wtorek, 15 lipca 2014

rzecz o... trawie cytrynowej

Ostatnio moją nozdrzową miłością są woski WoodWick, ciekawa byłam to na temat cytryny, trawy cytrynowej ma do powiedzenia WoodWick. Cytrynę każdy zna można ten zapach spartolić,zabić chemią, zrobić ze świeżego, ożywczego zapachu zrobić kibelkową kostkę.





Za każdym razem, gdy otwieram wosk WW, jestem zachwycona tym jak są pakowane. Otwiera się łatwo i dzieli cudownie. Pod względem "technicznym" są to najlepsze woski z którymi miałam do czynienia. Łamie się tak łatwo, jak czekoladę. 

Znowu podzieliłam, na próbę na pół, ten gotowy, sugerowany przez producenta kawałek. Co z woskiem się robi, to wiecie, odpalamy kominek i czekamy.




Czekałam na cytrusową świeżość. Potęgę orzeźwienia, w takie upały, tylko świeże i rześkie zapachy. Ten wosk taki nie jest. Czuć cytrynę, skórkę cytrynową, trawę cytrynową - to jest. Jest jednak jakaś nienazwana pudrowa nuta, która sprawia, że ta kwintesencja lekkości, leci na łeb na szyję, jak giełdowe wykresy w czarny czwartek. W tym wosku wyraźnie czuć cięższe nuty, takie kadzidłowe. Jest to ciekawa kompozycja, przynajmniej dla mnie, nadaje się na wieczór. Ostrzegam jednak, że jak na cytrusowy zapach jest ciężkawy. Ciekawy zapach, ale nie do każdego trafi. 



Kto ma ochotę przetestować, wosk Lemongrass i inne produkty w sklepie cozazapach.pl na hasło kasiek kupicie z 15% rabatem.

Tylko do końca lipca ; - )

poniedziałek, 14 lipca 2014

rzecz o... dziecięcych snach

Jeśli szukacie inspiracji zapachowej na wieczór - super trafiliście. Kilka razy paliłam ten wosk w słotny wieczór i za każdym razem urzeka mnie jego delikatność, która otula i koi jak balsam.

Najczęściej jest porównywany do wosku Baby Powder od YC, ale Dziecięce sny są bardziej perfumowane. O ile wosk konkurenta jest pudrowy i delikatny, ten jest zdecydowanie wyrazistszy, czuć go bardziej.




No dobrze, ale czym go czuć?


Nadal mam skojarzenia niemowlaczkowe. Czyli sobota, wieczór po wielkiej dziecięcej kąpieli, usypianie, świeża pościel, wymieszany szampon dla dzieci, mydełko bambino, zasypka. Pudrowe, niemowlęce, łagodne zapachy, ale w większym stężeniu. Mydełko bambino jest chyba doskonałym punktem odniesienia.

Tak jak wspomniałam pachnie stosunkowo silnie, nie trzeba go dużo, jest wydajny. 

Podoba mi się, aczkolwiek, nie wiem czym jeszcze go nabędę. Nie jesteśmy wrogami, ale wielkiej przyjaźni nie będzie. Wolę inne mydlane zapachy. Kiedyś słyszałam, że osoby, które nie pokochały pudru od YC, zachwycają się tym woskiem. 


Jeśli chcecie go nabyć, pamiętajcie, że do końca lipca macie 15% zniżki w sklepie cozazapach.pl na hasło kasiek

niedziela, 13 lipca 2014

"Dom na plaży" - Sarah Jio

Nigdy nie ignoruj tego, co dyktuje ci serce.Nawet jeśli podążanie za jego głosem będzie bardzo trudne. W życiu Anne wszystko było zaplanowane. Wystawne przyjęcia, ślub z mężczyzną, którego zna od wielu lat, kariera idealnej pani domu.
Wszystkie te plany niszczy jedna decyzja, podjęta pod wpływem impulsu. Anne chce poznać smak prawdziwego życia, z dala od rodzinnego domu. Dlatego zgłasza się do oddziału pielęgniarek stacjonujących na Bora-Bora. Tam, wśród pięknie kwitnących krzewów hibiskusa i bezkresu turkusowego oceanu narodzi się przyjaźń między nią a tajemniczym żołnierzem Westrym.
Czy przyjaźń jest dobrym początkiem miłości?
Czy związek ma szanse przetrwać, gdy piękna wyspa przestanie być rajem?


Za każdym razem gdy biorę książkę do ręki zastanawiam się co ona mi przyniesie Nowa książka jest jak człowiek, którego poznajemy. Potencjał jest wprost nieograniczony. Długo wpatrywałam się w okładkę „Domu na plaży” dumając co znajdę otworzywszy drzwi. Minął w końcu czas na dywagacje, przyszła pora na czytanie. W pamięci miałam „Marcowe fiołki” książkę niezłą, ale bez szaleństw, nie wspominałam jej jako tej, która wstrząsnęła fundamentami mego jestestwa.  Jednak! Pamiętałam, że miała całkiem niezły klimat. Wyzbyłam się uprzedzeń i odpaliwszy w kominku wosk pink sandsi zanurzyłam się w powieści o barwie złotego piasku, letniej, sugerującej czytadło, w sam raz na leniwą niedzielę, bez zobowiązań, bez gonitwy za nienazwanym.  Na wstępie Wam powiem, bo nie jestem dobra w gradacji napięcia: dopisuję się do osób wziętych przez tę powieść szturmem.
 
Bora-Bora - raj na ziemi
źródło
Trwa wojna, Anna ma dwadzieścia jeden lat i poukładane życie. Pochodzi z dobrego domu, ma wkrótce wyjść za mąż za człowieka, który chce świat złożyć u jej stóp, a jednak czuje, że jej życie jest jałowe. Dookoła szaleje wojna, a ona ma skupiać się na kroju sukienki? Gdy dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka Kitty jedzie na Bora-Bora aby służyć jako pielęgniarka, postanawia jechać z nią. Porzuca swój uporządkowany świat, na rzecz wysepki, na ogarniętym wojną Pacyfiku. Malowniczy atol gości żołnierzy, którzy starają się pokonać Japończyków i pielęgniarki, które chcą też wnieść nieco do wysiłku wojennego USA. Oczywiście na wyspie mieszkają tubylcy, przesądni i barwni, którzy niechętni są gościom. Anna nie przypuszcza jak wiele ten wyjazd zmieni w jej życiu. Do tej pory narzekała, że jest bezbarwne, teraz nabierze wszystkich, soczystych barw jakie występują na tej wysepce, przekona się jak smakuje miłość i jak trwała jest przyjaźń.

Ta historia wraca do Anny po kilkudziesięciu latach, gdy kobieta badająca sprawę ohydnego morderstwa na wyspie zwraca się w liście z prośbą o pomoc. Anna opowiada wnuczce historię swojej młodości. Historię tajemnicy, namiętności . Opowiada o sekretach, które zostały na Bora-Bora, czy klątwa o której usłyszała wiele lat temu, teraz się dopełni?


