
Wróciłam z Lublina, jak zwykle jestem padnięta, spłukałam się na książki, więc w planach mam wieczór z dobrą muzyką zimnym piwem i książką.
I tak z cztery dni planuję spędzić bo w czwartek lub najpóźniej w piątek znowu wybieram się na Wschód i tu mam takie prywatne pytanie, ma ktoś do polecenia dobre i tanie miejsce do spania w Lublinie, chcę tam spędzić jedną, albo dwie noce a nie chce mi się tułać pociągiem w te i we wte.... Będę wdzięczna za wszelkie sugestie. Ba! nie musi być dobre, ważne coby było tanie, bo w Lublinie uwielbiam nawiedzać księgarnie :D te powroty ze słodkim ciężarem. No super sprawencja :D
Właśnie czytam sobie "Emancypację Mary Bennet" kilkanaście miesięcy za mną chodziła i odstawiła w kąt Zafona...
jak bedziesz w lublinie to z chęcią bym się z Toba spotkała! A za noclegami sie rozejrze, tanio jest w akademikach pewnie, na Zana powinny byc miejsca.
OdpowiedzUsuńA co to znaczy dla Ciebie "tanie noclegi"? Do jakiej kwoty? Bo nie wiem, co mogłabym Ci polecić :)
OdpowiedzUsuńNie ukrywam, że im tańsze tym lepsze,
OdpowiedzUsuńEdith ja jak najbardziej jestem za, do tych akademików zadzwonię!