Duma i uprzedzenie to absolutna klasyka romansu. Cytaty weszły do historii, jak chociażby ten o tym, czego potrzebuje zamożny mężczyzna. Ekranizacje stają się hitami a walka pomiędzy fanami serialu a wersji z 2005 mogłaby swą żarliwością zawstydzić kibiców. Od nastu lat czytam i oglądam różne wariacje, sequele itp., ale gdy dowiedziałam się, że powstaje reteling takiej klasyki, to poczułam sporą ekscytację. Zwłaszcza, że Karola mi ustawiła kolejność czytania całej serii i chciałam przeczytać przez wyjściem ekranizacji. No ale jak się możecie domyślić, nie wyrobiłam się. Jednak, gdy już przysiadłam do czytania to przepadłam. Efektem zaczytania jest, po pierwsze nos opalony jak u pijaka, no i pięć godzin snu, bo łkając w kocie futro musiałam doczytać do końca. Myślę, czy teraz odpalać serial, bo znowu zarwę noc.
Gdy królowa włoskich romansów spotyka Jane Austen…Witajcie w Belvedere in Chianti – urokliwym miasteczku w sercu Toskanii, gdzie każdy zna każdego, a kawalerów można policzyć na palcach jednej ręki. Tutejsze życie toczy się w rytmie festynów, plotek i rodzinnych kolacji. Jednak wszystko się zmienia, gdy w okolicy pojawiają się Charles Bingley – pełen uroku Anglik, który dziedziczy lokalną posiadłość, oraz jego równie atrakcyjny przyjaciel Michael D’Arcy.Wieść o ich przyjeździe elektryzuje całe Belvedere. Matki już snują plany matrymonialne dla swoich córek. Jedyną osobą, która nie poddaje się tej gorączce serc, jest Elisa – dawna przyjaciółka Charlesa i Michaela. Gdy wszyscy wokół szukają okazji do romansu, ona próbuje odkryć, co tak naprawdę kryje się za nagłym powrotem mężczyzn. Czas dziecięcych zabaw minął, a między Elisą a Michaelem narosły tajemnice, niewypowiedziane słowa i uczucia, których nie da się już dłużej ignorować.Czy dawni przyjaciele staną się wrogami…Czy też wśród kieliszków chianti, talerzy pappardele i komicznych nieporozumień odkryją, że łączy ich wiele więcej, niż kiedykolwiek przypuszczali?
Kiedy
umiera bogaty włoski hrabia, w miasteczku Belvedere wybucha ekscytacja pomiędzy
matkami córek na wydaniu i samymi córkami. Belvedere jest miasteczkiem w którym
singiel jest tak chodliwym i rzadkim towarem, jak papier toaletowy w dniu
ogłoszenia lockdownu. Spadkobiercą jest Bingley, mieszkający z bliźniaczką w
Anglii. Miejscowe kobiety już sobie ostrzą zęby. Pracujące przy prowadzeniu
domu zmarłego hrabiego i winnicy panie Benetti, zostają zasypane prośbami o
informację, gdy zamożny i wolny kawaler zaszczyci swój nowy dom. Panny Benetti chociaż
nie są zainteresowane wyrwaniem Charlesa, to jednak go wypatrują, ponieważ on,
Caroline i ich przyjaciel Michaerl oraz jego brat przyjeżdżali w odwiedziny.
Dziecięce sentymenty. Giada, piękna i marząca o miłości, która wyrwie ją z tej
dziury i Elisa, która jako nastolatka została młodą matką co ją skreśliło z listy
liczących się panien na wydaniu. Jest do tego zakompleksiona, ale czerpie
radość i satysfakcję z prowadzenia winnicy. Kiedy na lokalnym festynie pojawia
się Michael i Elisa podsłuchuje jakie miał zdanie o jej nastoletniej wersji,
wybucha niechęcią. Ona jest i dumna i uprzedzona, a on jest skupiony na pracy,
zagubiony w małym miasteczku. Elisa przypomina mu beztroski czas dzieciństwa.
Kiedy miejscowe panny ustawiają się w kolejce by upolować któregoś z przyjezdnych
bogaczy, to Michael próbuje przebłagać Elisę, a ona… ma kilka tajemnic, które
próbuje zataić. Nie wiem jak autorka to wymyśliła, ale to nie jest 1 do 1
fabuła Dumy, chociaż niektóre wątki są niemalże bliźniacze, inne całkowicie różne.
Finalnie czeka Was sporo niespodzianek.
Mam
nadzieję, że w Polsce wyjdzie jeszcze wiele książek Felicii Kingsley, bowiem są
tak motylkowo, romantycznie urocze, że to zapiera dech, a jednocześnie mają w
sobie ogromny ładunek emocjonalny, co sprawia, że kończę czytać ze łzami w
oczach. Tutaj gra wszystko, mała miejscowość, w której każdy wie wszystko o
sąsiadach, a idąc do apteki, równie dobrze możecie zeskanować i wrzucić na
fejsa całą historię medyczną, bo szczegóły będzie znał każdy. Aptekarz jest
cudowny, chociaż moją ulubienicą jest pewna urzędniczka. Parskałam śmiechem, a
mnie książki nie bawią nigdy zasadniczo. Jednak ta książka poruszyła mnie na
tak wielu poziomach, że naprawdę będę kupować od razu każdą kolejną książkę
autorki, uzależniłam się totalnie. Widzę, że te trzy wydane u nas to nie są
jedyne książki autorki. Pozostaje mi mieć nadzieję, że my doczekamy się rychło.
Chociaż, no ja nie wiem czy coś przebije tę książkę.
Karola
– dziękuję jeszcze raz. Mam nadzieję, że Stefcia w rewanżu też podbije
Twoje serducho.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.