Od razu uprzedzam, rozklejam się jak wigilijne uszka, przy większości książek, przy tej – owszem – miałam mokre oczy, ale nie popłakałam na całego. Niemniej jednak, książka jest o wiele lepsza od „Marcowych fiołków” . Ta książka skrzy od emocji, ma bardzo równy poziom i przez cały czas trwania akcji trzyma w napięciu, dostarcza  wrażeń. Dzieje się tak, zarówno za sprawą atmosfery zagrożenia, większość z Nas pamięta przecież jak krwawe i brutalne były walki na Pacyfiku, jak również za sprawą świetnie i wyraziście skonstruowanych  bohaterów. Nie ma tu ludzi miałkich, każdy ma swój charakter, cechy, które go wyróżniają, sprawiają, że zapada w pamięć . Klimat tej książki kojarzył mi się z głośnym filmem, dziś będącym synonimem kiczu, a mianowicie „Pear Harbour”(Może kicz, ale muzyka i zdjęcia – cudne). I chociaż wiele osób ten film wyśmiewa, popłakałam sobie na nim, ma coś w sobie, chociaż nie wykluczam też mojego kiczowatego gustu : P. Ta książka też ma atmosferę grozy i nieuchronności straty, zmiany, niepewności.  Widzę, że nie jestem jedyna, bo Agnes, również skojarzyła i napisała o tym : ) (Wielkie umysły myślą podobnie ; ] )

Co mogę zarzucić tej książce? Że czyta się ją za szybko, kończy się zbyt prędko… a chciałoby się żeby była i była.
Zmusza do refleksji nad ludzką naturą, nad błędami, nad przewrotnością losu i konsekwencją niedomówień.  Nie zawsze jesteśmy marionetkami w rękach bogów, często to inni ludzie bawią się nami nie bacząc na skutki, a konsekwencje ponosimy my.

Chcę zwrócić Waszą uwagę, na tę bardzo ciekawą, poruszającą i dobrą książkę. Premiera już za kilka dni. Nie przegapcie, tej straty pożałowalibyście!


Premiera 17 lipca!!


Faith Hill - There You`ll bee z Pearl Harbour

sobota, 12 lipca 2014

"Duma i uprzedzenie" - Jane Austen

Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiumowa opowieść o zamążpójściu.
Rzecz dzieje się na angielskiej prowincji na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć odpowiedniego męża na prowincji. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto posiadłość po sąsiedzku postanawia dzierżawić pewien młody człowiek, przystojny i bogaty...


Z klasyką jest tak, wstyd nie znać. Są dzieła literackie, które nawet paręset lat po premierze, są obecne w przestrzeni publicznej. „Duma i uprzedzenie”, jest taką powieścią, nawiązuje do tej książki niezliczona ilość filmów, seriali, powieści. To jest charakterystyczne dla kanonów, dopiero ich znajomość pozwala nam w pełni wyłapywać aluzyjki. A nawiązania do Austen czają się wszędzie.
Na szczęście powieść ta nie jest białym krukiem, można ją dostać w każdej chyba bibliotece, a dodatkowo często jest wznawiana. Właśnie wyjątkowo urokliwe wznowienie, stało mi się pretekstem do powtórki tej powieści, którą znam, kocham, ekranizacje oglądam często(w różnych wersjach). Ta książka jest jak dobry sprawdzony przyjaciel , koi nerwy, poprawia humor, a z odrobiną pysznej herbaty, staje się sposobem na przemiłe spędzenie czasu.

Już gdy czytam to zdanie(pierwsze!!), otula mnie znajoma błogość.
„Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.”
Fabuła powieści jest znana chyba wszystkim, przynajmniej ze słyszenia. W Anglii żyje sobie rodzina z piątką córek. Zwą się Bennetowie. W okolicę sprowadza się zamożny, młody i co najważniejsze samotny młody dżentelmen. Pani Bennet uznaje to za znak z nieba, iż ten człowiek został przeznaczony na męża jednego z jej córek.  Wraz z panem Bingleyem, on to bowiem jest sprawcą zamieszania, zjawiają się – jego córki, mąż jednej z nich i kawaler jeszcze od Bingleya zamożniejszy, ale również o wiele mniej sympatyczny. Dosyć prędko przyjaciel pana Bingleya – pan Darcy, łączy okolicę w antypatii do jego osoby, a na czele tej grupy stoi druga z córek Bennetów – Elżbieta, której próżność ów dżentelmen uraził.

„Duma związana jest z tym, co co sami o sobie myślimy, próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli.”
Jane Austen pokazuje nam Anglię przełomu XVIII i XIX wieku. Świat w którym o wartości człowieka świadczył dochód. Świat w którym honor, maniery, konwenanse miały o wiele większe znaczenie niż dziś. Jako, że jest to czas w którym autorka żyła, wie o czym pisze, robi to z wyczuciem, klasą, powieść po tylu latach czyta się wciąż doskonale i wywołuje wciąż żywe emocje, a także wciąż się o niej dyskutuje, o motywach zachowań bohaterów, alternatywnych wersjach. Dzieje się tak w przypadku książek najwyższej próby.
"Daremnie walczyłem ze sobą. Nie poradzę, nie zdławię mego uczucia. Pozwól mi, wyznać, jak gorąco cię wielbię i kocham."*

Wybaczcie, że tak po macoszemu potraktowałam treść, nie chciałam się rozpisywać, ponieważ uważam, że chyba każdy, mniej więcej wie o czym jest ta powieść. A jak nie wiem – koniec i bomba i trzeba nadrobić ;-)
Mam do tej książki ogromny sentyment, niewątpliwie jej zaletą jest to, że można do  niej wracać i wracać i odkrywać coś nowego, dostrzegać jakiś detal, zachwycić się smaczkiem, który wcześniej się przegapiło.
Jane Austen tworzy cudowną procesję barwnych bohaterów. Nie ma tutaj postaci, które są nijakie. Zobaczcie cudownego Pana Collinsa, który jest uniżony, świętoszkowaty i zadufany w sobie do granic możliwości, Pani Bennet z jej nerwami, zmianami nastrojów, ekstrawertycznym charakterem i drobnomieszczaństwem. Karolina i Luiza Bingley, dwulicowe, wredne i wywyższające się w cudownej hipokryzji. A przecież bohaterów jest dużo więcej.

Jane Austen pisze z humorem, ironią, celne puenty, trafne wnioski.  Powieść jest prawdziwa i czyta się ją z ogromną przyjemnością. Zresztą, miliony fanek nie mogą się mylić!


Dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na nowe wydanie.  Mam kilka egzemplarzy „Dumy” w domu, ale to jest najpiękniejsze,  twarda oprawa z obwolutą, przydatna satynowa zakładka, dobry papier, świetna czcionka. I urokliwa okładka w różyczki, pasująca do charakteru książki. No i doskonałe tłumaczenie Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej, znawczyni epoki, która nie tłumaczy tylko słowo w słowo, ale dba o to by treść, korespondowała z klimatem.
Zobaczcie sami :- ) 



Klasyka rządzi!
* Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Duma i uprzedzenie", autorstwa Jane Austen, wydanej przez Świat Książki w 2014 roku.

rzecz o... farmerskim straganie

Na polski rynek wróciły woski w kształcie słoiczków. Kokietują wyglądem, są niczem miniaturowe świeczuszki. Urocze. Otwierają się też łatwiej niż odpowiedniki w tarcie. Folia jest bardziej miękka i odchodzi łatwiej. Jak z konsystencją wosku, czy się kruszy, czy ładnie odłamują się kawałki.
Do następnych zakupów dorzucę kilka wosków w kształcie słoików, to pewne. 

Tymczasem skupmy się na wosku, który przyprawił mnie o tachykardię, Farmer`s market od yankee, wygląda jak wycięty z dyni. Pomarańczowy, wygląda jak kwintesencja jesiennych zbiorów. Pamiętacie co Ania z Zielonego Wzgórza mówiła o konfiturach z dyni? Że wyglądają jak promienie słońca w słoiku. Wosk też, jest ciepły i słoneczny. Czy zatem dostałam tachykardii z zachwytu? 
A skąd! Pierwsze co wyczułam to zapach korzennych przypraw. Producent obiecuje nam zapach świeżych owoców, brzoskwiń, jagód,  jabłek i przypraw. A pierwsze co zabiło receptory węchowe to przyprawy. Korzenne zapachy, intensywne, jak przyprawa do grzanego wina.  Moja Mama się zakochała, ja załamałam i widziałam już jak daję Jej w prezencie ten wosk, żeby paliła gdy nie będzie mnie w domu. 

