Bardzo niecierpliwie wypatrywałam premiery nowej części opowieści o Profesorowej Szczupaczyńskiej, bo okazało się, że Kraków to za mało jak na możliwości żony profesora Uniwersytetu. Ten tom inauguruje także nową szatę graficzną(ale dla wielbicieli poprzednich okładek, mamy do wydrukowania obwolutę, która będzie pasowałą). Cieszyłam się, że zaczynam kilka dni wolnego i że czeka mnie niezmącona żadnymi przymusowymi przerwami lektura. Literacko, jak zawsze na zachwycającym poziomie.
TRUP SPOD SAMIUŚKICH TATER.Wiek XX rozpędza się niczym oszalała lokomotywa, gdy Zofia Szczupaczyńska otrzymuje z Zakopanego dramatyczny telegram:ZBRODNIA STOP PROSZĘ PRZYJECHAĆ NIEZWŁOCZNIE STOPJej serce zaczyna bić szybciej, ale czy tylko z powodu treści wiadomości? Profesorowa nigdy nie ignoruje takich wezwań – nawet jeśli przychodzą z miejsc, które są znane bardziej z oscypków niż morderstw. Rusza więc w drogę i po zaledwie siedmiu godzinach dociera do stolicy Tatr. Na miejscu czekają już na nią zdenerwowany sędzia śledczy Klossowitz, a także podejrzanej czystości kwatera, pochód faraonów, zwaśnione klany góralskie i gęsta jak mgła omerta.Zofia przywdziewa maskę (jaką? O tym w rozdziale IX!) i rozpoczyna śledztwo. Przepytuje gruźlików, najstarszych górali i prominentne zakopiańskie figury.Czy jej instynkt, ostry niczym ciupaga harnasia, zdoła przeciąć gąszcz tajemnic, by odsłonić prawdę?I czy serce Zofii pozostanie zimne jak śnieg na Giewoncie – czy jednak rozgrzeje się niczym roztańczona para na wieczorku w zakładzie doktora Chramca?
Zofia
Szczupaczyńśka otrzymuje od swego przyjaciela od tropienia zbrodni, sędziego
śledczego, aby niezwłocznie przybyła sama do Zakopanego, bo oto w stolicy Tatr,
coś się wydarzyło. Ta podróż uświadamia Zofii, jak poza Krakowem świat idzie do
przodu, bo oto kolej żelazna skróciła podróż do Zakopanego z dwóch dni, do
kilku godzin. W Zakopanem zaś tętni życie turystyczne, dla każdego mamy coś
dobrego, jak nie kuszą landszafty, to może parada faraonów, knajpki, zakłady lecznice.
Jakaż to zbrodnia mogła się wydarzyć w tym urokliwym miejscu? A tu jeszcze
okazuje się, że więcej niż jedna. Żądna prawdy Zofia rzuca się ku rozwiązaniu
tej tajemnicy, chociaż nie jest to proste. Górale żadni każdego grosza domagają
się zapłaty za każdą informację, a jeśli chodzi o prawdziwe sekrety, to nie
chcą ich zdradzać. Okazuje się, że Zakopane trapią też wewnętrzne konflikty,
walczące ze sobą stronnictwa. Cóż tam się jadzi u podnóża Tatr?
Bardzo
ubolewam, że te tomy wychodzą tak rzadko. Zawsze będę kojarzyła tę serię z
Targami Książki w Krakowie, to tam, w kuluarach były zachwyty, a ja kojarzyłam z
autorów tylko Jacka Dehnela(mgliście), a teraz jestem psychofanką obu panów. No
i widzicie mija ponad dziewięć lat, a mamy raptem szósty tom, niektórzy pisarze
tyle tomów piszą w trzy kwartały, no ale ja już wolę tempo pani Szymiczkowej,
niż prędkość światła i jakość marną. A Szaleństwo i śmierć spłyną z gór, to
lektura przepyszna. Jeżeli Wiesław Myśliwski jest wirtuozem literatury pięknej,
tak Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, w moim odczuciu piszą najbardziej
jakościowe i wartościowe kryminały. Język jest tak piękny, kwiecisty, satyra w
odpowiednim natężeniu. Odwołania do współczesności to cud miód(ciekawe czy
niejaki Sławomir dopisze kolejne wersy do swego hitu). Kto się spodziewał, że
Profesorowa spotka Witkacego – ma rację, ale przewiną nam się różne znane
nazwiska, co nader ukontentuje Zofię, która lubi grzać się w cieniu sław.
Pokochałam Szczupaczyńską grającą idiotkę i mam cieplutko w serduszku, bo miło
że ktoś docenił, jak trudne jest granie głupszej niż się jest(nie wiem czy
granie mądrzejszej niż się jest, nie jest jednak prostsze). Może trochę mi żal
sędziego śledczego, ale też umówmy się, Ignacy jest taki poczciwy, że nie mogę
kibicować komuś innemu. No słuchajcie, cała gama emocji jest w tej książce i
bawiłam się rewelacyjnie. Bardzo polecam, a kto nie zna tej serii, niech
nadrabia, te nowe okładki polecam życzliwej uwadze, nie tylko są ładne, to
jeszcze mają świetne odwołania do tego co dzieje się w książce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.