosmos. Z chwilą ogłoszenia nazwisk astronautów stały się gwiazdami, ich drzwi otoczyli dziennikarze, one straciły prywatność, stały się celebrytkami. Zagościły na okładkach poczytnych pism a ich reakcje były śledzone z taką samą uwagą, jak kroki w kosmosie ich mężów. Czy może być coś trudniejszego dla kobiety, niż zachowywanie opanowania, gdy każdym nerwem boi się o męża, jak boi się, czy na oczach świata nie staje się wdową.

Niesamowite, jak te kobiety się zorganizowały, stworzyły grupę wsparcia, która zawsze stawała na wysokości zadania, sprawdziły się w tej najgorszej sytuacji, gdy Żony stawały się Wdowami, nie zniszczyła tej przyjaźni, rywalizacja mężów, przeprowadzki, ani rozwody.

Do siedmiu kobiet później dołączyły kolejne kobiety, małżonki astronautów włączonych do programu
Gemini, czyli nowego programu podboju kosmosu. Pomimo rozszerzenia grupy, podstawy zostały te same. Lojalność, wsparcie, dyspozycyjność w razie problemów.  Do NASA nie docierały znaki nowych czasów, nadal podstawą była harmonia domowego ogniska.

Ta książka to naprawdę porywająca opowieść o zdobywaniu kosmosu, widziana oczami kobiet. Napisana więc w szalenie oryginalny sposób, bo napisana w zupełnie nowy sposób. Wyciskający łzy z oczu, sprawia, że te de facto obce kobiety stają się nam bliskie, jak przyjaciółki zza płotu.

Bardzo lubię książki o ważnych, dla świata wydarzeniach z kobiecej perspektywy, wszak często się mówi, że za dokonaniami mężczyzny stoi kobieta, tutaj tym bardziej się to sprawdza, bo gdy mężczyźni byli otumanieni adrenaliną, podekscytowani, to kobiety wyrabiały limit stresu i strachu.


Czytałam tę książkę praktycznie jednym tchem, hipnotyzowała jak rozgwieżdżone niebo, pokazała nowe oblicze odkrywania przestrzeni kosmicznej.
Naprawdę gorąco polecam. Genialna!

czwartek, 20 lutego 2014

Nowy stos

Obiecałam dziś na FB
Bo mnie zaskoczyła wizyta kuriera z rana. Nie zdążyłam jeszcze łyka kawy upić, a miałam okrutnie ciężką noc.


Skoro jednak tylko rozpakowałam, to oszalałam ze szczęścia. Prawie tak jak dzień wcześniej

Z Bujaczkiem trwamy w postanowieniu NIE-kupowania, dla mnie próba już ognia była. We wtorek, ani dziś w mieście NIC nie kupiłam. Tak więc są to książki li i jedynie do recenzji. Na dole słabo widoczna "Spóźnione wyznania", dalej "Zimowa opowieść" o tej książce jest już tyle opinii, że boję się lektury, chociaż zaczęłam czytać i mnie nie odepchnęła. Pewnie pojadą obie ze mną do Lublina :P Żeby nie było jak ostatnio, że pierwszego dnia skończę książkę na drogę.
Następnie "Marianna i róże" dużo dobrego słyszałam. "Zapomniane warzywa", mam nadzieję że poznam świetne przepisy na rośliny, które rosną na polach a "wyszły z mody".
"Syberia", gdyby nie to, że Mama teraz czyta "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" to już by mi ukradła.
"Żony astronautów" jeśli zaśpię na pociąg to przez tę książkę. Czytam ją teraz i czyta mi się fenomenalnie :))
Następne tytuły są dobrze widoczne. 
Z każdą z tych książek wiążę ogromne nadzieje. wierzę, że się nie zawiodę.


Dziwnie tak dostać wypłatę i nie wydać na książki. Dziwnie jechać do Lublina i nie planować maratonu po księgarniach. osobliwe :P
Życzcie mi powodzenia, jak wytrwam do końca lutego mogę kupić nagrodę :P


Na recenzję której z powyższych będziecie czekać niecierpliwie?
Wskazówki mile widziane :)


Nieśmiało przypominam o glosowaniu na KOTA KASI w tym konkursie http://www.belchatow.bai.pl/?aktualnosci=infobai_info_wiecej&id_nius=66668
Mela liczy na Wasze głosy :)

Dziękuję, tym którzy już zagłosowali :))

"Wichrowe Wzgórza" - Emily Jane Brontë



Arcydzieło. Romans wszechczasów. Jedyna powieść Emily Bronte.
Niezwykła historia miłości Heathcliffa i Katarzyny. Rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku w Wichrowych Wzgórzach – posiadłości Earnshawów i w Drozdowym Gnieździe – należącym do rodziny Lintonów.
Stary Earnshaw, będąc w Liverpoolu, znajduje i przygarnia małego cygańskiego przybłędę – Heathcliffa. Katarzyna, córka Earnshawa, z czasem przywiązuje się bardzo do przygarniętego chłopca. Jednak jej brat, Hindley szczerze go nienawidzi.
Kiedy Kataryna poznaje młodego Lintona jest pod jego dużym wrażeniem, godzi się też zostać jego żoną, choć jej serce należy już wtedy do Heathcliffa…



