czwartek, 9 lutego 2012

Lukrowane waniliowe babeczki :)


Dziś będzie na slodko! Postanowiłam wypróbować kolejny przepis z moich wypieków. Tym razem na babeczki z lukrem. Słodkie i w smaku i wizualnie, ja się nie mogę napatrzeć.


Przepis jak zapowiedziałam pochodzi z tego bloga:

130 g masła
pół szklanki drobnego cukru do wypieków
2 jajka
3/4 szklanki mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
2 - 3 łyżki mleka


Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąkę, proszek - przesiać, odłożyć na później.

W misie miksera utrzeć masło, na puszystą i jasną masę. Dodać cukier i dalej ucierać. Wbijać jajka, jedno po drugim, miksując do połączenia się składników po każdym dodaniu.

Do masy maślanej dodać suche składniki i mleko, wymieszać szpatułką.

Formę na muffinki wyłożyć 12 papilotkami. Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki, wyrównać.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 20 - 25 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Lukier królewski (royal icing):
2 białka
3 szkanki cukru pudru (niepełne, najlepiej zacząć od 2 szklanek i stopniowo dosypywać)
1 łyżeczka soku z cytryny


W misie miksera utrzeć białka z cukrem pudrem (nie ubijać, ucierać). Ucierać przez kilka minut do gładkości. Dodać sok z cytryny i utrzeć.


Ja nie ucierałam mikserem(bo w galimatiasie wielu lat zaginęła gdzieś nakładka do ubijania) więc w ruch poszła makutra i stary dobry tłuczek napędzany siłą kobiety :P
Cukrowych oryginalnych kwiatków nie miałam, ale na stanie była kolorowa posypka, którą wysypałam na talerzyk i maczałam delikatnie lukrową warstwę. Szybki ruch w posypkę i w górę. I takie cukierkowe cuda gotowe. Później wynieść do zimniejszego miejsca, aby lukier stężał.

Smacznego!! pyszne silnie waniliowe babeczki gotowe!

środa, 8 lutego 2012

"Obiecaj mi" - Richard Paul Evans



Opowieść o obietnicach, których moc zdolna jest pokonać czas


„W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej”.


Tamtego roku Beth przestała wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie rozsypało się jak domek z kart: musiała zmierzyć się ze zdradą i opuszczeniem. W chwili próby zawiódł ją najbliższy człowiek, łamiąc wszystkie obietnice, które do tej pory składał.
Wtedy właśnie pojawił się Matthew - niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który łapie za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztki nadziei. Wiedział, jak pomóc, co zrobić, by Beth znów zaczęła się uśmiechać, znał odpowiedzi na dręczące ją pytania. On też złożył obietnicę. Czy będzie w stanie jej dotrzymać? Kim naprawdę jest Matthew i skąd tyle wie na temat Beth i jej rodziny?


Każda z 10 powieści Richarda Paula Evansa znalazła się na szczytach list bestsellerów, a ich łączny nakład w USA przekroczył 14 milionów egzemplarzy. W Wydawnictwie Znak literanova do tej pory ukazały się Stokrotki w śniegu, Szukając Noel oraz Kolory tamtego lata.




Pokochałam Evansa za książkę „Kolory tamtego lata”, tak bardzo, że zamówiłam sobie „Stokrotki w śniegu” których do dziś nie przeczytałam chociaż słyszałam same pozytywne opinie, o ironio jednak! Wzięłam się za „Obiecaj mi” – książkę o której słyszałam dużo, ale opinie się przeplatały, a często negatywne zdawały się przeważać. Jednak stonowana okładka, idealnie wpisująca się w wydania 75% książek tego autora które mam, przyciągała i mamiła. Nastawiłam się na wszystko co najgorsze zabrałam się do lektury. Już wczoraj – bo pora była za późna by kryminały podczytywać. Gdyby oczy mi się tak nie zamykały pewnie zarwałabym noc, ale dziś skoro tylko znalazłam wolną sekundę przyssałam się do książki, która mnie po prostu pochłonęła.

Pod koniec grudnia czytałam o próbie cofnięcia czasu i zmienienia wielkiej historii, tymczasem tutaj będzie ingerencja w małą historię, przywrócenie nadziei i wiary, naukę miłości – od nowa.
„Obiecaj mi” to historia Beth, która w jednym roku traci niemal wszystko, bo traci męża, ale co gorsza traci cenne złudzenia, gdyż okazuje się że mąż ją permanentnie zdradzał, mąż który umiera na raka i zostawia ją z małym zapasem gotówki i córką chorą na dziwną, trudną do zdiagnozowania, tajemniczą chorobę. Życie Beth byłoby pasmem porażek pewnie, gdyby pewnego dnia, nie spotkała, jak się wydaje, wysłannika nieba. Ciężko uwierzyć, że aniołowie tak sobie wędrują i natykają się na samotne, potrzebujące pomocy kobiety, tak właśnie Beth, po początkowym okresie nieufności wpuszcza do swojego życia tajemniczego mężczyznę i sama nie wie kiedy, ale zakochuje się i zaczyna mu bezgranicznie ufać, co jak wiadomo dla kobiety zgubnym często bywa. Czy Beth też przejedzie się na swoim zaufaniu? A może nie wszystkich można mierzyć tą samą miarą? Przekonajcie się sami i nie nastawiajcie się na schematyczne rozwiązania. Zobaczycie jaką silę ma obietnica, wszak książka nie została tak zatytułowana przypadkowo, ani nie jest to kolejna wpadka tłumaczy

Ostrzegano mnie przed tą książką, że raczej nie będę zachwycona, że się mogę wynudzić i pewnie skrytykuję bo się zawiodę, tymczasem dostałam przyjemną historię, opowieść niebanalną. W pięknych słowach opowiedziano o utraconym zaufaniu, straconej nadziei i perspektywie smutnego, szarego życia. Na pewno nie jest to historia jakoś oklepana, a świetnie zajmuje czas i czyta się przyjemnie. Bardzo mi się podoba język jakim pisze Autor, mądry, delikatny, dobry w odbiorze, naprawdę jestem pełna pozytywnych wrażeń. Nie chcę się tak od razu zaEvansować, więc przed kolejną książką zrobię sobie krótką przerwę na jakąś inną książkę.

Oczywiście pozostają pewne niedosyty, bo miejscami autor pewne wydarzenia opisuje, jakby po łepkach, gna do pewnej daty granicznej porzucając dwójkę zakochanych ludzi, którzy mogą tylko czekać aż upłynie czas i nastąpi KONIEC, niby rzucają wszystko i żyją pełną piersią, ale według mnie ta pierś nie była tak pełna, jak wymagała tego sytuacja. Książka nie jest idealna, bo takowych – jeśli są – jest bardzo mało. Ale na pewno nie była taka straszna jak mi malowana. Zdecydowanie przeciwnie.

„Obiecaj mi” polecam wszystkim, którzy szukają książki na leniwy wieczór, książki noszącej pozory czytadła, ale zawierającej wiele prawd, które warto sobie przypominać, do których trzeba wracać.


Gorąco polecam

wtorek, 7 lutego 2012

"Niesamowite opowiadania Pana Czereśnie" - Karolina Ciejka


W jaki sposób chroni się magię?
Czy istnieje tajemne stowarzyszenie?
Czy marzenia rosną w ogrodzie?

Tajna organizacja od wieków gromadzi wszystko, co jest powiązane z magią. Pewnego dnia prosi przebywającego na wykopaliskach w Kairze Pana Czereśnię, aby spisał jej historię w formie opowiadań dla dzieci. Żeby móc stworzyć antologię magicznych miejsc, ludzi, przedmiotów i stworzeń dociekliwy pisarz wyrusza w świat razem z krnąbrną kotką o królewskim imieniu Maria Antonina. Dzięki temu dowiemy się między innymi, kim był smok Dionizy, czym są plantacje marzeń, a także poznamy historię tajemniczych szachów ze średniowiecznej krainy Stirrburdii.

Główny bohater podczas swojej życiowej ekspedycji pozna historie, które na zawsze miały pozostać tajemnicą...

Niesamowita opowieść, która wciągnie w fascynujący świat magii zarówno dzieci, jak i dorosłych. Książka, która zabije nawet największą nudę!




Na początku szczerze napiszę, ze miałam ogromne obawy co do tej książki. Dlaczego? Hm… lata swoje mam, z bajek trochę wyrosłam a nie mam pod ręką zaufanego dziecka aby przetestować. Nawet moja Siostrzenica okres bajek ma już za sobą i nie jest bibliofilem(niestety). Jednak kiedy się dowiedziałam, że autorka to moja krajanka niemalże to uznałam, ze trzeba zaryzykować. Zresztą okładka jest tak urocza, że ciężko było się nie skusić.