Wosk wylądował na moim biurku i tak sobie nim machałam pod nosem. Chciałam się oswoić z tymi przyprawami. Pierwsze niuchy przyprawiały mnie o ból głowy.  Nie lubię takiej intensywności.  Dopiero gdy, przywykłam to tej feerii zapachów poczułam naprawdę owocowy zapach.

Słodko, soczyście, pysznie. W jednym z odcinków MasterChefa usłyszałam, że kucharza inspiruje poranny rynek. Zapachy, kolory, smaki. Wiejski, żeby rzucić to określenie farmerskie, co kojarzy się z frajerskim ;-), to masa intensywnych i smakowitych zapachów. 


Farmerski rynek pachnie mimo wszystko przyprawami, na sucho, w końcu da się wyczuć soczyste owoce, aromatyczne jak coctail z owoców zerwanych przed chwilą. Wosk palę kolejny raz i ciągle mam problem z wyczuciem owoców. Korzenne przyprawy, wciąż atakują.  Z czym mi się kojarzy ten zapach? Ano w sklepie wąchałam Paradise spice,  ten wosk jest fajny na jesień, albo takie słotne lato, jak teraz. Od kilku dni leje... takie korzenne zapachy, dla tych którzy je lubią, są super. Dla mnie to na pewno nie jest faworyt zapachowy.   Chociaż moja Mama go bardzo lubi, ja zaczęłam go tolerować, to jest to tolerowanie, a nie miłość.

Książka to "Duma i uprzedzenie" - więc intensywnie było i uczuciowo i zapachowo.

Dużo przypraw, intensywny i wydajny zapach. Ciepło, jesiennie, jak grzane wino, albo piernik z solidnym korzennym wsadem, albo szarlotka. Wielbiciele takich nut zapachowych będą w przyprawowym raju

Wybaczcie jakość, to zdjęcie telefonem robione.



Jeśli macie ochotę na ten wosk, to na hasło kasiek, w sklepie cozazapach.pl kupicie go i inne artykuły 15% taniej. 

piątek, 11 lipca 2014

rzecz o... tabace

Troszkę mi obsesja zapachowa minęła. Gdy było gorąco spędzałam czas nad wodą, albo po prostu w zaciszu własnego ogródka, aromaterapie zostawiając na wieczór. Jednak wraz z załamaniem pogody, prędko to zmieniłam. Jakby wyczuwając moje zamiary Listonosz przyniósł mi pachnącą paczuszkę od cozazapach.pl a oczom mym okazały się woski, których do tej pory nie znałam. Wood Wick, mogą zepchnąć  z piedestału woski, których do tej pory używałam. Zapakowane w plastikowe paczuszki zamykane folią, która chroni wosk przed wietrzeniem.

Wosk przypomina czekoladę, mamy cztery „tofelki” łamie się łatwo i nie ma problemu, żeby podzielić jeszcze na mniejsze części(sugeruję na maksymalnie dwie części) aby regulować intensywność zapachu.

Gdy zobaczyłam woski i przeczytałam nazwę „Tabac” – zamarłam. To, że Taty nie ma, to jedno, ale On tytoń wyczuje, co będzie jeśli odpalę wosk i w dom wsiąknie woń papierosów? Przecież głowy już wtedy nie mam. Z drżącym sercem oderwałam folię i poczułam wszystko – ale na pewno nie tytoń. Chociaż producent obiecuje Nam  nuty zapachowe gładkiego tytoniu, piżma, ambry oraz ciemnego mahoniu.
Zapach – bardzo przyjemny, nie jest lekki, bardzo ciepły, na sucho – pojawia się obawa, że będzie ciężki i duszący. Dlatego przepołowiłam gotową kostkę na pół. Odpaliłam kominek i poszłam parzyć herbatę.

Wróciłam i… jakbym weszła do męskiego klubu. Zapach ciepły, zdecydowany, otulający jak wełniany pled, brakowało mi tylko whiskey…  Mam problem z opisaniem tego zapachu, bo jest przepiękny. Na ulewny wieczór, po prostu idealny.  Nawet krytyczny nos Rodzicielki zachwycił się. Wosk jest baaardzo wydajny  i zapewnia zapach na dużej powierzchni. Paląc w jednym dużym pokoju, czuć było wosk na całym parterze. Wchodziło się do najdalej oddalonego korytarza i otulał nas ten zapach.
 
pozory mylą, to nie czekolada, ale pyszny zapach ; )

Super!! Palę go już kilka dni i wciąż jestem nim zauroczona A Wood Wick chyba stanie się moją zgubą.


Wosk przetestowałam dzięki uprzejmości sklepu cozazapach.pl 



Drodzy Moi, od dziś - do końca lipca w sklepie cozazapach.pl 15% rabatu. Wystarczy hasło kasiek

czwartek, 10 lipca 2014

#61 kiedyś spadnie mi to na głowę i umrę

Zaprawdę, kiedyś te półki się zarwą i mnie zabiją. Otaczają mnie z każdej strony, wiec prawdopodobieństwo jest spore.

Wiem, mój zdrowy rozsądek to literacka fikcja


No to tak:
"Godzina detektywów" -wczoraj byłam w Sandomierzu, gdzie spotkałam się z Kochaną Asią, weszłyśmy do księgarni, a tam ta książka, przeceniona PONAD POŁOWĘ.
Książki o dietach. Nigdy nie stosowałam, ciekawa jestem.
"Duma i uprzedzenie" - klasyka w nowym ślicznym wydaniu - już czytam :))
"Dzieci wolności" - prequel "Jeźdźca miedzianego"
"Dom na plaży" - autorki "Marcowych fiołków"
"Skradziona" - pamiętam tę aferę, jestem żywo zainteresowana
"O życiu duchowym i modlitwie" - potrzebne
"Nie tylko o łajdakach" oraz "I dobry Bóg stworzył aktorkę" - dobra skusiłam się
"Przyjaciel grzeszników. Boga portret własny" - lubię Autora
Seria Christie, potrzebowałam, bo nie miałam "Murzynków"
"Dzieci ojczyzny" - Lubię Dąbrowską
"Zaczaruj mnie" - Mama mi zabrała, czyta i nie chce oddać
"Madeleine" - poprzednia książka autorki baaaardzo mi się podobała.
"Wybaczenie" - Aga < 3


"Bosonoga królowa" - "Katedra w Barcelonie" - zaczarowała mnie, "Ręka Fatimy" - rozczarowała - jak będzie z tą?
"Lektury kresowe", jestem z Galicji, my wciąż płaczemy za Kresami i kochamy Lwów
"Podróż, która zmieniła świat" - pożeglujmy nieco
"Krwawiąca granica" - nieco historii
"Słońce na ambach" -  literatura podróżnicza z Zysku, jest najwyższej próby
"Niewidzialna korona" - nie muszę tłumaczyć?


I koniec. Naprawdę. Muszę się skupić na tym co mam. I na pracy.

Mam w głowie notkę o moim poście książkowym... układam ją jeszcze i Was ponudzę.

Wciąż mam ciepłe serduszko, po wczorajszym spotkaniu. Asieńka, którą poznałam dzięki blogowi i sieci, jest Wspaniałą Dziewczyną. Ma wadę - ogromną - mieszka za daleko : (


No to powiedzcie, co myślicie o tych stosinkach? Co czytaliście? Co polecacie? Może coś odradzacie? Na co macie ochotę?

