Thriller z czasów, zanim Linden i Holder zostali partnerami.
Na osiedlu przyczep mieszkalnych w Seattle dochodzi do wybuchu, prawdopodobnie przy wytwarzaniu metamfetaminy. Stephen Holder, tajniak z wydziału narkotykowego, ratuje życie kilkuletniemu synowi ofiary i znika, by uniknąć przypadkowej dekonspiracji. Policjanci zabezpieczający miejsce znajdują w sąsiedniej przyczepie ciało – z kulą w głowie. Na miejsce przyjeżdża detektyw Sarah Linden.
Tymczasem na terenie terminalu kontenerowego znalezione zostaje inne ciało, również z kulą w głowie. Szybko staje się jasne, że obie sprawy się łączą, co zmusza do współpracy prowadzących śledztwo – Linden oraz nieco już zmęczonego pracą w wydziale zabójstw Johna Goddarda. Oboje borykają się z problemami osobistymi, oboje potrafią oddać się pracy bez reszty. Zanim znajdą morderców, muszą odnaleźć sens w skomplikowanej sieci uzależnień, chciwości, zazdrości i zdrady. Muszą poznać odrażający świat narkomanów i ludzi zapomnianych przez Boga. Linden szuka głównej podejrzanej, Goddard zwraca się o pomoc do Stephena Holdera, tajnego agenta, który ten świat infiltruje i walczy, by go nie pochłonął.
Ostatnio
mam fazę na kryminały. Okazało się, że
gatunek do którego ongi byłam uprzedzona, jest doskonałym sposobem na relaks,
na odstresowanie się. Kryminały wspaniale nadają się na taką pogodę jaką mamy
teraz – upał, nie chce się żyć, ale rozwiązać jakąś zagadkę – zawsze jest
dobrze! To drugi kryminał, który obecnie mam w domu, nawiązujący do serialu o
którym wcześniej nie słyszałam. Tutaj – zgodnie z tekstem z okładki mamy prequel
w stosunku do serialu. Był czas, gdy byłam na bieżąco z większością
seriali kryminalnych, ale te czasy minęły, więc bez uprzedzeń, bez ogromnych
nadziei, bez twarzy bohaterów, zrośniętych nierozerwalnie z aktorami odgrywającymi
ich role wzięłam się do czytania. Poszłam w heroizmie krok dalej, w apogeum
upału wychodziłam czytać na zewnątrz.
