Oj czekałam na finałowy tom sagi Garnet bardzo intensywnie. Kiedy dostałam cynk, że już jest na legimi, ostatkiem siły woli powstrzymałam się przed lekturą, aby najpierw uporać się z zaległościami. Wiedziałam, że ta książka będzie szybką lekturą, Bardzo byłam ciekawa jak autorka rozwiąże to, co tak poplątała, bo przez te sześć poprzednich tomów działo się wiele, wszak akcja toczyła się przez trzynaście lat.