Charles Spencer niedawno zadebiutował na polskim rynku swoją książką, wspomnieniami z prywatnej szkoły. Książka była poruszająca i zerwała z wizerunkiem tylko młodszego brata Diany. Podobno w Wielkiej Brytanii, Charles Spencer jest uznanym historykiem, ale my go kojarzymy z mocnej mowy pogrzebowej na pogrzebie księżnej Diany. Teraz, dwadzieścia dziewięć lat po tej mowie, prawie trzydzieści lat od wypadku Diany, dostajemy książkę, wspomnienia o znanej siostrze. Spencer we wstępie pisze, że ma to być ostatnie słowo Diany, łabędzi śpiew, którego nie miała.
Piękna. Uwielbiana. Ścigana. Niezwykłe życie i śmierć Diany, opowiedziane przez jej brata, Charlesa.Kiedy ktoś pyta mnie, jak to było dorastać u boku Diany, moją pierwszą myślą jest zawsze: „Ale ja nie wiem, jak to jest z nią nie dorastać…”We wrześniu 1997 roku Charles Spencer stanął w Opactwie Westminsterskim na oczach całego świata i podzielił się bólem po stracie ukochanej siostry Diany. Teraz, niemal trzydzieści lat później, opowiada niezwykłą historię swojego życia z Dianą i tragicznego tygodnia jej śmierci.W dzieciństwie Charles i Diana, najmłodsi Spencerowie, byli nierozłączni – potajemnie nazywali się Duch i Carlos. Byli sobie najbliżsi i razem spędzali czas w rodzinnej posiadłości, znosili trudne warunki w szkołach z internatem, borykali się z koszmarnymi nianiami i wspierali podczas bolesnego rozwodu rodziców.Ale wszystko się zmieniło, gdy Diana poślubiła księcia Walii, obecnie króla Karola III, i z dnia na dzień stała się globalną ikoną. Charles widział, jak jego starsza siostra wstawia się za ludźmi marginalizowanymi i spełnia się w macierzyństwie.Jednak gdy jej małżeństwo legło w gruzach i prześladowały ją barbarzyńskie tabloidy, została rozpaczliwie sama. Charles zawsze starał się być przy Dianie – aż do tamtej mrocznej nocy w sierpniu 1997 roku.W Łabędzim śpiewie Charles Spencer przedstawia jak dotąd najbardziej intymny, pełen miłości i szczery portret swojej siostry.
Młodszy brat Diany postanowił wokół
owej mowy pogrzebowej utkać swoje wspomnienia. Bierze na tapet wiele, jego
zdaniem kłamliwych plotek, jak chociażby to, że niepewność Diany była powodem traumy
po rozwodzie rodziców. Dementuje, jakoby jego ojciec krzywdził fizycznie swoją
żonę. We wspomnieniach brata ich dzieciństwo było sielanką, Diana była nie
zawodem, po dwóch córkach, ale ukochanym dzieckiem. Ogólnie książka jest
rodzajem hagiografii, bo Diana od dziecka zapadała w pamięć każdemu(nawet
lekarzowi z demencją), miała niewyczerpane pokłady empatii, intuicji i
inteligencji, której nie doceniała klasyczna edukacja. Chociaż Charles
podkreśla, że siostra nie była ideałem, to jednak trudno szukać jakiegokolwiek
złego słowa. Kto szuka pikantnych ploteczek, to nie tutaj. Jedynie królowi Karolowi
obrywa się za jego brak empatii, nieczułość i gruboskórność.
Ciekawie się czyta o życiu
angielskiej klasy wyższej. Dzieciństwo w otoczeniu niań i guwernantek i służby,
chociaż Charles Spencer pokazuje, że ich rodzice byli zaangażowani w ich
wychowanie. Ciekawa jestem na ile ta książka jest prawdziwą historią, a na ile
to po prostu wspomnienia, które wygładził upływ czasu, bo umówmy się lord
Spencer jest już starszym panem, który z nostalgią spogląda w przeszłość.
Ciężko zweryfikować większość opowieści, bo tak się składa, że w większości,
świadków już nie ma. Jednak ta książka jest bardzo lekko napisana i czyta się
ją szybko. Jest nostalgiczna, czuć w niej tęsknotę brata za siostrą, za
beztroskim wspólnym dzieciństwem. Czuć, żal że za wcześnie odszedł ktoś, kto
znał go całe życie, w czyich oczach się odbiłam. Nie żałuję lektury, ale nie
wniosła ona za wiele do mojej wiedzy o brytyjskiej rodzinie królewskiej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To dużymi literami: KAŻDY KOMENTARZ ZAWIERAJĄCY LINK - WYLATUJE- WIELOKROTNIE PROSIŁAM, NIE ODNOSIŁO SKUTKU, TERAZ Z AUTOMATU I BEZ CZYTANIA.
A teraz grzecznie i klasycznie ; ) bo bardzo Was przecież lubię : )
Witaj Gościu, cieszy mnie Twoja wizyta, cieszę się, że chcesz pozostawić ślad po tym, że przeczytałeś to miałam do powiedzenia.
Proszę :) komentuj, ale pamiętaj :)
Każdy głos w dyskusji jest dla mnie ważny. Każdy komentarz jest czytany, na komentarz każdego czytelnika staram się odpowiedzieć.
Jeśli chcesz coś powiedzieć, zwrócić uwagę, a komentarz pod danym postem będzie niewłaściwy - z boku podałam adres mejlowy
Nie spamuj, nie jestem nastolatką, więc nie pisz "Super, zapraszam do mnie". To właśnie jest spam, takie komentarze usuwam. Napisz coś merytorycznego, a na pewno zaciekawisz mnie i odwiedzę Twoją stronę.
Chcesz mnie obrazić? Wyzwać? Wyśmiać moje poglądy, czy mnie, jako mnie? Daruj sobie! Jesli szydzisz, lub obrażasz moich czytelników, lub po prostu naruszasz netetykietę, komentarz również wyleci.