Kto z nas w środku mroźnej zimy nie marzy o czereśniach, mi śnią się po nocach i mam na nie ogromną ochotę, a tutaj proszę, mam bohatera, który nazywa się Pan Czereśnie i tak okładka jest swoistym kontrastem, bo Pan czereśnie nasuwa mi jednoznaczne letnie skojarzenie, środek wakacji, palące słońce, tymczasem okładka jest typowo zimowa, łagodny błękit i postać ubrana na biało z czerwonymi elementami. I przepiękny kremowy kot, przypominający bezę(uwielbiam), lub obłoczek bitej śmietany. Tymczasem ów Jegomość to waśnie Pan Czereśnie, bajkopisarz podróżujący po całym świecie i szukający magii, który zostaje dopuszczony warunkowo do roli swoistego kronikarza STOWARZYSZENIA – tajnej organizacji, która zajmuje się magią i wszystkim co nią związane. Do pomocy dostaje specjalną agentkę Marię Antoninę, czyli właśnie kotkę z okładki, Maria Antonina ma niesamowitego nosa do wyczuwania magii, ale jak to kot chadza własnymi drogami, chociaż mówi.

A o czym jest książka? To cztery opowieści, dla dzieci w różnym wieku, pewnie nie dla maluszka, bo długość historyjek i mała ilość obrazków(za to te co są to absolutnie przeurocze dzieła sztuki, kontemplowałam każdy jeden długo), nie mam swoich dzieci, nie znam się na dzieciach za bardzo wiec trudno mi powiedzieć jaki przedział wiekowy ucieszy się najbardziej z takiego prezentu. Ale wydaje mi się że dziecku można te historyjki podzielić na fragmenty i czytać przed snem… jak bajkę w odcinkach. Sama tak bym uczyniła. Tak jak wspomniałam książka to cztery opowiadania o magii o zjawiskach niecodziennych. Pierwsze opowiadanie to historia dopuszczenia Pana Czereśnie do STOWARZYSZENIA oraz opowieść jak to się stało, ze towarzyszy mu Maria Antonina. Druga opowieść rozgrywa się w Warszawie i opowiada o dziewczynce, która od Siostry otrzymuje w prezencie jajo smoka i o naprawdę dramatycznych konsekwencjach tego wydarzenia. Trzeci historia, ma ścisłe powiązania z marzeniami, z tej historii dowiemy się co staje się z dziecięcymi marzeniami i dlaczego niektóre marzenia towarzyszą nam całe Zycie oraz jakie zagrożenia czyhają na nasze marzenia! Ostatnia – czwarta opowieść rozgrywa się we Włoszech i motywem przewodnim jest gra w szachy, figury, walka na śmierć i życie oraz siła przebaczenia.

To naprawdę bardzo ciepłe historie, nie tylko zajmujące czas, ale także niosące pozytywny przekaz, dobre wzorce oraz morał, po prostu takie jakie powinny być bajki. I mimo, że naprawdę wyrosłam już z bajek na lekturze tej książeczki spędziłam przemiłe chwile. Dodatkową zaletą jest fakt, że książka jest bardzo estetyczna i nie będzie wstydem ofiarowanie jej komuś np. w prezencie. Ma naprawdę przepiękne ilustracje, szkoda tylko że tak mało.
Polecam, jeśli nie dla siebie to na prezent – świetny pomysł!

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Lepiej palić fajkę niż czarownice" - ks. Adam Boniecki


Po tym, jak ksiądz Adam Boniecki otrzymał od swego przełożonego polecenie, by „ograniczyć swoje wystąpienia medialne”, rozpętała się w Polsce dyskusja o granicach wolności słowa w Kościele. Tom zawierający krótkie artykuły i niezwykłe zdjęcia Bonieckiego przypomina, o czym przez ostatnie lata pisał na łamach „Tygodnika Powszechnego” ów nietuzinkowy kapłan. Będzie w nim mowa i o wewnątrzkościelnym dialogu, i o tym, jak rozmawiać z inaczej myślącymi. O szacunku dla krzyża i o prawdziwym (i niebezpiecznym) satanizmie. O listach biskupów i polskich antyklerykałach, ale też o sile Ewangelii. To szansa, by nareszcie uważniej wsłuchać się w to, co ma do powiedzenia ksiądz, który rzeczywiście woli palić fajkę niż...”.



Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia nie obierają tego faktu w słowa, chciałabym dodać, że czegoś mądrego. Kiedy czytam takie książki czuję się małym człowiekiem, żeby pokusić się na recenzję. Jednak pacta sunt servanta oraz należy pamiętać, że gdyby ludzie zaczęli mówić tylko o tym na czym się znają na świecie zapanowałaby wielka cisza. Ciszę lubię od czasu do czasu i jestem za wielką gadułą, żeby przykładać cegiełkę do własnej autodestrukcji. Kilka słów o książce moim zdaniem wybitnej.

Nie oglądam regularnie telewizji, nie jestem raczej wiernym czytelnikiem żadnego czasopisma, albowiem nie mam czasu i mieszkam na prowincji, czytywałam Focusa Historię i Neesweeka(dla felietonów Szymona Hołowni) ale te gazety do mojej wsi nie docierają, tym bardziej wiec, jak się okazuje niestety!! Tygodnik Powszechny, a to właśnie wybór artykułów z tego tygodnika zawiera ta książka.

Ksiądz Boniecki pisze o sprawach ważnych, nie tylko dla katolików, po prostu dla nas Polaków, komentuje wydarzenia które kiedyś obserwowaliśmy na bieżąco, dziś możemy oglądać z dystansu, może wyciągać inne wnioski. Ważna sprawa, nie ma w tych artykułach jedynego słusznego poglądu nam narzuconego, jak to często się dzieje. Absolutnie nie! Autor snuje swoje refleksje, zwykle krótkie, średnio na 3 strony i raczej pobudza nas do dalszego myślenia, drążenia, szukania niż podsuwa odpowiedzi. To stymulująca lektura, zmusza do myślenia. Ożywia pamięć, bo wiele zdarzeń ucichło już w burzy codziennego nawału zdarzeń, a tu mamy okazję przypomnienia sobie, tego zdarzenia, własnych sądów. Obserwowania własnego rozwoju.

To wyjątkowa książka gdzie w jednym miejscu możemy poczytać o Papieżach tych aktualnych (Jan Paweł II, Benedykt XVI) o świętych i początkach chrześcijaństwa, o miłości, ale i o polityce, In vitro, dyskryminacji różnych wyznań, o znanym radiu oraz o „jakże ciekawych” listach pasterskich a także o słynnym na cały już kraj księdzu Natanku.

Zdaję sobie sprawę, że ktoś po takim opisie spodziewać się będzie książki nudnej, może moralizatorskiej, gdzie Bóg będzie spoglądał surowo ze stronic. Nic bardziej mylnego!! Książka ta pokazuje, ze można rozmawiać mądrze, że ksiądz może być tak, szukam dobrego słowa, no niech będzie, normalnym człowiekiem, nastawionym na dialog, człowiekiem z dystansem, ogromnym poczuciem humoru. Ksiądz który potrafi rozbawić, ale i wzruszyć do łez, ksiądz który bez zbędnego patosu potrafi mówić o sprawach najważniejszych.


Już mam kolejkę osób do tej książki. I każdemu ja polecę, bez względu na opcję polityczną czy wyznanie. Książka dla każdego, ale i obowiązkowa. Przynajmniej moim zdaniem!

niedziela, 5 lutego 2012

"Coś niebieskiego" - Emily Giffin


Coś niebieskiego ukazuje dalsze losy Darcy i Rachel, bohaterek bestsellerowej powieści Coś pożyczonego. Wciągająca historia przyjaźni i zdrady, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o wewnętrznej przemianie, dojrzewaniu do macierzyństwa i miłości. Darcy ma wszystko, o czym marzą kobiety ? urodę, seksapil, męskie zainteresowanie, wyczucie stylu, świetną pracę, przystojnego i bogatego narzeczonego. A także lojalną przyjaciółkę Rachel.
Tydzień przed ślubem Dex rzuca Darcy. Ona przyjmuje to w miarę spokojnie. Jednak gdy dowiaduje się, że zdradził ją z Rachel, w której zakochał się z wzajemnością, wpada we wściekłość. Obwinia oboje o rozpad swego narzeczeństwa, choć sama ma romans z drużbą Deksa, Marcusem, i spodziewa się jego dziecka.


Czytadła roku mam już są sobą, a na pewno czytadła lutego… po „Czymś pożyczonym” przyszedł szybko czas na „Coś niebieskiego”, swoją drogą autorka stosuje w tytułach fajną grę słowną, sięga po dwuznaczności, które na pierwszy rzut oka mają jednoznaczne powiązania ze ślubnymi zwyczajami a w istocie okazują się zupełnie czymś innym. Pewnie parę lat temu nie zwróciłabym na to uwagi, ale popularne komedie romantyczne zza wielkiej wody rozsławiły u nas obowiązek posiadania w tym wielkim dniu czegoś niebieskiego i czegoś pożyczonego. Ot dobrodziejstwa popkultury, a w sumie wąż zjadający własny ogon, dzięki pop kulturalnym filmom, rozumiem tytuły książek – również tego gatunku, służącym li i jedynie rozrywce.