Wracam do książek. Najczęściej do tych, które zrobiły na mnie duże wrażenie. Wracam jednak również do tych, które mnie zmęczyły, które zawiodły. Daję drugą szansę. Pamiętam okoliczności pierwszego czytania "Wichrowych Wzgórz", moje ukochane Liceum, pierwsza klasa, koleżanka stwierdziła, że na pewno się spodobają.
Nie spodobały się, może nie tyle nie spodobały, co nie wywarły tego wrażenia jakiego oczekiwałam. 
'Wichrowe Wzgórza" to klasyka, klasyk. Pojawiają się w popkulturze bardzo często. Fenomen tej książki można porównać z "Dumą i uprzedzeniem", wstyd nie znać. Ja znałam, ale nie rozumiałam całego tego halo.
Skorzystałam więc z okazji, aby przeczytać jeszcze raz, jako kobieta - powiedzmy bogatsza w doświadczenia dziesięciu lat życia, nie tak naiwna, nie aż tak infantylna. Przeczytałam i... dalej niczego mi nie urwało. Nie wstrząsnęło moim światopoglądem, nie zachwiało fundamentami mego jestestwa.
Dalej wolę "Jane Eyre".

Fabułę WW zna chyba każdy. rzecz dzieje się na wrzosowiskach, gdzieś w Anglii, pewien dziedzic przygarnia znajdę, na oko - cygańskie dziecko. Nie wie, że każdy dobry uczynek musi być ukarany. O ile dziedzic hołubi znajdę, o tyle syn dziedzica, jak może prześladuje bezbronną sierotę. Jest też trzecie dziecko - rozpieszczona, skupiona na sobie Cathy. Cathy jest jak wiatr na wrzosowiskach, nieokiełznana, zmienna.

Pech chce, że tych dwoje połączy miłość. Cathy jednak nie godzi się, nawet w myślach na poślubienie człowieka  znikąd. Postanawia poślubić sąsiada, zamożnego, ale totalnie bezpłciowego mężczyznę.  I właściwie to jest początek tragedii.

Heatcliff przepada bez wieści, okazuje się, że podczas absencji zgromadził spory majątek i mógłby uchodzić za dżentelmena, gdyby nie jego diabelski charakter. Gdy wraca w Cathy wstępuje nowe życie, ale jako rzekłam. Tragedia jest bliska.


Niestety, podtrzymuję swoją opinię. Mnie ta książka nie rusza. Jako całość. Bo jednak jakieś szczątki uczuć się tlą w mym zimnym sercu i ciężko nie wzruszyć mnie takim wyznaniem:


Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego.


Nie kupuję jednak miłości, którą przedstawia autorka. Kłóci się to bowiem z moim mniemaniem o tym uczuciu. W Heatcliffie i Cathy przeważa egoizm, egocentryzm, pragnienie posiadania, zaborczość, być może silne pożądanie, a oni nazywają to miłością.  Mnie to nie przekonuje, nie mogę uwierzyć, by uczucie tak afirmowane, nazywane źródłem dobra mogło prowadzić do takiej destrukcji.

Czy Cathy i Heatcliff umieli kochać? Moim zdaniem nie! Dlatego, pomimo tych, naprawdę porywających fragmentów, nie daję się porwać temu romansowi. Tak! Film też mnie nie przekonał, żaden.

Nie mogę jednak negować wartości tej powieści. Zdaję sobie sprawę, że dla rozwoju literatury kobiecej jest to powieść przełomowa, wartościowa literacko. Doceniam styl, dialogi, opisy.
Tak jak napisałam wcześniej, wstyd tej książki nie znać. Czyta się ją dobrze, chociaż niezbyt szybko, ja potrzebowałam na nią ze trzy dni... ale to ciężka historia.

Kasiek nie jest miarą wszechrzeczy i wie, że tutaj jest w mniejszości. Bo Kasiek lubi "Wichrowe Wzgórza", pociąga ją atmosfera wrzosowisk, smakuje język, ale nie wzrusza jej los bohaterów. Ot taki zły Kasiek!




Moja miłość do Lintona jest jak liście w lesie. Wiem dobrze, że czas ja zmieni, tak jak zima zmienia wygląd lasu. Moja miłość do Heathcliffa jest jak wiecznotrwała ziemia pod stopami, nie przykuwa oka swoim pięknem, ale jest niezbędna do życia. Nelly, ja i Heathcliff to jedno. Jest zawsze, zawsze obecny w moich myślach – nie jako radość, bo i ja nie zawsze jestem dla siebie radością, ale jako świadomość mojej własnej istoty.





Oby przebudziła się w męczarniach! - krzyknął z niepohamowaną pasją tupiąc nogą i jęcząc. - Kłamała aż do końca! Gdzie ona jest? Nie tam, nie w niebie, nie przepadła... więc gdzie? Mówiłaś, że moje cierpienia są ci obojętne. O jedno będę się modlił, póki mi język nie zesztywnieje: Katarzyno Earnshaw, obyś nie zaznała spoczynku tak długo, jak ja żyję. Powiedziałaś, że cię zabiłem, stań się więc nawiedzającym mnie upiorem. Duchy zamordowanych prześladują po śmierci zabójców. Ja wierzę, ja wiem, że upiory chodzą po ziemi. Pozostań przy mnie na zawsze - przybierz, jaką chcesz, postać - doprowadź mnie do obłędu, tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani, gdzie nie mogę cię znaleźć! O, Boże! To się nie da wypowiedzieć! Nie mogę żyć bez mego życia. Nie mogę żyć bez mojej duszy!"


