Uważam, że w Polsce za mało mówi się o Kaszubach. U mnie, na samym południu Polski świadomość kim są, jakie były ich losy, to biała plama historii. Na szczęście trochę się to zmienia, był Kamerdyner i coraz więcej się mówi, że nie jesteśmy tak jednolici etnicznie, że nie musimy zazdrościć innym krajom różnorodności. Widziałam Sagę Kaszubską, ale nie wiem dlaczego nie sięgałam po nią, dopiero Legimi otworzyło mi oczy i ściągnęłam tom pierwszy. Lektura poszła szybko, a ponieważ wiem jak potraktowała te ziemie historia, to trochę boję się czytać dalej.
