sobota, 14 kwietnia 2012

Kwiecień plecień...


...to przeplata, część to recenzyjna, a większość - prywata :)


Takim zgrabnym rymem chciałabym Wam przedstawić Stos kwietniowy.

W większości to moje zakupy. recenzyjna jest tylko "Złocista Dolina" recenzowana niedawno i "Starcie królów" któe czeka aż "Grę o tron" przeczytam.

reszta to efekt zakupów. Pierwszej wypłaty itp. Mało? Wiem... ale jadę do Lublina za tydzień :D i resztkę wypłaty na ten szczytny cel zostawiłam :)

30 dni z książkami XII


Dzień 12 - Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas.


Pisałam o tej Książce we wrześniu ubiegłego roku. Chodzi o "Kata z Listy Schindllera" Jest to opowieść o Amonie Goth-cie. komendancie obozu w Krakowie-Płaszowie, który zabił wiele tysięcy ludzi w czasie II wojny. W większości Żydów. Książka to nie tylko zapis "dokonań" zbrodniarza. Autor sięga do początków życia Amona i daje nam naprawdę wielką zagadkę. W którym momencie ten człowiek zaprzedał duszę złu.

Czytając książkę, mając przed oczami panoramę obozu, na pewno nie czułam się zrelaksowana. Męczyłam się strasznie, to był wysiłek,, a jednocześnie nie mogłam się od tej książki oderwać. Chociaż przeżywałam ją strasznie. I długo o niej myślałam. Do dziś nie mogę myśleć bez silnych emocji. Przerwę w czytaniu wymusiła Mama. I jestem Jej za to ogromnie wdzięczna.

Tej ksiażki nie można "połknąć" trzeba ją czytać z szacunkiem. I przeżywać.

piątek, 13 kwietnia 2012

30 dni z książkami już XI


Dzień 11 - Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem

U mnie czytanie jest chorobą wrodzoną, genetyczną i wszystko wskazuje że nieuleczalna.

Jak definiuje wikipedia
Choroba przewlekła – choroba charakteryzująca się długim czasem trwania i wolnym postępem zmian chorobowych.

Zgadza się.


Choroby genetyczne (gr. genetes = rodzic, zrodzony) – grupa chorób wywołana mutacjami w obrębie genu lub genów, mających znaczenie dla prawidłowej budowy i czynności organizmu.


tu też nie mogę polemizować :)
A że mam to od urodzenia to wrodzona

Mnie nic nie musiało zarazić. Być może naukowcy nie znaleźli jeszcze genu, którego mutacja odpowiada za bibliofilię, to jeszcze nic straconego. Medycyna a zwłaszcza genetyka się rozwija błyskawicznie, czekam cierpliwie. Bo cieszyłabym się gdyby był za to gen dominujący... chociaż, jeśli odpowiadałby za to gen recesywny znaczyłoby to, że mam dwa takie geny... i wystarczyłoby znaleźć chłopa z takimż samym zestawem i mogłabym zniszczyć mój testament. O książki byłabym spokojna :) I przemysł wydawniczy kwitłby wciąż dalej. A my bylibyśmy mieszkańcami biblioteki :)

Piękna wizja...


Odeszłam troszkę od tematu, ale to u mnie normalne.


A Wy mole... zróbcie przerwę od czytania, idźcie się dotlenić, jako i ja czynię. Wrócę ze spaceru i pogrążę się weekendowo w lekturze, ale po tygodniu pracy należy odpocząć, na powietrzu. Bo oczy się zbuntują i pójdą w świat!

czwartek, 12 kwietnia 2012

"Tajemnicza historia w Styles" - Agata Christie


Ranny podczas pierwszej wojny światowej Kapitan Hastings przebywa rekonwalescencję w Styles - posiadłości rodziny Cavendishów. Gdy pani domu zostaje zamordowana przez nieustalonego sprawcę, z pomocą w wyjaśnieniu zagadki przychodzi jeden z belgijskich uchodźców mieszkających w ufundowanym przez nią ośrodku. Nazywa się Herkules Poirot.





Po kilku kryminałach Christie i tych z Herkulesem poi rot przyszła pora na I książkę z udziałem słynnego detektywa . Długo miałam ebooka, ale ja i ebooki się nie lubimy. Później ciągle zapominałam tytuł tej książki i nie mogłam nabyć. Więc jak w księgarni zobaczyłam, aż zapiszczałam z radości.
Myślałam, że dowiem się jak to było na początku, skąd Herkules się wziął(że z miłości w kątowni to wiem :P ). To spotkał mnie zawód, nie-zawód. Nie ma opisanych początków kariery Poirota. Nie dowiemy się jak rozwijał swą dedukcję, jak uczył się na błędach. Tak sobie myślę, że może to i lepiej. Na takim pójściu do źródeł, łatwo polec można. A tak pojawia się, nie znikąd, jest uchodźcą z Belgii gdzie przed wojną był świetnym policjantem, rozwiązującym najtrudniejsze sprawy. Wichry historii rzuciły go na spokojne łąki Anglii, ale z pozoru tylko spokojne.




Angielską wieś poznajemy oczywiście nie oczami Herkulesa, a jego pomagiera przy rozwikłaniu zagadki. Mamy urokliwą miejscowość – Styles, gdzie w dworze mieszka pewna wdowa, która onegdaj powtórnie wyszła za mąż, nie jest to babka do rany przyłóż, ale miała klasę i dzieci z I małżeństwa męża nieboszczyka wychowywała jak własne. I one traktowały ją jak matkę. No w skrócie – nie była naprawdę najgorsza. A tu pewnej nocy dostaje dziwnego ataku. Wiele osób chce uznać, ze to naturalna kolej rzeczy, że umarła śmiercią naturalną. Niestety są osoby, które uważają, ze została zatruta strychniną. Kto? Jak? Kiedy? Dlaczego? To wydaje się nie do rozwiązania.



Wtedy do akcji wkracza Herkules Poirot.



I jak to u Agaty, mąci, kręci, zwodzi, odpowiednio naświetla fakty i czytelnik gubi się jak dziecko we mgle. A zaskoczenie na końcu? Gwarantowane!



Czytałam, że ta I powieść nie przysporzyła wielu wielbicieli Herkulesowi. Owszem nie wgniata w fotel, ale czyta się bardzo dobrze i szybko : )

30 dni z książkami X

Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie


I mam zagwozdkę bo tytułu mojej pierwszej książki samodzielnie przeczytanej nie pamietam. Wiem, ze leżałam z nią w szpitalu, za oknem był śnieg i zima a ja w łóżeczku, takim dziecięcym miałam ksiażkę i sobie czytałam.
Później były ksiażki z serii o Leśnym ludku, później dostałam wybór opowiadań do I klasy(jeszcze do szkoły nie chodziłam) i czytałam o Plastusiu między innymi(nie wiem niestety gdzie jest ta ksiażka, a część poszła do Siostrzenicy która ksiażek nie szanowała). A Później były oczywiscie "Dzieci z Bullerbyn" mam podniszczony tom do dziś....


Ale przyznam się Wam szczerze, że nie lubiłam książek dla dzieci. bajki, baśnie - tak. Ale inne mało mnie interesowały...


A dziś będąc w księgarni(miałam się Wam pochwalić że w piątek chciałam kupić ksiażkę, weszłam do księgarni i wyszlam z pustymi rękoma, ale dziś niestety się złamałam) była Mama, lub babcia z chłopczykiem i ten z szacunkiem i uwielbieniem ksiażeczki wybierał.


Mole książkowe wciąż nie są na wymarciu!!!

środa, 11 kwietnia 2012

30 dni z książkami IX


DZIEŃ 9: Książka wielokrotnie czytana

Nie umieściłam dnia I a wstyd mi był. Wiec umieszczam teraz. „Władca Pierścieni” ile razy bym tej książki nie czytała odkrywam coś nowego, wzruszam się. Zachwycam. Dla mnie to ksiażka nad książkami. Tolkiena wielbię, mogłabym do sekty jakowejś się zapisać…. A Władca to po prostu Mistrzostwo świata. Howgh

"Rendez-vous ze śmiercią" - Agatha Christie



Młodzi Boyntonowie byli całkowicie zdominowani przez macochę – złą kobietę, opanowaną patologiczną żądzą władzy; za młodu była strażniczką więzienną – teraz jak w więzieniu trzyma swoją rodzinę, odmawiając pasierbom spadku po ojcu i swobody. Tyrania pani Boynton wypaczyła charaktery jej ofiar – najmłodsza córka ma początki schizofrenii. „Trzeba ją zabić” – słyszy Hercules Poirot pewnej nocy w Jerozolimie. W czasie wycieczki po Ziemi Świętej pani Boynton umiera. Czy to śmierć naturalna, czy morderstwo? Poirot ma dwadzieścia cztery godziny na rozwiązanie zagadki.





Chyba nudna się robię z tą Christie i kryminałami. Wracają jak bumerangi. Ale chwilę przerwy robię, zbrodnie, kary i śledztwa chwilowo 8 godzin dziennie mi zajmują. Pasuję na parę dni, zajmowanie się tym po godzinach :P



Tym razem w moje łapska wpadł ostatni egzemplarz Christie w mojej ulubionej taniej księgarni w Lublinie. Tytuł nic mi nie mówił. Jedyne co było ważne, że Christie i Poirot. No czego chcieć więcej. Książkę zaczęłam czytać czekając na autobus do mojej wsi, już na moich terenach. Niestety byłam tak zmęczona, że nawet dziwna rozmowa podsłuchana przez Herkulesa nie sprawiła, że zarwałam dla niej noc. A później podczytywałam przy kawie w pracy, jednym okiem patrząc na to z kim plotkuję a drugim w książkę. Dopiero święta były mi okazją do zagrzebania się w pościeli i podróży po piasku rozgrzanym w towarzystwie pewnej, wielce męczącej damy.



Rendez-vous ze śmiercią to kolejna powieść z Herkulesem Poirotem w roli głównej, kolejna tocząca się poza granicami Imperium Brytyjskiego. Tym razem wśród upału, gorących skał ma miejsce kolejna zbrodnia, która z pozoru jawi się jako oczywista. Łatwa. Banalna do wyjaśnienia. Autorka – tradycyjnie już – jednak nas zaskakuje. I chociaż mamy podane wszystkie informacje to rozgryzienie zagadki nie jest wcale prostsze niż w innych powieściach. Owszem zaskoczenie jest mniejsze niż w książkach – moim zdaniem – wbijających zaskoczeniem w fotel, tak jak „Morderstwo w Orient Expressie”, „Zabójstwo Rogera Acroyda” czy „Dziesięciu murzynków”. Tu nie będzie takiego zdziwienia, bo to „zwykłe” morderstwo, ale biorąc pod uwagę sytuację, spodziewałam się że mordercą okaże się ktoś inny. Ale to dobrze, kryminał w którym od polowy wiemy kto zabił i tylko ślimaczymy się z akcją, nie przyciąga uwagi. Tutaj nasza uwaga, myśli są skupione, autorka monopolizuje nasze myśli. I chociaż nie można powiedzieć, że wodzi za nos, ale sprytnie akcentuje fakty z pozoru istotne, a w rzeczywistości takie które do sprawy niewiele wnoszą…



Ale jak zwykle świetne chwile nad książką. Jak na razie wciąż realizuję Herkulesową misję i wiem, że to był dobry wybór. Na tych książkach nie można się zawieść!

wtorek, 10 kwietnia 2012

30 dni z książkami - 8 -


Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być.

Seria o Don Camillo. Wiem że to malo modne. Bo ksiądz i wydane przez katolickie wydawnictwo. Ale seria tych ksiażeczek jest tak cudowna, zabawna i tak świetnie poprawia humor, że przecież wyznanie jest nieważne. Liczy się naprawdę Genialna zabawa!!

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Dzień z książkami (VII)


Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć


Nie jestem(już wiem) w tym wyborze oryginalna. Wstyd przyznać, nie przeczytałam, bo nie dałam rady "Gry w klasy", chciałam, ze względu na to że autor jest hiszpańsko-języczny i słyszałam tyle dobrych opinii, wręcz zachwytów nad tą książką. A ja nie mogę przebrnąć.
Robiłam podejście przy okazji wyzwania z noblistami bodajże. I nic.... Może muszę dorosnąć do tej ksiażki?

"Biały gołąbek z Kordoby" - Dina Rubina


Zachar Kordobin to ceniony znawca malarstwa, z którego usług korzysta wiele muzeów i galerii oraz koneserzy sztuki na całym świecie. Ten profesor Uniwersytetu Jerozolimskiego, genialny fałszerz obrazów i poszukiwacz przygód, kosmopolita i uwodziciel, spryciarz, naciągacz i lekkoduch, a jednocześnie człowiek o szlachetnym sercu, wplątany w czasach studenckich w ciemne sprawki półświatka handlarzy obrazów, rezygnuje ze sławy i trwoni talent, podporządkowując swoje życie jednemu celowi - zemście na zabójcach najlepszego przyjaciela, do którego śmierci się przyczynił.

Goniąc po całym świecie za sprawcą zabójstwa, próbuje jednocześnie uciec przed wysłannikami mafii i własnymi wyrzutami sumienia. Niebezpieczna gra z potężną organizacją zainteresowaną kupnem jednego z jego falsyfikatów zmusza go do przekroczenia ustalonych przez siebie granic moralnych; postanawia więc sam wymierzyć sobie karę i zejść ze sceny z godnością.

Podążając za szybką akcją powieści czytelnik przenosi się wraz z głównym bohaterem do słonecznej Toskanii, włoskich Dolomitów, na mroczne uliczki Kordoby, zamglone place ponurego Leningradu u schyłku komunizmu i przepojoną zapachami dzieciństwa beztroską ukraińską Winnicę.




Mniej więcej rok temu wpadłam po uszy w serial „White Collar”, serial opowiada o losach wybitnego fałszerza, który dzięki swojej specjalistycznej wiedzy na temat sztuki może dokonywać przeróżnych przekrętów. Neal – bo tak się zwie ów czarujący oszust, ma niesamowity urok osobisty a kobiety lecą do niego jak ćmy do ognia. Gdy przeczytałam opis książki „Biały gołąbek z Kordoby” poczułam, że oto mam wersję papierową serialu o Nealu. Co się świetnie składa bo seriale mnie ostatnio nudzą a książek wciąż nie mam dosyć.

Oczywiście chodziło mi wyłącznie o analogię, bo wiedziałam, że nie będzie to fabuła jednego z bardziej lubianych – ostatnio- przeze mnie serialu na papier. Zresztą nie chciałabym tego. Nie spodziewałam się jednak tak dobrej książki

Pisząc o dobrej książce pragnę przypomnieć, że ostatnimi czasy staram się spijać literacką śmietankę delektując się herbatą w towarzystwie Agathy Christie. A po jej książkach większość wydaje się nędzną namiastką literatury(w dziedzinie kryminału przynajmniej) . Tymczasem „Biały gołąbek trzyma poziom i przenosi nas w cudowny świat sztuki, ciemnych interesów i tajemnic. Coś co tygryski lubią najbardziej.

Zachar Kordobin to wybitny znawca sztuki, jego rady szukają tak słynne galerie sztuki jak osoby prywatne chcące dokonać zakupu dzieł sztuki z ominięciem, że tak powiem rozgłosu towarzyszącego zwykle takiej transakcji. Mało osób wie, że opiniowanie dzieł sztuki, czy są oryginalne, czy nie to dodatkowe zajęcie Zachara, tak naprawdę jest genialnym fałszerzem, który przez swoje ciemne interesy stracił swojego przyjaciela. Niestety ciemne interesy mają to do siebie, że toczą się zwykle o tak wielką stawkę, że życie ludzkie które staje na przeszkodzie w drodze do celu, jest tylko insektem, niszczy się je bez mrugniecia okiem. Ale Zachar nie zapomniał. Przysiągł zemstę… przyszło mu długo na nią czekać, ale wiadomo zemsta najlepiej smakuje na zimno…

Książkę podzielono na trzy części, każdą czyta się bardzo dobrze i płynnie. Wciąga od pierwszej strony. Przynajmniej mnie wciągnęła. Od pierwszej strony intryguje, nie pozwala się oderwać, pobudza ciekawość.

Zwykle, w książkach długie wstawki poświecone sztuce nudzą laika, tutaj jest inaczej, wstawki nie zabijają długością, a jeszcze dodatkowo pobudzają do dalszych pytań, bo gdy się człowiek naczyta o jakimś obrazie i jeszcze opisanym tak interesująco to chce wiedzieć więcej. Naprawdę nie zdarza mi się to tak często.
Biorąc pod uwagę moją hiszpanofilię książka zyskuje dodatkowe walory i jestem pewna, że przekona się każdy zbzikowany na tym punkcie mol książkowy. To nie jest prosty, zwykły kryminał, to gatunkowy miks, którego lektura będzie rozrywką nie tylko w świątecznym, luźniejszym okresie, ale także po całym dniu pracy będziemy mogli wypocząć nad inteligentną rozrywką. Czyli czego więcej trzeba?

niedziela, 8 kwietnia 2012

30 Dni z Książkami - Dzień 6


Jako istota mająca skłonność do mokrych oczu, na książkach stosunkowo często płaczę, na filmach zresztą też. Ale tym razem ma być o książkach.

Łzopędnie działają na mnie zgony, zawody miłosne, wzruszające miłosne spotkania, albo jak to mawiają, ogólnie przejmujące momenty. Zwykle jest, że raz opłakawszy książkę daję sobie spokój z ronieniem łez, później jest mi tylko smutno. Ale oczywiści nie ma reguły.

O "Panu Wołodyjowskim" i "Nędznikach" już wspominałam, te dwie książki traktuję jako apteczkę I pomocy gdy potrzebne jest mi katharsis(chyba ze względu na moje imię mam częstą potrzebę takowego), ale jest jeszcze jedna książka przy której ronię krokodyle łzy(tzn. jest jeszcze kilka takich książek, ale chcę skupić się na jednej). Dawno o nim nie wspominałam i już zaczął mnie w snach niepokoić. Mam na myśli Severusa Snape`a i pewien znany wielu moment w "Insygniach śmierci". Eksperymentowałam w dwóch wersjach językowych. Płaczę za każdym razem, a smutek jaki mnie ogarnia w tych momentach jest nie do opisania....



Ps. wiecie, że mimo tej paskudnej i wcale nie świątecznej pogody u mnie we wsi rozkwitły już pachnące obłędnie fiołki... :)

sobota, 7 kwietnia 2012

30 dni z książkami (V)



Książka non-ficiton, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność


Bez chwili zastanowienia typuję wszystkie książki Wojciecha Cejrowskiego. Uwielbiam tego Pana, łączy mnie z nim pokrewieństwo poglądów(wielu) i lubię jak opowiada. Jego ksiażki stoją u mnie na honorowym miejscu i lubię wybrać sie z Nim w podróż, oglądać zdjęcia, czytać o tym co przeżył i widział. Po prostu :)





A teraz udaję się na zasłużony odpoczynek z książką i herbatą i termoforem. Wiem, ze w tym miesiącu stosu planowanego nie było, muszę po prostu jeszcze ze dwie zaległe książki z ubiegłego miesiąca przeczytać.



Wam zaś z okazji Świąt, tych radosnych i ważnych życzę pokoju w sercu i duszy, prawdziwej radości z odśpiewania Alleluja. Nie ukrywam, że w tym momencie kieruję te słowa do osób wierzących.
Do życzeń dołączam fotografię pewnego fragmentu wypieków :) Konkretnie babuszki dekorowanej w pocie czoła :)





Pozwólcie, ze nie wezmę udziału w modnej ostatnio laicyzacji i nie będę życzyła Wam spokojnego wiosennego wypoczynku czy nie wiem jak się poprawnie politycznie składa życzenia z tej okazji. Trąci mi to bowiem hipokryzją i zalatuje nieboszczkiem ZSRR.

Więc wrzucam pieść, która kojarzy mi się z tym okresem i której słucham non stop ostatnio :)

Poirot. Zabójstwo Rogera Acroyda


Herkules Poirot , postać stworzona przez Agathę Christie, to jeden z najsławniejszych detektywów na świecie. Opowiadania pisarki zaadoptowano na potrzeby filmu. Ich bohater - Herkules Poirot - bez względu na miejsce i okoliczności tropi przebiegłych morderców.




Przed świętami kobiecie pracującej ciężko jest coś poczytać i pooglądać. Te drogie nieliczne chwile tuż przed snem gdy można się zrelaksować – kurczą się no i człowiek jest tak padnięty, że sam nie wie kiedy usypia. I tyle z oglądania. Przez dwa wieczory film mi się urywał w trakcie oglądania jednej z najlepszych książek Christie. W końcu się zdenerwowałam i po powrocie ze święconki zbuntowałam się, uznalam, ze jak zrobię ciasto ciut później świat się nie zawali. I oglądnęłam do końca.

Pamiętacie być może moje pełne zachwytu okrzyki, którymi zasypywałam Was po zakończeniu książki. Nie szykujcie się na riplej. Film tradycyjnie mnie zawiódł. I nie wiem czy nie zniechęcić się raz na zawsze do ekranizacji prozy Christie, a na pewno do tych Herkulesowych. Chociaż, musze przyznać, ze ten Herkules z filmu „Zabójstwo Rogera Acroyda” jest bliższy mym wyobrażeniom i zdecydowanie lepszy od tego śledzącego mordercę z Orient Expressu.

Fabuła nieco się różni od książkowej, w niektórych momentach nawet znacznie, co moim zdaniem niszczy ducha, takiego subtelnego dostojeństwa, który unosi się nad książkami Christie.

Ogólnie – jak mawiają klasycy – szału nie ma. Co zawodem mi było, bo jak pamiętacie książka szałem była. No ale nic to, nie od dzis wiadomo, ze ekranizacje najczęściej są denne. Zwykle.

piątek, 6 kwietnia 2012

30 dni z książkami czwarty raz.


Książka która kojarzy mi się z domem

Po pierwsze Tyrlogia Sienkiewicza. Jako całość. Gdy dzieckiem małym byłam, ledwo od ziemi odrosłam, moje największe zainteresowanie budziła biblioteczka. A tam dumnie świeciły szkarłatnymi grzbietami i złotawymi inskrypcjami właśnie sześć tych książek. Stały na najwyższej półce i nie mogłam po nie sięgnąć nawet wykonując najbardziej spektakularną akrobację. Stałam i patrzyłam. I wierzyłam, że kiedyś przeniosą mnie do wspaniałego świata. Nie myliłam się. Dlatego teraz, aby przypominać sobie to uczucie zawsze mam gdzieś ktoryś z tomów(nota bene po dziadku) w zasięgu wzroku.

"Dzieci z Bullerbyn" ledwo czytać umiałam gdy Mama przyniosła mi tą książkę, Siostra pomagała mi kolorować obrazki, bo tam takie szkice były... A wieczorami, gdy cała rodzina była po kolacji w radio czytano. Do dziś gdy to wspominam, widzę światło lampki w kuchni, słyszę szumiące radio, czuję ten azyl, to bezpieczeństwo.

"Noelka" co rzadko się zdarza kupowaliśmy ją całą rodziną. rzadko się zdarza bo teraz głównie książki w sekrecie kupuję(tata się czepia o ilość dinerros na nie wydawane), a to była lektura. Więc warunkowo zezwolono. Noelka tchnie spokojem, ciepłem, pachnie ciastem i herbatą i kurzem wielu, wielu książek. U Borejków(chociaż powoli tracą moją sympatię), czuję się jak w domu. Bo mam szczęście mieć taki dom, pełen książek, ciepła i herbaty :)


I teraz w domu pachnie sernikiem :) i innymi świątecznymi wypiekami. A za oknem jak w noelkową Wigilię plucha i deszcz siąpi.

czwartek, 5 kwietnia 2012

"Na fejsie z moim synem" - Janusz Leon Wiśniewski


Powieść zaczyna się od urodzin Hitlera, które właśnie odbywają się w piekle, a później jest już tylko ciekawiej. Znajdziemy tu oryginalne rozważania o pochodzeniu człowieka, o Bogu, sztuce, tajemniczej chemii ludzkich uczuć. Dowiemy się, dlaczego za każdym razem, kiedy jest w Moskwie, Janusz L. Wisniewski odwiedza grob pewnej młodej kobiety... Wiśniewski przedstawia swoją autorską teorie tzw. bogonow, cząsteczek boskich, które współtworzą materie wszechswiata. Wyprowadza traktat o samobojstwie. W magnetyczny sposob opisuje metodę, jaką kochankowie mogą wyekstrahowac z krwi i zobaczyć łączące się łancuchy swoich DNA.

Autor porusza temat swojego życia w Niemczech. "Synuś. Bo Ty Niemcem nigdy nie będziesz, prawda?" - pyta go zza grobu matka. Która, nawiasem mowiżc, w ostatniej chwili nie wsiadła w styczniu 1945 r. na poklad statku Wilhelm Gustloff...

Autor "Bikini" pokazuje tez raczej nieznana do tej pory twarz - krytyka tradycyjnie pojmowanej religijnosci, który zastanawia się czy "nad Bogiem nie istnieje przypadkiem jakiś iBog" i czy "bog nienawidzi kobiet". Wisniewski jest w swojej nowej ksiazce obronca praw kobiet, duze fragmenty "Na fejsie" moglyby z powodzeniem wyjsc spod piora ktorejs z feministek.

Pokazuje tez, jakim cieniem na naszych czasach kłada się reguly koscielne dotyczace zycia seksualnego, przypomina na przykład, ze nie tak dawno "karą za połączenie się męża z małżonką w okresie Wielkiego Postu był cały rok pokutny (chyba że małżonek pijany był, to wtedy o 40 dni karę skracano)". Jednak przede wszystkim, co przyznaje sam pisarz, pytany, skad wziela się ta niezwykle osobista ksiazka, "Na fejsie z moim synem" jest splaceniem dlugu wobec wlasnej matki. Jest zapisem wzajemnej tesknoty, próbą nadrobienia straconego czasu.



Czyżby Wiśniewski pozazdrościł Hołowni i postanowił napisać książkę o sprawach ostatecznych okraszoną informacjami z dziedziny popkultury, zwykłym potocznym językiem. Oraz jak to Wiśniewski ma w zwyczaju zasypując lawiną informacji z genetyki, fizyki, chemii i innych nauk – raczej ścisłych?

Jeśli taki był jego zamysł. To nie wyszedł. Zresztą nie chciałabym przez to porównanie urazić p. Szymona. Który przecież pisze świetnie!

Gdy usłyszałam o tej książce postanowiłam ją przeczytać, zaintrygowała mnie forma. Książka miała być rozmową z matką(nie wiedziałam, że matka jest w piekle). Moi drodzy, być może jestem wypaczona przez naukę języka polskiego i kajam się w tym miejscu, ale uczono mnie, że rozmowa to dialog, rozmawiają minimum dwie osoby. Tymczasem my dostaniemy monolog. Ireana Wiśniewska postanawia napisać do ukochanego syna i powiedzieć mu to czego za życia nie zdążyła(bo jak większość z nas wierzyła, że będzie żyć wiecznie i czasu na takie rozmowy będzie wiele) oraz opowiedzieć to co widziała już po zejściu z tego naszego łez padołu i zakwaterowaniu w piekle.

Nie mogę odmówić autorowi niezłych, rozczulających, wzruszających momentów, które poruszają moje zimne serce. Jednak mam wrażenie, że większość książek autor spisuje po to aby błysnąć wiedzą, jak mawia się w moim środowisku. Dostaniemy wiele tych samych historii o których czytałam w „S@motności”, nieco przerobionych, na pewno to dostrzeżecie i dowiecie się ile z siebie autor dawał bohaterom swoich opowieści. W książce znajdzie się wyobrażenie życia pozagrobowego postaci, które Wiśniewski ceni, lubi, podziwia, których wplatał również w fabułę swoich innych powieści.

Autor stworzył mieszankę, jak się okazuje wybuchową. W tej książce jest wszystko, historia, teologia, podręcznik do nauk którymi autor się zajmuje, biografie ludzi znanych, losy ludzi, którzy po śmierci trafili do piekła(te ziemskie i piekielne). Gdyby autor chociaż minimalnie się ograniczył wtedy książka na pewno byłaby lepsza. W tej formie – w jakiej została wydana sprawia wrażenia książki o wszystkim, ale jednak o niczym.

Wiśniewski ku mojej wielkiej zgrozie idzie w stronę grona autorów, którzy już w książce rozprawiają się z potencjalną krytyką. Jeżeli ktoś śmie krytykować to co pisze, nie dorósł, nie zna się, jest frustratem który sam chce napisać i wydać książkę, ale mu się nie udaje. I ja pisząc te słowa wyładowuję, rzekomo swoje frustracje. Kolejny raz powtórzę nie czuję się niespełnioną pisarką. I nie mam zamiaru chwalić książki, którą pewnie bym rzuciła w kąt, ale że w formie audiobooka przy pracy słuchałam, a i tak osiem godzin miałam co robić, to co szkodziło mi słuchać? Nie podoba mi się, nie mam zamiaru uznać jej za genialne dzieło, nawiązujące do doskonałych surrealistów, którzy malowali absurd farbą, a Wiśniewski czyni to, tylko piórem. Nie lubię absurdu. Nie przepadam za wymyślaniem dziwnych historii, które autora wprawiają w stan nirwany, bo wymyślił coś tak genialnego, czytelników w konsternację bo nie wiedzą(często ) o co chodzi, ale aby nie wyjść na niedouczonych ignorantów przyklaskują i chwalą za nowatorstwo.

Czy przeniesienie zasad współczesnego świata, Europy, Polski do nieba czy piekła jest pomysłem nowym? Nie sądzę. Uwypuklenie tych absurdów również nie jest czymś nowym.

Zresztą czytając – pardon- słuchając – książkę miałam ochotę zakrzyknąć „nihil novi” miałam wrażenie, że o tym wszystkim czytałam, bo chociaż książka miała być czymś nowym „Wiśniewski jakiego nie znacie” to okazała się czymś przeciętnym i oklepanym. Na dodatek z nieuaktualnionymi informacjami ze świata nauki.

Ciężko mi pisać te słowa, bo mimo wszystko z tej książki bije ogromna miłość łącząca syna i matkę, co uczuciem jest szczególnym, świętym i nienaruszalnym. Chociaż Wiśniewski posłużył się postacią Matki(odniosłam takie wrażenie) aby swoje poglądy i teorie przedstawić. Dlatego kobieta bez matury, która cale życie ciężko pracowała(i to nie intelektualnie a fizycznie) posiada wiedzę profesora chemii.

Wielki zawód mi ta książka sprawiła. Chyba wrócę do „Losu powtórzonego” czyli pierwszej książki Wiśniewskiego jakiej czytałam, a w razie niedosytu po „S@motność w sieci” znowu sięgnę, chociaż tam autor wiedzą poszanował.

Niestety „Na fejsie z moim synem” jest zawodem miesiąca. Książka kiepska, kiepskim językiem napisana, ze zbędnymi powtórzeniami i takimiż samymi wulgaryzmami…

Nie mam za to absolutnie żadnych zarzutów jeśli chodzi o audiobooka, świetna pani lektor doskonale oddawała nastrój książki, miły głos, odpowiednia intonacja, wczuwanie się w treść. Brawa dla Pani, która nie pozwoliła mi zasnąć, ale skupiała moją uwagę, przecież nie lektora wina, ze książka cienka…
Absolutnie nie polecam!

"Pani Walewska" - Wacław Gąsiorowski


Jeden z najpiękniejszych romansów w historii i literaturze polskiej. Wszystko zaczęło się od niezwykłego spotkania, gdy młodziutka pani Walewska wyjechała pod Warszawę, by powitać wielkiego cesarza Francuzów, który miał przynieść wolność państwu polskiemu. Wychowana w jego kulcie, do końca życia nie straciła wiary w gwiazdę Napoleona. Do związku z nim pchała ją cała śmietanka towarzyska Warszawy, łącznie z patriotami, którzy wierzyli, że Napoleon zakochany więcej uczyni dla Polski, niż Napoleon – polityk. I rzeczywiście Napoleon zakochał się, żadnej jego pozamałżeński związek nie trwał tak długo jak ten z Marią. A on stał się dla niej miłością życia.




Książka „Pani Walewska” zaintrygowała mnie jak tylko dowiedziałam się o jej istnieniu. Moje pragnienie przeczytania natychmiast maksimum sięgnęło po przeczytaniu Trylogii o Józefinie. Chciałam zobaczyć drugą stronę medalu, wysłuchać drugiej strony. Jak to było.

Uwielbiam powieści historyczne, żałuję że tak Malo dobrych książek reprezentujących ten gatunek się u nas wydaje. Cenię sobie polskie tradycje w tej dziedzinie. My Polacy ładnie umiemy pisać o historii, subtelnie, chociaż subiektywnie często. Ale przecież taka a nie inna wersja historii bywa często kwestią interpretacji.

W naszą dobrą polską tradycję świetnie wpisuje się książka Wacława Gąsiorowskiego opowiadająca o losach Marii Walewskiej i jej związku z Napoleonem.
Historiia Marii, dla mnie mimo wszystko jest smutnym, przez życie napisanym scenariuszem. Młodę dziewczę z powodów finansowych zostaje wydane za mąz za starca, co samo w sobie budzi mój sprzeciw gorący. Ale takie czasy ktoś powie. Czasy czasami, ale normalne to nie jest.

Książka rozpoczyna się od opisu życia Marii przy boku swego męża starca, który jak to Panowie w pewnym wieku, marudny jest, pretensje do żony ma o to, że deszcz pada, a garbaty ma dzieci proste. Zasypuje ją deszczem żądań i pretensji. A ona znosi to ze stoickim spokojem. Zdaje się, że ledwo żyć zaczęła, już to życie pożegnała i rozpoczęła wegetację. Jej życie odmienia się gdy, wraz z przyjaciółką folgują swej ogromnej chęci zobaczenia osławionego boga wojny – napoleona, który ma zbawcą Narodu być i w tym celu przybywa do Warszawy w laurowym wieńcu zwycięstwa, z niezaspokojonym –wciąż- apetytem na kolejne wiktorie. Napoleon w tym króciutkim spotkaniu ulega jakiejś dziwnej fascynacji młoda i śliczną Polką. Można śmiało powiedzieć, ze grom w niego uderza, lub Kupidyn strzałę swą wypuszcza. I postanawia Marię zdobyć.

Wacław Gąsiorowski w swej książce opisuje historię tej przedziwnej fascynacji, wiele osób zna historię Napoleona i jego polskiej kochanki, Czyni to w sposób subtelny i bardzo ładny… takie określenie mi jedynie na myśl przechodzi. Bo to jest bardzo ładna książka. Owszem wywołała u mnie fale smutku, jak zwykle takie powieści. Zawsze się smucę gdy myślę o losie jednostek, które znalazły się na drodze machiny historii i Marii też jest mi szkoda. Mimo, a może zgłasza, dlatego że przeżyła wielką, wspaniałą przygodę.

Książka wpisuje się bardzo pozytywny nurt polskiej literatury, subtelność i realizm, brak wulgaryzmów, brak szpetoty, która pcha się do nas ze wszystkich stron. Taka książka to jak Spa dla umysłu mola książkowego. Majaczy mi po głowie jedno pytanie, dlaczego tak mało jest takich książkę własnie.
Żeby nie było za różowo, jedną rzecz skrytykuję, bo tylko do jednej przyczepić się mogę. Książka jest przepięknie wydana, klimatycznie(nie mam zastrzeżeń), ale przypisy, jako że książka traktuje o epoce napoleońskiej język francuski się pojawia, niestety nie władam tym językiem i niewiele rozumiałam, a przypisy z tłumaczeniem są na końcu książki, nawet nie rozdziału, ale książki. Mi to utrudniało czytanie. Preferuję jednak przypisy w stopce na dole strony…

Ot co : )

A książka ma idealne gabaryty na Święta. Tylko zakopać się w łóżku i dać się porwać historii. Nie będę Was zagadywać na śmierć, bo książkę po prostu polecam : ) zdecydowanie moje klimaty!

30 dni z książkami (dzień trzeci)


Książka która mnie zaskoczyła…

Zależy co przez to rozumieć. Bo może to być zaskoczenie pozytywne(miał być chłam a jest cudnie), lub negatywnie(nastawiłam się na dobrą książkę a mam badziewie), lub zaskoczenie spowodowane fabułą.

Jako, że teraz jestem zakryminałowana to nie zdziwię Was, jeśli napiszę, że kryminały Christie, które czytałam ostatnio zaskoczyły mnie okrutnie. Nie spodziewałam się zakończenia takiego, jakie umyśliła autorka. Nigdy. Skupić wolę się na zaskoczeniu fabułą, bo jeśli chodzi o wartość, musiałabym wartościować, porównywać, jeszcze jakis nadwrażliwy autor(autorka) urażeni w swym pisarskim geniuszu by się poczuli. A idą Święta(Właśnie wypiekam ciasteczka słuchając mojego ukochanego Exsultet – wiem, że to jeszcze nie dziś, ale dla mnie ten śpiew atmosferę wprowadza, zresztą w tych dniach robię powtórkę z pieśni które się śpiewało w trakcie Triduum – jak się w scholi było : ) ) idą Święta i pokoj trzeba wprowadzać a nie ziarno niezgody siać.

środa, 4 kwietnia 2012

Morderstwo w Orient Expressie (1974) - Murder on the Orient Express


Ekranizacja jednej z najbardziej znanych powieści Agathy Christie - Mordrstwo w Orient Ekspresie. Hercules Poirot musi bardzo szybko rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa, do którego doszło w ekspresie. Motyw miał prawie każdy z pasażerów pierwszej klasy. Ale kto faktycznie zamordował? Kryminalny majstersztyk





Jak pewnie wiecie ostatnio niemalże oszalałam na punkcie kryminałów Agaty Christie. Jakoś tak napatoczyły mi się przed oczy w księgarniach i przypomniałam sobie a to czytane w gimnazjum opowiadanie, a to urywki rozmów o literaturze toczone u mnie w domu, podczas których Christie była niemalże pod niebiosa wychwalana za swój geniusz pisarski. Toteż zaczęłam czytać.
A że usłyszałam dużo dobrego o ekranizacjach jej powieści, postanowiłam zainteresować się. Nie ma nic przyjemniejszego bowiem, niż po wieczornej ablucji ułożyć się w ciepłym i wygodnym łóżku, z filiżanką Earl Greya i dać się porwać dobrej zagadce. Oczywiści, albo rybki, albo akwarium, należy zrezygnować z elementu zaskoczenia, albo w filmie, albo w książce. Postanowiłam odpuścić sobie niespodziankę w filmie i na dzisiejszo-wczorajszy seans(a dlaczego aż dwudniowy wyjaśnię za chwilę) wybrałam film będący ekranizacją kultowej powieści Christie. Wybór padł na „Morderstwo w Orient Expressie”. Film według opisu na wikipedii jest kryminałem i thrillerem. Hm… znałam treść książki, ale to zaklasyfikowanie zaniepokoiło mnie. Nieco.

Oglądanie rozpoczęłam wczoraj, chwilę przed północą. Zdążyłam tylko przepłynąć Bosfor i wsiąść do pociągu, odkryć zwłoki i usnęłam snem sprawiedliwego, a raczej sprawiedliwej. Chcąc się delektować w pełni filmem odłożyłam seans na dzisiejszy wieczór i po kąpieli udałam się do alkowy, do ciepłego łóżka termoforem grzanego(wiosenne wieczory zdradliwe są, a ja dodatkowo piecuchem jestem) i zaczęłam oglądać.

Bez wątpienia książka jest świetnym materiałem na film, czytając niemalże przed oczami miałam szkarłatne kimono, słyszałam szelest materiału, byłam w stojącym w zaspach pociągu. Bałam się. Tymczasem film nie wzbudził we mnie żadnych emocji. Nawet śladu.

Najprawdopodobniej jest to wina moich wysokich oczekiwań, spodziewałam się genialnej ekranizacji, a tymczasem dostałam całkiem – moim zdaniem – przeciętny film. W którym o wiele wcześniej – tak przypuszczam – można odgadnąć wiele, kluczowych dla rozwiązania – informacji. Być może samo zakończenie jest wciąż okryte nimbem tajemnicy, gdyż mimo wszystko jest ono zaskakujące i absolutnie niespodziewane, ale chyba sposób zekranizowania tego dzieła odbiera wiele walorów tej zagadce.

Nie mam nic przeciwko obsadzie, wręcz przeciwnie, uważam że wybrano świetnych aktorów, którzy wywiązują się ze swojej roli doskonale! Cudownie oddają emocje jakie targają ich bohaterami, czynią to – owszem – w sposób dosyć specyficzny, ale przeciez to film sprzed niemalże czterdziestu lat. Starszy nawet! Od mojej Siostry, wiadomo maniera gry aktorskiej była inna.

I przejdę wreszcie do postaci Herkulesa… wizualnie… całkiem nieźle… jeśli chodzi o osobowość, to zupełnie mija się z mym wyobrażeniem, jajowatego pedanta. Filmowy Herkules mało ma z dżentelmena jest raczej rubasznym jegomościem w średnim wieku. Gdzie jego arogancja?! Niee. Chociaż to moja pierwsza ekranizacja, która mogłaby rzucić cień na me wyobrażenia postaci Poirota, postaram się za wszelką cenę do tego nie dopuścić. Herkules Poirot wciąż ma więc twarz jaką stworzyła moja wyobraźnia. Zobaczymy jak długo…

Mimo tych wszystkich wad – które drobiazgowo wyszczególniłam – nie mogę powiedzieć, ze czas zmarnowałam, nie zrobiłam ani jednej przerwy – chociaż to mój pierwszy oglądnięty film od dawna – raczej seriale oglądam. Ubawiłam się w niektórych momentach przednio(naprawdę brawa dla aktorów). Zresztą ten film jest wart oglądnięcia dla samej obsady, perełki znaleźć możemy. Mimo, że film jest długi czas leci błyskawicznie i chociaż akcji z wypiekami na obliczu nie śledziłam – nie sądziłam, aby zakończenie zmieniono, oglądnięcia – nie żałuję!

30 dni z książkami (dzień drugi)


Aktualnie czytam ksiażki trzy, wiec w przerwie pomiędzy „Panią Walewską”, sluchaniem „Na fejsie z moim synem” i w czasie przerwy podczytywanym „Rendez-vous ze śmiercią”, a planami co upiekę na święta i jak to poodpoczywam(już to widzę :/) poczęstuję Was, przykrą historią, mianowicie książką nie-ulubioną. Gdy ktoś mi takie pytanie zadaje( o dziwo rzadko ktoś to czyni, popularniejszymi są pytania o te ulubione), jako pierwsi na myśl przychodzą mi „Krzyżacy”. Ktoś dziwować może się, zwłaszcza gdy dowie się, że ja tej książki w całości nie przeczytałam. Istotnie, jako uczennica, udało mi się uciec od tego obowiązku, ale później jako dorosły, odpowiedzialny czytelnik postanowiłam wypełnić lukę w wykształceniu i przeczytać. Przecież lubię powieści historyczne.

A figa z makiem. Wiele prób robiłam i prędzej czy później kapitulowałam. Nie mogę! Mam na tą książkę alergię, nie jestem w stanie jej czytać bez względu na panujące warunki dookoła. Próbowałam już w każdych. Pan Sienkiewicz może mi wybaczy, bo wie, że chociaż żal mam do niego za Michała i Basię, to wrogiem mu nie jestem. Po prostu Sienkiewicz jako mężczyzna prawo do błędu ma, wszak każdy wie, że mężczyźni zagubili się gdzieś w gąszczu ewolucji(z przymrużeniem oka – panowie ;) )

Przykro mi, może kiedyś przemogę się i zdarzy się cud a wtedy przeczytam to wiekopomne dzieło, które mi solą w oku. A wtedy może w pierś obfita się uderzę, popiołem posypię i kajać się będę. Na razie się nie zanosi.

Zwłaszcza, że po oglądnięciu filmu Siostrzenica przeczytać zapragnęła i zażądała tomu I, zdaje się, że pierwsze zdanie już ją zniechęciło i nie czyta. Ale książki jeszcze nie oddała :P

Wiecie co, tak sobie uświadomiłam, ze pisząc o ulubionych książkach – „Władcę Pierścieni” haniebnie opuściłam. Ale Tolkien mi wybaczy. Chyba!



A jutro

Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła


wtorek, 3 kwietnia 2012

30 dni z książkami

Prowincjonalna nauczycielka na rodzimy grunt zaszczepiła pomysł takowej akcji. Każdy dzień to inny temat. Postanowiłam z dwudniowym poślizgiem się dołączyć. bo lubię mówić i lubię mówić o książkach




Dzień 1 - ulubiona książka


Mam dylemat. Autentyczny dylemat. Książek które pretendują do książek mojego życia, czyli takich do których wracam i wracam jest co najmniej kilka. Zawsze na hasło "ulubiona książka" przed oczami staje mi książka zaczytana do granic możliwości, którą znam na pamięć a którą odkrywam. Film towarzyszył mi od maleńkości, książkę poznałam później i pierwsze strony przebrnęłam z trudem. Co przypomina mi, że każdej książce i każdemu człowiekowi należy dać drugą szanse, nie zrażać się pierwszymi wybojami na drodze, bo pokonaniu tych początkowych trudności możemy odkryć coś pięknego, fundament na którym zbudujemy trwały obiekt. O czym myślę? O "Przeminęło z wiatrem". Kiedy nie dałam się pokonać opisowi Georgii, wsiąknęłam po uszy. Książkę czytam - jak tak sobie uświadamiam - przynajmniej raz na kwartał. O ironio recenzji mojej na tym blogu nie znajdziecie. Dlaczego? Mogę o tej książce mówić godzinami, nie czuję się na siłach - jeszcze!- aby moje refleksje z tego kilkunastoletniego czytania ubrać w słowa. I chociaż ta książka, jak wspomniałam uczy aby nie zrażać się początkowymi problemami, niesie również morał, że nie można też próbować w nieskończoność, nadchodzi chwila, gdy filiżanka jest tak popękana, ze zamiast próbować ją dziesiąty raz kleić, trzeba wyrzucić.
A tak naprawdę najważniejsze przesłanie, które towarzyszy mi od tylu lat, od ilu czytam wciąż i wciąz, jak echo, to aby doceniać to co się ma, aby szukać szczęścia obok siebie, nie zerkać w niebo i płakać - za księżycem. Bo kontemplując nieboskłon, przegapimy to co mamy pod stopami. A ból takiej straty będzie wielki.

Jeśli chodzi o inne książki, które uwielbiam to bezapelacyjnie "Nędznicy" i "Pan Wołodyjowski".

"Nędzników" wybłagałam na urodziny, bo w bibliotece byli zdekompletowani. Ciężko było dostać na naszej prowincji to monumentalne dzieło. Ale udało się, leżąc w szpitalu dostałam, moje wymarzone dwa tomy, które prawie zagłaskałam na śmierć. I mogłam wejść do świata galernika i tropiącego go jak cień policjanta. Ciężko mi ubrać w słowa, dlaczego tak uwielbiam tą książkę. Strasznie przywiązałam się do Jean Valjeana i za każdym razem gorąco wierzę, że nie zabierze tych pieniędzy kominiarczykowi. Bo przecież biskup odkupił jego duszę! A jeśli już ukradnie, to chociaż Javert nie odnajdzie go w Montreuil, że to wszystko ułoży się inaczej i że nie zapłaczę na samym końcu. Zawsze płaczę przez kilka ostatnich stron. Bo gdzie jest owa słynna karma? A z drugiej strony, może sama podświadomie przeczuwam, swój - taki sam, koniec. I nad tym płacze...? I nad każdym z takich losów powtórzonych? Nie! Zdecydowanie tak na mnie wpływa ta książka.

I wreszcie "Pan Wołodyjowski". I film i książka sprowadzają mnie na skraj załamania nerwowego. zalewam się łzami i przeklinam Sienkiewicza, bo chociaż Michaś rzekł "Nic to", to dla mnie nie nic to, lecz jeno ból i żal. Uważam - szczerze i z głębi serca - że
Osoby, które nie czytały "Pana Wołodyjowskiego", lub nie widziały ekranizacji i nie chcą zepsuć sobie niespodzianki, proszone są o zaprzestanie czytania. Jednym słowem - spojler będzie!

zabicie Małego Rycerze, pozostawienie Basi - najsympatyczniejszej kobiety Trylogii, bezdzietna wdową jest skandalem i niesprawiedliwością dziejową. Przecież Oni tak się kochali! Przecież ona pół świata przeszła, byle umierać bliżej tego którego ukochała - gdy już nadzieję na szczęśliwe dotarcie do domu straciła i szła - byle bliżej. Jak mnie to wzrusza, taka miłość dodająca skrzydeł, romantyczna - i niestety tylko na kartach książki spotykana. Ehhh jak tylko myślę o tej historii łzy mi w oczach stają, a jak myślę o ostatniej Basi i Michała rozmowie.... ale nic to....

niedziela, 1 kwietnia 2012

Herkules Poirot - edytowano 17 czerwca


Herkules Poirot, Hercule Poirot (18 lipca 1868 – 7 sierpnia 1975) – fikcyjna postać detektywa stworzona przez Agatę Christie. Pojawia się w ponad 30 jej książkach.


Poirot urodził się w Belgii, gdzie pracował jako oficer policji. Po I wojnie światowej przeprowadził się do Anglii i rozpoczął drugą karierę, tym razem prywatnego detektywa. Charakterystyczne dla niego rysy postaci to mały wzrost, jajowata głowa, starannie pielęgnowane wąsy, ubiór dandysa (mężczyzny przesadnie dbającego o strój i formy towarzyskie), obsesja na punkcie porządku i symetrii, a także pogarda wobec klasycznych metod detektywistycznych. Poirot stawia raczej na psychologię zbrodni. Raz nawet założył się ze swoim przyjacielem Inspektorem Jappem, że może rozwiązać zagadkę nie ruszając się z krzesła, a używając jedynie swoich „małych szarych komórek”. Podobnie jak wielu innych detektywów ze „złotego wieku” powieści kryminalnych jest stanu wolnego (jak np. panna Marple czy Sherlock Holmes).



W jednej z powieści okazuje się, że Herkules Poirot jest jedną z najbardziej wpływowych osób w Anglii (zna rodzinę panującą, premiera i arystokratów). Wiadomo również, że jest bardzo bogaty.


[opis i zdjęcie z wikipedii]




Oficjalnie postanowiłam rozpocząć swoje prywatne wyzwanie polegające na poznaniu wszystkich powieści mistrzyni kryminału z bystrym Belgiem w roli głownej




Tu jest spis wszystkich powieści.


1920 Tajemnicza historia w Styles (The Mysterious Affair at Styles)
1923 Morderstwo na polu golfowym (Murder on the Links)
1924 Poirot prowadzi śledztwo (Poirot Investigates) (zbiór opowiadań)

1926 Zabójstwo Rogera Ackroyda (The Murder of Roger Ackroyd)

1927 Wielka czwórka (The Big Four)
1928 Tajemnica Błękitnego Expressu (The Mystery of the Blue Train)
1932 Samotny Dom (Peril at End House)
1933 Śmierć lorda Edgware'a (Lord Edgware dies)

1934 Morderstwo w Orient Expressie (Murder on the Orient Express)

1934 Czarna kawa (Black coffee) (pierwotnie sztuka teatralna)
1935 Tragedia w trzech aktach (Three Act Tragedy)
1935 Śmierć w chmurach (Death in the Clouds)
1936 A.B.C. (The ABC Murders)
1936 Morderstwo w Mezopotamii (Murder in Mesopotamia)
1936 Karty na stół (Cards on the Table)

1937 Śmierć na Nilu (Death on the Nile)

1937 Niemy świadek (Dumb Witness)
1937 Morderstwo w zaułku (Murder in the Mews) (zbiór opowiadań)

1938 Rendez-vous ze śmiercią (Appointment with Death)

1939 Boże Narodzenie Herkulesa Poirot (Hercule Poirot's Christmas)
1941 Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie (One, Two, Buckle my Shoe)
1940 Zerwane zaręczyny (Sad Cypress)
1941 Zło, które żyje pod słońcem (Evil under the Sun)

1942 Pięć małych świnek (Five little pigs)

1946 Niedziela na wsi (The Hollow)

1947 Dwanaście prac Herkulesa (The Labours of Hercules) (zbiór opowiadań)

1948 Pora przypływu (There is a Tide) (także znana jako Taken at the Flood)
1952 Pani McGinty nie żyje (Mrs McGinty's dead)

1953 Po pogrzebie (After the Funeral)

1955 Entliczek pentliczek (Hickory Dickory Dock)
1956 Zbrodnia na festynie (Dead Man's Folly)
1959 Kot wśród gołębi (Cat Among the Pigeons)
1960 Tajemnica gwiazdkowego puddingu (The Adventure of the Christmas Pudding) (zbiór opowiadań)

1963 Przyjdź i zgiń (The Clocks)

1966 Trzecia lokatorka (Third Girl)
1969 Wigilia Wszystkich Świętych (Hallowe'en Party)
1972 Słonie mają dobrą pamięć (Elephants can remember)
1974 Wczesne sprawy Poirota (Poirot's Early Cases) (zbiór opowiadań)
1976 Kurtyna (Curtain)


kursywa książki posiadane
pogrubienie przeczytane
to i to - wiadomo.




Jak widać biednie stoję z czytaniem i posiadaniem. Ale od czego dobre chęci. Może do końca roku się wyrobię. te książki nie są jakieś bardzo grube. A frajda z czytania ogromna....
Już oczyma wyobraźni widzę śliczną herkulesową półeczkę :)



Dawno temu czytałam "Po pogrzebie" muszę sobie odświeżyć :)

"Marcowe fiołki" - Sarah Jio


Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany.
Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z daleka? I czemu historia z odnalezionego pamiętnika tak bardzo przypomina Emily jej własne życie?



Obiecałam sobie, że tematycznie i tytułowo przeczytam książkę w marcu, zaczęłam na sam koniec i ostatnie strony czytałam w kwietniu już. Ale skończyłam, bo co to jest – te parę godzin poślizgu. Kiedy wygrzebywałam książkę z regału w TESCO i wydawałam za nią 14.90 nie spodziewałam się że będzie to tak dobra lektura. Nie myślcie że jestem snobką i uważam, że nie można dostać dobrej książki za mniej niż 49.99 PLN. Po prostu sądziłam, że TESCO dogadało się ze ZNAKIEM i wyczyściło magazyny z czytadeł, chociaż mogło mi dać do myślenia, ze na półce był Evans, ale widocznie kłopoty z myśleniem mam wciąż. Sądziłam, że książka dołączy do wydań kieszonkowych do których więcej nie wrócę. A tu niespodzianka. Nie tylko nie wolno oceniać książki po okładce, po cenie tym bardziej!!
Wprawdzie wydanie kieszonkowe źle się czyta… warto się jednak pomęczyć. Posłuchajcie.

Emily jest pisarką, wprawdzie to dosyć szumne określenie autorki wprawdzie bestselleru, ale tylko jednego. Żyje sobie w Nowym Jorku, pobiera tantiemy, ma męża i pewnie jej życie toczyłoby się nudnie, ale spokojnie, bez sekretów, bez zagadek i śledztw gdyby nie to, ze poznajemy ją gdy rozwodzi się z mężem. Otóż padalec znalazł sobie inny, lepszy model. Emily, aby leczyć rany i życie poukładać sobie na nowo jedzie w odwiedziny do ciotki starowinki mieszkającej na uroczej wyspie u brzegów Seattle. Nie spodziewa się – schodząc z promu jakie pełne niespodzianek czekają ją dni, że spotka grzechu wartych mężczyzn, ale co ważniejsze, że odkryje ciemne karty historii swojej rodziny, pozna przyczynę niechęci jaką żywi jej własna matka do ciotki Bee, a wszystkie te wydarzenia będą miały początek w latach czterdziestych XX wieku, gdy wojna szalała na świecie a miłość nic sobie z tego nie robiła… gdy pewna piękna, ale uparta kobieta opisywała swoje uczucia w aksamitnym pamiętniku.

Ta książka jest idealna dla wszystkich, którzy lubią opowieści w których miesza się teraźniejszość i historia. Wprawdzie nie można powiedzieć, aby akcja z pamiętnika równoważyła teraźniejszość, jednak te krótkie i mimo wszystko nieliczne fragmenty opowieści z roku `43 są tak przejmujące i ciekawe, że owszem człowiek ma niedosyt, ale przeżywanie tej historii i tak jest silniejsze od innych uczuć. Wszystko się ładnie przeplata i chociaż wi9ele osób zarzuci tej książce zbyt wiele zbiegów okoliczności i brak realizmu, to powiem Wam, że mnie to wcale, a wcale nie przeszkadzało, wielu rozwiązań się nie spodziewałam, miałam swoje wyczekiwane zaskoczenia.

Wprawdzie przywołania na okładce Picoult sugeruje głębsze przesłanie… cóż… ja potraktowałam to jako przyjemne czytadło, historię pięknej, chociaż niespełnionej miłości, która zadała wielu osobo ból. Owszem jest pewien rodzaj happy endu, ale to takie kiepskie zadośćuczynienie. Nawet ciężko mi doliczyć ile osób się wycierpiało przez ten jeden nieudany związek. A że historia zatacza koło. Nihil novi – przecież.

Według Wydawnictw

Czarna Owca (16) Dom Wydawniczy Rebis (12) Replika (2) Wydawnictwo Psychoskok (2) Wydawnictwo Agora (25) Wydawnictwo Aktywa (2) Wydawnictwo Albatros (25) Wydawnictwo Bellona (6) Wydawnictwo Bukowy Las (5) Wydawnictwo Czarna Owca (24) Wydawnictwo Czarne (67) Wydawnictwo Czerwone i Czarne (1) Wydawnictwo Czwarta Strona (46) Wydawnictwo Czytelnik (3) Wydawnictwo Dobra Literatura (1) Wydawnictwo Dolnośląskie (13) Wydawnictwo Dowody na Istnienie (7) Wydawnictwo Dragon (4) Wydawnictwo Edipresse Książki (16) Wydawnictwo Erica (1) Wydawnictwo Esprit (2) Wydawnictwo Feeria (1) Wydawnictwo Filia (37) Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew" (1) Wydawnictwo Hachette (2) Wydawnictwo Harper Collins (16) Wydawnictwo Insignis (18) Wydawnictwo Iskry (12) Wydawnictwo J. Przeworskiego (1) Wydawnictwo Jaguar (17) Wydawnictwo JanKa (2) Wydawnictwo Kobiece (92) Wydawnictwo Książnica (21) Wydawnictwo Kwiaty Orientu (2) Wydawnictwo Lira (20) Wydawnictwo Literackie (57) Wydawnictwo MAG (1) Wydawnictwo Manufaktura Tekstów (1) Wydawnictwo Marginesy (109) Wydawnictwo Media Rodzina (18) Wydawnictwo Mg (30) Wydawnictwo Muza (70) Wydawnictwo Młodzieżówka (1) Wydawnictwo Nasza Księgarnia (4) Wydawnictwo Noir Sur Blanc (9) Wydawnictwo Nova Res (10) Wydawnictwo Nowa Proza (1) Wydawnictwo Otwarte (43) Wydawnictwo PWN (3) Wydawnictwo Pascal (31) Wydawnictwo Planeta (1) Wydawnictwo Poradnia K (6) Wydawnictwo Poznańskie (45) Wydawnictwo Prozami (1) Wydawnictwo Prószyński (95) Wydawnictwo Replika (41) Wydawnictwo SQN (16) Wydawnictwo Sic! (3) Wydawnictwo Smak Słowa (3) Wydawnictwo Sonia Draga (5) Wydawnictwo Szara Godzina (9) Wydawnictwo Szelest (1) Wydawnictwo Szósty Zmysł (7) Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (10) Wydawnictwo Uroboros (7) Wydawnictwo Vesper (2) Wydawnictwo W.A.B (67) Wydawnictwo WAM (6) Wydawnictwo WM (1) Wydawnictwo WasPos (3) Wydawnictwo Wielka litera (5) Wydawnictwo YA (3) Wydawnictwo Young (10) Wydawnictwo Znak (176) Wydawnictwo Zwierciadło (4) Wydawnictwo Zysk i s-ka (88) Wydawnictwo superNOWA (3) Wydawnictwo Świat Książki (36) Wydawnictwo Święty Wojciech (2) wydawnictwo Stara Szkoła (3)

Categories

2016 przeczytane (259) 2019 czytam (263) 2020 (216) 2020 trup (6) 2021 (155) 2021trup (21) 2022 lektury (137) 2023 czytam (137) 2023 trup (31) 2025 lektury (172) 52 filmy w 2014 (22) 52 filmy w 2015 (6) Angielski ogród (8) Cmentarz Zapomnianych Książek (2) Euro 2012 (4) Mundial RPA (1) Real Madryt (3) akcje (27) amor vincit omnia (10) audiobook (16) autobiografia (16) biografia (123) bolly (9) candy (2) czytam przeleżałe trupy z półek (278) czytane 2018 (244) dzienniki (5) fantastyka (20) felietony (6) historia (80) kkd (4) klasyka (48) klasyka literatury popularnej (24) kolorowe czytanie (4) komedia (1) koty (5) kryminał (164) kucharzę (53) listy (1) literatura na peryferiach (4) muzycznie (47) naturalnie (2) nie samą książką (141) oglądnęłam (189) ogrodowo (5) oscarowe wyzwanie (2) pachnące (129) planowanie i zagospodarowanie(niekoniecznie przestrzenne) (8) plany (7) podaj cegłę (14) podróże (10) podróże w czasie (15) podsumowanie (96) podsumowanie 2015 (12) podsumowanie 2016 (11) podsumowanie 2017 (14) podsumowanie 2018 (12) poezja (8) prawdziwe historie (47) projekt - nobliści (5) prywatne (75) prywatnie (9) przeczytane w 2010 (1) przeczytane w 2011 (1) przeczytałam (3068) przeczytałam 2015 (243) recenzja książki (2035) recenzyjne (1698) religia i duchowość (35) reportaż (101) retro (6) robótki (24) roczne podsumowanie (7) romans (344) saga rodzinna (57) seriale (33) sportowo (27) stosik (102) test (1) top10 (12) turystycznie (1) village candle (12) w 2017 przeczytałam (226) woski (126) wymiana (8) wyzwanie - Agatha Christie (54) wyzwanie Picoult/Sparks (2) wyzwanie czytelnicze (69) wyzwanie filmowe (31) wyzwanie w centymetrach (1) yankee candle (94) z półki 2015 (3) zakupy (1) zapowiedź (11) łańcuszek (20)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wg. Autorów ( w trakcie tworzenia)

Agata Christie (51) Edyta Świętek (38) Jodi Picoult (24) Lucy Maud Montgomery (21) Joanne Kathleen Rowling (19) Małgorzata Musierowicz (18) Colleen Hoover (17) Agatha Christie (16) Diane Chamberlain (16) Szymon Hołownia (16) Agnieszka Lingas-Łoniewska (15) Katarzyna Michalak (15) John Ronald Reuel Tolkien (13) Jojo Moyes (12) Agata Czykierda-Grabowska (11) Camilla Läckberg (11) Emily Giffin (11) Katarzyna Bonda (11) Barbara Wysoczańska (10) Bernard Cornwell (10) Monika Szwaja (10) Regina Brett (9) Ali Hazelwood (8) Amy Harmon (8) Ałbena Grabowska (8) Ałbena Grabowska-Grzyb (8) Elżbieta Cherezińska (8) George R.R. Martin (8) Jane Austen (8) Mariusz Urbanek (8) Monika A. Oleksa (8) Robert Galbraith (8) Abby Jimenez (7) Ada Tulińska (7) Anna Kańtoch (7) Diana Gabaldon (7) Elizabeth Gaskell (7) Elżbieta Rodzeń (7) Jacek Dehnel (7) Małgorzata Gutowska - Adamczyk (7) Jerzy Bralczyk (6) Jürgen Thorwald (6) Katarzyna Kwiatkowska (6) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak (6) Mariusz Szczygieł (6) Richard Paul Evans (6) Beata Majewska (5) Charles Dickens (5) Charlotte Brontë (5) Giovannino Guareschi (5) Katarzyna Archimowicz (5) Kiera Cass (5) Lisa Genova (5) Magdalena Grzebałkowska (5) Wiesław Myśliwski (5) Yrsa Sigurdardóttir (5) Anna Herbich (4) Astrid Lindgren (4) Barbara O`Neal (4) Bianca Iosivoni (4) Cecelia Ahern (4) Corinne Michaels (4) Dorota Gąsiorowska (4) Edward Rutherfurd (4) Elisabet Benavent (4) Ella Maise (4) Evžen Boček (4) Federico Moccia (4) Gabriela Gargaś (4) Igor Sokołowski (4) Magdalena Kordel (4) Marek Rybarczyk (4) Marta Kisiel (4) Mhairi McFarlane (4) Trygve Gulbranssen (4) Adam Kay (3) Agata Sawicka (3) Agnieszka Pajączkowska (3) Agnieszka Wojdowicz (3) Alina Białowąs (3) Andrzej Sapkowski (3) Aneta Jadowska (3) Anna J. Szepielak (3) Anna Kamińska (3) Anna Sakowicz (3) Antonina Kozłowska (3) Barbara Sęk (3) Carlos Ruiz Zafón (3) Charlotte Link (3) Dagmara Leszkowicz-Zaluska (3) Daisy Goodwin (3) Demet Altınyeleklioğlu (3) Denise Grover Swank (3) Dominika Smoleń (3) Elisabeth Herrmann (3) Eliza Orzeszkowa (3) Elizabeth Cooke (3) Elizabeth Haran (3) Francine Rivers (3) Gard Sveen (3) Hanna Cygler (3) Iwona J. Walczak (3) Jean-Jacques Sempé (3) John Boyne (3) Katherine Webb (3) Mag­da­lena Knedler (3) Marcin Wilk (3) Maria Ulatowska (3) Małgorzata Warda (3) Mitch Albom (3) Paullina Simons (3) René Goscinny (3) Richard Phillips Feynman (3) Roma Ligocka (3) Stephenie Meyer (3) Wilkie Collins (3) Adrianna Michalewska (2) Agata Puścikowska (2) Agnieszka Krakowiak-Kondracka (2) Alek Rogoziński (2) Aleksander Dumas(ojciec) (2) Aleksandra Szarłat (2) Aleksandra Zaprutko-Janicka (2) Alexa Lavenda (2) Alice Lugen (2) Amy Hatvany (2) Andrew Morton (2) Andrzej Andrusiewicz (2) Andrzej Markowski (2) Angelika Kuźniak (2) Anna Fincer-Ogonowska (2) Anna Langer (2) Anna Rohóczanka (2) Anna Wolf (2) Anne Brontë (2) Anne Jacobs (2) Anne Tyler (2) Anthony McCarten (2) Beata Pawlikowska (2) Beth Reekles (2) Bill Bryson (2) Bogdan Lach (2) Bogna Ziembicka (2) Bolesław Prus (2) Carrie Elks (2) Cezary Łazarewicz (2) Christina Baker-Kline (2) Clive Staples Lewis (2) Colin Campbell (2) Consilia Maria Lakotta (2) Dan Brown (2) Daniel Silva (2) Danuta Awolusi (2) David Levithan (2) Debbie Macomber (2) Diana Palmer (2) Dinah Jefferies (2) Dominika Buczak (2) Donald Spoto (2) Dorota Terakowska (2) Elena Armas (2) Elżbieta Jodko-Kula (2) Emilia Kiereś (2) Erin Morgenstern (2) Eva García Sáenz de Urturi (2) Ewa Bauer (2) Ewa Stachniak (2) Ewa Winnicka (2) Ewelina Dobosz (2) Ewelina Dyda (2) Gavin Extence (2) Grzegorz Strzelczyk (2) Helen Fielding (2) Henning Mankell (2) Jacek Hugo-Bader (2) Jan Miodek (2) Jaume Cabré (2) Jean des Cars (2) Jerzy Niemczuk (2) Julian Tuwim (2) Justyna Wydra (2) Józef Witko (2) Kamil Janicki (2) Kard. Jorge Mario Bergolio (2) Katarina Mazetti (2) Katarzyna Kołczewska (2) Kristina Sabaliauskaitė (2) Krzysztof Ziemiec (2) Linda Green (2) Lisa Scottoline (2) Louisa May Alcott (2) Magda Gessler (2) Marcin Mastalerz (2) Marcin Prokop (2) Margaret Mitchell (2) Maria Dąbrowska (2) Maria Kruger (2) Małgorzata Hayles (2) Michał Heller (2) Papież Franciszek (2) Rachel Hauck (2) Terry Pratchett (2) Victoria Twead (2) Walter R. Brooks (2) A. Scott Berg (1) Abby Johnson (1) Adam Higginbotham (1) Adam Leszczyński (1) Adam Mickiewicz (1) Adam Szustak OP (1) Adam Węgłowski (1) Adam Zamoyski (1) Adriana Rak (1) Adrianna Trzepiota (1) Agata Jakóbczak (1) Agata Napiórska (1) Agata Passen (1) Agata Polte (1) Agata Pruchniewska (1) Agata Suchocka (1) Agnieszka Dydycz (1) Agnieszka Kaluga (1) Agnieszka Krawczyk (1) Agnieszka Litorowicz-Siegert (1) Agnieszka Markowska (1) Agnieszka Meyer (1) Agnieszka Nabrdalik (1) Agnieszka Olejnik (1) Agnieszka Przybysz (1) Agnieszka Siepielska (1) Agnieszka Wolny-Hamkało (1) Aileen Orr (1) Alberto S. Santos (1) Aleksander Jażwiński (1) Aleksander Makowski (1) Aleksandra Borowiec (1) Aleksandra Julia Kotela (1) Aleksandra Kardaś (1) Aleksandra Klich (1) Aleksandra Skrzypietz (1) Aleksandra Tyl (1) Aleksandra Wójcik (1) Aleksandra Zbroja (1) Alessio Puleo (1) Alex Bellos (1) Alex North (1) Alfredo Relaño (1) Alice Hoffman (1) Allison Pataki (1) Aly Cha (1) Alyson Richman (1) Amor Towles (1) Amy Medling (1) Andrea Wulf (1) Andreas Baumgarten (1) Andrzej Chwalba (1) Andrzej Fedorowicz (1) Andrzej Grembowicz (1) Andrzej Kępiński (1) Andrzej Pilipiuk (1) Andrzej Rzepliński (1) Andrzej Zając (1) Andrzej Zawistowski (1) Andrzej Zoll (1) Andrzej Łapiński (1) André Aciman (1) Andrés Ibáñez (1) Andy Jones (1) Angele Lieby (1) Angie Thomas (1) Anika Stelmasik (1) Ann Brashares (1) Ann Wroe (1) Anna Arno (1) Anna Bailey (1) Anna Bellon (1) Anna Bikont (1) Anna Brzezińska (1) Anna Dan (1) Anna Dembowska (1) Anna Dutkiewicz (1) Anna Dymna (1) Anna Gavalda (1) Anna Janko (1) Anna Jean Mayhew (1) Anna Kaszuba-Dębska (1) Anna Klara Majewska (1) Anna Klejzerowicz (1) Anna Kołodziejska (1) Anna Krystyna Bikont (1) Anna Laura Rucińska (1) Anna Lewicka (1) Anna Mateja (1) Anna Mieszkowska (1) Anna Moczulska (1) Anna Nejman (1) Anna Piwkowska (1) Anna Przedpełska-Trzeciakowska (1) Anna Płowiec (1) Anna Sulińska (1) Anna Szafrańska (1) Anna Szczęsna (1) Anna Todd (1) Anna Tomiak (1) Anna Trojanowska (1) Anna Wolff-Powęska (1) Anna Zamojska (1) Anna Śnieżka (1) Annabel Pitcher (1) Anne B. Ragde (1) Anne O'Brien (1) Anne-France Dautheville (1) Annejet van der Zijl (1) Annette Christie (1) Annette Hess (1) Annie Barrows (1) Annie Proulx (1) Anton Czechow (1) Antoni Słonimski (1) Antonina Żabińska (1) Arael Zurli (1) Arkadiusz Stempin (1) Arkadiusz Szaraniec (1) Arne Lynch (1) Arrowood Brothers (1) Arthur Conan Doyle (1) Artur Rolak (1) Atul Gawande (1) Audrey Carlan (1) Augusta Docher (1) Ava Dellaira (1) Ayaan Hirsi Ali (1) Banana Yoshimoto (1) Barack Obama (1) Barbara Gaweł (1) Barbara Mutch (1) Barbara Seidler (1) Barbara Taylor Bradford (1) Barbara Wachowicz (1) Barry Gifford (1) Bartek Dobroch (1) Bartosz Brożek (1) Beata Biały (1) Beata Kost (1) Becky Wade (1) Bellamy Creek (1) Ben Judah (1) Benjamin Balin (1) Bernadette McDonald (1) Biblioteka Słów (1) Bill Clinton (1) Blaža Popović (1) Boel Westin (1) Bożena Fabiani (1) Bożena Gałczyńska - Szurek (1) Bożena Keff (1) Bratni Zew (1) Brenda Reid (1) Brigitte Hamann (1) Brooke McAlary (1) Bryan Cairns (1) Brygida Grysiak (1) Camilla En (1) Camille Perri (1) Carla Montero (1) Carlo Maria Martini (1) Carmen Santos (1) Carole Matthews (1) Carolyn V. Murray (1) Carrie Snyder (1) Casey McQuiston (1) Cat Patrick (1) Catherine Banner (1) Catherine Isaac (1) Catherine Lowell (1) Catherine Mayer (1) Catherine Whitlock (1) Cecil Scott Forester (1) Cecilia Samartin (1) Celeste Ng (1) Cesarina Vighy (1) Chandra Hoffman (1) Charles Belfoure (1) Charles Bock (1) Charles Frazier (1) Charlotte Browne (1) Charlotte Gordon (1) Charlotte Lucas (1) Cheryl Strayed (1) Chesley McLaren (1) Chris Cander (1) Chris Columbus (1) Chris Fabry (1) Chris Grabenstein (1) Chris Niedenthal (1) Christer Mjåset (1) Christian Jacq (1) Christine Breen (1) Christopher Kelly (1) Christopher W. Gortner (1) Chufo Llorens (1) Claire Guest (1) Claire North (1) Clara Sanchez (1) Claude Quétel (1) Colin O`Brien (1) Colleen Faulkner (1) Colleen McCullough (1) Colson Whitehead (1) Conor Grennan (1) Consolation Duet (1) Corban Addison (1) Craig Storti (1) Cristina Caboni (1) Cristina Morato (1) Cristina Sánchez-Andrade (1) Cyceron (1) Damian K. Markowski (1) Dan Abnett (1) Daniel Defoe (1) Daniela Lamas (1) Danielle Steel (1) Danuta Pytlak (1) Daphne du Maurier (1) Dario Fo (1) Dariusz Janiszewski (1) Darynda Jones (1) David Ebershoff (1) David Hunter (1) David Icke (1) David Mccullough (1) David Mitchell (1) Davis Bunn (1) Dawid Krawczyk (1) Dawid Ratajczak (1) Dawn Barker (1) Debora MacKenzie (1) Deborah Feldman (1) Delia Owens (1) Denis Brian (1) Denis Diderot (1) Denise Hildreth Jones (1) Dennis Lehane (1) Dhonielle Clayton (1) Dianne Freeman (1) Doda Około-Kułak (1) Dodie Smith (1) Dominik Dán (1) Dominik Szczepański (1) Dorota Combrzyńska-Nogala (1) Dorota Golińska (1) Dorota Masłowska (1) Dorota Ponińska (1) Dorota Sumińska (1) Dorota Świątkowska (1) Dorothea Johnson (1) Dorothy Rowe (1) Douglas Adams (1) Douglas Smith (1) Dörthe Binkert (1) E. Lockhart (1) E. O. Chirovici (1) E.T.A. Hoffman (1) Eco Redonum (1) Ed Young (1) Edith Wharton (1) Edward Brooke-Hitching (1) Edward Carey (1) Egon Caesar Conte Corti (1) Eileen Goudge (1) Elena Ferrante (1) Elizabeth Adler (1) Elizabeth Chadwick (1) Elizabeth Craft (1) Elizabeth Kolbert (1) Elizabeth Letts (1) Elizabeth O'Roark (1) Elizabeth O`Roark (1) Elizabeth von Arnim (1) Ellen Alpsten (1) Ellis Peters (1) Elvira Baryakina (1) Elyse Douglas (1) Elżbieta Wichrowska (1) Emil Zola (1) Emilia Sokolik (1) Emilia Szelest (1) Emily Jane Brontë (1) Emma Dmochowska (1) Emma Donoghue (1) Emma Lord (1) Emmanuel Macron (1) Enola Holme (1) Eowyn Ivey (1) Eric Lomax (1) Esther Singer Kreitman (1) Eugen Ruge (1) Eugène Ionesco (1) Eva Weaver (1) Evie Dunmore (1) Ewa Bagłaj (1) Ewa Curie (1) Ewa K. Czaczkowska (1) Ewa Madeyska (1) Ewa Pirce (1) Ewa Popławska (1) Ewa Wolkanowska-Kołodziej (1) Ewa Wróbel (1) Ewa Zdunek (1) Ewa Żarska (1) Ewald Arenz (1) Ewelina Karpacz-Oboładze (1) Fabien Grolleau (1) Fern Britton (1) Fern Michaels (1) Florian Illies (1) Francis Hackett (1) Francis Scott Fitzgerald (1) Francoise Giroud (1) Gabriella Contestabile (1) Gabrielle Zevin (1) Gail Honeyman (1) Gardner Raymond Dozois (1) Garrard Conley (1) Garri Kasparow (1) Gary Susman (1) Gary W. Small (1) Gena Showalter (1) Genevieve von Petzinger (1) George Orwell (1) Georgia Bockoven (1) Gigi Buffon (1) Glenys Carl (1) Grażyna Jeromin-Gałuszka (1) Greg King (1) Gregg Olsen (1) Grzegorz Sokołowski (1) Harper Lee (1) Helen Rappaport (1) Helena Mniszkówna (1) Helga Hoškova-Weissowá (1) Hellmut Andics (1) Henryk Sienkiewicz (1) Holly Peterson (1) Horacio Verbitsky (1) Håkan Nesser (1) Ibn Warraq (1) Ismet Prcić (1) Izabela Jung (1) Izabela Sowa (1) Izabella Frączyk (1) J.J. Renert (1) Jacek Lusiński (1) Jadwiga Czajkowska (1) Jakub Puchalski (1) Jan Paweł II (1) Jan Wróbel (1) Jan Łoziński (1) Janina Fedorowicz (1) Jaroslav Hašek (1) Jaume Collel (1) Jean-Christophe Brisard (1) Jean-Paul Roux (1) Jeannette Kalyta (1) Jennifer Kaufman (1) Jennifer Teege (1) Jennifer Worth (1) Jerzy Sosnowski (1) Jewgienij Wodołazkin (1) Jill Barnett (1) Jill Mansell (1) Joanna Konopińska (1) Joanna Marat (1) Joanna Szczęsna (1) Joanne Harris (1) John Borrell (1) John Carlin (1) John Curran (1) John Green (1) John Grogan (1) John Seeney (1) Jolanta Król (1) Jolanta Kwiatkowska (1) Jon Ronson (1) Jonathan Littell (1) Jordi Pons Salas (1) Joyce Maynard (1) Julia Alvarez (1) Julia Child (1) Julia P. Gelardi (1) Julie Lawson Timmer (1) Julie Orringer (1) Justin Go (1) Justin Peacock (1) Ka Hancock (1) Karen Dionne (1) Karen Karbo (1) Karen Mack (1) Karolina Frankowska (1) Karolina Lanckorońska (1) Kate Lord Brown (1) Kathryn Taylor (1) Keith Lowe (1) Kerstin Ekman (1) Krzysztof Sadło (1) Laila El Omari (1) Laurens van der Post (1) Leah Fleming (1) Lena Najdecka (1) Leslie Carroll (1) Levi Henriksen (1) Lily Koppel (1) Lisa Kleypas (1) Liv Tyler (1) Louise Walters (1) Lucy Ferriss (1) Lucyna Olejniczak (1) Ludwig Winder (1) Ludwik Stomma (1) M.L. Stedman (1) Maciej Karpiński (1) Maciej Stuhr (1) Magdalena Kulus (1) Magdalena Tulli (1) Maja Łozińska (1) Mandy Hale (1) Marc Llewellyn (1) Marcin Górka (1) Marcin Zaremba (1) Marek Aureliusz (1) Marek Grechuta (1) Marek Ławrynowicz (1) Margaret Dilloway (1) Maria Krüger (1) Maria Sveland (1) Marilyn Brant (1) Marina Stepnova (1) Mariola Pryzwan (1) Marion Zimmer Bradley (1) Mariusz Wilka (1) Mariusz Ziomecki (1) Martha Grimes (1) Martin Sixsmith (1) Matthew Quick (1) Małgorzata Halber (1) Małgorzata Maj (1) Małgorzata Szejnert (1) Małgorzata Tusk (1) Małgorzata Łukowiak (1) Melchior Wańkowicz (1) Melissa Hill (1) Meredith Goldstein (1) Mieczysław Mokrzycki (1) Mike Carson (1) Mira Suchodolska (1) Miriam Karmel (1) Nadine Gordimer (1) Natasha Walker (1) Ned Vizzini (1) Olle Lönnaeus (1) Patrick Ness (1) Patrick Pesnot (1) Paul Arden (1) Penny Jordan (1) Peter Heller (1) Peter Kreeft (1) Platon (1) Pola Kinski (1) Priscille Sibley (1) Rebecca Johns (1) Robert J. Woźniak (1) Ryszard Legutko (1) Sally Bedell Smith (1) Sam Pivnik (1) Samantha Hayes (1) Samantha van Leer (1) Sarita Mandanna (1) Seré Prince Halverson (1) Shelley Emling (1) Stanisław Zakościelny (1) Stephanie Evanovich (1) Sue Eckstein (1) Sue Woolmans (1) Sylwia Chutnik (1) Szymon Sokolik (1) Tullio Avoledo (1) Zośka Papużanka (1) dr Stefanie Green (1) ks. Jan Twardowski (1) Éric-Emmanuel Schmitt (1) Łukasz Maciejewski (1) Łukasz Orbitowski (1)

Pogoda w mojej okolicy