A wznowienie, może być pretekstem do powtórki.

wtorek, 18 lutego 2014

Koty egejn

Na tej stronie: http://www.belchatow.bai.pl/?aktualnosci=infobai_info_wiecej&id_nius=66668
Jest głosowanie na Kocią Gwiazdę.
Moja Mela startuje, pod jakże fałszywym mianem "Kota Kasi", bo wiadomo kto w kocim związku jest panem, a kto nie :P
Nie trzeba wysyłać smsów, ani pisać wypracowań :)

Będziemy obie wyróżnione, jeśli zechcecie kliknąć i zagłosować na "Kota Kasi"

Dziękujemy :))



poniedziałek, 17 lutego 2014

"Rilla ze Złotego Brzegu" - Lucy Maud Montgomery

Ania z Zielonego Wzgórza jest już dorosłą kobietą. Głównymi bohaterami książek Lucy Maud Montgomery stają się teraz jej dzieci. Ich losy, splatające się z wydarzeniami historycznymi, dostarczają wiernym czytelniczkom serii o Ani wielu wzruszeń.


Książki do których wracam, zbiór ogromny. Pewnie źle to o mnie świadczy, że mam o wiele więcej ukochanych książek, niż ludzi. Do tego zbioru należą książki o rudej Ani. Na tej poświęconej jej córce – Rilli dodatkowo płaczę zawsze dwa razy. Po pewnej bitwie i z powodu Wtorka.

Ania jest już panią w średnim wieku, Gilbert to poważny, szanowany lekarz. Państwo Blythe odchodzą w cień, a na pierwszy plan wysuwają się ich dzieci, zwłaszcza Rilla nieobecna w sumie i w „Ani ze Złotego Brzegu”  i w „Dolinie tęczy”. Tym razem autorka  to ją czyni główną bohaterką. Dziecko Złotego Brzegu, młoda dziewczyna przed którą świat stoi otworem, troszkę zakompleksiona, ale jednak świadoma swej urody. Rilla chce się bawić, tańczyć i uwodzić. Jest jeden problem, oto początek lata 1914 roku, zamach w Sarajewie. Wybucha wojna. Potyczka, która budzi ekscytację w mężczyznach, którzy oto są radośnie  rozgorączkowani, jakby wybierali się na piknik.  Kobiety są o wiele bardziej sceptyczne. Ania przeżyje chwilę grozy gdy chłopcy, których urodziła, kołysała w ramionach pójdą na front. Równie ciężkie chwile czekają dziewczęta, które będą żegnały chłopców, którym oddały serce.

Książka o Rilli jest chyba najbardziej dorosłą i wzruszającą książką z serii o Ani. Rilla staje przed wyzwaniami, przed którymi jej matka żyjąca w czasach pokoju nie musiała stawać. Chociaż życie Ani  nie było od początku szczęśliwe, zaznała i biedy i głodu i odrzucenia, nie poznała rodzicielskiej miłości i ciepła, to jako młoda panienka, korzystała z życia. Rilla musi dorastać w strachu o tych których kocha, nie może być beztroska, musi bardzo szybko dorosnąć.

Montgomery konstruuje w bardzo ciekawy sposób RIllę. Najpierw dziewczyna jest próżna i pusta, jedyne co ją interesuje to własny wygląd i dobra zabawa, ale okoliczności zmuszają ją do przyspieszonego kursu dojrzewania.  Fragmenty książki to zapiski Rilli w jej dzienniku, w nich najbardziej jest widziana ta zmiana.

Ciężko pisać o tej książce bez spojlerów a wiem, że nie wszyscy czytali. Tym, którzy lekturę mają przed sobą – gorąco polecam. Najczęściej wracam właśnie do Rilly gdy chce się ogrzać literackim ciepłem i popłakać. Naprawdę polecam!

niedziela, 16 lutego 2014

"Kurtyna" - Agata Christie

Akcja powieści "Kurtyna", wydanej w 1975 roku, już po śmierci autorki, zamyka cykl książek o genialnym małym Belgu, który zawsze powtarzał, że "nie popiera zbrodni".
Opada kurtyna, która poszła w górę w 1920 roku, kiedy ukazała się po raz pierwszy "Tajemnicza historia w Styles": Herkules Poirot rozwiązując swą ostatnią zagadkę i tym razem sam wymierza sprawiedliwość; umiera, pokonany wiekiem i chorobą, ale jak zwykle zwycięski. Mon ami - to są jego ostatnie słowa, zwrócone do przyjaciela, kapitana Hastingsa, wiernego kronikarza jego dokonań.


 Podświadomie odsuwałam to wydarzenie. Zeszłoniedzielna rozmowa z pewną Asią, jedną z najsympatyczniejszych internetowych znajomości mych(to tak na marginesie), a także fakt, że moja Mama oglądnęła „Kurtynę” i WIEDZIAŁA, sprawiło to razem, że zlekceważyłam fakt iż z cztery zbiory opowiadań z Poirotem leżą i czekają a jedną książkę muszę zamówić. Wyszarpnęłam z półki ową „Kurtynę” i z uczuciem przejmującego smutku i strachu powróciłam do Styles.

Tam gdzie wszystko się zaczęło…
"Tu mieszkał, kiedy po raz pierwszy przybył do naszego kraju"
Początek i koniec - Styles


Moja przygoda z Poirotem, na dobre rozpoczęła się na początku 2012 roku, wtedy też wpadłam w nałóg gromadzenia książek z Poirotem, allegro było bardzo pomocne, bo dopiero niedawno wznowiono sporo książek, które do tej pory były dostępne tylko na wtórnym rynku. Nawiasem mówiąc, tak zdobyłam „Kurtynę”. Mania i choroba Herkulesowa miała różne fazy, były miesiące gdy czytałam jednym cięgiem prawie same książki Christie. Były też takie, jak ostatnio, czyli posucha. Christie to klasyka, jej klasy będę broniła własną piersią. Nie chciałam kończyć tej przygody. Mam zresztą wrażenie, że teraz wrócę znowu do Poirota nim rozpocznę przeprawę z panną Marple.

Co za cudowny czas, tyle pięknych książek. Kilkakrotnie prosiliście mnie abym pokazała swoją Agatową kolekcję. W tym wpisie, uczynię tym prośbą zadość. Jeszcze brakuje mi kilku książek, które poznałam w wersji audio.

Ale przejdę do „Kurtyny”, chociaż wierzcie mi, serce mi pęka, a w tym czasie w którym do Was piszę, mój Matecznik myśli, jak za moimi plecami skontaktować się z moimi znajomymi prawnikami, którzy napiszą wniosek o moje ubezwłasnowolnienie. Bo ja boleję… Straciłam przyjaciela. Agata Christie w sposób mistrzowski pożegnała swojego Belga, który, jeśli wierzyć przekazom, niemożebnie ją irytował. To, że „Kurtyna” nie jest tak sławną powieścią, tłumaczę tym, że obecnie ciężko ją zdobyć, a siłą tej powieści leży również w przywiązaniu czytelnika do Poirota. Byłam, jestem! Przywiązana i od pierwszej strony dałam się porwać emocjom i atmosferze.

Znany nam z wcześniejszych powieści przyjaciel Poirota – Hastings zostaje wezwany listownie przez
Nekrolog Poirota z New Yourk Times`a
przyjaciela do Styles, do miejsca gdzie rozwiązali pierwszą sprawę. Poirot pisze o pogorszeniu swego stanu zdrowia. Po przyjeździe wprowadza Hastingsa w sprawę. Pięć morderstw, pięć zbrodni idealnych, bo chociaż sprawca we wszystkich przypadkach nie budził wątpliwości Poirot WIE, że zamordował kto inny. Hastings ma być oczami i nogami zniedołężniałego detektywa, którego umysł wciąż jest sprawny. Maja wspólnie, ostatni raz ująć mordercę.
Rozpoczyna się wyścig z bezwzględnym mordercą, czy Hastings da radę? I jaki finał będzie miała ostatnia sprawa Poirota?
Przekonajcie się sami. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jestem niesamowicie wyprana, przeciśnięta przez wyżymaczkę…Nie mogę się z tym wszystkim pogodzić. Książka jest zabawna, za sprawą Belga, cudownie napisana, a jednocześnie tak smutna…
Nawet końcówka wywołuje uśmiech, zakrapiany łzami…

Prześwietny kryminał, takie uwielbiam, niespieszne, z klimatem, z logiką, zamiast spektakularnych ucieczek, strzelanin i litrów krwi. Za takie książki pokochałam Christie i Poirota…

Mam nadzieję, że będzie mi dane wracać do tych powieści często… Po prostu Wam polecam, może kiedyś zbiorę się i napiszę więcej. Zrozumcie, przywiązałam się do niego, teraz targa mną wiele emocji… jak chcecie – nazwijcie mnie infantylną i egzaltowaną. Przywiązuję się do bohaterów.


 i obiecane zdjęcia:




i znów filmowo.

Dziś znowu chcę Wam opowiedzieć o filmach, które oglądnęłam. W ubiegłym tygodniu oglądnęłam w sumie trzy filmy, bardzo mnie cieszy taka regularność. Trzy dobre filmy, co dodatkowo sprawia, że tydzień zaliczam do udanych. Tylko jeden oglądnęłam za jednym zamachem, bo oglądałam Go z Mamą, pozostałe filmy rozbiłam na po dwa dni i brałam do kuchni laptopa i oglądałam np. robiąc obiad, czy piekąc ciastka(ciasteczka z maszynki – wciąż polecam)


