Walter Wangerin to amerykański pisarz i pedagog. Literackie i teologiczne wykształcenie wykorzystuje pisząc powieści religijne oraz książki dla dzieci.W swojej twórczości daje wskazówki teologiczne na temat małżeństwa, medytacji, rodzicielstwa, żałoby. Tematy i wartości czerpie z Biblii.
Pochłonąłem Wangerina ze wzruszeniem. Postacie biblijne, przyobleczone w ciało, ożywają. To księga Boga i księga człowieka. Uzmysławia nam, że nic się nie zmieniło od tysięcy lat. Jesteśmy tacy sami jak za czasów Abrahama, Mojżesza, Dawida, apostołów. Choć nie pędzimy swoich stad jak dawni nomadzi, dalej brniemy przez pustynię w poszukiwaniu Ziemi Obiecanej. Ta sama w nas miłość, sprzeczności, głód i niepokój serca. Błądzimy i poszukujemy. Uciekamy przed głosem Boga, by na koniec stwierdzić, że i tak wszystko - nawet nasze upadki - prowadzą do Niego.Obraz Wangerina to doskonała brama do Biblii dla młodego człowieka.Niezrozumiałe niekiedy historie sprzed wieków, stają się dla niego wspaniałą powieścią z wartką akcją i przekonującymi portretami psychologicznymi bohaterów.Dopełniające tę wizję ilustracje są jak witraże. To lektura na całe życie.O. Jan Góra, dominikanin
Lista
BBC z najważniejszymi książkami, które każdy powinien przeczytać, zawiera(i to
na wysokim miejscu) Biblię. Mogę się
mylić, ale w Polsce, niezależnie od wyznania, niewiele jest osób, które
przeczytało święto księgę, najważniejszych monoteistycznych religii świata, w
całości. Osobiście i w całości przeczytałam tylko kilka ksiąg i to tych
najbardziej oklepanych. Walor literacki Biblii jest bezdyskusyjny, mówi się że
to Księga Ksiąg, ale miejscami,
narracja po prostu jest tak trudna, że podziwiam osoby, które dały radę, ze
zrozumieniem przeczytać wszystko. Gdy byłam dzieckiem, moi Rodzice kupili mi
kasety z wytwórni Hanna Barbera z Historiami biblijnymi, była tam opowieść o
Stworzeniu świata, Arką Noego, Mojżeszem, Jerychem, uwielbiałam te filmy.
Dlatego gdy zobaczyłam książkę Zysku Najpiękniejsze
historie biblijne, bardzo się ucieszyłam. Sama nie wiem czego się
spodziewałam, jestem zbyt zachwycona ogromnym tomiskiem które dostałam i które
przez ostatnie tygodnie czytałam sobie do poduszki, lub w promieniach
zachodzącego słońca na ogrodzie. Żałuję, że tak długo zwlekałam z napisaniem
tego tekstu, bo ta książka byłaby strzałem w dziesiątkę, jako prezent na
komunię.
