Z tą książką wiąże mnie ciekawa historia. Otóż w roku 2010 często oglądałam ją na półce w księgarni i bardzo mnie kusił jej zakup. Ta kobieta w pięknej, wiktoriańskiej sukni mnie kusiła. Jednak byłam wtedy na czwartym roku studiów, miałam strasznie dużo nauki i czułam, że zakup jej odciągnie mnie od pracy skutecznie. Wtedy też po raz pierwszy postanowiłam ograniczyć kupowanie książek. Aż w końcu, ku mojej radości ją wznowiono i już nie mogłam się oprzeć. Czy moja decyzja by nie kupować jej dwanaście lat temu była słuszna? Warto było czekać?