Przy okazji recenzji „Czegoś pożyczonego” wspomniałam, że uważam Darcy za niesamowicie irytującą, że niecierpliwie czekam aż wezmę się za lekturę kolejnej części, która ma skupić się na tej właśnie, jakże irytującej kobiety. Opis z okładki obiecywał wielką przemianę. Ja chciałam się dowiedzieć co siedzi w głowach takich dziewczyn jak Darcy, co napędza ten egocentryzm. Dowiedziałam się że to po prostu przeogromna, dla mnie nie do pojęcia pewność siebie, teraz pojawiło się kolejne pytanie, może nawet ważniejsze! Skąd to się bierze?!

Ale od początku. Książka „Coś niebieskiego” skupia się na Darcy opowiada z jej perspektywy o przyjaźni z Rachel, związku z Deksem o całej sprawie z odwołanym ślubem. Z książki „Coś pożyczonego” dowiadujemy się że Darcy jest w ciąży z Marcusem, najlepszym kumplem swojego… Deksa. Dokładnie poznamy jej punkt widzenia, pełne hipokryzji oburzenie, wszechogarniającą chęć zemsty, zemsty okrutnej i zobaczymy jak stopniowo wszystko traci, wszystko co było dla niej pewnikiem, szczerze – dziwię się że stało się to dopiero po tylu latach. Darcy jest niesamowicie wkurzająca, ja nie mogę z takimi osobami wytrzymać pięciu minut w jednym pomieszczeniu. Jest jak narcyz, rozkochana w sobie, przerażająco pusta, dziwię się że te nieliczne myśli które się kłębią pod sklepieniem czaszki nie obijają się z echem o liczne kości czaszkowe. Darcy nie przyjmuje do wiadomości porażki, postanawia jechać do Londynu do Ethana znanego również z I książki, którego nazywa przyjacielem… dla mnie naciągane, ale ja nie znam się na amerykańskim modelu przyjaźni, według moich standardów to kolega z klasy. Ethan niechętnie, ale godzi się na jej KRÓTKĄ wizytę, ale Darcy ma inne plany, ma zamiar przeżyć wspaniałą przygodę i zapoznać bogatego przystojnego etc. Anglika. Będzie się działo, to na pewno.

Darcy przechodzi przemianę w końcu, bo pierwsza przemiana nie jest zmianą sposobu myślenia, ona myśli tak samo, ale chce żeby ktoś miał o niej lepsze zdanie. Podczas lektury po głowie kołatała mi się jedna myśl, skąd się biorą tacy ludzi, Darcy jest pusta, pusta to najlepsze określenie, myślenie jest dla niej tylko pojęciem ze słownika a i to nie bardzo bo Darcy gardzi taki „rozrywkami”. Ale nie oczekiwałam czegoś innego, wiec się nie zawiodłam.

To nie jest traktat filozoficzny, to komedia romantyczna, z małą dawką śmiechu, świetny materiał na film, bo książka jest filmowa. Niemalże można sobie wyobrazić kadry.

Lekkie czytadło. Bez konieczności wysiłku intelektualnego. Ot co. Ale przy okazji sięgnę po inne książki autorki na pewno!



Coś w tym tygodniu te książki czytałam.... takie średnie. Nie były okropne, ale jakoś malo wyrazisty ten tydzień jakiś...

sobota, 4 lutego 2012

Top 10: bohaterowie, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięciu bohaterów, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami!


Ciężko mi wybrać bohaterów z którymi zamieniłabym się miejscami, bo zawsze, lub zwykle jest coś co w ich losach bym zmieniła, a tak nie można… No więc popróbujmy

Gandalf Biały
Bo jest mądry. Mądry i prawy. Odważny, silny. Zdaje się ze wie wszystko co jest moim marzeniem. Popełnia błędy, niedopatrzenia, jak choćby to najpoważniejsze – nie zorientował się że miał Jedyny Pierścień tyle lat pod bokiem. Ale ile dokonał. A koniec jego bytowania w Śródziemiu czy nie jest godny pozazdroszczenia? Odpływa do Valinoru. Jakże bym się z nim zamieniła!


Arwena.
W książce jej postać nie jest tak wyrazista… ale ta książkowa jakie miała ciekawe życie. Jej dom to Rivendell, często bywa w jednym z najpiękniejszych miejsc Śródziemia w Lorien, jej babką jest Galadriela, ojcem Elrodn. Mimo że ma twardy orzech do zgryzienia, bo ma do wyboru miłość lub nieśmiertelność, a nie oszukujmy się nie jest to oczywiste. Wybiera Aragorna i wierzę że mimo tego całego lęku, obaw była z nim szczęśliwa i chociaż musiała stracić wszystko, aby umrzeć pod gubiącymi liście drzewami, gdy wszystko co było jej drogie przeminęło, chyba było warto : )



Minerwa Mcgonagall

To chyba oczywiste :P Najlepszy nauczyciel w Hogwarcie mądra i inteligentna kobieta, czuje się przed nia respekt, przed nią i przed jej wiedzą. Musiała mieć ciekawe życie. Może nie najłatwiejsze, ale przepełnione nauką i zdobywaniem wiedzy.


Melania Hamilton Wilkes.

Chciałabym być tak dobrym człowiekiem jak ona. Po prostu. Książkowa Mela nie była pięknością, ale miała przepiękną dusze i serce. I chciałabym przeżyć jej życie, a niech tam będzie ucieczka z płonącej Atlanty, upadek świata w którym żyłam, ale jeśli miałabym wciąż być taka niezłomna jak ona. Co mi tam!



Nimfadora Tonks

Bo chciałabym zmieniać swój wygląd i umieć tak walczyć o miłość swojego życia jak ona to robiła.


Ania Shirley
Zastanawiałam się czy ją wybrać. W końcu miala diabelnie trudne życie. Najpierw sieroctwo, błąkanie się po domach nieprzyjaznych, pozbawionych ciepła i miłości, później owszem niemalże bajkowe Zielone Wzgórze i naturalne koleje życia z jego smutkami(śmierć Mateusza), później dylematy młodości, szamotanina serca, ale w końcu spokojna zatoka jaką okazała się miłość Gilberta, tylko że to nie jest happy end jeszcze. Moim zdaniem Anię spotkała największa tragedia, straciła nowonarodzone dziecko a później pochowała syna. I według wszelkiego prawdopodobieństwa, jej wnukowie walczyli w II wojnie światowej… Mimo to chciałabym mieć jej radość życia i tą wiarę, że będzie lepiej.



Eleonora Dashwood

Z nią zamieniłabym się bezwarunkowo, bo chciałabym być tak rozważna jak ona, żeby burze moich uczuć były ukryte przed wszystkimi – wyjąwszy mnie. Chciałabym umieć stawiać cudze dobro nad własne. Chciałabym przede wszystkim docenić honor mężczyzny a nie mieć ochotę go zabić za to że nie wybrał jednak mnie. I chciałabym mieć szczęśliwe zakończenie też.



Don Corleone

Niemalże nieograniczona władza. Niekoniecznie sama chciałabym być mafioską, ale takim Ojcem Chrzestnym chciałabym być chociaż jeden dzień.



Jane Eyre

Z nią tak jak z Anią Shirley, miałam wątpliwości, ale całokształt jej przeżyć przemawia za chęcią zamienienia się z nią losami.



Darcy

Bohaterka książki "Coś pożyczonego" oraz kolejnej cześci "Coś niebieskiego". Wiem, wiem ostatnio pisałam, że mało jest tak irytujących postaci. Sama nie jestem geniuszem, może nie jestem idiotką, ale geniuszem niestety też nie. Więc chciałabym być pusta po całości, ale tak piękna i pewna siebie, jak ona. Chociaż przez jeden dzień.

serialowy łańcuszek


Przez dwie osoby zostałam wywołana do tablicy aby opowiedzieć o kilku swoich ulubionych serialach.

Niegrzecznie byloby uchylić się od odpowiedzi. Więc proszę 
Oto zasady tego łańcuszka.
Opublikuj u siebie na blogu logo taga
Napisz kto Cię otagował
Zaproś co najmniej 5 innych blogów
Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali

Otagowała mnie murilega,

Jako, że nie chcę nikogo na siłę obligować, wiec kto chce niech piszę ;)

Kilka seriali… jako serialo-maniaczka będę miala zagwozdkę… ale niech będzie

Po pierwsze Allo Alllo.
Był czas, kiedy jako dziecko nienawidziłam szczerze tego serialu, który nałogowo oglądali rodzice. Później na wakacjach po maturze załapałam się na powtórki i wsiąkłam. Pamiętam, że leciał gdy byłam na I roku studiów. Oglądałam każdy odcinek(tak ułożyłam sobie zajęcia) a później przeżywałam, że jednego odcinka nie oglądnęłam bo musiałam pojechać po wyniki egzaminu z filozofii(zamiast – co nietypowe i podkreśla moje uwielbienie – stresować się czy zdałam). Oglądałam ten serial do oporu. Uwielbiam. Poprawia mi humor, wiele zwrotów weszło do mojego słownika. Majstersztyk i genialne poczucie humoru.