18/52 "Zbrodnia na festynie" 
„Zbrodnia na festynie”, jakiś rok temu czytałam książkę. Była to jedna z lepszych Herkulesowych książek. Niecierpliwie wyglądałam nowego, ostatniego sezonu, aby zobaczyć jak twórcy przenieśli książkę na ekran. W kryminałach Agaty to jest dobre, że jak człowiek przeczyta już x tych książek, zapomina treść. Oglądając film, coś mi majaczyło, ale dokładnie nie wiedziałam co i jak. Dopiero na sam koniec sobie przypomniałam.
Właściciele ziemskiej posiadłości Nasse przygotowują letni festyn. Główną atrakcją imprezy ma być zabawa w polowanie na mordercę, którą poprowadzi znana autorka kryminałów Ariadne Oliver (Zoë Wanamaker). Nagrodę zwycięzcy ma wręczyć sam Herkules Poirot (David Suchet). Wszystko zostaje należycie przygotowane. Miejscowa dziewczynę, Marlena Tucker, zgadza się udawać ofiarę morderstwa. Zabawa zapowiada się znakomicie. Jednak w jej trakcie organizatorzy z przerażeniem odkrywają, że Marlena naprawdę została zamordowana.
Fabułą filmu została tylko nieznacznie zmieniona, ale wydaje mi się, że książka zdecydowanie jest lepsza. Film jest ślicznie zrobiony, piękne zdjęcia, dobrzy aktorzy. Suchet jak zwykle genialnie odgrywa rolę błyskotliwego  Herkulesa Poirota, który jest rozbrajający w swym braku pokory, ale film nie zapada w pamięć, nie wywołuje silnych emocji. Jest po prostu poprawny, może nawet i przeciętny. Fani tej serii, na pewno go oglądną, fanom Agaty też polecam. Ale nic szczególnego.

19/52 "Dwanaście prac Herkulesa"
Z tej samej serii „Dwanaście prac Herkulesa”
To od tych opowiadań zaczęła się moja przygoda z Herkulesem. Nie dziwcie się więc, że miałam ogromne oczekiwania co do tego filmu. Tymczasem książka z opowiadaniami została całkowicie przerobiona. Nie mogę powiedzieć, że z tego powodu film stał się chałą. Absolutnie nie:
Detektyw Herkules Poirot (David Suchet) przyjmuje intrygujące wyzwanie. Ma do rozwiązania dwanaście kryminalnych zagadek. Łączą się one w tajemniczy sposób z dwunastoma pracami, które musiał wykonać mitologiczny imiennik detektywa. Telewizyjna adaptacja zbioru opowiadań Agathy Christie.
 Ten kto pisał ten opis(Teletydzień) chyba był dziabnięty, albo nie widział filmu. Owszem, tak brzmi opis zbioru opowiadań Christe, natomiast fabuła filmu jest zupełnie inna. Herkules zawiódł, przez niego zginęła młoda dziewczyna. Starzejący się detektyw nie może znaleźć sobie miejsca,  chcąc niejako zadośćuczynić obiecuje kierowcy taksówki, że odnajdzie dziewczynę z którą się spotykał i która przepadła. Trop prowadzi do ośrodka SPA  położonego malowniczo, w wysokich górach. Po przybyciu na miejsce Poirota, okazuje się że policja ma to miejsce na oku, Herkules spotyka swoją sympatię, a lawina odcina drogę na dół. W groźnej,  atmosferze przypominającej „Morderstwo w Orient Expressie” okaże się, że odnalezienie jakiejś tam pokojówki, to najmniejszy problem Belga.
I znowu, film jest prześliczny. Powiem Wam, że rozpaskudzam się, ja której ongiś nie przeszkadzały kinówki, teraz najchętniej nabywam filmy w Blue ray i cieszę się jakością HD, najchętniej na telewizorze Rodziców. Myślę jak ich telewizor zabrać do siebie(i co ważniejsze, gdzie go postawię, chyba pod łóżko :P ) a Ich namówić na naprawdę duży telewizor, ach Wyobraźcie sobie lico Poirota w rozmiarze kinowym, albo Shire, ach!!!). Piękne ośnieżone góry, brytyjska dbałość o detale, subtelne budowanie nastroju scenografia. To sprawia, że czuję fizyczny ból  gdy przypominam sobie, że już moja Mama oglądnęła „Kurtynę”, ja odsuwam w czasie ten KONIEC.
 
Filmy o Poirocie ogląda się cudownie. I chociaż tutaj zmieniono bardzo fabułę, to mimo wszystko film się nie dłuży i ogląda się go bardzo dobrze.  Naprawdę polecam.


20/52 "Czas na miłość"
I mój absolutny hit. „Czas na miłość”.
Jedna z autorek polecała na Facebooku. Słyszałam o tym filmie, ale jak przeczytałam, że można i się pośmiać i popłakać to już nabrałam ochoty nie do zwalczenia.
 Tim Lake (Domhnall Gleeson) nie grzeszy pewnością siebie. Wedle własnych słów jest "zbyt rudy, zbyt chudy i zbyt niezdarny", by wzbudzić zainteresowanie płci przeciwnej, a w wieku dwudziestu jeden lat, to właśnie na tym zależy mu najbardziej. Jego życie ulega zmianie w pewien noworoczny poranek, kiedy ojciec (Bill Nighy) zdradza mu rodzinny sekret. Otóż wszyscy mężczyźni z rodziny Lake posiadają niezwykłą zdolność podróżowania w czasie. Mogą cofnąć się do dowolnego momentu własnego życia, zmienić go lub przeżyć jeszcze raz. Muszą jednak pamiętać, że zmiana przeszłości ma wpływ na teraźniejszość. Tim zaczyna wykorzystywać ten dar, by znaleźć miłość i wkrótce udaje mu się zdobyć względy pięknej Mary (Rachel McAdams). Niestety nieprzemyślana zmiana przeszłości, której Tim dokonuje, by pomóc przyjacielowi, sprawia, że w nowo wykreowanej teraźniejszości, spotkanie z Mary nie miało miejsca. Metodą prób, błędów i kolejnych podróży w czasie, Tim stara się odzyskać straconą szansę na miłość.
Gdy zaczęłam oglądać nie przypuszczałam, że film mnie zachwyci. Chwilę się rozkręca, jeszcze chwila musi minąć, by zaczęła się akcja właściwa, ale później widz przepada. Tylko trzeba dotrwać. Spodziewałam się, sądząc po pomyśle z podróżami w czasie, że będzie to film o tym jak chłopak milion razy próbuje poderwać tę samą dziewczynę. I pomyślałam sobie „o rany, znowu – idę spać) tymczasem, moim zdaniem film jest o wiele głębszy, główny nacisk nie jest położony na wyrwanie panny, ale na cieszenie się życiem. Bohater ma dar o którym marzy każdy z nas. Ileż razy chcieliśmy cofnać czas, przeżyć coś jeszcze raz, czy też zmienić jedną, malutką rzecz. Tim może to robić. I początkowo faktycznie, jak wypuszczony z klatki zmienia życie. Wraz z rozwojem akcji okazuje się, że te podróże w czasie nie czynią go szczęśliwym, odkrywa najważniejszą prawdę. I to sprawia że ten film jest wyjątkowy, piękny, ciepły i wzruszający. Z cudowną ścieżką dźwiękową, której słucham od piątku. Widać świetną rękę twórcy „Notting Hill”, i „To właśnie miłość” orzeszki w miodzie, może nie bezbłędnie, ale bardzo sympatycznie. Można się pośmiać i popłakać.
Wam też polecam! Zakochacie się. Tima gra Billy Weasley. Ciasteczko : D



*źródło zdjęć i opisów - wujek gugle


sobota, 15 lutego 2014

"Zaklinacz czasu" - Mitch Albom

Książka, która dla wielu czytelników stała się inspiracją i impulsem do życiowych zmian.
Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu.
Pewnie nie potraficie. Zawsze wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia. A jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas. Ptaki się nie spóźniają. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami.
Tylko człowiek odmierza czas. Tylko człowiek odlicza godziny. I właśnie dlatego jedynie człowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie. Strachu przed tym, że zabraknie mu czasu.


 Przede wszystkim chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy zagłosowali w ankiecie i pomogli dokonać książkowego wyboru. Większością głosów, chociaż nie bezwzględną, wygrał „Zaklinacz czasu”, z ogromną ciekawością zabrałam się za tę książkę. Kilka chwil wcześniej skończyłam oglądać „Czas na miłość”, słuchałam nastrojowego soundtracku i znowu zanurzałam się we względność czasu, przypominałam sobie o znaczeniu każdej chwili.

„-Bóg nie bez powodu wyznacza kres ludzkich dni.
-Co to za powód?
 -Żeby nadać każdemu znaczenie.”

Na książkę składają się trzy historie. Pierwsza to opowieść o człowieku, który kochał liczyć i chciał wszystkie zmierzyć. Poznajcie Dora, człowieka, który stworzył czas. Wyobrażany jako starzec, z różnymi atrybutami, kosą, zegarem, klepsydrą, czy niemowlęciem symbolizującym Nowy Rok – Ojciec Czas, skazany na wieczność w jaskini, ma wsłuchiwać się w prośby całej ludzkości o więcej czasu, lub też o spowolnienie upływu tegoż. Jego przeznaczenie wypełni się, gdy ziemia spotka się z niebem.
Victor, jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Podczas swojego dosyć długiego życia osiągnął wiele. Zmienił świat, żył, kochał. Teraz umiera, pokonany przez nowotwór i okazuje się, że w obliczu tej tragedii cofa się do momentu, gdy był małym, zrozpaczonym chłopcem. Tyle się zmieniło, ale jedno pozostało niezmienne, nie może wpływać na czas. Chce to zmienić, wykorzystując swoją fortunę, biegłych prawników, chce zapanować nad czasem.
Sarah, młodziutka dziewczyna. Nie osiągnęła niczego, dopiero wchodzi w życie. Owszem ma plany, marzenia, ma również małe dramaty za sobą. Teraz Sarah zakochała się, jej życie znalazło nowy punkt ciężkości. Przystojny, bardzo popularny chłopiec stał się centrum jej wszechświata. A każda minuta, którą spędza z dala od niego wlecze się jak wiek.

Jedni chcą przyspieszyć bieg czasu, inni chcą go powstrzymać. Dlaczego losy Dora splatają się z losami Victora i Sarah, jaki to wszystko będzie miało finał? Ja wam gwarantuję, że interesujący.

Względność czasu, jego znaczenia, greckie: carpe diem, wszystkie te elementy znajdują się w „Zaklinaczu czasu”, bałam się nieco porównania do Alchemika który to przebył dosyć ciekawą drogę, ponad dziesięć lat temu wstydem było nie czytać tej książki, dziś mało kto przyznaje się, że trzymał w rękach książkę Coelho. Na szczęście reklama na okładce sprawdza się i jest prawdziwa, o ile chodzi o pewną ponadczasowość, uniwersalność opowieści. Moim zdaniem „Zaklinacz czasu” jest lepszy, nie jest tak sentymentalny, patetyczny i cukierkowy. To przypowiastka, opowieść z morałem, która i wyciśnie łzy z oczu i może, przez chwile, każe nam zadumać się nad czasem, który każdego dnia przecieka nam przez palce. Byłabym ostrożna ze stwierdzeniami typu – oto książka, która odmieni życie milionów -  aż tak entuzjastyczna bym nie był.

W moim odczuciu to mądra, bardzo fajnie napisana opowiastka. Wieczór spędzony z tą książką, dobrą herbatą i nastrojową muzyką na pewno nie będzie stracony!

piątek, 14 lutego 2014

"Noce i dnie" - Maria Dąbrowska


Napisany wspaniałą polszczyzną cykl powieściowy obejmuje pół wieku dziejów polskich - od powstania 1863 r. do wybuchu I wojny światowej. Ukazuje przemiany, jakim ulegało wówczas zubożałe ziemiaństwo polskie.
Jak pisała sama autorka, obrazuje on "wątek współżycia ze sobą dwu psychik, dwu gatunków człowieka i dwu postaw duchowych wobec rzeczywistości". Jednej współbrzmiącej z życiem, czynnej, drugiej - nieufnej, zamkniętej. Odzwierciedlają te postawy główni bohaterowie cyklu - Bogumił i Barbara Niechcicowie, którzy znajdują jednak sens w pokonywaniu trudów wspólnego, niełatwego życia.


 Kolejna z serii lektur reminiscencyjnych. Tak mnie ta pogoda ostatnio nastraja, że chce zamknąć się w pokoju i wspominać… a najlepiej mi się podróżuje w czasie, gdy wracam do kochanych książek. Dzięki nim wracam do pięknych chwil, czuję zapachy, słyszę muzykę. A „Noce i dnie” pierwszy raz czytałam w samym środku upalnego czerwca, ponad dziesięć lat temu. Oczywiście, jak niemalże każdą, dobrą klasyczną książkę podsunęła mi ją moja Matkosia. Dzięki Mamie sięgnęłam po prawie wszystkie książki mojego życia. To także z Nią pierwszy raz oglądnęłam świetną, nierozerwalnie związaną z książką ekranizację w reżyserii  Jerzego Antczaka. Film jest przykładem, że Polacy umieją robić cudowne ekranizacje a także przypomina czym jest Aktorstwo. A książka? Książka moi Drodzy zapominana, zepchnięta do rzędu nielubianych, nudnych książek, którymi wredni poloniści katują pokolenia biednych uczniów jest pięknym przykładem powieści obyczajowej z niezwykłym wątkiem miłosnym. Może w Walentynki(tfu, tfu na pohybel) warto poczytać o miłości Bogumiła, cichej, niespektakularnej, ale wiernej i prawdziwej. Niewiele jest książek, które mówią tak niewiele o miłości tak wielkiej.

Akcja powieści rozpoczyna się w latach 80 XIX wieku i kończy się w roku 1914, na początku pierwszej wojny światowej. Oczywiście autorka cofa się w czasie, chyba takie najdokładniejsze wzmianki dotyczą jeszcze lat trzydziestych XIX wieku i dotyczą rodzin z których wywodzą się Bogumił i Barbara. Podczas trzydziestu lat trwania właściwej akcji z bohaterami przeżyjemy, wszystko to, czego doświadcza człowiek chodzący po tym świecie. Razem z nimi będziemy przeżywać radości i smutki, dni powszednie i święta. Wszystko to bowiem, jak w kalendarzu spada na człowieka, jak stwierdza zresztą pani Barbara:
„W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie,a czasem bywają też niedziele”
Na czym skupia się właściwa akcja? Najogólniej możemy powiedzieć, że na codzienności Barbary i Bogumiła. Oboje pochodzą z niegdyś zamożnych rodzin, które wskutek różnych perturbacji utraciły swój majątek, oboje nie pamiętają bogatych domów. Bogumił miał bardzo burzliwą młodość, walczył w powstaniu, nie był kształcony, ale to co widział i przeżył stało się dla niego prawdziwą szkołą życia. Barbara zaś, najmłodsza córka, wychowana została w cieplarnianych warunkach, nie ociekających złotem komnat, ale miłego mieszczańskiego domu. Na jej życiu niezatarte piętno wycisnęła nieszczęśliwa miłość. A właściwie pewien młodzian, niejaki Józef Tolibowski, ten od nenufarów, któraż to scena znana jest każdemu. Tolibowski zamiast ożenić się z Barbarą, którą wyraźnie adoruje wybiera pannę majętną. Basia ma złamane serce, przez długi czas miota się imając się różnych zajęć. Pewnego razu na przyjęciu u znajomych spotyka Bogumiła, który zakochuje się w niej natychmiastowo. Basia dalej się miota, rozdarta pomiędzy, z jednej strony miłością do Tolibowskiego, a strachem i widmem staropanieństwa, ostatecznie decyduje się na właśnie takie życie. Od tej pory będzie stała tak okrakiem na nie będzie w stanie podjąć decyzji. Wychodzi za Bogumiła co jego wprawia niemalże w euforię a ją… ona najwyżej czuć będzie się zadowoloną. A i to nie będzie zdarzało się często. Barbara po ślubie stała się kobietą neurotyczną, niezdecydowaną, wiecznie niezadowoloną, histeryczką. Weszła do kanonu, przeszła do historii literatury, jako jedna z najciekawszych kobiet wykreowanych w powieści. Zaiste, jest ciekawą osobą, ale życie z nią musiało być piekłem.  

Książka jest bardzo obszerna, nieśpieszna. Poruszono w niej ogrom tematów, zarówno społecznych takich jak kwestia antysemityzmu, życia najniższych warstw społecznych oraz zubożałej szlachty, ale także bardzo życiowych nawet współcześnie, problemów z którymi boryka się przeciętna rodzina.

Najsympatyczniejszą postacią, która budzi jednak największe współczucie jest Bogumił. Dla mnie zawsze będzie miał twarz Bińczyckiego. Bogumił jest człowiekiem prawym i uczciwym. Ukochał ziemię, pracę. Kocha swoją żonę i żyje z ciężarem świadomości tego, że ta go nie kocha. W filmie padają z ust Barbary słowa, którymi chce się pocieszyć, a mianowicie jak to dobrze, że nigdy Bogumiłowi nie powiedziała, że go nie kocha. W książce kilkakrotnie mu to mówi, mówi, napomyka o miłości do innego człowieka. Jest dla niego szorstka i zmusza biednego chłopinę do celibatu, który w końcu pchnie Bogumiła do zdrady, ale tylko fizycznej, serce Bogumiłą, zawsze biło dla Barbary. Bogumiłowi zabrano wszystko, miłość ukochanej kobiety,  starzeje się ze świadomością tego że jego dzieci schodzą na manowce. A w końcu odbiera mu się jego ukochany Serbinów i jako odprawę słyszy spekulacje, jakoby ukradł pieniądze i postąpił niehonorowo. Wprawdzie prędko z tego ostatniego się wycofano, ale to utrata ziemi w którą włożył tyle pracy jest najprawdopodobniej gwoździem, który go zabija.

Spotkałam się z opinią, że postać Barbary jest najbardziej wkurzającą postacią w polskiej literaturze. Być może… ale nie da się jej, po przeanalizowaniu sytuacji, nie współczuć. Owszem jest irytująco niezdecydowana, rozchwiana emocjonalnie, przewrażliwiona, ale przeżyła wiele. Możemy gdybać, jaka byłaby Barbara Tolibowska, bo Basia Ostrzeńska jako młoda panna miała pewne zalety. Barbara Niechicowa jest zgorzkniała, mężczyzna którego kochała, który jawił jej się bogiem, wzgardził nią. Wystawił ją na pośmiewisko. Wybrał pieniądze. Czy Józef Tolibowski kochał Basię? Tego też nie wiem, adorował ją w sposób wyraźni. W naszych bezwstydnych czasach ludzie zwróciliby na to uwagę, a co dopiero wtedy. A może tylko ją lubił i okazywał jej przyjaźń? Wtedy nie okazuje się kanalią a idiotą. W sumie na jedno wychodzi.  Barbara wychodzi za mąż ze strachu, boi się kpin. Wychodzi za mąż za najlepszego kandydata, jedynego – jeśli chodzi o ścisłość. I trafia najlepiej jak tylko mogła. Po ślubie jednak jej życie nie jest usłane różami, ona miejska panienka przenosi się na wieś, w psie warunki. Nie umie gospodarzyć i sama praca nie sprawia jej radości, radość sprawia jej poklask osób postronnych. Pewne chwile szczęścia przeżywa po urodzeniu Piotrusia, ale to też prędko przemija. Następnie przeprowadzka, widmo bezpłodności, w końcu rodzi się jeszcze trójka dzieci i z nimi również są same problemy. Dumą matki może być Agnieszka, ale z niej Barbara jakby nie potrafiła być dumna. Wszelkie nadzieje i aspiracje lokuje w Tomaszku, a gorzej ulokować nie mogła. Bogumiła docenia, jak to w życiu bywa, zbyt późno.

O tej książce napisano już wiele. Pisano prace naukowe, ja mały pioneczek nie czuję się na siłach dokonywać pseudo-naukowej analizy, chcę Wam tylko powiedzieć, że od ponad dziesięciu lat ta książka nieustannie mnie zachwyca. Wracam do nie i za każdym razem odkrywam coś nowego, wspaniałego. Polecam Wam tę książkę, nie dajcie sobie wmówić, że to lekturowe nudziarstwo, to poruszająca, wielowątkowa powieść. Perełka…

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (25) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (24) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (64) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (44) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (36) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (57) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (108) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (91) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (67) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (174) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (86) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (33) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (122) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (271) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (79) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (160) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (46) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3040) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2008) recenzyjne (1692) religia i duchowość (34) reportaż (97) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (332) saga rodzinna (56) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (37) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Agnieszka Pajączkowska (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Alice Lugen (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy