Dobiega końca powoli akcja wyczytywania trupów z mojej półki. Długie lata na półce, zakopana pod wieloma woluminami dogorywała biografia Broniewskiego. Kiedyś kupiłam hurtem biografie Tuwima, Brzechwy i właśnie Broniewskiego – polecała koleżanka z pracy – sądzę że z osiem lat temu… Trzy pierwsze przeczytałam prędko, a Broniewski był wyrzutem sumienia. Z czym się kojarzy Broniewski, o dziwo mniej z bagnetem, bardziej z wierszem o Stalinie. Czy powinno się pisać o poecie komuniście?