Przyjaciele.
Gdy lecieli w polskiej TV nie oglądałam, wsiąkłam na wakacjach po IV roku. Wracałam z praktyk i oglądałam. Do dziś oglądnęłam kilkadziesiąt razy każdy sezon, wiele odcinków znam na pamięć. Mam spaczone poczucie humoru, poczuciem humoru Chandlera. Bywa że zaśmiewam się do łez. Według mnie – klasyka seriali.


Downton Abbey.
Przepiękny serial kostiumowy. Jak na razie oglądnęłam tylko dwa sezony odcinek świąteczny(bo tyle stworzono) . Niespieszny obyczajowy serial o życiu arystokracji angielskiej na początku XX wieku. Świetni aktorzy, cudowne stroje. Piękne zdjęcia. Kto nie widział – musi nadrobić!


Chirurdzy.
Początek fascynacji to trzeci rok studiów. Nadrabiałam po kilka odcinków dziennie. Chociaż moim zdaniem serial miał kilka słabych sezonów. Niektóre odcinki były tak słabe, ż e poważnie myślałam, aby porzucić oglądanie, to jednak wciąż jestem na bieżąco. Wciąż się wzruszam, wciąż mnie też bawi. Nie mogę się oderwać i często sobie powtarzam.


Sherlock

Uwspółcześniona wersja przygód słynnego detektywa wyprodukowana przez niezawodne BBC. Potwierdza zasadę że nie liczy się ilość a jakość. Po trzy odcinki w każdym sezonów(aktualnie skończył się drugi) odcinki długie(jak na serial) a niemalże nie czuje się tego czasu. Genialna postać Sherlocka, którego po prostu kocham! Właśnie robie powtórki z pierwszego sezonu i wciąż jestem oczarowana. Polecam każdemu w ciemno!


Kości.
Zaczęłam oglądać kilka lat temu. Również moim zdaniem pogorszył się, ale wciąż oglądam, doczekałam się pary B&B która była kwestią czasu, ale przyszło czekać dłuuugo. Wylałam wiele łez nie tylko śmiechu, ale także ze wzruszenia. Dobry humor, świetne przypadki, chociaż często nie dla wrażliwych(ja już mogę jeść w czasie oglądania bo się uodporniłam)


Żona idealna.

Serial z mojej branży. Uwielbiam amerykańskie procesy. Świetnie się ogląda popisy prawników o czym pisałam jakoś niedawno przy okazji rezencji książki Picoult. W tym serialu podkochuję się w Willu wiernie od początku. I chociaż serial nie cieszy się w Polsce ogromną popularnością to ja jestem zachwycona!




Wszystkie zdjecia będące plakatami pochodzą ze strony filmweb.pl ze strony konkretnego serialu!

piątek, 3 lutego 2012

"Coś pożyczonego" - Emily Giffin


Co myślicie o dziewczynie, która idzie do łóżka z narzeczonym najlepszej przyjaciółki? Czy granica między tym, co dobre i złe, naprawdę jest wyraźna? Rachel uważa się za racjonalistkę, która w każdej sytuacji postępuje właściwie. W przeciwieństwie do jej przebojowej przyjaciółki Darcy, nie zawsze lojalnej. Jedna noc sprawia, że role się odwracają. Po przyjęciu z okazji swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego Darcy. Początkowo chce jak najszybciej zapomnieć o całej sprawie, ale zakochuje się i brnie w kłopoty. Tymczasem data ślubu Darcy i Deksa jest coraz bliższa..



No właśnie co pomyślicie o takiej dziewczynie, która przespała się z narzeczonym najlepszej przyjaciółki?! Każda z nas pewnie wyzwie ją od najgorszych, zapewne słusznie – In tenere – bo gdy zdradza przyjaciel to niesamowity ból, niesamowita podłość. Rodzina nas zawodzi(i najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciach, a i to nie zawsze), mąż może nas porzucić, ale przyjaciel, może dlatego że to zwykle jest świadomy wybór, trwa przy nas, kocha, wspiera. We wrześniu opisywałam wam wrażenia po oglądnięciu filmu „Pożyczony narzeczony” który jest luźną ekranizacją tej książki.
Dziś czas na książkę. Moje pierwsze zetkniecie z Giffin.

Rachel i Darcy są przyjaciółkami od ZAWSZE, akcja zaczyna się gdy Darcy urządza przyjecie z okazji 30-tych urodzin Rache, po przyjęciu(z którego Darcy wychodzi wcześniej) Rachel ląduje w łóżku z Dexem, narzeczonym Darcy. I wokół tego wątku będzie kręciła się książka. Rachel ma ogromne wyrzuty sumienia, próbuje jednocześnie samą siebie przekonać że Darcy przecież nie zawsze była lojalna. I tak w retrospekcjach poznamy wiele historii pokazujących jaką egoistką jest Darcy. Dziwię się że Rachel wytrzymała z nią tyle lat. Darcy jest egocentryczna, kapryśna jak smarkula, despotyczna, właściwie nie można jej przypisać żadnej pozytywnej cechy. Rachel też nie jest za fajną osóbką, nie ma wcale energii życiowej, płynie z prądem, mimo że jest prawniczką w dużej korporacji nie ma żadnej siły przebicia przypisywanej prawnikom. Wybrała ten zawód bo jest prymuską a nie lubi widoku krwi. Ot tyle… Zaczyna się od wyrzutów sumienia, jedna noc, którą można usprawiedliwiać od biedy alkoholem. Jedna noc Rachel i Dexa i 7 lat Dexa i Darcy, ślub za kilka miesięcy, dwukaratowy pierścionek zaręczynowy. Można było puścić noc w niepamięć… Ale tak się nie dzieje, Rachel i Dex brną dalej w patową sytuację, która nie ma prawa skończyć się dobrze(bo się może skończyć źle). A jak się skonczy? Czy ktoś może wyjść z twarzą? Czy będzie można mówić o szczęśliwym zakończeniu? Ci co czytali już wiedzą, tym którzy mają książkę przed sobą nie zepsuję zabawy :P

Ta książka to czytadło, tak się nastawiłam na lekką książkę na przyjemny wieczór, a jednak moim zdaniem można też sięgnąć głębiej, postawić sobie pytanie o naturę przyjaźni o to czym jest prawdziwa przyjaźń. Rachel można potępić za zdradę przyjaciółki, wtedy i tylko wtedy jeśli to co łączyło ich to przyjaźni, w innym wypadku potępienie musi wypłynąć z innego motywu. No właśnie! Czy Darcy i Rachel były przyjaciółkami? Czy przyjaźń polega na tym, że racje, zachcianki TYLKO jednej(zawsze tej samej) osoby są na wierzchu, czy przyjaźń polega na okłamywaniu się w celu pognębienia i dogryzienia tej drugiej osobie? Dla mnie to co łączy Rachel i Darcy jest patologiczną więzią, Darcy musi mieć swoją widownię przed którą odgrywa szoł, dla której jest piękna, najważniejsza, a Rachel boi się ją zawieść, zwłaszcza że matka Rachel zdaje się kochać Darcy bardziej.

Przy okazji filmu wspomniałam, że chociaż Darcy mnie wkurza to jednak nie usprawiedliwiam Rachel i książka to zmieniła, zgłębiła problem tu już nie jest wszystko tak oczywiste, chociaż można wciąż mieć duuuużo pretensji do Rachel, która jest tak bierna, że to aż boli i poźniej ma pretensje do calego świata, ze jest jej źle w życiu… w sumie to mogłabym się z nią utożsamiać… co uświadamia mi jakim wkurzającym typem jestem.

Naprawdę nie spodziewałam się że tak szybko przeczytam i że tyle mi się przemyśleń urodzi. Zaraz zabieram się za „Coś niebieskiego”. Według opisu będzie więcej o Darcy, ciekawa jestem co siedzi w głowie takim dziewczynom… naprawdę szczerze jestem zainteresowana.

Polecam tej garstce osób, które jeszcze są sceptyczne wobec Giffin tak jak ja byłam. Książkę kupiłam w wydaniu kieszonkowym, co było o tyle pozytywne, że gdyby mi się nie podobała nie żałowałabym masy pieniędzy, ale niestety strasznie niewygodnie się czyta, zwłaszcza jak ktoś ma fetysz gładkiego grzbietu.

czwartek, 2 lutego 2012

"Claude i Camille" - Stephanie Cowell


W połowie XIX w. młody Claude Monet postanowił, że woli cierpieć niewygody związane z życiem malarza aniżeli przejąć rodzinny interes. Wbrew ojcu, uzbrojony jedynie w marzenie, by stworzyć w sztuce nowy styl – wyruszył do Paryża. Tam jednak napotkał nieprzewidziane przeszkody: odrzucenie przez kręgi artystyczne, skrajną biedę, samotność. Na szczęście znalazł też szczerą przyjaźń z Renoirem, Cézannem, Pissarrem, Manetem, Jeszcze ważniejsza jednak była miłość życia, Camille Doncieux, piękna paryżanka z wyższej sfery, która odrzuciła dobrobyt, by stanąć u boku niedocenionego malarza. Muza, najlepszy przyjaciel, namiętna kochanka i matka dwojga jego dzieci – Camille nie opuściła Moneta i nie zwątpiła w jego wielkość mimo niedostatku. Dzięki jej pięknej postaci i historii ich tragicznego związku powieść Stephanie Cowell to nie tylko żywy portret artysty i narodzin impresjonizmu, ale przede wszystkim romans najwyższych lotów.



Książka na która chorowałam dłuuuugo. Pięknie wydana z klimatycznym obrazem na okładce. Chce się czytać na zielonej trawie, właśnie w ogrodzie, gdy słychać ciepły wiatr wśród liści, gdy słoneczko błogo grzeje, kiedy jest po prostu bajkowo. Niestety… jak wiecie warunki obecne są nieco inne, ale ta książka przeniesie nas do ciepłych ogrodów Francji. Do miejsc gdzie Słońce i światło tworzą doskonale kompozycje. Nasza namiastka lata, w samym środku mroźnej zimy!

Ostrzegam wszystkiego romantyczki!! To będzie raczej gorzka opinia.

Ale zacznę od wstępnego pytania. Widzieliście mini serial produkcji BBC(swoją drogą chylę czoła przed brytyjskim kunsztem produkcji, nie tylko kostiumowych. Małe dzieła sztuki) o Impresjonistach, w których rolę Claude Moneta zagrał mój ukochany Richard Armitage(znany z naprawdę równie świetnych kreacji- a będzie jeszcze Thorinem w Hobbicie :) ). Serial opowiada o grupie młodych ludzi, którzy chcą „ruszyć z posad bryłę świata”, mają pomysł na malarstwo, świeży, nowy! Po latach zostaną nazwani impresjonistami, ich obrazy dziś są niemalże bezcenne, piękno chwili zaklęte na płótnie. Malarska fotografia. Jednak początki zawsze są trudne, przed młodzieńcami piętrzą się same trudności, cały artystyczny Paryż zdaje się być im przeciwko! Ale chyba nie samą sztuką żyją? Serial pokazuje ich życie w niesamowity sposób, opowiedziane z perspektywy Clauda, który w serialu za pomocą retrospekcji opowiada nam o nowym nurcie w sztuce, w świetle historii końca XIX wieku.
A książka? Zastosowano tu bardzo podobny zabieg. Oto mamy staruszka z długą brodą siedzącego w swoim domu w Giverny, doskonalącego swoje obrazy(tu konkretnie słynne nenufary – przepiękne!! Swoją drogą nenufary to piękne i romantyczne kwiaty, wystarczy wspomnieć Józia Tolibowskiego[który okazał się kanalią, ale romantyczny był]). List do szwagierki jest pretekstem do opowiedzenia historii życia Clauda, przedstawienia go jako chłopca niepokornego, ale zdeterminowanego, którego pasja była tak silna, że postawił na jedną kartę wszystko, porzucił stabilne, chociaż nudne życie w rodzinnym domu, by wyjechać do Paryża, miasta artystów i tam – nie bójmy się użyć tego słowa – dziadować i liczyć na uśmiech Fortuny, która jest bardzo kapryśna. Claude ma trudne początki i
trudne będzie całe jego życie, wojna, trudne warunki, brak uznania bieda – to wystarczy aby człowieka załamać, Claude jednak walczy. Wydaje się, że nigdy nie znajdzie uznania, aż spotyka swoją muzę – Camille, pannę z dobrego domu, która ma dobrą partię już niemalże zaklepaną i wydaje się że będzie – tak jak jej siostra – do końca swoich dni wiodła dostatnie, ale nudne życie. Camille będzie mu pozowała do wielu wspaniałych obrazów, także do tego, który będzie dopuszczony na prestiżowy Salon. Do obrazu „Kobieta w zielonej sukni”. Tu obok. Swoją drogą można zobaczyć jak zmienia się kanon urody, dziś ten obraz zapewne nazwano by turpistycznym, a wtedy – mężczyźni zakochiwali się w tej kobiecie!

Dzięki książce będziemy mogli prześledzić związek Clauda i Camille, bez wątpienia uczucie łączące ich było ogromne, każde z czegoś rezygnowało, najwięcej poświęciła Camille, porzuciła dostanie życie aby prowadzić niemalże koczowniczy tryb życia z mężem-nie-mężem. Claude zaś wiedział zawsze, ze ją unieszczęśliwia, ale niczym bohater tragiczny nie umiał, lub nie chciał tego zmienić. Dlaczego napisałam, że ta opinia będzie zaprawiona goryczą? Bo smutnie mnie natchnęła. Pokazuje wyraźnie, że nie da się żyć miłością, chociaż my kobiety chcemy być muzą, marzymy często o życiu artystycznym, mieszkaniu w mansardzie i twierdzimy, że przecież „pieniądze nie są najważniejsze”. Moim zdaniem ta książka zadaje kłam temu twierdzeniu, bo jak żyje Claude? Przez większość czasu zastawia co cenniejsze przedmioty aby opłacić czynsz i mieć co jeść, gdy dostaje trochę grosza, żyje jak król i spłaca długi, ale te okresy „płynności finansowej” są nieliczne i bardzo krótkie. Raz po raz wybuchają konflikty na tle finansowym. Zaś zachowanie Clauda na wieść o tym, że Camille jest w ciąży, uważam za skandaliczne! Zresztą w wielu momentach miałam ochotę dotelepać tego człowieka, który powinien być bardziej wrażliwy, bo nie chce mi się wierzyć, że takie piękne obrazy malował człowiek zły, lub emocjonalnie kaleki.

Podsumowując jest to ciekawa opowieść, o miłości dwojga ludzi, nie jest to klasyczny romans, czytadło na jeden wieczór, moim zdaniem to głęboka historia, historia chłopaka, który z ulicznego karykaturzysty stanie się prekursorem jednego z piękniejszych nurtów w malarstwie. Z tyłu książki znajdziemy wykaz obrazów, które w jakiś sposób łączą się z opowiedzianą w książce historią. Zaś książka podzielona jest na rozdziały, każdy zaś jest opisany, tzn. zaznaczono jakich lat dotyczy, więc nie ma obaw, ze zgubimy się w plątaninie lat.

Gorąco zachęcam do lektury tej książki, moim zdaniem o smutnym wydźwięku, o miłości spełnionej, chociaż nieszczęśliwej.


(czarnobiała fotografia przedstawiająca artystę znaleziona TU , następny obraz to "Kobieta w zielonej sukni" odnaleziona TU, a ostatni obraz to "Japoński mostek w Giverny" znalazłam go tutaj



środa, 1 lutego 2012

Zimne podsumowanie styczniowe.


Jaki początek roku taki cały rok? Czy raczej pierwsze koty za płoty?

Według zapisów z LC przeczytałam 14 książek( a jeszcze styczniowa książka się dokańcza) , co nie jest najgorszym wynikiem, biorąc pod uwagę, że miałam sporo innych zajęć, w międzyczasie oglądałam, piekłam, jeździłam tu i tam oraz wkręciłam się w seriale.
Seriale miesiąca tego to: White Collar, Leverage oraz Sherlock wyprodukowany przez BBC.

Zacznę od najgorszej książki stycznia. Marnowaczem czasu był Robin Hood. Jeśli chodzi o najlepszą... mam zagwozdkę. Wybór pada na "Pałac północy" i "Tam gdzie ty". Były to książki, które wywarły naprawdę największe wrażenie, najszybciej przeczytałam, bo nie mogłam się skupić na niczym innym.

Liczba książek które do mnie przybyły to - 17. W tym jedna już recenzowana. Jak widać nie ma już tej ogromnej różnicy, wychodzę z nałogu :P


W styczniu wbrew moim wcześniejszym postanowieniom przystąpiłam do wyzwania Picoult-Sparks o dziwo spełniłam już warunki wyzwania, ale w międzyczasie tak zwanym dobiorę się do chociaż jednej książki Sparksa jeszcze....

Oczywiście inne wyzwania leżą i kwiczą.

wtorek, 31 stycznia 2012

planowanie i zagospodarowanie na luty!!!


Pod koniec ubiegłego miesiąca postanowiłam robić plany minimu, mianowicie co muszę przeczytać w danym miesiącu.

Za planu na styczeń się prawie wywiązałam. Nie przeczytałam "Wody dla słoni" bo ktoś mi ja podprowadził, muszę poczekać na zwrot, Tolkiena podczytuję, "Claude i Camille" zobaczymy może skończę już dziś, moze jutro dopiero. A i "Podróżnik stulecia" się doczyta... A muszę zaznaczyć, ze trzy książki przeczytałam nadprogramowe. Jest dobrze :)


Powyżej prezentuję stos na luty. Jak widać 7 książek to pozycje do recenzowania, reszta to książki lub już pokazywane, lub (bodajże Nauczycielka) w której posiadanie weszłam nim zaczęłam focić stosy.

Sherlocka nie planuję na raz całego połknąć, ale już dwa opowiadanka w lutym będą dobre...

Plan minimum oficjalnie spisany, upuszczę zaraz krwi, by uroczyście przypieczętować :D

Miałam zrobić na luty bardziej roztropny stos bo styczniowy wymuszał czytanie jednej książki nie dłużej niż dwa dni(średnio), zbierając te książki pochwaliłam się za racjonalizm, mierzenie sił na zamiary itp. Nim się zorientowałam, że luty jest mimo wszystko krótszy... ale chciałam wyzwanie to mam!

"Drugie spojrzenie" - Jodi Picoult

Comtosook, Vermont, Stany Zjednoczone. Firma deweloperska chce wybudować galerię handlową w miejscu pochówku Indian Abenaki. Kiedy właściciel ziemi podpisuje odpowiednie papiery, mimo protestów Indian, zaczyna się budowa. Mniej więcej w tym samym czasie miasteczko nawiedza seria niewyjaśnionych zdarzeń: z nieba spadają płatki róż, w powietrzu unosi się zapach owoców leśnych, ziemia zamarza, chociaż jest środek lata, a jedna z dziewczynek widzi duchy…

Do miasteczka przyjeżdża Ross Wakeman, który odkąd stracił narzeczoną w wypadku samochodowym, pragnie za wszelką cenę udowodnić istnienie świata nadprzyrodzonego… Czy dziwne wydarzenia w miasteczku to zemsta przodków? Kim jest intrygująca, tajemnicza kobieta, którą poznaje Wakeman?



Dawno, dawno doprawdy tak nie męczyłam książki. To było moje drugie podejście do książki i gdyby nie fakt podjęcia w swoim czasie postanowienie, czyszczenia pólek z nieprzeczytanych książek i dopisania tej książki do listy na styczeń, rzuciłabym ją w diabły.

Na pewno jest to najsłabsza książka Picoult jaką czytałam, autorka – co powtarzam na każdym kroku i w każdej dyskusji na temat autorki – miewa słabsze momenty, gorsze książki, pamiętam, że „jesień cudów”, „Deszczowa noc” to między innymi te książki, które mnie nie zachwyciły, ale nie znudziły aż tak. Tutaj lektura sprawiała mi po prostu niemalże fizyczny ból. Za każdym razem gdy kładłam się do łóżka z tą książką usypiałam po pięciu minutach – tak silne są reakcje obronne organizmu!!

Książka to jak zwykle u Picoult wielowątkowa opowieść, skupiona, mimo wszystko wokół jednego, główniejszego. Tutaj tym głównym tematem, jest sprzeciw na budowę galerii, handlowej, centrum handlowego(jak zwał tak zwał) na terenach cmentarza rdzennych Amerykanów. Wiadomo nie od dziś, że tereny które teraz zamieszkują różni Amerykanie, kiedyś były pod panowaniem Indian, których biali Amerykanie wykurzali z namiotów, wyganiali z rodzinnych ziem, usiłowali wykorzenić wielowiekową tradycję. I kiedy biały znowu zaczyna czynić zakusy na nieswoją własność(chociaż odkupioną legalnie, od prawowitego właściciela) duchy wracają by bronić swojego dziedzictwa, w mieście zaczynają dziać się przedziwne rzeczy. A mała dziewczynka widuje kobietę. W mieście zjawia się Ross… poszukiwacz duchów, który straciwszy ukochaną kobietę szuka miejsca, w którym zasłona między światami jest słabsza, aby odnaleźć tą którą kocha. Tymczasem okazuje się że nie wszystko jest takie oczywiste jak założono na początku, każdy dzień odkrywa nową tajemnicę i ukazuje smutną przeszłość tego domu… otóż w latach 30-tych mieszkało tam małżeństwo, On – profesor eugeniki, amerykański Hitler, snujący plany jak ulepszyć rasę ludzi i wyeliminować najsłabsze ogniwa, uczeń innego profesora eugeniki, który o traf chciał! Jest ojcem jego żony. Ona – młoda kobieta, która w ciąży przeżywa silną depresję, związaną z tym, że jej matka zmarła przy porodzie i ona jest przekonana, ze ją czeka taki sam los, więc kilka razy próbuje popełnić samobójstwo. Ten idealny dom, pełen miłości, oczekiwania i nadziei wydaje się być sielankowy, dlatego współcześni bohaterowie nie mogą pojąć tragedii jaka rozegrała się w nim przed laty. A prawda ma okazać się jeszcze bardziej okrutna niż przypuszczali.


Przyznacie, że fabuła jest ciekawa? Owszem wątek, że tak powiem duchowy kłoci się z moim racjonalizmem, b o nie wierzę, że duchy wracają. Ale moje przekonanie nie przeszkadzały mi w oglądaniu serialu Supernatural, więc zapytacie co mnie odrzucało w tej książce. Może sposób w jaki jest napisana? Wydawało mi się jakbym pracowała przy wydobyciu węgla w kopalni podczas czytania. Wciąż mienię się wielbicielką Picoult, ale ta książka jest tak nie w jej stylu, pisarskim, język, styl to nie jest książka którą połyka się w jeden wieczór, a myśli się o niej przez następny tydzień. Owszem, mamy charakterystyczną cechę książek tej autorki czyli maksymalne zgłębienie tematu i przekazanie czytelnikowi wiedzy o problemie, o jego genezie.

Nota bene niesamowity zbieg okoliczności, w jednym pokoju ja czytałam o eugenice, w drugim rodzice oglądali teatr telewizji BBC o eksterminacji Żydów w III Rzeszy. Genetyka jako środek ulepszania rodzaju ludzkiego, ogólnie – zabiegi mające na celu kontrolowanie cech przychodzącego na świat potomstwa to jeden z tematów książką ki, eugenika w takiej formie, w jakiej funkcjonowała w dwudziestoleciu międzywojennym została potępiona, przyczyniły się do tego bez wątpienia rozwój nauki, odkrycia związane z kodem DNA, a także zakończenie II wojny światowej i odkrycie nazistowskich prób stworzenia rasy nadludzi, poprzez eksterminację, ludobójstwo „ludzkich elementów, uważanych za gorsze i szkodliwe”. Zaprzestanie sterylizacji, która w sytuacji opisanej w książce wypełnia znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, mianowicie ludobójstwa jest ze wszech miar słuszne, oczywiście to nie podlega wątpliwości, jednak moim zdaniem autorka stawia również inne pytanie, kiedy majstrowanie przy DNA, projektowanie przyszłego dziecka staje się czymś złym, kiedy człowiek stawia ten jeden krok za daleko?

Ross jeździ po całych Stanach szukając dowodu na istnienie duchów. Dlaczego? Bo jeśli jakiś duch wrócił z zaświatów, to znaczy, że jego ukochana też może. I tu mamy kolejny problem, stanie w miejscu i oglądanie się wstecz. Ross jest nieszczęśliwym człowiekiem, który przenosi się bardziej do świata bytów, których szuka, coraz mniej żyje w realnym świecie. Na dodatek z przyczyn oczywistych jego praca przynosi Malo widoczne efekty. Mamy tak uwielbianą miłość za grób, pytanie tylko czy to ma sens, w takiej formie, czy to jeszcze miłość, czy już obsesja.

Nie chcę rozkładać tej powieści na czynniki pierwsze, bo bez wątpienia stawia ona tych pytań o różnym stopniu ważności – wiele. Nie zmienia to faktu, że w trakcie czytania zmęczyłam się strasznie i nie mogłam się w książkę wciągnąć…

Może Wam spodoba się bardziej…

Wynotowałam sobie kilka cytatów, ładnych z tej książki:

„Miłość może nie być racjonalna, ale nie jest paranormalna.”




„Na jawie widzimy tylko to, co jest nam potrzebne. Dopiero we śnie możemy zobaczyć jak jest naprawdę.”




„Mężczyźni to taki sam dodatek jak pasek, buty czy torebka. Niekoniecznie musisz go mieć, żeby dopełnić swojego wyglądu.”


I oklepane już :P

„Miłość nie ma nic wspólnego z nauką. Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko.”

niedziela, 29 stycznia 2012

leniwa niedziela z drutami i filmami :P


Dziś nie literacko…. Bo jakoś tak mnie zagoniło do roboty i od piątku w sumie spędzam czas między kuchnią a krzesłem na którym przeczekuję poszczególne etapy pracy… A że nie mam głowy na książkę skoro na jej lekturę mam tylko pól godziny… bo mi ciasto się spali, a jeszcze w przerwie sprawdzam czy dobrze rośnie…. To się wzięłam za druty…
Miał być komin, ale niestety zanim sobie przypomniałam że mam druty na żyłce i mogę sobie zrobić na żyłce(a swego czasu chciałam się na niej powiesić skoro mnie pokonały) a mogłabym dobrą szerokość dobrać… niestety robiłam na prostych i źle wymierzyłam szerokość…. Na komin za mało, ale będzie toczek… denko zrobię na szydełko, a nim się dorobię kolejnego motka włóczki tej samej pod kolor na szaliczek, to do tych zrobię sobie rękawiczki… od kilku lat marzą się mi z jednym palcem. Nie mam błękitnej krwi, będę miała niebieskie elementy ubioru. Zobaczymy….

A ponieważ nie lubię marnować czasu, to uznałam, że albo posłucham audiobooka „Drużyny Pierścienia” , ale wciąż nie mam do tego przekonania… więc oglądałam filmy, które nie wymagają czytania napisów…
Filmy oglądnęłam trzy….

„Oświadczyny po irlandzku” - Bardzo sympatyczna komedia romantyczna. Opis na film webie mówi wszystko, od siebie dodam, że mnie urzekły przepiękne widoki Irlandii i muzyka jest doskonale dobrana. Naprawdę polecam, nie tylko do robienia na drutach.

Dwa pozostałe filmy to pierwszy i drugi Harry Potter, wersja niestety z dubbingiem, który odbiera mojemu Severusowi cześć piękna, owszem pozostaje całokształt, ale Severus w pierwszej części sprawia wrażenie zapuszczonej, Emo nastolatki po przedawkowaniu botoksu, w Komnacie tajemnic wygląda już jak człowiek, jak ten Severus w którym kochają się fanki. Bez wątpienia Komnata tajemnic jest najmniej lubiana przeze mnie częścią, zapewne ma na to wpływ moja arachnofobia, pająki tam obecne przerażają mnie, przyprawiają o dreszcze oraz ogólnie źle wpływają na moje samopoczucie. Do następnych robótek pójdzie Więzień Azkabanu, książka jest jedną z moich ulubionych, film też bardzo, bardzo lubię. Ach! Coś czuję, że niedługo pora rozpocząć książkowe powtórki…


Strasznie mi się tęskniło do robótek, na forum dziewczyny mi przypomniały, że czas zabrać się do zakładek haftowanych, więc to też niedługo będzie na tapecie…

Przyznam się szczerze, że mam ochotę poszyć to i owo… mam ja w domu starą dobrą maszynę do szycia i mimo że połowa rodziny(ta szyjąca na takich maszynach) próbowała mnie nauczyć, to jednak procedura założenia nitki na igły mnie przerasta… później leci, ale tych cholernych nitek i igieł nie mogę ogarnąć… więc albo szyjemy w rękach, albo wcale :P I się rozwiązał dylemat :P Pozostajemy przy drutach, szydełku i haftach :P

Filmy do oglądania mam, zwłaszcza, ze po lekturze „Żon i córek” (już w lutym!) na pewno będzie serialowa powtórka…

sobota, 28 stycznia 2012

"Prawo matki" - Diane Chamberlain


Jej syn został oskarżony o zabójstwo. Jak daleko posunie się, by go chronić? Świetna powieść, dobrze napisana i do końca trzymająca w napięciu! Równie porywająca, co książki Jodi Picoult.

Piętnastoletni Andy Lockwood cierpi na zespół alkoholowy płodu (FAS). Mówi wszystko, co mu ślina na język przyniesie i nie potrafi przewidzieć konsekwencji swojego zachowania. Jego matka, Laurel, postanowiła przez całe życie wynagradzać chłopcu swój błąd. Była uważna i opiekuńcza – może nawet nadopiekuńcza. Mimo to pewnego dnia zgodziła się, żeby Andy poszedł bez opieki na zabawę w miejscowym kościele. Kto mógł przypuszczać, że budynek stanie w płomieniach? Na szczęście chłopiec wychodzi z pożaru bez szwanku – co więcej, ratuje swoich kolegów. Niestety policja zaczyna podejrzewać go o podłożenie ognia, a Laurel musi zadać sobie pytanie, na ile zna własnego syna… i do czego się posunie, by – zgodnie z obietnicą – chronić go za wszelką cenę?



Oj ciężkie zadanie mnie dziś czeka. Ciężko zrecenzować książkę… tak skomplikowaną i chociaż czytało się ją lekko tak trudną.

Pisałam kilka razy, że rzadko książka spełnia wysokie oczekiwanie, dla mnie „Prawo matki” miało być dziełem na miarę Picoult, wciągającym, dającym do myślenia, niesamowicie intrygującym. Gdy uświadomiłam sobie czego oczekuję, chciało mi się śmiać z samej siebie, bo która książka taka będzie. Dlatego chyba tak długo odkładałam lekturę… patrzyłam na przepiękną okładkę w zimnych morskich kolorach, niemalże słyszałam szum fal, i czułam zimną wodę, ale książki nie czytałam.

Jeśli miałabym książkę porównać do innej na pewno byłoby to porównanie do „W naszym domu” luźne, bo jednak ktoś może uznać te porównania za naciągane, „Prawo matki” nie jest kopią książki Picoult, aczkolwiek dotyka podobnych problemów.

Poznajemy rodzinę, Laurel – matkę, Maggie – córkę i Andy`ego – syna. Andy jest chory ma FASD, czyli alkoholowy zespól plodowy, Laurel piła będąc w ciąży, w efekcie Andy nie jest taki jak większość chłopców w jego wieku, w pewien sposób jest podobny do dzieci z zespołem Aspergera, dba o rytm dnia, ma problemy z komunikacją, wszystko rozumie dosłownie, nie rozumie metafor, nie jest też tak genialny jak dzieci z Aspergerem. Bardzo garnie się do ludzi, łaknie akceptacji, przyjaźni, ale każdy z nas był nastolatkiem i wie że dzieci są okrutne, nie tolerują słabości. Andy tego nie rozumie, chce być lubiany. I nagle pojawia się szansa, kiedy ratuje dzieci z płonącego kościoła, Andy jest bohaterem, ulubieńcem tłumów. Do czasu, przez miasteczko jak grom przetacza się wieść, ze Andy, który wciąż chodzi w glorii swego bohaterstwa, mógł podpalić kościół. Tłum który wczoraj go ubóstwiał, teraz najchętniej by go zlinczował. Andy sam nie może się bronić, dlatego w tą walkę angażuje się jego matka, siostra oraz stryj, którego Laurel z jakichś powodów nie akceptuje i oskarża o śmierć męża….
Ta ksiażka to nieustanne odkrywanie tajemnic rodzinnych.

Co się stało z przyjaźnią Laurel i Marcusa, dlaczego Laurel odebrano małego Andego, gdzie zgubiła się ta dobra pogodna dziewczyna jaką spotykamy w pierwszej retrospekcji? I kto u diaska podpalił ten kościół, kto sprawił, że trzy osoby zginęły a dziesiątki były w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W cieniu sądowej sprawy, aresztu, będziemy świadkami walki matki o swojego syna, matki i córki które zrobią wszystko by pomóc Andy`emu. Czy miłość ma granice? Bo sądząc po sytuacji w tej książce opisanej, absolutnie nie! Nie istnieją prawa boskie ani ludzkie, które mogłyby zatrzymać kochającą osobę przed czasami szaleńczym i nieracjonalnym działaniem. To jest jak instynkt, pozbawione racjonalnego uzasadnienia, czasami wręcz szaleńcze, ukierunkowane tylko na jedno – ochronę ukochanej osoby.

To książka bardzo wielowątkowa, dotyka wielu problemów, dając do myślenia, na pewno to wychowywanie dziecka niepełnosprawnego, autorka zadaje pytanie jak bardzo można zrezygnować z siebie, do którego momentu ta pępowina może pozostać nieodcięta, kiedy nadchodzi ten moment że matka musi każdemu dziecku dać minimum samodzielności, dla dobra obojga, bo przecież rodzic musi najpierw sam założyć sobie maskę, żeby mógł się zając dzieckiem. Książka ta opowie o zjawisku depresji poporodowej, o tym że nawet najlepszy mąż z silną empatią może to przeoczyć, przypomina o tym, że wizyta u psychiatry i leczenie nie jest końcem świata i dowodem na bycie wariatem, że rezygnacja z leczenia nie sprawi że się wydobrzeje, ale będzie pierwszym krokiem w stronę większego problemu.

Bo tak naprawdę wszystko zaczyna się od tej depresji poporodowej. Później mamy problemy z alkoholem, niewierność, picie w ciąży, chorobę dziecka, walkę z problemami natury psychicznej.

Właśnie sobie uświadomiłam, że próbując opowiedzieć o problemach o których traktuje ta książka musiałabym opowiedzieć Wam 90% książki a nie o to chodzi. Zresztą jestem pewna, że doszukiwanie się kolejnych problemów to również indywidualna zasługa czytelnika.

Polecam z całego serca tą książkę, napisaną bardzo dobrze, z podziałem na poszczególne osoby, co pozwala dostrzec rożne punkty widzenia tego samego problemu, uświadomić sobie, że nie ma spraw, lub jest ich bardzo mało, które są czarnobiałe, ta książka pokazuje także, że problem spychany do podświadomości zawsze się wydostanie na wierzch i rozwali Nam życie.

Widziałam w księgarni jeszcze jedną książkę autorki a w zapowiedziach kolejną… na pewno również po nie sięgnę!

piątek, 27 stycznia 2012

Top 10: ulubieni bohaterowie


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięciu ulubionych bohaterów!
Myślałam, że będzie cięzko wybrać 10 ulubionych bohaterek, tymczasem wybór TYLKO!! 10 ulubionych bohaterów to byla męka... Ci niewybrani będą mnie w snach straszyc(oby :P )

Severus Snape. Każdy kto się ze mną zetknął wie, że wplatam go w większość dysput książkowo-filmowych. Kocham Severusa miłością szczerą, prawdziwą i bezwarunkową. Najwięcej Fanfików potterowskich czytam na jego temat, bo uparcie szukam mu happy endu, uwielbiam jego sarkazm, ironię, złośliwość. Kocham jego mroczne serce, które na pierwszy rzut oka wydaje się być tylko zwykłym mięśniem pompującym krew a tak naprawdę jest zupełnie inne. Kluczowe fragmenty powieści z jego udziałem znam na pamięć. Najważniejszy fragment ostatniego tomu czytałam milion razy po polsku i w oryginale. W filmach jest moją ukochaną postacią, aczkolwiek sądzę, że nie wykorzystano potencjału. Uważam, że za dubbingowanie Severusa powinno się wieszać na suchej gałęzi.
Najprawdopodobniej najbardziej niesprawiedliwie potraktowana postać z serii o Potterze, jego życie było wciąż wyścigiem ze śmiercią, walką o akceptację, ja się nie dziwię że zgorzkniał i wyzłośliwiał na stare lata. Mnie też to czeka :P


Drzewiec, Fangorn, Ent z lasu noszącego jego imię, stary jak świat, powolny, flegmatyczny Ent, którego spotykają na swej drodze Merry i Pippin. Pastuch Drzew, żyje w przepięknym prastarym lasem, gdzie czas leniwie płynie a jemu dni mijają na spacerach, układaniu specyficznej poezji i nicnierobieniu. Żal mi Drzewca, ma niesamowite poczucie beznadziei – tak jak ja, poczucie osamotnienia i brak wiary we własne siły. No i tęskni za Fangornem w rozkwicie, gdy Entom towarzyszyły żony, teraz patrzy jak stary las obumiera bo nie ma enciąt…. A Filmowy Drzewiec to sam czar.


Remus Lupin. Ulubiony huncwot, świetny nauczyciel, wrażliwy człowiek którego dotknął wielki pech. Lubiłam go od pierwszego spotkania, do samego końca, którego Rowling nigdy nie wybaczę. W filmie jest taki ciapciowaty troszkę, ale książkowy Remus jest prawdziwym facetem, który nie może odmówić sobie ucieczki przed miłością swojego życia. Takie to… typowe :P


Pulkownik Brandon. Ulubiona męska postac u Austen. Wiem, ze pewnie kilka osób mnie potępi, że oto pan Darcy nie jest Primus Inter pares, nic nie poradzę zawsze wolałam Krzysia. Nie miał łatwego życia… o nie! Nieszczęśliwa miłość, wojna daleko od domu w czasie której na pewno swoje widział i przecierpiał, po to by wrócić do domu i dowiedzieć się jaki los spotkał ta którą kochał i żeby ruszyć w świat by ją odnaleźć na łożu śmierci, w przytułku i w hańbie. Później przejścia z Marianną, które też go nie rozpieszczały do pewnego czasu, wręcz przeciwnie, ja na jego miejscu byłabym już siwa. Ale znalazł swoją szczęśliwą przystań. Romantyk, taki jakim prawdziwy facet powinien być, męski, ale nie prostacki, silny, ale wrażliwy. Kocham pułkownika Brandona!


Aragorn. Obieżyświat. Elessar. Strażnik z Polnocy, jeden z Dunedainów, król Gondoru. W filmie zmieniono jego losy, troszeczkę, ale… dla mnie filmowa i książkowa postać to jedno, Aragorna się kocha od pierwszej sceny „Pod rozbrykanym kucykiem”, do e…. uwolnienia Umrzyków, poźniej gdy ma umyte włosy nie jest już takie piękny, za dużo truskawkowej hobbiciej odżywki :P A tak bardziej serio, jest prawy, honorowy, wierny. Odważny, silny i nieustraszony. Jest po prostu fenomenalnym bohaterem, bez której – jestem pewna – wojna o pierścień miałaby zupełnie inny przebieg.



Czarnoksiężnik z Angmaru – mój absolutny faworyt. Powiecie, że oszalałam, najprawdopodobniej! Malo jest w literaturze postaci, które tak mnie intrygują. Kiedyś był wielkim królem ludzi, Sauron go zwiódł, tak jak i pozostałych Ośmiu, dając pierścienie, które kolejno przeciągnęły ich na stronę Cienia. Stali się Nazgulami, których przy życiu trzymał zaklęty w pierścieniu duch Saurona, który przyzywał ich ku sobie. Czarnoskieżnik z Angmaru w trakcie wojny o pierścień stacjonował w Minas Morgul – Martwym Grodzie, dowodził siłami Mordoru, nie mógł zginąć z ręki żyjącego męża, więc widział siebie jako nieśmiertelnego i niezniszczalnego. Książki Tolkiena traktujące o tej postaci oraz ekranizacja LOTRa sprawiły że żywię niezdrową fascynację Wodzem Nazgulów. A może ja po prostu chciałabym mieć taką skrzydlatą bestię i przemierzać Śródziemie w te i nazad?



Gandalf Szary(później Biały). W każdym kraju nazywają go inaczej, jedni go kochają i czerpią z jego obecności otuchę, inni go nienawidzą i pragną jego zguby bo zagraża ich niecnym planom. Czarodziej o przenikliwych oczach, wielkim umyśle, ogromnej mocy. Można z nim konie krasć, bić okrków, zrobić dobrą imprezę. Gdy Gandalf jest w pobliżu wiadomo, że nic złego stać się nie może, ma się świadomość, ze ten świat zmierzą w uporządkowanym kierunku, ze chaos przestaje istnieć.


Gilbert Blythe – z sentymentu bo to moja pierwsza miłość z książki. Gilberth zawyżył oczekiwania wobec samców. :P mam do niego sentyment, chociaż dziś dorosły Kasiek wie, ze takich mężczyzn nie ma...






Rhett Butler – kurczę to jest postać z charakterem, niezłe ziółko, nabroił w życiu wiele, rodzina się go wyrzekła, a Rhett nie szanuje żadnej świętości, nie ma osoby której by nie znieważyl, nie wytknął hipokryzji, docenia jednak osoby szczere i mają w nim przyjaciela oddanego. Wydaje się, że jest lekkoduchem, że nie ma serca. Rhett ma serce, które oddał Scarlett, ale bez jej wiedzy, gdyż wie, ze gdyby ona o tym wiedziała to wykorzystałaby to co uważa za słabość przeciw niemu i zniszczyła. Rhett jest również postacią tragiczną, wydaje się że ma wszystko, pieniądze, piękny dom, śliczną żonę, ale tak naprawdę to co ma jest nędzną namiastką, albo ułudą. Smutna jest przemiana jaką przechodzi… ja jednak wierzę, że oni się odnajdują ze Scarlett tam gdzie wzrok czytelnika nie sięga :P



Adam Nowowiejski – bohater „Pana Wołodyjowskiego”, lubię go tak jak Małego Rycerza, ale Adaś jest tak niedoceniany, ze postanowiłam go wspomnieć zamiast Michałka. Wiele osób zapomina o tym bardzo ładnym wątku, w filmie pominiętym. Adam jest doskonałym przykładem żołnierza, prawy, honorowy, uczciwy i kochający na zabój. Jego los wzrusza mnie do łez…



Pomysłodawczyni doszła do wniosku, że palmę pierwszeństwa w ulubionych bohaterach dzierżą bohaterowie Potterowskiej serii, u mnie bezsprzecznie są to bohaterowie ze Śródziemia, później potterowskie i różne osóbki z powieści jak widać w większości klasycznych.

Tak patrzę na ten przeglądzik i wychodzi na to, że moi ulubieni bohaterowie są przetrąceni przez los(w większości) ciekawe co jakiś psycholog by powiedział na ten temat.

Ale słowo się rzekło. Mam swój Panteon, raczej go nie zmienię :P



Ograniczać musiałam się okrutnie i teraz jestem ciekawa Waszych typów, jakich bohaterów cenicie i dlaczego?



Edit. Zerknęłam na stronę Futbolowej i kurczę, Ona zna mnie lepiej niz ktokolwiek z reala....




(aha. Zaznaczam, że żadna z fotografii w tym tekście nie jest moją własnością, wszystkie zostały znalezione poprzez wyszukiwarkę google i mogą być przedmiotem praw autorskich osób innych niż ja)

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (26) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (26) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (68) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (47) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (14) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (37) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (21) Wydawnictwo Literackie (58) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (111) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (96) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (69) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (88) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (36) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (124) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (280) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (166) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3087) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2053) recenzyjne (1699) religia i duchowość (35) reportaż (102) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (351) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (39) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Cezary Łazarewicz (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy