Oto przedostatni trup z półki. Gdy rok temu, kiełkował mi w głowie ten pomysł, obawiałam się, mojego słomianego zapału. Bałam się, że braknie mi czasu, że zapomnę. Cieszę się, że prawie wytrwałam. Tym razem, na tapet wzięłam książkę, którą kupiłam przy okazji Nike 2020. Zbierałam się do pracy, w telewizji omawiano książki nominowane do tej nagrody. Oj, 2020 był owocny jeśli chodzi o zakupy, ten darmowy smart. Książka przyszła, pogłaskałam okładkę i skazałam na zapomnienie(btw, korzystając ze świąt zamówiłam trylion książek z Krytyki Politycznej – czy się nie pospieszyłam?
