Jestem uzależniona...
Co pisać więcej....
Od góry
"Żona astronoma" i "Żródła nienawiści" od seriwsu Sztukater zapraszam na stronę i forum. Forum koniecznie trzeba rozruszać :). Muszę zaznaczyć w tym miejscu, ze ta paczka była jedynym pozytywnym akcentem(poza konferencją) dnia czwartkowego, kiedy spędziłam dwie godziny jak kołek na pogotowiu...
"Linia życia" nie moglam nie kupić nowej książki Picoult, więc ze skręconą nogą leciałam przez pół miasta
"Konopielka" kupiona dla Mamy daaaawno, dawno temu doszła w czwartek.
"Złota czara" od wydawnictwa Prószyński. Objętość mnie pociąga.
Kawa, upalna niedziela i nałog. Czego chcieć więcej? :P
Stosik, może maleńki, ale za to mileńki :P
nic więcej nie trzeba:) u mnie też taka niedziela:) kawa, balkon, oddawanie się nałogowi, obiad i ewentualnie rolki popołudniu:) ach...:)
OdpowiedzUsuńA ja mam ogródek. Zamiast rolek poszłabym na kijki, ale stopa nie pozwala na to przez jeszcze tydzień, więc się przemęczę leniuchując :P
OdpowiedzUsuńPokaźne tomiska :)
OdpowiedzUsuńAch, ale ja Ci tej "Żony astronoma" zazdroszczę! Sama już od jakiegoś czasu na nią poluję. A nałogiem się nie przejmuj- zobacz jaki piękny! ;)
OdpowiedzUsuńOj nalóg piękny :)
OdpowiedzUsuńA tomiska zaiste opasłe więc cieszą oko ;)
Rzeczywiście miły ten stos, bardzo miły dla oka :) Dużo zdrowia życzę, żeby noga się wykurowała! :)
OdpowiedzUsuńTeż mam takie dwa nałogi i dobrze mi z tym.
OdpowiedzUsuń"Linię życia" właśnie dziś skończyłam czytać i póki emocje świeże napisałam nawet swoją o niej opinię :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Życzę miłej lektury.
Iście ciekawy stosik :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią podkradłabym "Konopielkę" i "Złotą czarę" i nie ważne, że czeka na mnie około 70 książek do przeczytania:P:)
OdpowiedzUsuńTo normalne, ja się napalam, kupuję a później płaczę, ze nie mam czasu...
OdpowiedzUsuńO Linia życia, płonę z zazdrości.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam ale puściłam na wodze mą wyobraźnię i już Cię widziałam utykającą, pędzącą do drzwi księgarni ;)
Miłego czytania! :)
Twoja wyobraźnia jest jak najbardziej poprawna utykała, chodząc na piecie a gnałam jak struś pędziwiatr :)
OdpowiedzUsuń