Wy piszcie, a ja?
A ja uciekam

środa, 9 lipca 2014

"Wybaczenie" - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Miłość ma wiele twarzy, a bohaterowie „Łatwopalnych” poznali je wszystkie. Przeznaczenie nieraz wystawiło ich uczucia na próbę, a teraz ponownie muszą stoczyć walkę o to, co dla nich najważniejsze.Dolnośląskie krajobrazy po raz kolejny stają się miejscem, gdzie przeszłość i przyszłość splatają się w teraźniejszości i na jaw wychodzą głęboko skrywane tajemnice.Ostatnia odsłona Łatwopalnych. Pełna pasji, emocji i… wybaczenia.







Napisać trylogie to nie jest łatwa sprawa. Gdy pierwszy tom jest genialny, trzeba zachować tendencję zwyżkową, ciężko podnosić poziom w nieskończoność.  Gdy pierwszy tom jest badziewny, nikt nam go nie wyda i w sumie problem - odpada. Nawet - moim zdaniem - Sienkiewicz temu nie podołał, a czy Agnieszka Lingas - Łoniewska stworzyła trylogię spójną i na równym poziomie? 

Trzeczi - ostatni tom, znów zabiera Nas na Górny Śląsk, do tego specyficznego klimatu i do świata, którego ja osobiście nie rozumiem i nie darzę uwielbieniem, mianowicie motocyklistów. Serio, jestem jedną z nielicznych niewiast(odnoszę takie wrażenie), że nie oglądam się za chłopakami na motocyklach, nie uważam, że przejażdżka na tym jednośladzie to coś niesamowicie ekscytującego. Nie lubię motocykli, boję się i po prostu nie mój klimat. Amen. 
W "Wybaczeniu" znajdziemy kontynuację bohaterów poprzednich tomów. Jarka, Moniki, Sylwi i Berniego oraz Grześka i Doroty. Autorka zakończyła drugi tom w interesujący i intrygujący sposób. Niby wszystko było na dobrej drodze, ale się zepsuło. Jedynie wspólna ścieżka Jarka i Moniki wyprostowała i ich życie jest uporządkowane i szczęśliwe. O ile może takie być, gdy oboje mają świadomość, że osoby im bliskie mają kłopoty i różnie im się w życiu wiedzie.

Jak pamiętacie, duet Bernie - Sylwia, po dojściu do porozumienia w sprawie uczuć, które ich łączą, nawet po pokonaniu problemu, jakim jest mąż Sylwi - alkoholik i łajdak, jednak zostaje zacieniony ołowianymi chmurami. Otóż wielka miłość Berniego zjawia się i okazuje się, że Bernie jest tatusiem, a jego córka - Milena to już nastolatka w wieku najgorszym bo buntowniczym i ze skłonnością do anarchii. 

Grzesiek, otrząsnąwszy się nieco z porażek, jakich nie szczędziło mu ostatnio życie, coraz intensywniej angażuje się w związek z Dorotą - policjantką. Kobieta, jest bardziej po przejściach, niż można byłoby przypuszczać wiedząc, że jest rozwódką. W przeszłości każdego z nas drzemią demony, te z przeszłości Doroty, okażą się naprawdę koszmarne.

I znowu. Nim dobrze wczytałam się w książkę, już moje oczy ślizgały się po Epilogu a ja czułam smutek, że to już koniec. Czyta się pieruńsko szybko. Ta książka porusza najtrudniejsze problemy, jest mroczna, chociaż nie brakuje jej scenek humorystycznych. Jednak zapamiętam z tej powieści to z czym musieli się mierzyć bohaterowie, problemy z nastolatką, dziecko podrzucane jak kukułcze jajo, uzależnienie i trauma dzieciństwa oraz to - jak okalecza psychikę dziecka. 

Agnieszka Lingas - Łoniewska znowu stworzyła powieść najeżoną emocjami. Książkę, która jednocześnie porusza nasze serca, ale i sygnalizuje istotne problemy. 
Bywa, że trzeci tom pisany jest na siłę, aby wyciągnąć pieniądze z fanów, tutaj tak nie jest. "Wybaczenie" jest potrzebnym uzupełnieniem i dopełnieniem historii, nie mogło być tej serii, bez tej książki. A jak już zacznie się czytać, nie sposób się oderwać. Dobra rozrywka, morze emocji. 

Polecam i będę polecać. A także szukać innych książek autorki, których bohaterów znajdujemy w tej Trylogii.


Poczytajcie! Świetna na lato.

wtorek, 8 lipca 2014

"Gigi Buffon. Numer 1"- Gigi Buffon

Wolał grać w drugiej lidze niż opuścić ukochany Juventus.
W reprezentacyjnej i klubowej piłce wygrał niemal wszystko.
O swoim życiu i karierze.
Marzeniach i życiowych dramatach.
Szczerze, przewrotnie, ironicznie.
Piłkarska autobiografia numer 1.


Być może wiele z osób, które znają moją piłkarską miłość zdziwi się widząc u mnie książkę Gigi Buffona. Moja Mama, gdy ujrzała okładkę i przeczytała tytuł zdziwiła się wielce „Buffon?? Przecież Ty swego czasu klęłaś go straszliwie!” To prawda, był czas – nie tak dawno temu, gdy Real jeśli wychodził z fazy grupowej Ligi Mistrzów trafiał na Starą Damę z Buffonem między słupkami. Real odpadał pokonany a ja szłam do szkoły z nosem na kwintę, bo kolega z Liceum, z mat-infu, którego szatnia sąsiadowała z moją był kibicem biało-czarnych i nigdy nie przepuścił okazji by zedrzeć ze mnie łacha. Och jak ja nienawidziłam perfekcyjnych obron Buffona. Gdybym wówczas mogła go dostać w swoje ręce. Nie była tego w stanie zmienić żadna przemowa Casillasa, który o Gigim wypowiadał się zawsze z szacunkiem i uwielbieniem.
Aż do ostatnich Mistrzostw w Austrii i Szwajcarii, gdy widziałam z jakim zaangażowaniem śpiewał hymn przed meczem. To był okrutny mecz. Mam na myśli starcie Włoch z Hiszpanią, po rzutach karnych(prawie odbiłam mojej Rodzicielce płuca, tak się cieszyłam – jak słusznie dedukujecie Ona mniej) wygrała Hiszpania a zdjęcie Casillasa i Buffona, starcie dwóch gigantów obiegło cały świat. Nikt nie winił Gigiego, on pokazał klasę, jak zawsze, a każdy Wam powie, że za rzut karny zwykle bramkarz nie obrywa.
źródło



Gigi to ciacho, tak nawet kobiety pasjonujące się futbolem nie wyłączają swej babskiej natury i komentują fizys piłkarzy. To mnie pchnęło do tej książki. To i niezwykły talent Buffona, fakt że wpisał się na stałe do ksiąg wielkich piłkarzy i bez względu na piłkarskie sympatie, trzeba mu oddać co jego. Chociaż nawet Buffon się starzeje, częściej łapie kontuzje, to nie sposób zaprzeczyć, że jest jednym z najlepszych bramkarzy. „Numer 1” to książka przybliża go jako człowieka.

Urodził się w sportowej rodzinie, rodzice zajmowali się lekkoatletyką, siostry trenowały i odnosiły sukcesy w siatkówce. Gigi – dziecko rodziny postawił na futbol.  Dosyć szybko upomniały się o niego kluby i młody chłopak musiał wyjechać z rodzinnego domu do internatu i nauczyć się łączyć sport, naukę i życie. O ironio legendarny bramkarz zaczynał jako gracz z pola. Za namową Ojca jednak postawił na rękawice. Życie Gigiego jest nierozerwalnie związne z futbolem, jak nie gra to kibicuje, ma za sobą poważny incydent bycia ultrasem, różne wpadki z tym związane i co za tym idzie – całą gamę emocji. Wie to ten, kto nie tylko ogląda w telewizji, ale i kibicuje na stadionach.
 
Gigi Buffon. Numer 1 - to świetny pomysł na prezent. Bardzo ładnie wydana książka, ucieszy fana futbolu
W tej książce Buffon zabiera nas do swojego świata, świata piłki, miłości, rodziny, dobrej zabawy ale i – nie oszukujmy się – wielkich skandali, afery korupcyjne, kupione świadectwo, wybryki o charakterze faszystowski czynią z Buffona nie posąg, ale zwykłego człowieka, warto przeczytać tę książkę, aby dowiedzieć się jak on to wszystko widzi i tłumaczy.
Biografie sportowców, bywają – nawet dla największego fana – nie do strawienia. Drobiazgowe opisy spotkań, sprzed x lat, statystyki, techniczne szczegóły, potrafią uśpić, jak obrady Sejmu – na amen. Autobiografia Buffona jest inna, pisana z „jajem” humorem, ironią. Bramkarz nie ucieka przed przyznaniem się do szczeniackich wybryków, czuć jego gorycz i smutek, gdy pisze o tych mniej udanych meczach.
Czytając tę książkę, zapomina się że to spisane wspomnienia, ma się raczej wrażenie, że Gigi siedzi obok i opowiada swoją historię, z ogromną swadą.  Chociaż książka sprawia wrażenie powierzchownej, jest bardzo ciekawa i czyta się ją z ogromną przyjemnością.  Buffon jest jednym z tych piłkarzy, którzy tak wpisali się w naszą świadomość, że ciężko wyobrazić sobie, że nadejdzie czas, gdy nie wybiegną na boisko.

Po lekturze tej książki nabrałam ogromnej sympatii do Buffona, polubiłam go jako człowieka, którego sława i pieniądze nie zmieniły.

Przeczytajcie – nie będziecie żałować. 

poniedziałek, 7 lipca 2014

"Jeszcze jeden dzień" - Mitch Albom

Tak często traktujemy matczyną miłość jak coś oczywistego, naturalnego, danego na zawsze. Wydaje nam się, że zawsze będzie jeszcze mnóstwo czasu, żeby się za nią odwdzięczyć. A kiedy nagle okazuje się, że jest już za późno, oddalibyśmy wszystko za jeszcze jeden dzień.
Jeszcze jeden dzień, żeby powiedzieć, jak ważna jest dla nas matczyna miłość.Taką szansę otrzymał bohater książki, Chick, który dzięki cudownemu splotowi wydarzeń mógł odbyć tę najważniejszą rozmowę...
"Bo kiedy patrzysz na swoją matkę, masz przed oczami najczystszą miłość, jakiej kiedykolwiek zaznasz".
"Jeszcze jeden dzień" to książka, którą autor dedykował swojej matce.



Czytamy książki obyczajowe bo one wzbudzają w nas silne uczucia, czytamy książki popularnonaukowe, aby czegoś się nauczyć.  Są też książki refleksyjne, takie jak te M. Alboma, które wzbudzają w nas mocne uczucia a jednocześnie dostarczają nam wiedzy. Wiedzy o nas samych. Ta niewielka, niepozorna książeczka, jest do pochłonięcia w jeden wieczór, ale nauka jaka z niej płynie potrzebuje czasu, by do nas dotrzeć i wywołać określone skutki. 

Charlie postanawia popełnić samobójstwo. Ongiś był dobrze zapowiadającym się graczem w bejsbol, studiował również na uniwersytecie. Gdy był młodym chłopakiem jego ojciec porzucił rodzinę i zniknął. Miał matkę, która była taka jak każda dobra Mamusia, kochająca, pracowita, troskliwa. My dziewczyny łatwiej znosimy miłość matki, dla chłopaka to obciach. Mama całująca go pod szkołą, wysyłająca liściki, to nie jest cool. Charlie zabiega o aprobatę ojca, gdy ten zjawia się znów w jego życiu, tańczy jak mu zagra. Niestety zamiast oczekiwanych sukces, chłopak się stacza. Ta degrengolada znajduje finał pewnej nocy, gdy postanawia popełnić samobójstwo, ale zamiast śmierci... spotyka swoją matkę.


Ta książka jest najlepszym przedstawicielem książek refleksyjnych, daje do myślenia. Każdy z Nas kogoś stracił, najgorsza jest jednak strata oczu, które wpatrują się w nas z miłością, które są opoką, opoką której wagi nie doceniamy, dopóki nie jest zbyt późno. 

Według mnie ta książka jest bardzo pomocna, aby uświadomić sobie ile znaczą dla nas osoby, których obecność traktujemy jako oczywistość.

"Jeszcze jeden dzień" to piękna historia, gorzka, smutna, ale w pewien sposób oczyszczająca. Nie dbam o to, że w celu umniejszenia autora porównuje się go do Coelho, mówcie co chcecie, czasami trzeba sięgnąć do motywów prostych i z pozoru oczywistych by przekazać elementarne prawdy. No i uważam, że Albom pisze o wiele lepiej niż Coelho.

Polecam i to nie tylko na Dzień Matki

rzecz o... grejpfrucie

Cała Polska zamieniła się w upalną Hiszpanię, słońce, skwar sprzyja, albo siedzeniu nad wodą(dziś), albo kryciu się przed słońcem w chłodzie domu. Powietrze jest tak ciężkie, że niezbyt ma się ochotę na zapachy, jeśli już to musi być coś lekkiego, orzeźwiającego.Wielokrotnie pisałam Wam o moich obawach w związku z cytrusowymi zapachami. W tym przypadku również się bałam, chociaż wosk na sucho pachnął bardzo sympatycznie.

Grejpfrut jest specyficznym cytrusem, nie ma tak ogromnego powodzenia jak pomarańcze, nie budzą tak miłych skojarzeń jak mandarynki. Grejpfrut ma w sobie gorycz, przez co ludzie niechętnie do niego się odnoszą. Jednakże ja należę do wielbicielek tego cytrusa. Lubię i soki i lody i zapach i po prostu - samego grejpfruta. Posypany odrobiną cukru tworzy cudny mariaż smaku słodkiego i gorzkiego. 

Tego chciałam od wosku, miał być cytrusowy, a więc ożywczy, świeży i grejpfrutowy a wiec gorzkawy, zadziorny.

Po rozpaleniu kominka okazało się, że wosk spełnił wszystkie moje oczekiwania. Na pierwszy niuch wydawało mi się, że czuć było kibelkiem, ale pomyliłam się. Zapach nie jest kibelkowy, nie kojarzy się z wc, ani tanim odświeżaczem. To naturalny grejpfrut. Jakbym obrała i pokroiła w pokoju świeży owoc. 

Od wczoraj, za dnia palę go non stop pod woskiem pali się kolejny tealight, a wosk wciąż mi się podoba. Na upalnie dni jest genialny. Nie przytłacza a orzeźwia. Wprawdzie nie jest ekstra-wydajny, ale przez przeciętną długość utrzymuje się w powietrzu. Jest to kolejny wosk z serii Simply home, który podbił moje serce i wiem, że będzie obok Wild passion fruit będzie zapachem lata.

Ten i inne Woski Yankee Candle możecie kupić w sklepie Goodies.pl

niedziela, 6 lipca 2014

"Zwaśnieni monarchowie. Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku" - Theo Aronson

Opowieść o triumfie i tragedii europejskich monarchii u progu Wielkiej Wojny.
Lata poprzedzające wybuch I wojny światowej były ostatnim okresem rozkwitu instytucji monarchii. Chociaż władcy nie sprawowali już rządów z racji boskiego nadania, ich ranga i pozycja pozostawały niemal nienaruszone. Władcy europejscy, nieraz blisko ze sobą spokrewnieni, tworzyli królewski klan, stojący na straży europejskiego, a właściwie światowego status quo. Porządkiem tym zachwiała dopiero wojna, w którą po przeciwnych stronach zaangażowało się dwunastu władców, od cesarza Wilhelma po bułgarskiego cara Ferdynanda.
Theo Aronson, wybitny pisarz i historyk, był nadwornym biografem brytyjskiej rodziny królewskiej, co dało mu dostęp nie tylko do oficjalnych dokumentów o ogromnym znaczeniu. Treść Zwaśnionych monarchów oparta jest w pewnej mierze na rozmowach, jakie autor przeprowadził z samą Elżbietą, królową matką.



Każdy z Nas ma Rodzinę, większą, bądź mniejszą, ale każdy z nas kocha swoich bliskich. Kuzynów, Siostry cioteczne, bliższych lub dalszych powinowatych i krewnych. Kiedyś Europą rządziła jedna wielka królewska rodzina. Byli spowinowaceni i spokrewnieni na wiele różnych sposobów i chyba nikt prócz zainteresowanymi nie mógł sprawnie poruszać się w tej sieci powiązań. Teraz wyobraźcie sobie, że wikłacie się w wojnę z najbliższymi. Nie w taką małą rodzinną potyczkę, sprzeczkę, ale w wojnę, która przeradza się w konflikt, który ogarnia cały kontynent. W efekcie którego wielu z nich straci trony, niektórzy – również życie.

Autor – sądząc po wydanych przez niego książkach, jest wytrwałym badaczem europejskich dworów. Historia pierwszej wojny światowej z punktu widzenia europejskich władców jest ciekawą perspektywą. Nie spotkałam się do tej pory z tak kompleksowym ujęciem. Zwykle, aby dotrzeć do tych informacji trzeba było czytać biografie poszczególnych władców.  W pierwszą wojnę światową zaangażowani byli zarówno władcy od wieków rządzący swoimi krajami, jak i ci, których na tron wyniosły przemiany społeczne końca XIX wieku. Niezależnie od historii dynastii, ważności kraju wszyscy mieli wspólnych przodków. Spotykali się prywatnie. Książkę otwiera opis wielkiego zjazdu królów w Londynie, gdy pogrzeb Edwarda VII zgromadził całe mrowie królów, cesarzy, następców tronu i książąt. Bajkowy pochód królów wzbudzał sensację. Chociaż wydawało się, że czasy gdy króla utożsamiano z Bogiem przeminęły, wydaje się, że władca był drugi po Bogu, przynależał do sfery sacrum . Zwłaszcza w krajach, gdzie rządy autokratyczne trzymały się dobrze w carskiej Rosji, poddani padali na kolana i całowali cień cara.  Pomimo demokracji, monarchowie wciąż mieli o sobie wysokie mniemanie. Byli w mniejszym, lub większym stopniu zadufanymi w sobie egocentrykami. Theo Aronson zabiera nas w podróż po dworach Europy, pokazuje jak wyglądał świat królów przed i po wybuchu wojny. A przyznacie, że pole do popisu jest ogromne.

Zacznę od doczepienia się. Tytuł, a właściwie podtytuł jest nietrafiony. Konkretnie część:  Europejskie trony w przeddzień katastrofy 1914 roku. Taki tytuł sugeruje, że 28 czerwca, względnie 28 lipca jest datą końca wydarzeń opisanych w książce. Tak nie jest. Autor przedwojenną monarszą rzeczywistość traktuje jako część wprowadzającą. Poświęca każdemu z królów zaangażowanych w konflikt podrozdział, będący taką mini-biografią, najważniejszymi faktami z jego życia i okolicznościami w jakich znalazł się na tronie. Nie nuży to, a wiele wyjaśnia. Jest naprawdę ciekawą lekturą.
Lwia część książki skupia się na pierwszej wojnie, ale Autor – jak pisze we wstępie – nie aspiruje do tego, aby książka ta była historią tego konfliktu. Tyle już o tym napisano(ja polecam – Samobójstwo Europy) natomiast pierwszy raz spotykam się z tak ciekawą monografią na temat wojny z perspektywy monarchów.  Pokazuje burzliwe losy królów w ogarniętym wojną kraju, groźby rewolucji, niewoli, walkę z przeciwnikiem.

Ciężko mi opisać jak doskonale mi się czytało tę książkę, chociaż bardzo ją przeżywałam. To historyczna książka najwyższych lotów.

Ta książka to jeden wielki zeszyt z ciekawostkami, wielu rzeczy się dowiedziałam, a czyta się – po prostu jak genialną  powieść.

Bardzo polecam, wielce interesująca, czyta się szybko i bardzo dobrze. Książka daje do myślenia i obala stereotyp, że historia jest nudna.

sobota, 5 lipca 2014

"Przebudzenie" - Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Kiedyś się przebudzisz i dojdziesz do wniosku, że możesz nabrać powietrza w płuca i nie czujesz już tego nieznośnego bólu. Zrozumiesz, że właśnie nadszedł dla ciebie nowy dzień. Po tym przebudzeniu już wszystko będzie inne, bardziej przyjazne i mniej bolesne. Ale całej przeszłości nigdy nie wymażesz".Bohaterowie "Łatwopalnych" zmagają się z własną przeszłością, teraźniejszością, budując mozolnie szczęśliwą przyszłość. Jarek, Monika, Sylwia, Bernie, Grzesiek, Dorota. Życie wymaga poświęceń i szybkich decyzji. Jednak czy wszyscy są na to gotowi? Kontynuacja historii o gorącej miłości w malowniczych klimatach Dolnego Śląska.



Po przeczytaniu pierwszego tomu: „Łatwopalnych napisałam Agnieszce Lingas-Łoniewskiej, że jeśli  nie rozwiąże losów bohaterów tak jak ja to widzę, to zrobię Jej wjazd na chatę. Podchodziłam do drugiego tomu z wielkimi oczekiwaniami. Pierwszy tom wielce mi się podobał… nie mogłam się doczekać, aby mój odwyk polegający na niekupowaniu książek przestał obowiązywać.

Polecam osobom, które nie czytały tomu pierwszego, nieczytanie dalszej części tej opinii. Chyba, że chcecie się zaspjlerować.

W drugim tomie poznajemy dalsze losy bohaterów.  Monika nie może wrócić do siebie po tym jak Jarek, no cóż – odepchnął ją, dodatkowo spodziewa się dziecka i chociaż przy boku ma wiernego i odmienionego Grześka, usycha z tęsknoty za motocyklistą, który skradł jej serce.  Chociaż dziecko Jarka niczego nie ułatwia, to jednak zakochany Grzesiek, jest w stanie zaakceptować wszystko, byle być z Monika. Tylko czy to miłość, czy instynkt łowcy i kaprys człowieka, który nie przywykł do tego, że czegoś nie może mieć? Na scenie więcej miejsca dostają przyjaciele Jarka i Moniki czyli Sylwia i Bernie. Autorka pokazuje nam dwójkę ludzi, którzy swoje już przeżyli, wiedzą co to złamane serce i zaprzepaszczone marzenia. Chyba nikt nie wierzy, że miłość wystarczy, nie wystarczą nawet dobre chęci, bo życie wszystko komplikuje. Nasza przeszłość nas dopada zawsze i wszędzie.

Agnieszka Lingas-Łoniewska rozczarowała mnie okrutnie. Książkę czyta się okropnie szybko, czekanie na pociąg i sama podróż wystarczyły, aby uporać się z powieścią. Zmęczenie, piękne widoki za oknem, nie były w stanie oderwać mnie od lektury. Nawet jeśli  nie jestem zadowolona, errata – nie byłam, z niektórych rozwiązań a konkretnie z osoby którą autorka przeznaczyła Monice, to prędko o tym zapomniałam. Mało tego, podczas lektury uwierzyłam i kupiłam wersję Autorki. Rozwiązanie, które zaproponowała jest logiczne i spójne. Dodatkowo, mamy i dramatyzm i fajny rozwój sytuacji, z potencjałem na kolejny tom.

Autorka znowu zaskakuje, przywiązuje naszą uwagę, wzrusza i bawi. Czy można chcieć czegoś więcej?

Co jeszcze o książce? Agnieszka Lingas-Łoniewska nie ogranicza się do romansu, tworzy udany mariaż sensacji i romansu. Dodatkowo sygnalizuje nam problemy aktualne w naszym społeczeństwie, zwłaszcza problem alkoholizmu w rodzinie. Tak jak wspomniałam, książkę czyta się szybko.  Znajdziemy w niej sporo motylkowych sytuacji, ale i dramatycznych chwil.

piątek, 4 lipca 2014

"Zastępcza żona" - Eileen Goudge

Zaskakująca powieść o miłości, rodzinie i przewrotności losu
W swej najnowszej powieści Eileen Goudge stawia czytelniczkom pytanie: Co byś zrobiła na wieść o tym, że zostało ci pół roku życia? Dla Camille, właścicielki biura matrymonialnego, odpowiedź jest prosta: musi znaleźć swoją następczynię w roli matki i żony.
Camille Harte, prowadząca eleganckie biuro matrymonialne na Manhattanie, niejedno przeszła w życiu. Jako mała dziewczynka straciła matkę i trafiła pod opiekę wiecznie nieobecnego ojca. Jako czterdziestoparolatka ma na swoim koncie pozornie wygraną walkę z rakiem, podczas której jej mąż Edward nie najlepiej poradził sobie z samotnym ojcostwem. Kiedy następuje nawrót choroby, Camille postanawia wykorzystać swoje doświadczenie i wiedzę zawodową, by zapewnić dzieciom stabilność, a mężowi szczęście. Próbuje znaleźć kobietę, która godnie zastąpi ją po śmierci.
Niektóre życzenia lepiej wypowiadać ostrożnie. Konsekwencje poczynań Camille oraz przypadkowego zrządzenia losu okazują sią dla małżonków wielkim zaskoczeniem.
"Eileen Goudge pisze prosto z serca, tworząc postacie, które łatwo pokochać i z którymi ciężko się rozstać" - Nora Roberts
EILEEEN GOUDGE jest jedną z najpopularniejszych amerykańskich powieściopisarek. Pierwsze książki pisała dla młodszych czytelniczek w ramach popularnej serii Sweet Valley High. W 1986r. stworzyła pierwszą powieść dla dorosłych, zatytułowaną Ogród kłamstw, która trafiła na listę bestsellerów New York Timesa i sprzedała się w sześciu milionach egzemplarzy. Od tamtej pory wydała kilkanaście powieści. Mieszka i pracuje w Nowym Jorku.


Seria Leniwa Niedziela to propozycja Świata książki dla kobiet, lubiących dobrą literaturę, odpoczynek z filiżanką kawy przy powieściach oferujących wzruszenia i masę emocji.  Na „Zastępczą żonę” miałam ochotę długo. Myślałam o nabyciu audiobooka, ale ostatnio mniej się roweruję czy kijaszkuję. Zaczęłam ją czytać, tematycznie, w niedzielę. Wbrew pozorom nie jest to książka lekka, na jedną, leniwą niedzielę. Okładka – na pewno – zachęca. Jest, jak wszystkich książek w tej serii, stonowana, intrygujące i po prostu ładna, chociaż wiadomo de gustibus, no ale w mój gust trafiła.

Camille wiedzie życie jak z obrazka. Ma męża o aparycji Georga Clooneya, dobrego otolaryngologa, sama prowadzi agencję matrymonialną. Camille i Edward doczekali dwójki dzieci, zgodnych, udanych, zdrowych. Pieniędzy im nie brakuje, miłości też jest w bród. Może kiedyś, każde z nich wiodło życie na którym były ryski, może nawet szramy, ale dziś są wzorcową, szczęśliwą rodziną. Do dnia, gdy Camille dowiaduje się, że rak, na którego chorowała, powrócił. Szanse na wyzdrowienie są marne. Ona ma dosyć szpitali, umierania, fałszywej nadziei. Sama straciła matkę gdy była nastolatką, po śmierci żony ojciec Camille nie umiał zająć się córkami i obowiązki spadły na Camille. Tym razem sprawa dotyczy jej dzieci. Kobieta postanawia wykorzystać doświadczenie zawodowe i znaleźć kogoś kto zajmie się jej rodziną i pocieszy męża. Zaczyna szukać zastępczej żony dla ukochanego męża. Wszyscy ostrzegają ją że igra z ogniem, a ona po prostu nie chce zostawiać niczego przypadkowi, chce by ci których kocha, po jej śmierci nadal byli kochani. Blurb stawia nam takie pytanie, co my byśmy zrobiły? Czy któraś z Was zrobiłaby to co Camille?

Pomysł na fabułę jest ciekawy. Wprowadzenie do powieści bohatera, który umiera zawsze dodaje dramatyzmu. Tutaj nie jest to osoba starsza, ani dziecko, ale dojrzała kobieta od dwudziestu lat mężatka. Matka i żona rodziny. Los dał jej dużo, a jednak nie mamy jakiegoś niedobrego głosu z tyłu czaszki, że już tyle dostała, wystarczy. Do pewnego momentu przejmuję się jej dramatem. Tragedią matki, która nie wie czy dożyje kolejnych urodzin swoich dzieci, tragedii kobiety, która zostawia swojego zapracowanego męża. Tragedii człowieka, który zaprzyjaźnia się ze śmiercią tańczącą dookoła niej z kosą. W pewnym momencie, oczywiście że nie zaczynamy życzyć jej śmierci, ale Camille staje się denerwująca. Każdy z Nas ma w najbliższym otoczeniu osobę, która swata nas za wszelką cenę. Camille idzie krok dalej, o jeden most za daleko, szuka mężowi partnerki. I jest tak wkurzająca w swoim działaniu, że to aż boli. Naturalnie, jeśli postaramy się wczuć w jej tok myślenia znajdziemy powody uzasadniające taką decyzję, ale jednak wydaje mi się, że sympatia czytelników jest po stronie Edwarda. W tej powieści – tak mi się przez długi czas wydawało – nie ma prawa być happy endu.

Jak już wspomniałam nie jest to książka, którą się połyka w mgnieniu oka. Czytałam ją długo i miałam swoje kryzysy. Ciągle nie mogę sobie odpowiedzieć, czy potencjał tej powieści został wykorzystany. Mam problem z odpowiedzią… Nie popłakałam się, ale mocno przeżywałam losy bohaterów. Książka ma niezaprzeczalny klimat i  coś takiego, że nie żałuję tego, iż ją przeczytałam. Do tej pory po macoszemu traktowałam książki z tej serii, widzę że niesłusznie czyniłam.


Summa summarum, polecam tę książkę. Na wieczory letnie i ciepłe będzie zacną lekturą. 

czwartek, 3 lipca 2014

Konkurs, konkurs




Drodzy moi. Pora na konkurs!

Tak jak obiecałam. 
Zadanie konkursowe polegało będzie na złapaniu licznika na 444 444.
Liczy się osoba, która pierwsza wyśle takie zdjęcie na adres kmastalerczyk@gmail.com

A co z nagrodami.
Po pierwsze, sponsoruję ja, czyli chcę obdarować Was książką z mojej biblioteczki. 
Mam nadzieję, że obiecane "Echa pamięci", Was ucieszą.
Książka jest świetna i mam nadzieję, że osoba, która wygra będzie zadowolona z lektury. Oczywiście, gołej książki nie wysyłam. Haftowana zakładka umili czas :)


Życzę Wam powodzenia :)


rzecz o... słodkim groszku

Swego czasu oczarował moje nozdrza zapach z YC Garden Sweet Pea, zapach ten pochodził z serii classic. Używałam go bardzo często. Zgromadziłam nawet zapas(na wypadek wycofania wosku). Ciekawa byłam słodkiego groszku z serii simply home, do tej pory nie miałam okazji porównać dwóch zapachów, z dwóch różnych serii o tej samej nucie zapachowej. A że stęskniłam się za groszkiem, to z miłą ochotą zapakowałam go do kominka.


Już zapach z serii classic mnie oczarował, ten wosk jest praktycznie identyczny, z jednym małym ALE jest mocniejszy i bardziej trwały. Odrobina wosku, napełnia zapachem cały dom. Zapach nie wietrzeje, ale miła, kwiatowa słodycz utrzymuje się w powietrzu, długo po paleniu.


Jest to zapach, który oczarował mnie do tego stopnia, że rozważam zakup świecy. Najpoważniej, jak do tej pory.
Słodki groszek jest słodki, ale bez mulącej nuty. Kwiatowy, tradycyjny, niezmiennie kojarzy mi się z babcinym ogródkiem, naturalnym i błogim. Mijają tygodnie a ja wciąż jestem jednako w tym wosku zakochana : )

Słodki groszek do kupienia na goodies.pl

środa, 2 lipca 2014

rzecz o... jabłku z przyprawami.

Niby rzecz najbardziej oczywista w świecie, czytanie opisu przedmiotu, który kupujemy. W przypadku wosków - najbardziej naturalna na świecie, bo nazwa nie zawsze mówi czym to będzie pachniało. Ja zobaczyłam Macintosh, skojarzyłam z pysznymi jabłkami i kliknęłam. Pewnie w sklepie nigdy bym nie kupiła...

Otworzyłam paczkę z woskami i nie czułam nic prócz cynamonu. Zamarłam bo ja nie jestem wielbicielką tej przyprawy. Toleruję ją wyłącznie w szarlotce. Każdy wosk, który zalatuje cynamonem, odrzucam w przedbiegach. Czy aby na pewno słusznie?

Padało i było ponuro, pomyślałam, że jeśli nie w deszczowy dzień, to wosk poczeka na jesienne słoty. Przezornie ukruszyłam niewiele, bojąc się że zapach cynamonu mnie zemdli. Bo z wyjątkiem cynamonu nie czuć nic. Nie zapowiadało to nic dobrego.

Był ranek, więc odpaliłam wosk i poszłam robić kawę. Wróciłam i... kurczę... czuć szarlotkę. Nie mdlący cynamon, ale słodką, ciepłą szarlotkę. Wosk fajnie ewoluuje, wbrew pozorom - nie mam pojęcia jakim cudem - po jakimś czasie czuć orzeźwiające jabłuszko. Z racji na zawartość cynamonu, osobiście zalecam ostrożność z zapachem i aby nie wkruszać połowy tarty. Najlepiej zacząć od małej ilości i później stopniowo dorzucać.

Wosk raczej nie staje się moim ulubieńcem, ale nie wyrzuciłam go po pierwszym paleniu, ba! używałam go już kilka razy. Jest fajny na deszczowy poranek, ale i na chłodniejszy wieczór.  Nie pachnie źle... nawet to jabłko da się wyczuć i taki antyfan cynamonu jest w stanie wąchać go dłuuugo. Bo jest bardzo wydajny. Zapach długo się utrzymuje. Nie polecę go nikomu w ciemno, ale i nie będę odradzać. Miło się tym woskiem zaskoczyłam. 



wtorek, 1 lipca 2014

O!! i to już

w czerwcu znalazłam AŻ trzy czterolistne koniczyny
Kiedy to zleciało? Gdy zasiadam do podsumowań łapię się na tym, że myślę sobie - kurczę kiedy ten miesiąc minął.
Z czerwcem było tak samo, a może jeszcze bardziej? Miałam co robić. Noce zarwane nie dla książek, a dla pracy, żmudnej i męczącej. Często bywało tak, że nie miałam kiedy przeczytać nawet strony dla przyjemności. A jak już chwila wpadła - to nie miałam siły. Wolałam się przespać, chociaż pół godzinki dłużej.

Lubię czerwiec, w czerwcu są truskawki, czereśnie i pierogi z jagodami(wszystko gościło na zdjęciach). Ten miesiąc to spacery, dla uspokojenia myśli. Jednak czerwiec to koniec roku: szkolnego i akademickiego i stąd wzmożony wysiłek robotniczo-chłopski. Wakacje też chcę przeznaczyć na pracę naukową(więc trzymajcie kciuki)

W ubiegłym miesiącu przeczytałam uwaga, uwaga: siedemnaście książek. Nie pytajcie jakim cudem. Sama nie wiem... Zaskoczyło mnie to. Tym bardziej, że mam pozaczynanych milion innych. Zaczęłam Kołakowskiego w ramach filozoficznego wyzwania, ale nie dokończyłam.
Czerwiec był historyczny.

Jeśli chodzi o najlepsze książki.
Na pierwsze miejsce wybija się "Zawołajcie położną"

Oglądałam też trochę filmów - notatka się pisze. Woski wciąż na tapecie.

Na podsumowaniu "w zdjeciach" Zobaczycie jakie chwile zatrzymałam w kadrze. Jest zdjecie z Tatusiem - bo Dzień Ojca, są czereśnie, książki, zwierzyniec. Dużo słońca i radości. Bo podjęłam wyzwanie 100happydays. I zaklinam radość :)
po kliknięciu zdjęcie będzie ogrooomne
Dworzec w Lublinie
po ostatnim seminarium, padnięta wracam do domu

Tak jak wspomniałam na wakacjach planuję wysiłek Twórczy, po ostatniej motywacji P.T. Promotora, nie może być inaczej. Mam najlepszego Opiekuna Naukowego na świecie i nie chciałabym Go zawieść.  Niemniej jednak mam nadzieję, że uda mi się wyskoczyć nad morze, zresztą to już wstępnie zaplanowane. Czekam na wypłatę i jadę... Muszę się wstrzelić w przerwy pomiędzy wyjazdówką Rodzicieli, co w praktyce oznacza, że w lipcu nie mam nawet tygodnia na wyjazd. Bo i Promotor chce się spotkać. Ale morze musi być!!
A tak będę czytać, opalać się, miziać zwierzyniec. Myśleć o tym co się skończyło, ale raczej skupię się na tym co się zaczyna.

Paradoksalnie to był bardzo dobry miesiąc.

A dla Was?

A teraz muszę uciekać, bowiem po dwóch latach Tata montuje mi nową kuchenkę, a później nową półkę. : )

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (25) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (25) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (67) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (46) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (37) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (57) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (109) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (95) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (67) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (88) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (36) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (123) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (278) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (164) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3068) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2035) recenzyjne (1698) religia i duchowość (35) reportaż (101) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (344) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (38) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy