Oceniałam jakąś książkę na good reads i zwróciłam uwagę, że w zakładce teraz czytam mam sporo rozgrzebanych książek, już nie tyle chodzi o książki, które chomikuję i planuję przeczytać, to przecież sporo książek fizycznie zaczęłam, leżą w promieniu maksymalnie pół metra od łóżka, a ja czekam, sama nie wiem na co. Od dwóch lat mam dalej zaczętą ksiażkę na którą ongi bardzo chorowałam, czyli wywiad rzekę Jerzego Bralczyka i Lucyny Kirwil Pokochawszy. O miłości w języku jako że leżała najbliżej łóżka(chociaż bardzo nisko, pod dziesiątką książek), stwierdziłam, że koniec tego gnicia. Przeczytam. I tak się stało.
